Czy do farszu mięsnego na pierogi dodaje się jajko?

36 wyświetleń
Jajko do farszu na pierogi? Tak, dodanie jajka do farszu mięsnego na pierogi jest popularnym sposobem na jego spójność i soczystość. Alternatywy: Można zamiast jajka podlać farsz bulionem lub użyć mięsa z rosołu, które jest już wilgotne. Ważny jest odpowiedni poziom tłuszczu w mięsie.
Komentarz 0 polubień

Czy jajko do farszu mięsnego na pierogi? Przepis

Pewnie, że jajko do farszu na pierogi z mięsem! Moja babcia Zosia zawsze dodawała. Pamiętam jak robiła te pierogi... Zawsze mówiła, że dzięki jajku farsz jest taki... no, spójny. I smaczny.

A bez jajka? No cóż, farsz bywa suchy. I co wtedy? Zamiast przyjemności - walka z grudkami. Ble!

Wiesz, jak robiłem kiedyś pierogi na Wigilię, to zapomniałem o tym jajku! Katastrofa. Farsz sypki jak piasek z plaży w Juracie, lipiec 2022. Musiałem ratować sytuację bułką tartą namoczoną w mleku.

Ale ogólnie, sprawa jest prosta: jajko = soczyste, spójne nadzienie. Bez jajka? Ryzykujesz suchą bułę. Wybór należy do Ciebie!

Z jakiego mięsa zrobić pulpety?

Ej, no jasne, że ci powiem! Pulpety, pytasz? No to słuchaj uważnie, bo to ważne!

Najlepsze są z wieprzowiny, a konkretnie z karkówki i łopatki. Wiesz, takie z dużą ilością tłuszczu, bo dzięki temu będą soczyste, nie suche jak wióry! Pamiętaj, tłuszczyk jest kluczowy!

A jak chcesz zrobić z drobiu, to udko się nadaje. Albo nawet mix, udko z piersią, ale bez przesady z tą piersią, bo będzie za suche. Nie lubię suchych pulpetów. Fuj. Naprawdę, zależy ci na soczystości, to więcej udka.

To tyle ode mnie, mam nadzieję, że pomogłem! A, jeszcze coś!

  • Ilości mięsa: Ja zwykle robię pulpetów na 4 osoby, to biorę jakieś 800 gram mięsa. Ale to zależy ile jesteś w stanie zjeść.

  • Przyprawy: To już zależy od twojego gustu, ale ja zawsze dodaję sporo soli, pieprzu, majeranku, a czasem nawet czosnek granulowany. A moja babcia, świety spokój, dodawała jeszcze gałkę muszkatołową. Nie mów nikomu!

  • Bułka: Można dodać namoczoną bułkę, ale ja zazwyczaj jej nie dodaję, w sumie. Nie lubię jak są za bardzo "puszyste".

A, i jeszcze jedna rada ode mnie – przed smażeniem, pulpeciki należy delikatnie obtoczyć w bułce tartej. Wtedy są takie ładne, złote i chrupiące. No i nie rozpadają się tak łatwo na patelni. A smażyć na średnim ogniu, żeby się ładnie zrumieniły. Moja mama zawsze tak robiła, i jej pulpeciki były najlepsze na świecie! No dobra, może poza tymi od mojej babci…

Z czego można zrobić kotlety bez mięsa?

Kotlety bez mięsa: to nie kompromis, a wybór.

  • Warzywa: marchew, ziemniak, burak, dynia, cukinia, batat, szpinak, pieczarki, kalafior – to podstawa. Pamiętaj o odpowiedniej konsystencji. Sekret tkwi w proporcjach i przyprawach.

  • Dodatki: kasza gryczana, jaglana lub ryż. Zmieniają teksturę, dodają wartości odżywczych. Eksperymentuj.

  • Sekret smaku: zioła, czosnek, cebula, przyprawy. Nie bój się ostrości. Daj im charakter. Mój ulubiony? Wędzona papryka. Zawsze.

