Co zrobić, żeby ciasto nie było suche?
Ojej, suche ciasto… kto to lubi? Ja na pewno nie! Pamiętam, jak babcia robiła pierogi ruskie, a ciasto wyszło takie… hmm… jak wiór. Suchy, twardy, aż w zębach skrzypiało. Katastrofa! Dopiero potem dowiedziałam się, że trzeba było je, biedactwo, lekko zwilżyć! Tak, tak, woda albo mleko – kropelka, dwie, nie trzeba przesadzać. Jakbyście mieli przed sobą takiego wysuszonego, zmęczonego grzybka. Znacie to uczucie? Potrzebuje odrobiny nawodnienia, żeby odżyć.
I to samo z suchym ciastem drożdżowym. Czasem, szczególnie zimą, zostaje w lodówce i… tragedia. Twardnieje jak kamień. Co wtedy? No przecież nie wyrzucić! Przecież tyle pracy! Ja wtedy króciutko podgrzewam. Na serio, kilka sekund w mikrofalówce, albo troszkę dłużej w piekarniku, na najniższej temperaturze. Uważajcie, żeby go nie przypalić! To musi być delikatne podgrzanie, takie… buzi-buzi. Jakbyście chcieli delikatnie obudzić śpiącego misia.
Potem wyjmuję i… cud! Często odzyskuje miękkość. Nie zawsze, oczywiście. Czasem już nic nie pomoże, ale warto spróbować, prawda? Bo wyrzucić całe ciasto, kiedy tyle serca się włożyło… to jak porażka. A ja nie znoszę porażek, szczególnie w kuchni! ???? No chyba, że wtedy, gdy przypaliłam kiedyś ten tort czekoladowy… ale to już inna historia. ????
- Jak przechowywać gotówkę, aby nie pleśnieła?
- Na czym polega weryfikacja?
- Czy pieniądze na koncie oszczędnościowym są bezpieczne?
- Co czwarty Polak ma mniej niż 5 tys. zł oszczędności?
- Skąd ładnie widać Tatry?
- Czy kierownik wycieczki może być jednocześnie opiekunem?
- Czy można palić papierosy na plaży w Sopocie?
- Czy od pocenia się chudnie?
- Jak jechać, gdy pada deszcz?
- Czy ból ucha jest groźny?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.