Co zrobić do jedzenia na romantyczny wieczór?
Jakie dania na romantyczny obiad?
No dobra, romantyczna kolacja... Hmmm, pamiętam jak raz, 14 lutego, zrobiłem dla mojej dziewczyny spaghetti aglio e olio. Proste, prawda? Ale dodałem krewetki, takie duże, świeże, kupione rano na targu w Krakowie. Kosztowały majątek, z 50 zł. Było przepyszne! I do tego winko, czerwone wytrawne.
Fajnie jest, jak jedzenie nie jest za ciężkie. Pizza to też dobry pomysł, ale taka na cienkim cieście, z rukolą, szynką parmeńską i parmezanem. Mmm, tylko trzeba uważać, żeby się nie ubrudzić!
A jeśli ryba, to polecam pieczonego łososia z rozmarynem i cytryną. Do tego sałatka ze świeżych warzyw, polana oliwą z oliwek. Pamiętam, kiedyś w Gdańsku jadłem taką rybę w knajpce nad Motławą, smakowała obłędnie. I ten widok... ech...
No i nie zapomnij o deserze. Czekoladowe fondue z owocami to zawsze trafiony pomysł. Albo tiramisu. Albo po prostu dobre lody. Grunt, żeby było słodko i romantycznie. I żeby po wszystkim dobrze się całowało, hehe.
Co przygotować do jedzenia na kolację we dwoje?
Co przygotować na kolację we dwoje? No wiecie, 2024 rok, lato, gorąco… myślałam długo. W końcu padło na coś prostego, ale efektownego.
Danie główne: Dorsz, ale nie byle jaki! Kupiony u wędkarza z nad Zalewu Zegrzyńskiego, prawdziwy, świeżutki. Pieczony w folii, z dodatkiem:
- łyżeczki tymianku,
- soli morskiej,
- pieprzu ziołowego.
- trochę oliwy z oliwek.
Sos? Nie, żadne wino! Zrobiłam z masła klarowanego, świeżego koperku i soku z cytryny. Proste, a jakie pyszne!
Dodatki: Sałatka – ale nie jakaś byle jaka! Rukola, oczywiście, ale dodałam jeszcze pomidorki koktajlowe, kawałki mozzarelli i suszone figi. Do tego prażone orzechy laskowe, nie włoskie, bo akurat takich miałam pod ręką! Sos balsamiczny, oczywiście, ale tylko kilka kropel.
Deser: Nic wielkiego. Lody mango, kupione w lodziarni na rogu – "Lodowa Kraina", pamiętacie? Z dodatkiem świeżych malin. Proste, ale smaczne.
To było w zeszłym miesiącu. Było super, chociaż… dorsz trochę za suchy wyszedł, ale następnym razem wiem już co poprawić! Nie lubię przepisów, wolę improwizować. No i wino… zapomniałam kupić! Ale szampan ratował sytuację. Na szczęście.
Lista zakupów na taką kolację:
- Dorsz (świeży!)
- Rukola
- Pomidorki koktajlowe
- Mozzarella
- Figi suszone
- Orzechy laskowe
- Masło klarowane
- Koper
- Cytryna
- Tymianek
- Sól morska
- Pieprz ziołowy
- Oliwa z oliwek
- Lody mango
- Maliny
- (Szampan!)
Pamiętam, że stół udekorowałam świeczkami i kwiatami polnymi, które zerwałam w okolicy. Romantycznie było. Bardzo.
Jak urozmaicić wieczór we dwoje?
No wiesz… -_- Czasem ciężko wymyślić coś fajnego. 2024 rok, a ja wciąż siedzę i myślę… jak to zrobić. Z moim Markiem…
Lista pomysłów, ale tak… z głowy, bo nie mam siły teraz sięgać po telefon.
- Może jakieś gry planszowe? On lubi tą Jenga, ale ja… wkurzam się, jak wieża się zawali. Zawsze. A ten tenis stołowy… nie mamy stołu.
- Kino? No wiesz… komedia. Ostatnio byliśmy na jakimś dramatycznym filmu… i po tem siedzieliśmy w milczeniu. Nie było fajnie.
- Xbox? Wii? To dla dzieci chyba… chociaż Marek grał w to FIFA 23. Ale wtedy był sam.
- Może Twister? Ale to trochę… dziwnie by wyglądało, a ja nie mam się na siłę wyślizgiwać z tego. (znowu westchnienie)
Kurcze, ciężko mi to wymyślić. Może poprostu w domu… dobra woda, wino, i… film.
Ważne:Brakuje mi inspiracji. To jest najgorsze. Potrzebuję pomysłu, który będzie nas łączył, a nie rozdzielał. Może powinnam poszukać czegoś w internecie… ale teraz nie mam na to siły.