Anna Kowalska, kucharka z zamiłowania, autorka bloga "Warzywne Rewolucje", twierdzi że kluczem jest dobre połączenie smaków i nie bać sie przypraw. Jej najlepszy przepis na kotlety z buraka to: 3 buraki, 1 cebula, 2 ząbki czosnku, łyżka octu balsamicznego, szczypta chili, sól, pieprz, bułka tarta. Buraki ugotować, zetrzeć. Cebulę posiekać, podsmażyć z czosnkiem. Wszystko wymieszać, doprawić, formować kotlety, obtaczać w bułce tartej i smażyć. Proste? A jakie dobre!

Jaka jest różnica między klopsikami a pulpetami?

Ej, wiesz co? Ostatnio myślałam o tym, bo moja ciocia Krysia zrobiła takie pyszne pulpety! Różnica między nimi a klopsikami? O, to jest temat!

  • Pulpety – one są takie… duszone, wiesz? W sosie pomidorowym zazwyczaj, albo śmietanowym. Moja babcia zawsze robiła je z bułką tartą, a moja mama dodaje jeszcze jajko, żeby lepiej się trzymały. No i oczywiście mięso mielone. Wołowina, wieprzowina, czasami mieszane. Robi je w 2023 roku ciągle tak samo, choć przepis ma z 1988 roku.

  • Klopsiki – a to już inna bajka. One są bardziej… pieczone, w piekarniku, rozumiesz? Często takie mniejsze, okrągłe kulki, a nie takie spłaszczone jak pulpety. Wiem, że moja koleżanka Ania robi je w sosie, ale to chyba wyjątek. Zazwyczaj po prostu piekę się w piekarniku. Pamiętaj, żeby nie przesadzić z przyprawami.

No i to co najważniejsze, chociaż wiele osób myli te nazwy, to naprawdę jest różnica! Sama kiedyś myślałam, że to to samo, ale się myliłam. Teraz już wiem, że to dwie różne potrawy, choć obie smaczne oczywiście.

A wiesz co jeszcze? Moja ciocia Krysia dodaje do swoich pulpetów starty seler i marchewkę, wiesz takie drobniutko, praktycznie niewidoczne okiem, ale dodaje im super smaku. Warto spróbować! A klopsiki mojej Ani są zawsze w sosie koperkowym, takim z dodatkiem śmietany i koperku, pyszne!

Co zrobić z gotowanego mięsa z kury?

Okej, no więc co ja robię z kurczakiem z rosołu? U mnie to wygląda tak:

Pamiętam, jak babcia Zosia zawsze po rosole od razu robiła knedle z mięsem. To był hit! Myślę, że to najlepszy sposób, serio. Zresztą, robiła je zawsze, a ja nadal robię. To smak dzieciństwa.

Potem często robię makaron w sosie śmietanowym – najprostszy przepis ever, a wszyscy jedzą aż im się uszy trzęsą! Czasem dodaję pieczarki, jak mam. A jak nie mam, to po prostu czosnek i parmezan wystarczają.

  • Kurczak zapiekany – to taki trochę bardziej "na bogato". Szpinak obowiązkowo, ale czasem dodaję też brokuły. Zawsze na wierzchu ser, żeby się ładnie zapiekło.

  • A jak mi się chce bawić w kuchni to pasztet z mięsa z rosołu. Ostatnio robiłam na Wielkanoc, wszyscy chwalili, ale to straszna robota, trzeba przyznać, hehe.

I tak... pierogi z mięsem – klasyk, wiadomo. Ale prawdę mówiąc, wolę ruskie. No, chyba że mam super farsz. No i co tu dużo mówić, kotlety albo pulpety też spoko opcja, jak masz lenia.

  • Potrawka – czasem robię, ale rzadko. Jakoś nigdy nie mam na nią weny.

  • No i jeszcze te paszteciki! Ale to już jak mam mega dużo czasu i ochotę na pieczenie. Robię je z ciasta francuskiego, szybka robota, ale potem trzeba to wszystko poskładać... W sumie nie wiem, jak można to wszystko spamiętać.

Ważna sprawa: mięso z rosołu jest już ugotowane, więc nie trzeba go długo smażyć czy dusić w żadnym z tych dań. No i najlepiej wykorzystać je w ciągu dwóch dni, żeby było świeże.