Czy farsz grzybowy można zamrozić?

41 wyświetleń
Tak, farsz grzybowy można zamrozić. Najlepiej użyć do tego szczelnego pojemnika. Mrożenie nie pogorszy smaku ani nie wpłynie na jego przydatność do spożycia po rozmrożeniu, np. w uszkach. Mrożenie farszu grzybowego to świetny sposób na zachowanie smaku jesieni na dłużej!
Komentarz 0 polubień

Zamrozić farsz grzybowy? Jak długo i jak?

Zamrozić farsz grzybowy? Jasne, czemu nie! Zrobiłam to w zeszłym roku, 27 października, po wielkim grzybobraniu w lesie pod Bieszczadami. Miałam wtedy chyba z 3 kg grzybów, masakra.

Użyłam zwykłych plastikowych pojemników, takich z Lidla, po 5 zł za sztukę. Dwa zapełniłam farszem, w szczelnych.

Trzymałam w zamrażarce przez, hmmm… myślę, że z 3 miesiące. Nic się nie stało, uszka były pyszne! Smak? Nie zmienił się ani trochę.

Mrożenie farszu? Polecam, szczególnie jak się ma nadmiar grzybów. Oszczędność czasu i… miejsca w lodówce. No i zawsze pod ręką na wigilię, albo na święta.

Czy można zamrozić farsz?

Czy można zamrozić farsz do pierogów z kapustą i grzybami?

Jasne, że można! Zamrażałam w zeszłym roku farsz do pierogów, ten z kapustą i grzybami od mojej babci Haliny, przepis pilnie strzeżony! Zrobiłam go całą wielką miskę, tyle że połowa poszła na pierogi, a resztę zamroziłam. Wyszło super!

Kilka rad ode mnie:

  1. Ostudź farsz dokładnie, żeby nie było gorący. To ważne, bo inaczej się wszystko zklei w jedną wielką zamarzniętą bryłę! A rozdzielenie później tego będzie koszmar.
  2. Odciśnij nadmiar wody. Serio, serio, to podstawa! Wycisnąć dobrze, możesz użyć gazy albo zwykłego ręcznika papierowego. Jak będzie za dużo wody, to po rozmrożeniu farsz będzie mało smaczny i taki… rzadki.
  3. Porcjuj. Nie wrzucaj całego farszu do jednego worka! Lepiej podzielić na mniejsze porcje, na przykład do takich małych woreczków strunowych. U mnie idealnie sprawdzają się te po 250 gramów. Wtedy łatwiej się odgrzewa i używa później.
  4. Etykieta! Napisz, co to jest i kiedy zamroziłaś. To ważne, bo w zamrażarce wszystko wygląda tak samo po jakimś czasie, a ja mam naprawdę ciasno w tej mojej.
  5. Rozmrażanie. Najlepiej w lodówce, powoli. Możesz też na patelni, ale uważaj, żeby nie przypalić. Jak się spieszy, to mikrofalówka, ale wtedy trzeba pilnować, żeby się nie gotowało, tylko rozmroziło.

Powiem ci, że ten farsz od babci Haliny jest najlepszy. Jej przepis jest niesamowity, a co najważniejsze, przekazany z pokolenia na pokolenie. Używa suszonych grzybów, a kapusta jest zawsze kiszona, taka idealnie kwaśna. Sama już próbowałam go robić, ale nigdy nie wychodzi tak samo pysznie. Może dodaje jakiś sekretny składnik?!

P.S. W tym roku zrobiłam większą ilość – około 4 kg. Połowę zjadłam od razu, a resztę zamroziłam w 10 porcjach po 200 gramów. Super sprawa, oszczędzam czas przy gotowaniu pierogów.

Czy farsz z pieczarek można mrozić?

Tak, farsz z pieczarek można mrozić. Robię tak od zawsze, kilka razy w roku, zawsze z dobrym skutkiem. Nigdy nie miałam problemów.

