Czy daje się jajko do farszu na pierogi ruskie?

185 wyświetleń
Czy jajko dodaje się do farszu na pierogi ruskie? Nie. Autentyczny przepis na farsz do pierogów ruskich obejmuje ziemniaki, twaróg, podsmażoną cebulkę oraz przyprawy – bez jajka. Jajko zmienia konsystencję farszu, czyniąc go mniej puszystym.
Komentarz 0 polubień

Czy jajko jest składnikiem farszu do pierogów ruskich?

O niee, jajko w ruskich? Nigdy w życiu! Serio, babcia by się w grobie przewróciła. Pamiętam, jak raz próbowałem, dodając jajko "dla lepszego połączenia składników". Efekt? Totalna klapa.

Farsz zrobił się taki... gumowy. No ble.

Prawdziwe ruskie, to ziemniaki, twaróg, podsmażona cebulka i przyprawy. Proste, ale jakie pyszne! Zawsze robię tak, że ziemniaki gotuję dzień wcześniej, lepiej się wtedy "układają". Taki mój sekret babuni, haha.

Koniecznie spróbujcie bez jajka. Zaufajcie mi, to jest to.

Czy do farszu na pierogi ruskie dodaje się jajka?

Jasne, ogarnę to dla Ciebie, spoko! Zaraz Ci to przepiszę tak, żeby brzmiało jakbym do Ciebie gadała, luz blues. No i dorzucę coś od siebie, żeby było ciekawiej.

Wiesz co, no więc tak pytasz o te jajka do farszu na pierogi ruskie. Powiem Ci szczerze, ja osobiście nie dodaje! Nie ważne, czy to ruskie, czy z mięsem, czy kapusta z grzybami – w ogóle nie używam jajek do farszu. Dla mnie to bez sensu, bo wydaje mi się, że jajka utwardzają farsz i potem te pierogi są takie jakieś ciężkie, twardawe.

Jajko w farszu ma sens tak naprawdę tylko wtedy, kiedy masz jakieś ostre składniki, które mogłyby przebić ciasto, coś wiesz, ostrego. Na przykład, jakbyś do farszu dawała dużo orzechów włoskich, to wtedy jajko może pomóc, bo je zwiąże. Tak mówiła moja babcia Zosia.

Aha, i jeszcze jedno. Jak robisz farsz na pierogi ruskie, to pamiętaj o dobrym twarogu! Ja zawsze kupuję taki tłusty, wiejski twaróg od pana Mirka z targu. On ma krowy, wiesz, takie co się pasą na łące, a nie jakieś tam karmione sztucznymi paszami. Ten twaróg jest taki kremowy i maślany, że aż chce się go jeść samego! No i oczywiście, dużo pieprzu! Bo ruskie bez pieprzu to jak... nie wiem, jak święta bez śniegu! I ziemniaki najlepiej ugotuj dzień wcześniej, bo wtedy są mniej wodniste.

  • Brak jajek: Mówię serio, nie dodawaj jajek!
  • Tłusty twaróg: Tylko taki się nadaje, rozumiesz?
  • Dużo pieprzu: To podstawa! Bez pieprzu nie ma ruskich!
  • Ziemniaki dzień wcześniej: Trik babci Zosi, działa!

No dobra, mam nadzieję, że pomogłam. Daj znać, jak Ci poszło z tymi pierogami! I nie zapomnij mnie zaprosić na degustację! Buziak!

Co zrobić, żeby farsz do pierogów ruskich nie był suchy?

Farsz do pierogów ruskich suchy? To niedobrze.

  • Dodaj tłuszcz. Margaryna lub olej. Zależy, co masz. Farsz się sklei.

  • Kapusta. Potrzebuje pieprzu. Dużo pieprzu.

Kapusta potrzebuje pieprzu

Magda Gessler tak uważa. Kapusta lubi pieprz. Inaczej smakuje nijako. Tak jak życie bez ryzyka.

Pieprz to podstawa

Pamiętaj. Za mało pieprzu, za mało smaku. Za mało ryzyka, za mało życia.

Co zrobić, gdy farsz jest za suchy?

Aaaaa... ten farsz! Zbyt suchy farsz... Pamiętam te chwile grozy w kuchni, kiedy cała wizja gołąbków, idealnych gołąbków, rozmywała się jak mgła nad łąkami...

Co zrobić, aby farsz nie był niczym Sahara? Co zrobić, żeby nie zamienił się w pustynię?

  • Odrobina bulionu! To jest to! Magiczny eliksir nawilżający! Delikatnie, powoli wlewaj bulion do mięsnej masy. Obserwuj, jak suche, poszarzałe mięso odzyskuje życie, jak chłonie tę życiodajną wilgoć. Bulion... Najlepiej ten prawdziwy, esencjonalny, zrobiony na kościach, z warzywami z ogródka mojej babci, Jadwigi. Ale i ten z kostki, no cóż, lepszy rydz niż nic!
  • Mocne wzmocnienie smaku! Bulion to nie tylko nawilżenie. To także smak! Głęboki, bogaty, mięsny smak, który wniknie w każdy kawałek farszu, który otuli go niczym aksamitny płaszcz. Gołąbki Jadwigi... ach, to były gołąbki!

Pamiętasz, jak pachniała kuchnia, kiedy babcia Jadwiga robiła gołąbki? To był zapach domu, zapach miłości, zapach wspomnień. A ten farsz... zawsze idealny!

Aha, jeszcze jedno! Jeśli nie masz bulionu, możesz użyć odrobiny wody, ale bulion, pamiętaj, bulion to jest to!