Dodatkowe: Marek ma urodziny 17 marca. Zastanawiam się, czy zorganizować mu niespodziankę. Chyba zrobię mu kolaż ze zdjęć. Lubię to robić. Ale to daleko od tego romantycznego wieczoru. Może w ostateczności zjemy jedzenie na wynos? Pizze… albo sushi. Nie mam pojęcia.
Co romantycznego można zrobić?
Och, romantycznie? To całe morze możliwości! Myślę, że... no, przecież to zależy od Was, od Waszej wspólnej historii, od Waszej duszy. Ale...
Śniadanie w łóżku: Nie zwykłe śniadanie, tylko takie... zapachem świeżo palonej kawy i wanilii, z mięciutkimi bułeczkami, które same się proszą o skosztowanie. Czujesz ten smak? Ja tak! To ciepło, dotyk, spojrzenia... to jest to!
Wspólna kolacja: Nie przy stole, ale na podłodze, pod kocem, przy świecach, z muzyką w tle. Moja Ania uwielbia takie wieczory. Zawsze wymyśli coś pysznego, a potem... potem rozmawiamy, śmiechamy, a czas znika... jak mgła nad jeziorem. Jak mgła... tak, mgła...
List miłosny: Nie ma nic piękniejszego niż ręcznie napisany list. Nie SMS, nie mail, tylko prawdziwy list! Możesz w nim napisać o wszystkim, co czujesz. O tym, jak bardzo kochasz swoją ukochaną, jak bardzo jest dla Ciebie ważna. Może nawet... wspomnijcie Wasze pierwsze spotkanie. To będzie takie... osobiste, takie intymne.
Maraton filmowy: Ale nie byle jaki! Tylko romantyczne komedie, które rozbawią Was do łez. Przytulcie się pod kocem, popijajcie gorącą czekoladę, i dajcie się ponieść fali śmiechu i wzruszeń. W tym roku obejrzeliśmy wszystkie części "Bridget Jones".
Zdjęcia z dzieciństwa: Pamiętasz, jak byliśmy mali? Te śmieszne fryzury, te zabawne miny... to takie piękne wspomnienia, które łączą Was jeszcze mocniej. Moja Ania ma zdjęcia z wakacji na Mazurach w 2023, to było cudownie!
Piknik w salonie: Rozłóżcie koc na podłodze, przygotujcie koszyk ze smakołykami i cieszcie się rodzinnym, romantycznym wieczorem. To takie proste, a jednocześnie takie wyjątkowe.
Domowe SPA: Masaże, maseczki, kąpiel w bąbelkach... to idealny sposób na relaks i wspólnie spędzony czas. My z Anią lubimy dodawać do kąpieli lawendę. To tak relaksujące! Cudownie pachnie!
Dodatkowe informacje:
- Data: 24.10.2024
- Miejsce: dom
- Osoby: Ja i Ania
Jak zrobić coś romantycznego?
O rany, co tu zrobić romantycznego? ???? Jakieś pomysły, bo kompletnie nie wiem! Może...
Świeczki! Tak, to zawsze działa. Tylko które wybrać? Te waniliowe od Ikei? A może jakieś z prawdziwego wosku, bo te sojowe jakoś tak... nijakie.
Aromaterapia! Olejek lawendowy zawsze spoko, ale Ania lubi ten pomarańczowy. Tylko czy nie za bardzo świąteczny? Hmmm...
Masaż! Oj, tylko muszę się nauczyć jakiegoś konkretnego, bo głaskanie to chyba za mało. Może jakiś kurs online? Albo poproszę Ewę, ona jest fizjo.
Kolacja! Uff, gotowanie to nie moja bajka. Zamówić coś? Sushi? Pizza? A może jednak spróbować tego makaronu z krewetkami? Ale czy mi wyjdzie? Boże, co robić.
Niespodzianka! Coś, czego się nie spodziewa! Bilety do teatru? Ale co grają ciekawego? A może... skok ze spadochronem?! ???? Nie, chyba jednak nie. Za duży stres.
Film! Romantyczna komedia? Bleee. Coś ambitniejszego? Może "Amelia"? Albo "La La Land"? Sama nie wiem.
Aktywność! Spacer po parku? A może... wyprawa rowerowa? Tylko czy pogoda dopisze? Ehhh... życie.
Dodatkowe przemyślenia: Ania strasznie lubi kwiaty, może jej kupię bukiet czerwonych róż? Albo... nie, one są takie oklepane. Może tulipany? Albo jeszcze lepiej, konwalie! Ale czy to jeszcze sezon na konwalie? Sprawdzę w internecie. Aha, i muszę pamiętać, żeby nie zapomnieć o dezodorancie, bo ostatnio... sama wiecie. I muszę zadzwonić do mamy, obiecałam jej na jutro. A jutro idę do dentysty, o nie!
