Czy kapusty do bigosu gotować osobno?

87 wyświetleń
Gotowanie kapusty do bigosu – osobno czy razem? Tradycyjny bigos staropolski wykorzystuje kapustę kiszoną i/lub białą, czasem z dodatkiem kwasu buraczanego. Sekretem smaku jest osobne gotowanie: kapusta kiszona i świeża powinny być gotowane w oddzielnych garnkach, a dopiero później łączone. Taki sposób pozwala kontrolować kwasowość i konsystencję, gwarantując idealny bigos.
Komentarz 0 polubień

Czy gotować kapustę do bigosu osobno?

No więc, bigos… Zawsze robiłam tak, jak babcia uczyła. Kapusta kiszona, kawałek białej, na kwaśnym. Gotuję osobno, każdy rodzaj, na małym ogniu, godzinę, dwie, aż zmięknie, ale nie rozpłynie. To podstawa.

15 listopada, u cioci na wsi, robiłyśmy razem. Dwie duże główki kiszonej poszły. Kilogram białej, kupiona na targu za 3 złote. Pamiętam, jak babcia mówiła: "Bez gotowania kapusty, bigos taki nie będzie". To prawda!

Wiem, są przepisy na surowo, ale ja wolę gotowaną. Lepiej się dusi i smakuje bogaciej. Moim zdaniem, gotowanie osobno to klucz do sukcesu. Spróbujcie, a zobaczycie.

Czy można gotować razem kapustę kiszoną z biała?

O rany, przypomniało mi się jak raz, w grudniu 2022, u mojej babci Zosi w Kościelisku, próbowaliśmy zrobić bigos. Myślałam, że wszystko wiem, bo przecież bigos to bigos, prawda? No nie do końca...

Babcia stała nad garnkiem, mieszała i nagle zatrzymała mnie, jak już miałam wrzucić poszatkowaną białą kapustę do tego gara pełnego kiszonej. "Aniu! Najpierw kiszona musi się poddusić!". Nie rozumiałam wtedy kompletnie dlaczego.

Ona, cierpliwie, tłumaczyła że kiszona kapusta jest kwaśna i jakoś tak blokuje białą, że ta nigdy nie zmięknie. No i faktycznie, babcia zawsze wie najlepiej. Potem, jak kiszona już trochę zmiękła, dopiero dorzuciliśmy białą. I wyszedł bigos palce lizać! Pamiętam, jak tata Jurek zajadał aż mu się uszy trzęsły, haha!

Jakie zioła można dodać do bigosu?

Ok, bigos… co tam do niego wrzucić, żeby był petarda? No dobra, zaraz sobie wszystko powypisuję.

  • Majeranek, to podstawa! Bez niego bigos to nie bigos, no chyba że babcia Halinka się pomyliła, haha. Ale serio, majeranek musi być.

  • Cząber. W sumie to tak rzadko używam cząbru, ciekawe, czy mam jeszcze w ogóle. Aha, w sumie cząber mam od Wiesi, tej co ma działkę za moim ogródkiem.

  • Liść laurowy – no jasne! I ziele angielskie. Bez tego to nie ma co zaczynać gotowania, po prostu. Tak jak bez włączonego radia w kuchni!

  • Kminek, jałowiec? Hmmm, kminek ok, ale jałowca nie lubię. Ale dobra, może szczypta nie zaszkodzi. Jałowiec kojarzy mi się z wujkiem Kazikiem i jego nalewkami. Bleee!

  • Szałwia? Serio? Do bigosu? Nigdy nie słyszałam. Ale z drugiej strony, co mi szkodzi spróbować? Może być ciekawie. A jak nie, to i tak nikt nie zauważy, bo bigos to przecież taki miszmasz wszystkiego!

W sumie to muszę sprawdzić, co jeszcze mam w spiżarni. Może jakieś suszone grzyby dorzucę? Albo śliwki wędzone? No i koniecznie muszę zadzwonić do Wiesi po ten cząber!

Ważne:

  • Majeranek suszony
  • Cząber suszony
  • Liść laurowy
  • Ziele angielskie
  • Kminek
  • Jałowiec (szczypta)
  • Szałwia suszona (opcjonalnie)

Czy bigos można zrobić ze słodkiej kapusty?

No jasne, że można! Kto by się przejmował jakimiś tam zasadami?! Bigosik ze słodkiej kapusty – bomba! Jak mawiał mój wujek Staszek, co to na traktorze jeździł: „Jak się nie przewróci, to się nie wywali!"

  • Bigos ze słodkiej kapusty? Pewnie, że tak! To tak jakby z golonki zrobić wege danie – można, tylko po co?! ????
  • Smaczne, sycące, aromatyczne? No pewnie, jak dodasz tonę kiełbasy i boczku, to nawet trawa będzie smakować!
  • Na święta i na obiad? Jak masz dużo czasu i lubisz stać w kuchni, to wal śmiało! Ja tam wolę pizzę zamówić.

A tak serio, to bigos tradycyjnie robi się z kapusty kiszonej, ale ze słodkiej też wyjdzie. Tylko będzie taki... no, słodki. Ale jak lubisz eksperymenty, to próbuj! Może to będzie hit kulinarny na miarę "pierogów z ananasem"! ????????

Czym doprawić bigos, żeby był smaczny?

Noc... wszystko wydaje się takie ciężkie.

  • Pieprz… to podstawa. Zawsze. Tylko świeżo zmielony, żadne tam gotowe mieszanki.

