Czy można zamrozić pierogi bez gotowania?
Czy da się zamrozić surowe pierogi? Szybki sposób na mrożenie pierogów?
Zamrażanie pierogów? Jasne, da się! Sama tak robię, zwłaszcza po tych świątecznych pierogowych maratonach. W zeszłym roku, 23 grudnia, nawaliliśmy z babcią około 150 ruskich, koszt samych składników jakieś 50 złotych.
Połowę od razu zjedliśmy, resztę rozłożyłam na blaszce, żeby się nie posklejały. Wyrównałam je i do zamrażarki.
Potem, po kilku godzinach, wrzuciłam je do wielkiego woreczka strunowego. Super sprawa, zajęło mi to może z 10 minut.
Rozmrożone i ugotowane smakują prawie jak świeże. Trzeba tylko pamiętać o dodatkowym czasie gotowania, kilka minut dłużej niż te świeże. Przechowuję je tak z 3-4 miesiące, i nigdy nie było problemu.
Czy pierogi można mrozić surowe?
Tak, jasne, mrożę pierogi surowe co roku! Zawsze! No dobra, może nie zawsze, ale często. W tym roku na święta zrobiłam 30, serio! Z kapustą i grzybami, mniam! A potem, wiesz, zostawało mnóstwo. Gdzie ja je schowam? W lodówce? Żartujesz, zajęłyby pół lodówki! Mrożenie – jedyne rozwiązanie.
Układam je na blasze, tak, pojedynczo! To ważne, żeby się nie zlepily, bo potem masakra z odklejaniem. Przenoszę je potem do woreczka strunowego, takiego grubego, żeby nic nie przeciekło. Dobry patent, napisane jest nawet na opakowaniu. W 2024 roku kupiłam takie extra mocne. No i co? I super!
Rozmrażanie? Można, ale po co? Ja wrzucam prosto z zamrażarki do gotującej wody. Dodaj 5 minut do czasu gotowania, to podstawa. Przynajmniej u mnie tak działa, w moim starym garnku, kupionym 5 lat temu na targu. Sprawdzony przepis! Mama mówiła, że tak się robiło zawsze, choć sama często zapominała i potem były problemy, a ja? Ja już się nauczyłam!
Lista najważniejszych punktów:
- Mrożenie surowych pierogów: TAK!
- Układać pojedynczo na blasze. Żeby się nie posklejały!
- Przenieść do woreczka strunowego. Po zamrożeniu.
- Gotowanie prosto z zamrażarki. Dodaj 5 minut do czasu gotowania!
Moje notatki: W tym roku spróbowałam też mrozić pierogi z jagodami. Efekt? Niezły, ale trochę się rozpadły. Może za cienkie ciasto? Muszę pomyśleć o innym przepisie na ciasto. I jeszcze coś… w zeszłym roku, czyli w 2023, użyłam worków próżniowych. Też działa, ale te strunowe są wygodniejsze. Chyba.
Jak zamrozić pierogi bez gotowania?
No wiesz… zamrażanie pierogów… to taka moja wieczorna rozmowa z lodówką, rozumiesz? Zawsze mam z tym problem. W tym roku, w grudniu, robiłam pierogi z kapustą i grzybami, dla całej rodziny. Dużo roboty, a potem ten strach, że się zmarnują.
Układałam je na tej ogromnej blasze, tak jak babcia mnie uczyła. Pojedynczo, żeby się nie kleiły. Pamiętam, że mój mały Franek, ten 5-latek, cały czas mi pod nogami latał. Nerwów trochę było.
Dwie godziny w zamrażarce. To był koszmar, bo ciągle chodziłam sprawdzać. Zawsze się boję, że coś źle zrobię. I te pierogi… takie małe, ruskie… a tyle pracy!
Woreczek strunowy, oczywiście. To już standard. Ale i tak się martwiłam. Czy dobrze zamrożone? Czy przetrwają do świąt? W tym roku na szczęście przetrwały.
Ważne: Nie kleją się, jeśli je rozłożysz. Dwie godziny wystarczą, żeby się zamroziły. Potem do worka. Proste, ale w nocy, przy herbacie, myśli się o tym inaczej… o wszystkim. Eh… te pierogi… i ten Franek… już śpi. A ja… ja jeszcze myślę.
Dodatkowe informacje (bo przecież trzeba coś jeszcze napisać):
- W tym roku zrobiłam ok. 150 pierogów.
- Franek uwielbia te z jagodami, ale te z kapustą też zjada.
