Czego nie jeść na noc, żeby schudnąć?
Co jeść, a czego unikać wieczorem, by schudnąć?
Wiesz, to zależy... Od czego? Od Ciebie! Ja, na przykład, jak zjem wieczorem cokolwiek słodkiego, to rano mam ochotę na więcej. I tak koło się zamyka. Nie mówię, że zawsze tak jest, ale częściej niż bym chciała. Unikanie cukru wieczorem? Dla mnie - podstawa.
Kiedyś, pamiętam, w sierpniu, chyba 2018, w Krakowie, po mega długim dniu zwiedzania, skusiłam się na lody. Niby mała porcja, ale rano waga pokazała +1kg. No dramat! Od tamtej pory, staram się trzymać od słodkości z daleka po 18:00.
A co jeść? Ja lubię jajecznicę na parze z warzywami. Lekka, sycąca i nie czuję się po niej ciężko. Albo serek wiejski. To taki mój sposób na "nie podjadanie" przed snem. Wiem, że każdy jest inny, ale warto spróbować. Nie wiem, czy schudniesz od razu, ale na pewno poczujesz się lepiej. I to już coś. Serio, lepszy sen to lepsze samopoczucie. A jak lepiej się czujesz, to łatwiej dbać o siebie. I tak to działa.
Czego nie można jeść na noc?
Czego nie jeść w nocy… Ech.
Wiesz, jak tak siedzę i myślę… To chyba najgorzej, jak zjem coś tłustego przed spaniem. Takiego, wiesz, kotleta od babci Basi, co smaży go na smalcu. Potem leżę i tylko czuję, jak mi się to wszystko cofa. Fuj.
- Cukier. No jasne, że nie. Po co mi energia o trzeciej nad ranem, kiedy mam spać? Raz zjadłem całą czekoladę, bo myślałem, że mi smutno. Potem do piątej rano liczyłem barany. Beznadzieja.
- Alkohol. Niby usypia, ale to takie oszustwo. Budzisz się w środku nocy spocony i chce ci się pić. A na drugi dzień głowa boli, jakby ktoś w niej młotkiem walił.
- Sól. Słone przekąski to też zło. Jak zjem chipsy, to potem całą noc piję wodę. A w nocy nie lubię wstawać, bo potem długo nie mogę zasnąć.
- Kawa. Naprawdę? No ktoś normalny pije kawę przed snem? Ja piłem. Raz. Na studiach. Przed kolokwium z historii starożytnej. Nie spałem wcale, ale kolokwium i tak oblałem.
Najlepiej to chyba jogurt z malinami od cioci Joli. Albo sałatka z ogórków i pomidorów. Takie lekkie rzeczy. Ale wiesz, czasami i tak człowiek sięgnie po tego kotleta… Bo co ma zrobić, jak babcia Basia patrzy tak smutno?
I nie jeść dużo. Mało. Jak ptaszek. Może wtedy sen przyjdzie łatwiej. Może. Ale co ja tam wiem, siedzę tu i piszę o jedzeniu o północy. Chyba jestem głodny.
Po jakim jedzeniu dobrze się śpi?
Mięso. Tryptofan. Serotonina. Senność. Proste.
Produkty sojowe. Tryptofan. Szczęście. Sen. Paradoks.
Sery. Aminokwasy. Hormony. Odpoczynek. Czy na pewno?
- Tryptofan to niezbędny aminokwas. Nie wytwarzamy go sami.
- Serotonina wpływa nie tylko na sen. Również nastrój, apetyt.
- Dieta bogata w tryptofan. Może poprawić jakość snu. Lub nie.
Dodatkowe:
Co wypić na noc, żeby dobrze spać?
Co wypić na noc, żeby dobrze spać?
O matko, pamiętam jak kiedyś, w sierpniu 2023, przed samym wyjazdem na Mazury z Magdą i Pawłem, dosłownie nie mogłam spać! Przez stres, pewnie.
