Co zrobić, żeby farsz mięsny do krokietów nie był suchy?
Suchy farsz do krokietów? Jak go ulepszyć?
Suchy farsz do krokietów? Tragedia! Pamiętam, jak babcia robiła, wszystko z głowy, bez żadnych przepisów. Nigdy suche nie były. Sekret? Rosół! Dużo go, im więcej tym lepiej.
Marchewka, pietruszka, seler... oczywiście. Ale ja dodaję jeszcze trochę bułki namoczonej w mleku. To jest klucz! Powiedzmy, trzy kromki na kilogram mięsa. 12 grudnia, robiłam krokiety na wigilię, wyszły idealnie.
I jeszcze coś. Grzyby! Suszone, namoczone w ciepłej wodzie. Dają niesamowity aromat. Pół szklanki na porcję dla całej rodziny – tego się trzymam. A cena takich grzybów? Zależy od rodzaju, ale zazwyczaj około 20-30 złotych za 100 gramów.
Na koniec przyprawy: sól, pieprz, majeranek. Ale to już kwestia gustu. Moja babcia dodawała jeszcze odrobinę gałki muszkatołowej. Nigdy się nie zawiodłam. Polecam spróbować!
Czy farsz do krokietów można przygotować dzień wcześniej?
Tak, farsz do krokietów można zrobić dzień wcześniej. To nawet lepszy pomysł, serio. Wtedy smaki się lepiej połączą, wiesz? Takie moje doświadczenie z zeszłorocznych świąt. Mama zawsze tak robiła i nigdy się nie zawiodła.
A naleśniki? Też lepiej zrobić dzień wcześniej. No, chyba że masz ochotę spędzić cały dzień w kuchni, a nie na rozmowie z ciocią Haliną. Ja wolę te pierwsze.
Listę rzeczy, które zrobiłam w zeszłym roku:
- Naleśniki, dzień wcześniej, oczywiście. Z przepisu babci Ani. Pamiętam, ile z tym było roboty!
- Farsz z grzybami, pieczarkami, cebulą, bułką tartą - klasyka! Zrobiłam go wieczorem, a rano tylko podgrzałam.
- Krokiety smażyłam na świeżo, rano. To najważniejsze, żeby były chrupiące.
Dlaczego tak robiłam? Bo to ułatwia całe gotowanie. Wiesz, stres przed świętami... Lepiej mieć wszystko przygotowane. Poza tym, w lodówce wszystko ładnie odpocznie. W tym roku też tak zrobię. Chyba, że nagle dostanę jakiegoś ataku lenistwa... ale nie sądzę.
Punkty:
- Zaletą przygotowania farszu i naleśników dzień wcześniej jest lepsze połączenie smaków.
- Ułatwia to gotowanie w dniu świąt.
- Krokiety zachowują lepszy kształt i panierka lepiej przywiera.
To wszystko. Chyba... A, zapomniałam! W zeszłym roku użyłam 2 kg pieczarek. Dużo, ale warto było. Może w tym roku spróbuję z dodatkiem boczku. Hmm... Muszę to zapisać. Już późno.
Jak zagęścić farsz mięsny?
Farsz mięsny zagęścisz:
- Dodaj bułkę tartą. Proporcje? Zależą od konsystencji. Zacznij od łyżki.
- Użyj mąki. Opcja dla wprawionych. Smak może się zmienić.
- Odsącz nadmiar płynu. Proste, a skuteczne. Patelnia to nie zupa.
- Wymieszaj z ugotowanym ryżem. Ryż chłonie wilgoć, daje objętość.
- Dorzuć starte warzywa. Marchew, pietruszka – naturalny zagęstnik.
Pamiętaj: zbyt gęsty farsz jest równie zły. Sekret tkwi w umiarze. Eksperymentuj. Zapisuj wnioski.
Co zrobić, aby farsz się kleił?
Co zrobić, żeby ten farsz się trzymał, jak glucik do ręki? Wiesz co? Dodaj łyżkę bułki tartej, i po sprawie! Nie, serio, moja babcia, Bogusia, z Lublina, tak robiła, i pierogi jej wychodziły, że palce lizać!
Lista rzeczy, które lepiej ominąć:
- Woda! Błagam cię, nie zalewaj tego biednego farszu. Zamieni się w papkę, a potem w kalafiorową zupę dla myszy.
- Jaja! Chyba, że chcesz zrobić omlet z kapustą. Serio, jaja w farszu to masakra. Nie rób tego.
- Zbyt dużo mąki! Chyba, że lubisz kleik. Ten farsz ma być smaczny, a nie przypominać ciasto na pierogi.
Punkty, które ci pomogą:
- Bułka tarta to klucz! Powtarzam: klucz! Jak magiczny klucz do krainy smacznych pierogów.