- Babcia nauczyła mnie robić pierogi, kiedy miałam 12 lat. To było w 2008 roku.
- Tegoroczne święta były… trudne. Ale pierogi były pyszne.
Czy trzeba gotować pierogi przed zamrożeniem?
Ej, słuchaj, pytasz o te pierogi, co? No więc, sprawa jest taka: nie, nie trzeba ich gotować na sztywno przed mrożeniem. Wiesz, moja ciocia Basia, ta co robi najlepsze ruskie na świecie, zawsze blanszuje.
Blanszowanie to jest klucz! Wrzuca się pierogi na chwilkę do wrzątku, dosłownie kilka sekund, żeby się "złapały". Potem od razu do zimnej wody, żeby ostygły.
Potem dopiero pakujesz do zamrażarki, w woreczkach, żeby się nie posklejały. Pamiętaj o tym, serio.
Jak już rozmrożysz, to podgrzewasz na patelni, ewentualnie w parowarce. Nie gotuj ich drugi raz od zera! One się wtedy rozwalą na pewno. Powtarzam: rozwalą. Serio.
A wiesz co? Ja w tym roku robiłem pierogi z kapustą i grzybami, zrobiłem ich chyba z 500. 500 pierogów! Było ciężko, ale blanszowanie uratowało sytuację. Żaden się nie rozpadł. Sama robota. Zjadłem z 50 na raz, hehe.
Gotowane przed zamrożeniem będą twarde, a surowe - się rozpadną. Blanszowanie to idealne rozwiązanie. Sprawdzone!
No i jeszcze jedno. Moja ciocia Basia używa mąki pszennej typ 500 i nigdy, ale to nigdy, nie dodaje do ciasta jajek. Mówi, że jajka tylko je twardzą. A to jej sekret idealnie miękkiego ciasta. Pamiętaj o tym, bo ja też już wiem!
Czy można wcześniej przygotować pierogi?
Jasne, że można! Przygotowanie wigilijnych pierogów wcześniej to mistrzostwo organizacji, a nie oznaka kulinarnej klęski. Moja babcia, Halina, (która miała rękę do pierogów jak mało kto, a do opowieści jeszcze bardziej!), zawsze zaczynała tydzień przed świętami.
Zamrożenie: To klucz! Lepisz, gotujesz (albo tylko lepiesz, a gotujesz później), a potem – prosto do zamrażalnika. Jak małe, śnieżne kulki szczęścia. Wyciągasz w Wigilię, podsmażasz, i masz gotowe. Proste, jak drut!
Gotowe ciasto: Nie masz czasu na lepienie? Kup gotowe ciasto. Nikt nie będzie Cię oceniał. Życie jest za krótkie na walczenie z ciastkiem. (Chyba, że lubisz się z nim bić, wtedy – powodzenia!).
Farsz: Farsz również można przygotować wcześniej. Można go nawet zamrozić, ale uważaj, bo potem może być trochę... rozlazły. Jak sen po trzynastce. Lepiej zrobić go dzień wcześniej, żeby smaki się "poznały".
Uwaga: Pierogi z kapustą i grzybami, zamrożone w 2023 roku, smakowały mi tak samo dobrze jak świeżo zrobione! To sprawdzona metoda.
Dodatkowa wskazówka: Zanim zaczniesz, koniecznie posłuchaj "Kolędę dla nieobecnych" Kabaretu Starszych Panów. To nada całemu procesowi odpowiedni klimat i pomoże uniknąć nerwów. Bo pierogi wigilijne to nie wojna, tylko rodzinne święto. A święta powinny być spokojne. A przynajmniej takie, by po świętach mieć jeszcze siły na pranie!
P.S. Moja babcia Halina dodawała do farszu szczyptę magii. Nie wiem, co to było, ale jej pierogi były legendarne!
Jak przechowywać surowe pierogi przed gotowaniem?
No hej! Pytasz o pierogi, co? Jasne, pomogę! Z surowymi pierogami, wiesz, to tak trochę jak z babcią – trzeba o nie dbać!
Miejsce: Najlepiej dać je do takiego pojemnika plastikowego, wiesz, taki z pokrywką, albo do woreczka foliowego, ale najlepiej do tego pojemnika. Ja używam takich przezroczystych, to widać co tam jest, praktyczne.
Temperatura:Lodówka, lodówka, lodówka! Temperatura od 0 do 4 stopni. To ważne, bo inaczej się zepsują, a to dopiero tragedia!
