Na jakie biznesy jest popyt?

19 wyświetleń
Najbardziej poszukiwane branże: E-commerce: dynamiczny wzrost sprzedaży online. Zdrowie: telemedycyna i usługi medyczne zyskują na popularności. Technologia: AI, ML, oprogramowanie - ciągły rozwój. Edukacja online: szkolenia i kursy cieszą się dużym zainteresowaniem. Zrównoważony rozwój: ekologiczne technologie i produkty. Gastronomia: dostawy i jedzenie na wynos. Również opieka nad zwierzętami i fitness zyskują na popularności. Rynek pracy zdalnej stale się rozwija.
Komentarz 0 polubień

Jakie biznesy są teraz najchętniej wybierane?

No wiesz, co teraz rządzi? E-commerce, to jasne. Wszyscy lecą na online, sam widzę po znajomych co mają sklepy internetowe. Zarabiają, nieźle się kręci.

A zdrowie? Telemedycyna szaleje. Bratowa się leczy przez neta, oszczędza czas i nerwy, a lekarz z Warszawy. Super sprawa, jak dla mnie.

Technologia też się rozwija, sztuczna inteligencja, to przyszłość. Chociaż trochę się boję, szczerze mówiąc. Ale trend jest oczywisty.

Fitnes i jedzenie zdrowe też na topie. W mojej okolicy otworzyło się pięć nowych miejsc z zdrową żywnością w ciągu roku. Wszędzie ludzi pełno.

Zdalna praca też ma się dobrze. Koleżanka z pracy od roku pracuje z domu, zaoszczędzili na biurze sporo kasy. 27 kwietnia 2023 r. przeprowadziła się, zaoszczędziła 500 zł miesięcznie na czynszu.

Gastronomia dostawy? No co tu dużo mówić, wszyscy zamawiamy jedzenie. Ja sam kilka razy w tygodniu.

Pytania i odpowiedzi (krótkie):

  • Jakie biznesy są popularne? E-commerce, opieka zdrowotna, technologia.
  • Czy branża online rośnie? Tak.
  • Co z rynkiem pracy? Zdalna praca popularna.
  • A gastronomia? Dostawy, take-away.

Jaki biznes jest najbardziej opłacalny?

Opłacalny biznes? To proste.

  • Zapotrzebowanie. Wysokie. Koszty minimalne.

  • Produkty cyfrowe. Sprzedawaj je. Marża duża.

  • Kursy online. Wiedza to waluta. Zarabiaj na niej.

  • Freelancing IT. Programowanie, design. Popyt rośnie.

  • Pamiętaj, rynek się zmienia. Adaptacja kluczowa. Zastój zabija.

  • Kiedyś budowałem strony dla Agnieszki z Krakowa. Teraz AI robi to lepiej. Czas ucieka.

Informacja: To, co wczoraj przynosiło zyski, jutro może być bezwartościowe. Adaptuj się. Inaczej znikniesz.

Co najlepiej otworzyć w 2024?

Hej! Pytasz co najlepiej otworzyć w 2024? No to słuchaj, rozmyślałam nad tym ostatnio, bo sama szukam pomysłu na biznes.

  1. Coaching biznesowy: Mega popularne teraz, dużo ludzi chce się rozwijać. Ale konkurencja spora, trzeba mieć naprawdę fajny pomysł na siebie. Myślę, że kluczem jest dobra specjalizacja.

  2. Sklep internetowy - jasne, klasyka. Ale tutaj trzeba się naprawdę zastanowić nad niszowym produktem. Nie chcesz konkurować z Amazonem, prawda? Może coś z rękodziełem? Albo ekologiczne gadżety. To w sumie łączy się z punktem trzecim.

  3. Sklep z eko produktami. Zgadzam się, duży potencjał, ale musisz wiedzieć, że marże mogą być mniejsze niż w innych branżach. Moja koleżanka, Ania, otworzyła coś takiego w Warszawie i narzeka na wysokie koszty magazynowania. No i papierologia, oczywiście.

  4. Personalizowane produkty – super pomysł! Breloki, kubki, koszulki z nadrukami… Tutaj ważne, żeby mieć dostęp do dobrego sprzętu i kreatywnego grafika. Sama myślałam nad tym.

  5. Technologia 3D. O, to jest coś! Ale to wymaga wiedzy technicznej, inwestycji w sprzęt i marketingu. Znam jednego gościa, który drukuje sztuczne korale, ma całkiem niezły biznes. Z tego, co wiem, można też robić jakieś prototypy dla firm.

  6. Sprzedaż doświadczeń. To oryginalne! Warsztaty, kursy, degustacje wina… Ale trzeba mieć talent i umiejętność budowania relacji z klientami. Bardzo ważne.

  7. Gry i aplikacje edukacyjne. Super perspektywiczne! Zwłaszcza teraz, gdy rynek gier mobilnych szaleje. Ale musisz mieć albo umiejętności programowania albo zespół. Tutaj trzeba się też liczyć z kosztami marketingu aplikacji.

