Co zrobić, żeby uszka się nie posklejały?

34 wyświetleń
Aby zapobiec sklejaniu się uszek: Do wrzącej wody dodaj 2-3 łyżki oleju. Po ugotowaniu odcedź uszka i natychmiast rozłóż je na talerzu, aby się nie stykały. Posmaruj każde uszko masłem lub olejem. Unikniesz lepkiej masy i zachowasz ich walory smakowe.
Komentarz 0 polubień

Jak zapobiec sklejaniom uszu?

Kurczę, z uszkami miałam kiedyś niezłą walkę! Pamiętam, Wigilia 2021, w mojej kuchni w Krakowie, totalny chaos. Uszka lepiły się jak szalone!

Rozwiązanie okazało się proste, ale wtedy na to nie wpadłam. Woda z olejem – genialne! Dwie łyżki starczyły.

Po odcedzeniu? Klucz to szybkie rozdzielenie i posmarowanie. Masło - to był strzał w dziesiątkę. Wtedy uszka pięknie się prezentowały i smakowały.

Nie kleiły się, a ja miałam mniej stresu.
Bo wiesz, święta to nie czas na walke z pierogami!

Q&A:

Q: Jak zapobiec sklejaniom uszu? A: Gotować w wodzie z olejem.

Q: Jak zapobiec sklejaniom po odcedzeniu? A: Rozłożyć, posmarować masłem/olejem.

Jak zamrozić uszka, żeby się nie posklejały?

Uff, uszka… Znowu te uszka! No dobra, jak je zamrozić? Na tacy, jasne. Ale jaka taca? Mam jakąś plastikową, ale czy to dobre? A może lepiej na papierze do pieczenia? Czy to się nie przyklei? A co z tymi gotowanymi? Muszą schnąć, tak? Ile? Dwie, trzy godziny? To długo! Może krócej? Nie, nie ryzykujmy, trzy godziny niech będą. Czyli układamy na tej tacy, a potem do zamrażarki. Na płasko, żeby się nie stykały. Przecież wiem! To logiczne. Kurcze, ale mam mało miejsca w zamrażarce. A może w pojemniku? Nie, nie, lepsza taca. Potem przełożę do woreczka. Gotowane ostudzić, surowe… Surowe też chyba lepiej ułożyć na tej tacy, na wszelki wypadek. A co jak się i tak sklejają? No co wtedy?! Może trzeba posypać mąką? Nie, bez sensu, tylko taca.

Punkty:

  • Taca lub deska do krojenia: Na tym ułożyć uszka, żeby się nie dotykały.
  • Czas zamrażania: 2-3 godziny.
  • Gotowane uszka:Obowiązkowe ostudzenie i osuszenie przed zamrożeniem.
  • Surowe uszka: Ułożyć na tacy, tak samo jak gotowane.
  • Po zamrożeniu: Przenieść do woreczka strunowego.

Dodatkowe info: W 2024 roku moja zamrażarka to Samsung, model RZ32M7120S9. Miałem problem z miejscem, ale udało się. Zmieściły się wszystkie uszka z tegorocznego święta. Mama zawsze mówiła o pergaminie, ale ja wolę papier do pieczenia. Czasem też używam folii aluminiowej, ale trzeba uważać, żeby nie przykleiły się do niej. Nie lubię sprzątać.

Czy uszka przelać zimną wodą?

Uszka przelać zimną wodą? Hmmm... No niby przepis każe, ale czy my zawsze słuchamy przepisów? Jak moja ciotka Grażyna, co to ciasto drożdżowe robi "na oko" i zawsze wychodzi zakalec... Ale do rzeczy!

Tak, przelać! Dlaczego? Bo tak napisali na opakowaniu! A konkretnie:

  • Wrzucasz zamrożone uszka do wrzątku (1,5 litra, osolonego!). Pamiętaj, żeby woda bulgotała jak plotki na imieninach u Krysi!
  • Gotujesz 3 minuty. To tak krótko, że nawet mój pies Zdzisław by wytrzymał!
  • Lecisz z nimi na cedzak i chlust zimną wodą! Po co? Żeby się nie posklejały, jak politycy po wyborach.

Dodatkowe informacje (sekretne!)

  • Przepłukanie zimną wodą pomaga zatrzymać gotowanie, więc uszka nie będą rozmemłane. Nikt nie chce rozmemłanych uszek, chyba że masz na imię Zenon i lubisz eksperymenty kulinarne.
  • Można je podawać z barszczem czerwonym (jak na Wigilii u ciotki Jadzi), albo podsmażane na maśle z cebulką (jak u mnie, bo jestem buntownik!).
  • Jeśli uszka się posklejały, nie panikuj! Posmaruj je delikatnie oliwą, a się rozkleją, jak długi weekend w maju.