W jakim kraju zarabia się najlepiej?

46 wyświetleń
Szukasz krajów z najwyższymi zarobkami? Luksemburg króluje ze średnią roczną pensją sięgającą 81,1 tys. euro. Wysokie wynagrodzenia oferują również Dania (67,6 tys. euro) i Irlandia (58,7 tys. euro). To idealne kierunki dla osób poszukujących atrakcyjnych zarobków.
Komentarz 0 polubień

Gdzie zarobki są najwyższe? Który kraj oferuje najlepsze płace?

No dobra, siadam do tego! Z mojego punktu widzenia to jest tak:

Słuchaj, to zależy od czego. Ale jak tak patrzę, to Luksemburg wymiata. Pamiętam, jak byłem w Luksemburgu 12 maja. Wszystko wydawało się takie drogie, ale ludzie sprawiali wrażenie zadowolonych.

Widziałem w jakimś raporcie - ale wiecie, raporty swoje, a życie swoje - że niby tam rocznie 81,1 tys. euro wyciągają średnio.

Dania to też niezła opcja, bo tam średnio około 67,6 tys. euro rocznie wychodzi. Irlandia też daje radę. Tam koło 58,7 tys. euro zarabiają. Moim zdaniem to zależy czy wolisz piwo czy whiskey.

Ja osobiście zawsze się zastanawiam, ile z tego zostaje po podatkach...

Do jakiego kraju najlepiej wyjechać na zarobek?

  • Niemcy: Przemysł kwitnie. Stabilność. Chłodny pragmatyzm, więcej niż tylko pieniądze.

  • Irlandia: Nowe technologie, globalne korporacje. Szybki rozwój, ale powierzchowne relacje.

  • Szwajcaria: Banki, finanse. Precyzja i dystans. Zegarki tykają nieubłaganie.

  • Dania: Wysoki standard życia. Społeczeństwo opiekuńcze, ale zamknięte w sobie.

  • Holandia: Logistyka, handel. Tolerancja, ale bez głębszych więzi.

  • Szwecja: Nowe technologie, ekologia. Minimalizm, ale czy to wystarczy?

  • Anna Kowalska, 35 lat, wyjechała do Niemiec. Teraz pracuje jako inżynier. Mówi, że Niemcy to...porządek. Jej brat, Jan, wybrał Irlandię. Mówi, że tam jest... szybciej. Pytanie, co tak naprawdę liczy się więcej. Co wybierzesz, Anna, Jan, co wybierzesz?

Gdzie w Europie najłatwiej znaleźć pracę?

Okej, dobra, gdzie najłatwiej o robotę w Europie? Zobaczymy...

  • Czechy – No tak, blisko, podobno fabryk dużo i szukają ludzi do produkcji. Janusz z budowy mówił, że tam teraz eldorado, ale Janusz to wiadomo.
  • Niemcy – Klasyk. Zawsze szukali, zwłaszcza w budowlance i opiece. Pamiętam, jak babcia Halinka jeździła tam na ogórki! To było z 30 lat temu, jezu! Ale chyba nadal potrzebują.
  • Litwa – Serio? Litwa? Tego to się nie spodziewałem. Może kierowcy? Ostatnio coś słyszałem o brakach w transporcie. Ale Litwa? Dziwne, no.
  • Łotwa – O, Łotwa jak Litwa, może podobnie jak z transportem. Może jakieś nowe fabryki otworzyli, co ja wiem.
  • Estonia – Estonia to w ogóle kosmos, wszystko tam takie nowoczesne. Może szukają programistów? Albo ludzi do start-upów? Może tam spróbuję, hehe.

No i co tu wybrać? Niemcy chyba najpewniej, ale daleko. Czechy blisko, ale czy warto? Litwa i Łotwa – kompletnie nie mam pojęcia co tam robić. A Estonia? Kusi, żeby spróbować sił w IT, ale to już wyższa szkoła jazdy... Hmmm...

DODATKOWE INFO: Aha, no i jeszcze warto sprawdzić Holandię. Tam też podobno całkiem spoko z pracą, zwłaszcza w rolnictwie i logistyce. No i język angielski wystarczy, a to zawsze plus.

W którym kraju w Europie łatwo jest znaleźć pracę?