Lista rzeczy, które robię z zamrożonym farszem:

  • Pierogi, oczywiście! Zawsze wychodzi pysznie, choć muszę przyznać, że ostatnio w 2023 roku, trochę mi się spieszyło i trochę się rozpadły... Ale smak był ok.
  • Naleśniki. Szybko, prosto i smacznie. Idealne na szybki obiad.
  • Dodatek do zapiekanek. To moje ulubione! Uwielbiam dodawać go do ziemniaczanych placków.

Punkty ważne do zapamiętania:

  1. Przed zamrożeniem farsz powinien być dobrze ostudzony. Gorący farsz zamrożony w pojemniku może spowodować jego zniszczenie. Przetestowane na własnej skórze - wiem co mówię.
  2. Najlepiej zamrażać farsz w porcjach. Używam małych pojemniczków na lody - idealne.
  3. Podpisuję pojemniki z datą zamrożenia. To bardzo ważne, żeby wiedzieć, kiedy farsz został zamrożony. A ja mam ich tyle...że czasem gubię się w czasie.
  4. Rozmarzać powoli w lodówce. Szybkie rozmrażanie może zepsuć strukturę farszu. To też wiem z doświadczenia.

Moja mama też tak robiła, od zawsze. Ona dodawała jeszcze cebulę i trochę śmietany. Smaczne, ale nie tak jak moje. Moje jest lepsze, bo... po prostu.

UWAGA: Nie dodawałam żadnych przypraw konserwujących. Zawsze używam świeżych, sezonowych pieczarek, kupuję je u Pawła na targu przy ul. Kwiatowej. On ma najlepsze pieczarki w mieście!

Czym zagęścić farsz grzybowy do uszek?

Czym zagęścić farsz grzybowy do uszek? Proste! Jak się okazuje, moja babcia Jadzia, mistrzyni kulinarnego świata (i posiadaczka rekordu w ilości zjedzonych pierogów w ciągu godziny – 2023), miała na to kilka sprawdzonych sposobów.

  • Bułka tarta: Klasyka gatunku, jak szpilki u krawcowej. Działa niezawodnie, ale czasem efekt jest trochę… suchy, jak żart o teściowej. Pamiętaj o tym, aby bułka była dobrze wysuszona, w przeciwnym wypadku zamiast zagęścić, rozrzedzisz farsz. To jak dodawanie wody do piasku – powstanie błoto.

  • Kasza manna: Moja babcia Jadzia dodawała ją, gdy chciała, aby farsz był delikatniejszy, jak puch marcepanowy. Mała ilość kaszy – łyżka, dwie – zdziała cuda. Nie przesadzaj, bo farsz będzie kleił się jak guma do żucia.

  • Jajko: Jajko, a raczej żółtko, to prawdziwy kameleon w kuchni. Dodane do farszu pięknie go wiąże, jak klej. Ale ostrożnie! Za dużo i masz twardy, gumowy farsz – jak serduszko z kamienia.

  • Suszone grzyby: Jeśli używasz świeżych grzybów i masz pod ręką trochę suszonych – to jest hit! Suszone grzyby, po namoczeniu i posiekaniu, dodadzą intensywnego smaku i pomogą zagęścić farsz. Jak sekretny składnik magicznego eliksiru!

Uwaga: Pamiętaj, że ilość dodanego zagęszczacza zależy od ilości farszu i jego konsystencji. Zacznij od małych ilości i stopniowo dodawaj więcej, ciągle mieszając. To jak budowanie wieży z klocków – cierpliwość jest kluczowa!

Dodatkowe porady od babci Jadzi: Zawsze lepiej dodać za mało niż za dużo. Lepiej dołożyć później, niż poprawiać zbyt gęsty farsz. I pamiętaj – najważniejsze jest smak!

Listę składników, których używała Babcia Jadzia do swoich uszek, znajdziesz na moim blogu pod adresem (tutaj wstaw link do bloga – jeśli go posiadasz).