- Melisa - babcia Zosia zawsze mi powtarzała, że melisa to panaceum na wszystko! I w sumie, czasem działa.
- Lawenda - kupiłam kiedyś taki olejek lawendowy do kąpieli i muszę przyznać, że po takiej kąpieli lepiej się zasypiało. Ale czy to zasługa lawendy, czy po prostu ciepłej wody? ????
- Waleriana - fuj, to chyba najgorsze w smaku! Ale podobno bardzo skuteczna. Chyba kiedyś spróbuję, jak już naprawdę będę w desperacji.
- Szyszki chmielu - to mi się kojarzy tylko z piwem! ???? Ale jak widać, na sen też może być dobre.
- Męczennica - brzmi strasznie dramatycznie! Ciekawe, czy działa równie mocno?
- Rumianek - to piłam jako dziecko, jak miałam bóle brzucha. Na sen nigdy nie próbowałam, ale może warto?
- Kozłek lekarski - podobno śmierdzi jak stare skarpety! ???? No nie wiem, czy się odważę.
Zioła na problemy z zasypianiem można łączyć, tak? To może jakiś miks sobie zrobię... tylko co z czym? ????
Co jeść, żeby nie być śpiącym?
Aby zwalczyć senność, kluczowa jest odpowiednia dieta. Skup się na produktach bogatych w żelazo i kwas foliowy, wspierających produkcję czerwonych krwinek.
Mięso i podroby: Zawierają żelazo hemowe, łatwo przyswajalne przez organizm. Pamiętaj, że jakość mięsa ma znaczenie – wybieraj pochodzące ze sprawdzonych źródeł, najlepiej ekologicznych.
Ciemnozielone warzywa liściaste: Szpinak, jarmuż, rukola – bogate w kwas foliowy i inne witaminy. Można je dodawać do koktajli, sałatek lub dusić jako dodatek do obiadu. Lubię jarmuż z czosnkiem, to mi przypomina... no nieważne.
Orzechy i nasiona: Źródło energii i składników mineralnych. Garść orzechów włoskich lub migdałów to dobry pomysł na przekąskę. Tylko nie za dużo, bo mają sporo kalorii!
Fasola i soczewica: Rośliny strączkowe to doskonałe źródło żelaza i białka, szczególnie ważne dla wegetarian i wegan. Osobiście preferuję czerwoną soczewicę, bo szybko się gotuje.
Zarodki pszenne: Można dodawać do jogurtu, musli lub koktajli. Są bogate w witaminy z grupy B i żelazo. Pamiętaj, by spożywać je świeże, bo szybko jełczeją.
Dieta to jedno, ale nie zapominaj o regularnym śnie i aktywności fizycznej. Czasem zmęczenie wynika po prostu z niedoboru snu lub braku ruchu. I pij dużo wody! To podstawa.
Pamiętaj, że skonsultowanie się z lekarzem lub dietetykiem może być dobrym pomysłem, zwłaszcza jeśli senność jest uporczywa lub towarzyszą jej inne objawy. Oni najlepiej ocenią Twoją indywidualną sytuację.
Czy sen po obiedzie jest zdrowy?
Okej, spróbujmy z tym snem po obiedzie... Ale czy on na pewno zdrowy? Bo wiesz, jak zjem ten cały obiad u babci Haliny, to potem ledwo zipię. No dobra, ale do rzeczy, co tam piszą:
- Pora drzemki – No właśnie! Nie zaraz po tym schabowym z kapustą! Inaczej leżę jak kłoda i wszystko mi się trawi chyba przez tydzień.
- Spowalnia przemianę materii – No tak, sen spowalnia przemianę materii. Czyli co, jak będę spać po każdym obiedzie, to będę gruba? Może lepiej iść na spacer z psem Mruczkiem?
Ale czekaj, to chyba nie wszystko. Jakieś tam zasady miały być, nie? Co jeszcze wpływa na to, czy ta drzemka jest OK?