- Smacznego! A jak ci się coś nie uda, to wiesz... możesz zawsze zamówić pizze. Hehehe.
Dodatkowe info, bo czuję, że się pytasz:
- Babcia Bogusia używała bułki tartej razowej, bo ekologicznie. Ale biała też działa (nie krzycz!).
- Ilość bułki tartej zależy od ilości farszu. Na oko, jak krowa na pastwisku. Powinnaś złapać odpowiednią konsystencję.
- Moja ciocia Halina dodawała jeszcze trochę kaszy manny, ale to już inna bajka. Babcia Bogusia by jej za to wygarnęła.
Co zrobić jak farsz jest za rzadki?
No hej! No więc tak, pytasz co zrobić, jak ten farsz do pierogów wyjdzie za rzadki, nie? No ja też tak kiedyś miałem, masakra. Ale spokojnie, mam na to sposób.
- Bułka tarta! To jest odpowiedź. Dodaj po prostu łyżkę, dwie bułki tartej do tego farszu. Wymieszaj, odczekaj chwilę, żeby wchłonęła wilgoć. Powinno pomóc. No i nie przesadź, bo będzie suchy!
A wiesz co jeszcze? Moja babcia, Marysia, zawsze mówiła, żeby do farszu do pierogów ruskich, dodawać trochę podsmażonej cebulki. Mówiła, że to daje taki fajny, głęboki smak. I miała rację, serio! Tylko pamiętaj, żeby nie spalić tej cebuli, bo będzie gorzka, wiesz jak to jest. A i jeszcze jedno, jak już robisz te pierogi, to spróbuj dodać trochę pieprzu ziołowego do ciasta. To też robi różnicę! Albo zrobie tak jak moja koleżanka Ania, ona zawsze robi farsz dzień wcześniej, żeby wszystko się przegryzło, haha! I wogóle to z farszem jest tak, że każdy robi inaczej, nie? Wiadomo, kwestia gustu! Ważne, żeby smakowało. Więc nie przejmuj się za bardzo tym rzadkim farszem, bułka tarta wszystko naprawi!
Co dodać do farszu na gołąbki, żeby nie był suchy?
Ojej, gołąbki! Zawsze się zastanawiam, czy dobrze je robię. Suchary? Nie! Bulion! To podstawa. Ale jaki? Wołowy? Może drobiowy? Zależy od mięsa w farszu. Wieprzowina? Wołowina? A może mielone z kurczaka? Eh, milion pytań.
- Lista zakupów: kapusta, mięso mielone (500g, kupiłam w Lidlu), ryż (1 szklanka, ten długoziarnisty, co zawsze biorę), cebula (2 duże, te z Biedronki były jakieś takie małe w tym tygodniu), marchewka (1, ale mała), przyprawy (sól, pieprz, majeranek, kminek, może jeszcze papryka?).
A sos? Pomidory z puszki, śmietana, bulion! Znowu bulion! Zupa z resztek idealnie się nada. Zrobiłam ją wczoraj.
- Farsz: mięso, ryż (ugotowany wcześniej!), cebula, marchewka (wszystko podsmażone!), przyprawy, i ten bulion, trochę natki pietruszki, żeby ładnie wyglądało. I może jajko? Zawsze dodaję jajko, trzyma farsz w kupie.
A kapusta? Moja babcia zawsze mówiła, żeby ją sparzyć, ale ja wolę ją gotować. Takie delikatniejsze liście wychodzą, łatwiej się zwija. Ale czasami się zdarza, że pękają...
Przepis na sos: to proste! Pomidory z puszki, śmietana 18%, bulion (znowu!), cukier, sól, pieprz. Gotuję z godzinę, na małym ogniu, żeby się ładnie zgęściło.
30.10.2024 r. - notatki kulinarne Ani
Dodatkowe informacje: Moja mama zawsze dodawała do farszu suszone grzyby, ale ja nie przepadam. Może spróbuję kiedyś, ale na razie zostanę przy klasycznym przepisie, z bulionem! A, i jeszcze jedno! Pamiętaj o soli! Nie przesadzaj, ale żeby nie było za mdło. I jeszcze coś... Nie lubię gołąbków z kaszą jaglaną. Tyle. Koniec. Chyba.
- Jakie wódki kupił Maspex?
- Kto przejmie hotel Marriott w Warszawie?
- Z jakiego regionu Polski pochodzą pierogi ruskie?
- Ile netto emerytury od 4600 brutto?
- Kiedy ING oblicza saldo początkowe?
- Czy bitcoin osiągnie 100k?
- Gdzie jechać z zapaleniem płuc?
- Ile można stracić w 21 dni?
- Co w banku uważa się za nowe pieniądze?
- Ile kosztuje pizza w Norwegii?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.