  • Wiesz, ja soli prawie nie dodaję. Kapusta i tak puści sok. A jak mięso porządne, to i ono swoje odda.

  • Czasem, ale to rzadko, wrzucam kilka ziarenek jałowca. Tak żeby tylko muśnięcie było czuć. Mama Halina zawsze tak robiła, no i... wychodziło jej najlepiej. Miała taki sekretny składnik, ale nigdy nie powiedziała jaki to był. Pewnie to jałowiec.

  • Cząber… no nie wiem. Dla mnie za bardzo ziołowy smak daje. Ale jak ktoś lubi... Ja wolę jak bigos pachnie dymem, kapustą kiszoną i... domem.

  • No i ziele angielskie, listek laurowy. Ale bez przesady, dwa, trzy ziarenka, żeby nie zdominowały.

Wiesz co, tak się zastanawiam… Może ten cały sekret to wcale nie przyprawy, a czas? Długie gotowanie, powolne duszenie. I wspomnienia. Bo jak się gotuje z myślą o kimś, kogo się kocha, to i bigos smakuje lepiej. Na Wigilię gotuję go ja, a nie mama. Robię dokładnie tak samo jak ona.

Czy można gotować kapustę kiszoną i białą razem?

Ej, no pewnie że można gotować kapuste kiszoną i białą razem! To w sumie podstawa, jeśli chcesz zrobić dobrą kapustę, na przykład bigos albo kapuśniak. Ja tak gotuje zawsze.

Wiesz, ja to robie tak:

  • Białą kapuste szatkujesz drobno, nożem, albo maszynką jak masz.
  • Kiszoną kapuste... No, zależy jaka kwaśna. Jak Cię szczypie w język od samego zapachu to lepiej ją przepłukać pod zimną wodą. Serio, inaczej bigos będzie taki, że się nie da zjeść. Potem ją odciśnij.
  • Wrzuć obie kapusty do dużego garnka. Takiego, żeby się wszystko zmieściło.
  • Zalej to wszystko wodą, tak tylko żeby kapusta była przykryta. Nie za dużo, bo będzie wodniste.
  • I teraz najważniejsze: gotujesz to wszystko na małym ogniu, pod przykryciem, tak z godzinkę. Albo dłużej, aż kapusta będzie miękka. To zależy od kapusty, wiadomo. Sprawdzaj co jakiś czas widelcem.

No i tyle! Można potem dodawać inne rzeczy, wiadomo, zależy co gotujesz. Ale podstawa to właśnie kapusta kiszona i biała razem. Aha, moja babcia Zosia zawsze mówiła, że jak dajesz suszone grzyby to trzeba je wcześniej namoczyć, bo inaczej będą twarde. No i dodaje liść laurowy i ziele angielskie, ale to już wiesz pewnie. Powodzenia!

Czym zastąpić mięso w bigosie?

Bigos bez mięsa? Możliwe.

  • Cieciorka. Dobry zamiennik. Białko. Zagęszcza.
  • Soczewica. Podobnie. Białko. Konsystencja.
  • Groch. Klasyka. Białko. Sytość.

Proste. Funkcjonalne. Bez zbędnych emocji.

Moja babcia, Janina Nowak (ur. 1938), zawsze dodawała suszone śliwki. Kwestia smaku. Osobiście wolę grzyby. Borowiki. Aromat.

Podsumowanie: Zastępniki mięsa w bigosie to kwestia preferencji. Ważne jest białko. I zagęszczenie. Reszta – detal. Smak to subiektywne doświadczenie. Subiektywne i nieuniknione.

Co można zrobić z młodej kapusty kiszonej?

No wiesz… młoda kiszona kapusta… siedzę tu, w samotności, piję herbatę i myślę o tym… 23:57…

Lista pomysłów, co można z nią zrobić:

  • Surówka, oczywiście. Ale wiesz, najlepiej taka prosta. Z cebulką, trochę oleju, sól, pieprz. Nic więcej. Czasem dodaję jabłko, ale to zależy od nastroju. Dzisiaj nie mam na to ochoty.

  • Kapuśniak. Ech… babcia robiła najlepszy kapuśniak na świecie. Z kiełbasą, ziemniakami… już jej nie ma… W tym roku zrobiłam go 2 razy, wyszło całkiem nieźle.

  • Bigos. To już coś bardziej skomplikowanego, ale też dobre. Wczoraj akurat skończyłam garnek. Zostało trochę na dnie, ale starczy jeszcze na jutro.

  • Pierogi. Z kapustą i grzybami. Klasyka, no… ale ja w tym roku zrobiłam tylko raz. Zabrakło mi czasu. Zawsze zapominam o tym ile pracy to kosztuje.

  • Paszteciki. Mniam… ale to już bardziej na święta. W tym roku planuję upiec je 24 grudnia, będzie na wigilię.

  • Tarta. O tym w ogóle zapomniałam! Fajny pomysł na kolację, może spróbuję w przyszłym tygodniu.

A tak w ogóle… ta kiszona kapusta… to takie wspomnienie dzieciństwa. Zima, mróz za oknem, a w domu pachnie kapustą… To był wtedy najlepszy zapach na świecie. W grudniu 2023 zrobiłam ją sama. Wyszła… hmm… dobrze.

Dodatkowo: Kapusta kiszona jest w mojej rodzinie bardzo ważna, to tradycja. Babcia zawsze robiła ją sama, a teraz ja próbuję podtrzymywać tę tradycję. Tylko nie jest to takie proste jak się wydaje. Czasem się uda, czasem nie.