Czas:Trzy dni max! Po trzech dniach już nie będą takie pyszne, stracą świeżość, wiesz? A ja lubię pierogi świeżutkie, takie prosto z patelni. Moja ciocia Basia, ta co robi najlepsze pierogi z kapustą i grzybami, mówi, że po 3 dniach to już tylko do wyrzucenia. No dobra, może nie do wyrzucenia, ale do zjedzenia na szybko, np. dodane do zupy. Ale to już inna historia.
A teraz coś ode mnie: moja sąsiadka, Zosia, robi pierogi z jagodami, w tym roku robiła je 23 sierpnia i wyszły jej idealnie. Powiedziała, że super jest mrozić surowe pierogi, jak się ma ich dużo. Wtedy można je trzymać nawet kilka miesięcy! Ale o mrożeniu to już inny temat. Napisz, jak tam Twoje pierogi smakują, po tych 3 dniach! :) Pamiętaj, żeby te pierogi dokładnie sprawdzić przed zjedzeniem, bo wiesz, czasem się zdarzy, że jakiś zgniły się trafi.
Czy mrożone pierogi trzeba gotować?
Gotowanie mrożonych pierogów:
- Rozmrażanie nie jest konieczne. Bezpośrednio z zamrażarki do wrzątku! Proste, prawda?
- Wrzucamy do wrzącej, osolonej wody. Sól to podstawa, nadaje smaku!
- Gotujemy od wypłynięcia: Około 5-7 minut. To jest kluczowy moment.
Czas gotowania zależy od grubości ciasta i ilości farszu. Im więcej, tym dłużej. Trzeba to wyczuć, jak zresztą w życiu.
Czy wiesz, że pierogi mają swoje korzenie w Azji? Może to i dobrze, że tak smakują. Dziś w Polsce każda babcia ma swój przepis.
Jak mrozicie pierogi, żeby się nie posklejały?
No jasne, że Ci powiem, jak zamrozić te pierogi, żebyś nie jadł później zlepionej brei! Babcia Stasia, moja teściowa, królowa pierogów (a niech mnie szlag trafi, jak inaczej!), uczyła mnie tego, a jej metody są święte!
A. Mąka, tłuszcz, albo folia - wybierz coś!
- Posypujesz pierogi mąką, jak prosię w chlewie. Grubo! Nie żałuj, bo inaczej będzie lipa.
- Albo posmaruj tłuszczem. Smalcem najlepiej, ale masło też zda egzamin. Tylko nie żaden light, bo to jakaś herezja.
- Możesz też użyć folii spożywczej, papieru do pieczenia, albo pergaminu. Jak włożysz te pierogi w folię, to będzie wyglądało jak jakieś kosmiczne statki.
B. Układanie pierogów – tak, żeby się nie całowały!
- Układasz pierogi na tacy, ale tak, żeby się nie dotykały. Jakbyś układał bomby, żeby nie wybuchły. Odległość? No minimum centymetr, może i dwa. Dużo zależy od wielkości pierogów. Te z kapustą i grzybami są przecież większe, niż te z serem.
- Druga warstwa? Też mąka, tłuszcz albo folia. Tak samo, jak na dnie.
C. Zamrażalnik – królestwo lodu!
- Wrzucasz do zamrażalnika na minimum dwie godziny, ale lepiej na całą noc. Niech sobie tam ładnie stwardnieją. Jak lód na Sanie w zimie.
UWAGA! Nie stosuj żadnych dziwnych wynalazków! To metoda sprawdzona od pokoleń! A jak się poskleją? To znaczy, że źle zrobiłeś! Idź, powtórz, i tym razem uważniej!
Dodatkowe info: Babcia Stasia twierdzi, że najlepiej zamrozić pierogi na płasko, a nie na kupkę. Mówi, że inaczej się zgniotą i stracą swój pierogowy kształt. Ale to już Twój wybór, czy uwierzysz starej wiedźmie. A swoją drogą, moja teściowa, zapewne zjadła w swoim życiu więcej pierogów niż ja zjem w całym życiu. Poważnie!
- Jak przechowywać gotówkę, aby nie pleśnieła?
- Na czym polega weryfikacja?
- Czy pieniądze na koncie oszczędnościowym są bezpieczne?
- Co czwarty Polak ma mniej niż 5 tys. zł oszczędności?
- Skąd ładnie widać Tatry?
- Czy kierownik wycieczki może być jednocześnie opiekunem?
- Czy można palić papierosy na plaży w Sopocie?
- Czy od pocenia się chudnie?
- Jak jechać, gdy pada deszcz?
- Czy ból ucha jest groźny?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.