Co można zrobić dla ukochanej?
Co można zrobić dla ukochanej? Proste pytanie, a ile możliwości! Możliwości tyle, ile gwiazd na niebie, a może i więcej, biorąc pod uwagę, że niektórzy twierdzą, że tych gwiazd jest nieskończenie wiele. No dobra, trochę przesadzam, ale romantycznych pomysłów jest naprawdę mnóstwo!
Sprawdź, co sprawi jej radość:
- Kolacja w blasku świec: Klasyka gatunku, ale zawsze skuteczna. Nie musi być wyszukana. Pamiętaj, liczy się atmosfera, a nie liczba gwiazdek Michelin w restauracji. U mnie w domu, kolacja to zazwyczaj pizza i wino z Lidla, ale jakże romantycznie! W 2024 roku pizza z salami i pieczarkami kosztowała mnie 25 zł. Niezła cena!
- Seans filmowy w domowym zaciszu: Wybierz film, który oboje uwielbiacie. Dodaj popcorn, przytul się i... no wiesz. Polecam "Casablanca" - zawsze działa!
- Taniec: Nie trzeba być mistrzem baletu, by poruszać się w rytm muzyki. Nawet krępujące pląsy w kuchni mogą być urocze.
- Wycieczka: W 2024 roku spędziliśmy cudowny weekend w górach, kosztowało nas to około 1000 zł. Pamiętam ten widok z okna! Niezapomniane.
- Prezent: Nie musi być drogi. Ważny jest gest. Kwiaty, biżuteria, książka – cokolwiek, co pokaże, że o niej myślisz. Dla mojej ukochanej, Anki, kupiłem w tym roku zestaw do malowania akwarelami. Kosztowało mnie to 150 zł, ale jej radość była bezcenna.
- Spacer: Prosty, ale skuteczny. Wybierz romantyczne miejsce: park, nadmorska plaża... lub las, jeśli oboje lubicie się w nim gubić (dosłownie i w przenośni).
Unikaj nudy:
- Wieczór gier: Trochę rywalizacji, dużo śmiechu. W tym roku Anka zmiażdżyła mnie w grę planszową "Osadnicy z Catanu"!
- Gotowanie razem: To świetny sposób na wspólne spędzenie czasu. I zjedzenie pysznego obiadu.
Pamiętaj: Najważniejsze jest poświęcenie czasu i uwagi. Nie ma idealnego przepisu na romantyczny wieczór. Liczy się szczerość i autentyczność. A jeśli już naprawdę chcesz zaskoczyć, to zaplanuj lot balonem. Tylko sprawdź wcześniej prognozę pogody! No i budżet. W 2024 roku lot kosztował 600 zł za osobę. To jednak inwestycja w wspomnienia, prawda?
Co można robić ze swoją drugą połówką?
Tak późno, a ja wciąż myślę... Co można robić razem... No wiesz, we dwoje... Tak żeby było... blisko.
Gotowanie. Pamiętam, jak raz spaliłem całą patelnię naleśników dla Kasi. Śmialiśmy się potem z tego cały wieczór. Teraz to już Magda, nie Kasia… ale naleśniki nadal lubimy, nawet te przypalone. A najczęściej to zamawiamy z pizzerii, bo po co się męczyć.
Domowe SPA. Trochę śmieszne, ale Magda lubi, jak jej robię masaż pleców. Ja tam wolę oglądać mecz, ale co się nie robi dla ukochanej osoby. Ona w zamian robi mi maseczkę na twarz, wyglądam jak debil, ale ona się śmieje, więc jest ok.
Wieczór tematyczny. Raz zrobiliśmy wieczór włoski. Pizza, wino, włoska muzyka. Nawet spróbowałem mówić po włosku, ale Magda się tylko śmiała z mojego "ciao bello". Teraz nie robimy takich rzeczy, jakoś tak wyszło.
Noc filmowa. To chyba najczęściej. Pizza, film i wtulanie się w siebie. Ostatnio oglądaliśmy horror. Magda się bała, ja udawałem, że też. Potem nie mogła spać.
Lekcja tańca. To byłby hit! Ja i taniec? Chyba w snach! Ale Magda lubi tańczyć. Może kiedyś się przemogę i spróbuję.
Wspólna gra. Monopol to klasyk. Zawsze się kłócimy o pieniądze, ale to chyba o to chodzi.
Hobby. Magda lubi czytać książki. Ja wolę grać w gry. Czasami czytamy razem. Ja jej czytam na głos, a ona zasypia.