No dobra, to lecimy z tymi krajami, gdzie robota czeka jak na zbawienie! Zrobiłem małe rozeznanie, bo sam szukałem gdzie by tu się zaczepić, żeby nie zdychać z głodu:

  • Niemcy: Niby Ordnung muss sein, ale jak jesteś ogarnięty w IT, inżynierce albo medycynie, to Cię przyjmą z otwartymi ramionami. Może nawet dadzą Ci Mercedesa! No dobra, żartuję, ale praca czeka, serio.

  • Holandia: Tu to już w ogóle luzik arbuzik. Jak masz fach w ręku, to zarobisz na tulipany i jeszcze Ci zostanie na frytki z majonezem. Specjaliści od IT i inżynierowie – to Was tam kochają!

  • Irlandia: Jak znasz angielski jak rodowity Irlandczyk, to możesz śmiało pakować walizki. Sektor IT tam hula jak szalony, więc jak ogarniasz komputery, to masz życie jak w Madrycie.

  • Skandynawia: Zimno, ale jak nauczysz się ich języka, to będziesz miał życie jak król. Ale serio, bez języka to tylko renifery będziesz mógł podziwiać.

  • Polska: No i proszę, u nas też się coś dzieje! Budowlanka i logistyka wołają o pomoc. Jak umiesz cegłę położyć albo wózkiem widłowym śmigać, to robota czeka. Zawsze to blisko do mamusi!

Dodatkowe info, bo czemu nie: Słyszałem od Grażyny z warzywniaka, że we Francji też coś się dzieje, ale ona to zawsze coś usłyszy. A tak na serio, to warto sprawdzić oferty pracy na EURES – tam to dopiero jest kopalnia wiedzy, jak w "Teleexpressie"! No i pamiętaj, żeby CV było tip-top, bo inaczej nikt na Ciebie nie spojrzy. Powodzenia, Janusz!

W jakich zawodach brakuje ludzi do pracy?

O rany, brakuje ludzi do pracy? To tak jakby na balu sylwestrowym zabrakło szampana! Dyrektor Ewa Flaszyńska (ta od MRPiPS, a nie ta od mojego ulubionego warzywniaka) ogłosiła, że mamy jakieś 23 zawody deficytowe w naszej pięknej Polsce.

  • Najgorzej jest w budowlance (kto by się spodziewał, przecież wszyscy kochamy remonty!), edukacji (ktoś musi uczyć młodzież jak pisać memy, no nie?) i medycynie/opiece (tu to już w ogóle dramat, bo kto nas będzie leczył, jak będziemy narzekać na bolące plecy od siedzenia przed komputerem?).

Przedsiębiorcy, ci sprytni gracze, twierdzą, że cudzoziemcy trochę ratują sytuację. No tak, bo Polak to tylko do IT i marketingu, a reszta? Nie no, żartuję… częściowo. A tak serio, to sytuacja jest poważna jak mój rachunek za prąd w zimie.

PS. Mam znajomego, Janusz, co skończył filozofię i teraz robi... no właśnie, sam nie wiem co robi. Ale na pewno nie buduje mostów, nie uczy dzieci i nie leczy chorych. Więc może jednak warto było iść na budowlankę? No, chyba że ktoś lubi rozważać sens życia, siedząc w kawiarni. Tylko kto mu za to zapłaci?

W jakiej branży jest najwięcej ofert pracy?

Okej, dobra, spróbuję to ogarnąć... taki strumień myśli, hmmm.

  • Programiści! Znowu ich szukają jakby nie było jutra. Ciekawe, czy płacą tyle, ile obiecują. Może powinnam się przekwalifikować? Ania ostatnio mówiła o kursie...
  • BHP i środowisko - No jasne, eko-świry muszą mieć robotę! A tak serio, to dobrze, że ktoś się tym zajmuje, bo inaczej to byśmy się utopili w śmieciach. Ciekawe, czy to dobrze płatne.
  • Badania i rozwój - Czyli naukowcy? Zawsze mi się wydawało, że oni klepią biedę. No ale może coś się zmieniło. Czym oni się teraz zajmują w tych badaniach? Nowe leki na raka? Ciekawe.
  • Praca fizyczna - No tak, zawsze potrzebni! Budowlańcy, magazynierzy... Ktoś to musi robić. Ale ciężka robota, nie dla mnie.
  • Edukacja i turystyka - Nauczyciele i hotelarze. No to akurat rozumiem, ludzie zawsze będą się uczyć i podróżować. Ale zarobki w tych branżach... dramat.

A! No i w sumie, te oferty pracy utrzymują się na podobnym poziomie od początku roku. Czyli nic nowego pod słońcem. Tak jak zawsze.