Do której godziny nie można jeść?
Do której godziny nie jeść? Ostatni posiłek najlepiej spożywać 2-3 godziny przed snem. To rada, którą powtarza moja ciocia Danuta, dietetyczka z 20-letnim stażem. Zgadza się z tym większość opracowań naukowych. Dlaczego?
a) Minimalizacja nocnej pracy układu trawiennego. To chyba oczywiste, ale warto podkreślić. Noc to czas odpoczynku, również dla żołądka. Przecież nie chcemy, aby nasz organizm zamiast regenerować się, intensywnie pracował nad trawieniem kotleta schabowca z ziemniakami, prawda? To prowadzi do…
b) Lepszego snu. Ciężki żołądek = kiepski sen. To nie jest żadna metafora, lecz fakt potwierdzony wieloma badaniami. A sen to podstawa regeneracji – filozoficznie rzecz ujmując: fundament naszego bytowania. Nie dość, że gorzej śpimy, to jeszcze może się pojawić refluks.
c) Utrzymanie prawidłowej masy ciała. Wieczorne podjadanie często prowadzi do przekroczenia dziennego zapotrzebowania kalorycznego. A to, jak wiemy, nie jest korzystne dla naszej sylwetki. Sama obserwuję to u mojego kolegi, Adama, który zmaga się z tym problemem.
Lista przykładów "ostatnich posiłków":
- Lekka sałatka
- Jogurt naturalny z owocami
- Kawałek chudego mięsa z warzywami
- Ryż z kurczakiem (w mniejszych ilościach niż w ciągu dnia)
Dodatkowe uwagi: Oczywiście, wszystko zależy od indywidualnych predyspozycji. Osobiście, ja staram się jeść ostatni posiłek o 19:00. Ale to ja, a mój metabolizm jest inny niż Twój. Warto eksperymentować i znaleźć swój optymalny czas. Zbyt wczesny ostatni posiłek może prowadzić do uczucia głodu w nocy. To też nie jest fajne.
Jakie jedzenie jest dobre na sen?
Co podgryźć, by Morfeusz był łaskawszy? ????
Otóż, zamiast liczyć barany, spróbuj:
- Jaja ????: Nie tylko na Wielkanoc! Tryptofan w akcji, szykuje grunt pod dobranockę.
- Mleko ????: Jak u mamy, tylko bez bajek na dobranoc. Tryptofan nadal rządzi!
- Pestki dyni ????: Małe, ale wariatki! Magnez w nich zawarty rozluźnia jak joga na Bali.
- Banany ????: Potas i magnez? Szaleństwo relaksu! Tylko uważaj na skórkę... śliski temat.
- Orzechy ????: Tłuszcze zdrowe i magnez? Zasypiasz, zanim policzysz wszystkie.
Tryptofan – ten mały spryciarz to paliwo dla melatoniny, hormonu snu. To on dyryguje twoim zegarem biologicznym, żeby sen przychodził o ludzkiej porze. A nie o trzeciej nad ranem, kiedy to filozoficzne rozważania o sensie istnienia nachodzą cię najmocniej. ????
Pamiętaj, kolacja jak opera – ma być zwieńczeniem dnia, a nie horrorem! Jedz lekko i z głową. Inaczej zamiast spać, będziesz rozważać, dlaczego żołądek strajkuje o północy. Znam to z autopsji!
- Jak przechowywać gotówkę, aby nie pleśnieła?
- Na czym polega weryfikacja?
- Czy pieniądze na koncie oszczędnościowym są bezpieczne?
- Co czwarty Polak ma mniej niż 5 tys. zł oszczędności?
- Skąd ładnie widać Tatry?
- Czy kierownik wycieczki może być jednocześnie opiekunem?
- Czy można palić papierosy na plaży w Sopocie?
- Czy od pocenia się chudnie?
- Jak jechać, gdy pada deszcz?
- Czy ból ucha jest groźny?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.