Sesja zdjęciowa. To brzmi strasznie pretensjonalnie. Ale Magda lubi robić zdjęcia. Mnie nie za bardzo, ale co tam. Ważne, że ona jest szczęśliwa.
Zresztą wiesz co? Najważniejsze to po prostu być razem. Bez względu na to, co się robi. Bo życie jest krótkie. Pamiętam jak w 2022 poznałem Kasię i to była najlepsza rzecza w moim życiu. Ale niestety nie wyszło. Teraz mam Magdę i jest super. Oby na dłużej.
Jak stworzyć romantyczny wieczór?
Jak stworzyć romantyczny wieczór? No wiesz, w 2024 roku, zrobiłam to tak:
Świeczki i nastrój: Zapaliłam mnóstwo świeczek, tych pachnących wanilią, co kupiłam w Rossmannie. Było ich tyle, że na stole prawie nie było widać obrusu. A zamiast obrusu położyłam jakiś stary koc, wiem, trochę dziwnie, ale tak wyszło.
Zapach: Do tego waniliowe świece, ale jeszcze rozpyliłam ten mój ulubiony olejek z lawendą. Pamiętam, że Kuba, mój chłopak, mówił, że pachnie jak w SPA, chociaż ja tak nie uważam. To było w naszym małym mieszkaniu na ul. Słonecznej 7.
Masaż: Nie był to jakiś profesjonalny masaż, ale po prostu położyłam się na kanapie i Kuba mi masował plecy. Było miło, ale trochę się pośpieszył, bo później chciał oglądać ten głupi film.
Kolacja: Zamówiliśmy pizzę z dowozem. Wiem, nie za romantycznie, ale byliśmy zbyt leniwi, żeby gotować. Pizza była dobra, chociaż trochę zimna, gdy dojechała.
Niespodzianka: Kuba kupił mi czekoladki Lindt. Bardzo je lubię. To był miły gest.
Film: Oglądaliśmy "Notting Hill". Klisza, ale miłe wspomnienie.
Aktywność: Po filmie graliśmy w karty. Było wesoło. Kuba przegrał i musiał zrobić mi kawałek toru z Lego, którego miał cała kupę. Ale to już inna historia.
Dodatkowe info: Cały wieczór był nieplanowany, ale udał się świetnie. Najważniejsze, że spędziliśmy czas razem. To był piątek, 17 sierpnia 2024. Wspominam to z uśmiechem. A wanilii było naprawdę dużo. Byłam z tego zadowolona. A Lego? Kuba zbudował wieżę Eiffla.
Jak romantycznie spędzić czas?
Romantycznie? Hmm... Kino? Nie, nudne. Wolałabym coś... innego. Gry! Tak, to dobre! Ale jakie? Zastanów się, Kuba! Tenis stołowy? Za bardzo sportowe. Jenga? Może być, ale to za mało. Xbox? Mam! FIFA 2024! Super pomysł! Ale potem? Zawsze ten sam schemat...
Lista gier:
- FIFA 2024 (już mam!)
- Coś jeszcze? A! Mario Kart na Switchu! To lubię!
Punkt drugi: Po grach co? Pizza? Nie, za tłusto. Może lody? Tak! Będzie dobrze. A potem? Film? Nie! Wymyśl coś lepszego, idioto! Serial? Netflix? Może być. Ale jaki? Cos romantycznego? Ale żeby nie był za mdły.
Konkursy? Hmmm... Nie wiem. Zbyt sztywne. Wolę luźną zabawę. Może jakieś zadania? Nie. Za dużo kombinowania.
Wieczór:
- Gry: FIFA 2024, Mario Kart.
- Lody.
- Serial na Netflixie? "Wednesday"? Nie, zbyt mroczny. "Ginny & Georgia"? Może. Muszę sprawdzić.
To wszystko. Chyba. Kurczę, zapomniałam o winie! Trzeba kupić wino! Jakie? Czerwone? Białe? Różowe? Bądźmy szczerzy, to cokolwiek. Najważniejsze jest towarzystwo.
Kluczowe: Gry (FIFA 2024, Mario Kart), lody, serial (trzeba wybrać). Wino koniecznie!
- Jakie wódki kupił Maspex?
- Kto przejmie hotel Marriott w Warszawie?
- Z jakiego regionu Polski pochodzą pierogi ruskie?
- Ile netto emerytury od 4600 brutto?
- Kiedy ING oblicza saldo początkowe?
- Czy bitcoin osiągnie 100k?
- Gdzie jechać z zapaleniem płuc?
- Ile można stracić w 21 dni?
- Co w banku uważa się za nowe pieniądze?
- Ile kosztuje pizza w Norwegii?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.