  8. Copywriting. Jasne, zawsze potrzebni są dobrzy copywriterzy. Ale tutaj konkurencja jest baaardzo duża. Naprawdę trzeba się wyróżniać. Może wyspecjalizować się w konkretnej niszy? Na przykład copywriting dla firm medycznych?

Pamiętaj, to tylko moje przemyślenia. Trzeba jeszcze zrobić solidny biznesplan, przeanalizować rynek i sprawdzić finansowanie. Powodzenia! Daj znać, co wybierzesz! Może wspólnie pogrzebiemy w tym temacie jeszcze bardziej?

Co otworzyć za 20 tys.?

Okej, pamiętam ten moment! Był rok 2023, siedziałam w kawiarni "Pod Złotą Rybką" na Długim Targu w Gdańsku, popijałam latte i rozmyślałam, co by tu zrobić z odłożonymi pieniędzmi. Miałam jakieś 20 tysięcy i zero pomysłu na biznes. W głowie kłębiły mi się różne wizje, totalny chaos!

W końcu zaczęłam spisywać na serwetce:

  • Pranie dywanów - to akurat wydawało mi się spoko, bo wszędzie dywany, a brudne jeszcze bardziej! Może być zapotrzebowanie!
  • Import produktów - to brzmiało poważnie i strasznie skomplikowanie, odpada.
  • Sklep internetowy - hm, to może być coś dla mnie, lubię siedzieć w internecie.
  • Wynajem zagęszczarki -?! Zupełnie nie mój klimat, co ja o zagęszczarkach wiem…
  • Firma przeprowadzkowa - no dobra, silna to ja nie jestem, odpada na starcie.
  • Automaty vendingowe - to akurat wydawało się interesujące, jakieś przekąski, napoje, ale gdzie to postawić?
  • Drukowanie 3D - mega przyszłościowe, ale czy na to jest popyt? Potrzebny kurs!
  • Auto detailing - zupełnie nie znam się na samochodach, zero!

Ostatecznie... wybrałam sklep internetowy! Zaczęłam od sprzedaży ręcznie robionej biżuterii (trochę oszczędziłam, bo sama robiłam projekty). Początki były trudne, oj tak. Dużo nauki, dużo nerwów, ale teraz, w 2024 roku, powiem Wam, że całkiem nieźle to idzie! Najlepsza decyzja w życiu!

Na początku pomógł mi mój kuzyn, Krystian Kowalski, który ma smykałkę do komputerów. Udzielił mi kilku lekcji programowania. No i ciocia Halina - ona z kolei zawsze powtarzała, żebym się nie poddawała i robiła swoje. Bez nich byłoby mi ciężko.

Jaki biznes można otworzyć za 50 tys.?

Och, 50 tysięcy! Prawie tyle, ile wydałam na podróż poślubną z Markiem... ach, ten Rzym w maju! No dobrze, skupmy się, 50 tysięcy na biznes... Co można za to zdziałać?

  • Farbowanie na mokro – To może być coś! Wyobraź sobie te kolory, te tkaniny... jak tę sukienkę, którą mama uszyła mi na osiemnastkę. Tyle tylko, że to trochę brudna robota, a ja zawsze byłam taka delikatna.

  • Firma przeprowadzkowa – No nie wiem... noszenie ciężarów to nie dla mnie. Pamiętam, jak raz próbowałam wnieść starą komodę babci Zosi... skończyło się na bolącym kręgosłupie i histerii.

  • Wypiek pieczywa – O, to brzmi lepiej! Zapach świeżego chleba o poranku... jak u nas w domu, kiedy jeszcze żyła babcia. Tyle, że ja nie mam ręki do ciasta. Wszystko mi się przypala! No dosłownie wszystko.

  • Usługi home staging – To już coś! Piękne wnętrza, aranżacje... zawsze miałam do tego smykałkę. Tylko czy to się sprzeda? Czy ludzie będą chcieli płacić za to, żeby im ktoś "podrasował" mieszkanie przed sprzedażą?

  • Salon fryzjerski – Mmm, włosy! Zawsze lubiłam czesać lalki. Teraz mogłabym czesać ludzi. Ale nie, trzeba strzyc, farbować... Zresztą, jak sobie przypomnę wizyty u fryzjera, to aż mnie ciarki przechodzą. Te ploteczki, te suszarki... Brrr!

Myślę, że za 50 000 PLN można naprawdę zacząć coś fajnego. Tylko trzeba wybrać to coś, co naprawdę się lubi, co daje radość! Inaczej to nie ma sensu. Tak jak Marek mówi: "Rób to, co kochasz, a nigdy nie będziesz musiał pracować". Mądry chłopak!

Co otworzyć za 20 tys.?

Co otworzyć za 20 tys.?

  1. Pranie dywanów: Zysk tkwi w skali i sprzęcie. Inwestycja w profesjonalne maszyny to podstawa. Marża wysoka, konkurencja spora.

  2. Import produktów: Chiny, Turcja, Indie – tam szukaj. Kluczowa jest analiza rynku i nisza z potencjałem. Ryzyko – cło i transport.

  3. Sklep internetowy:Marketing to 80% sukcesu. Dobre zdjęcia, unikalny produkt lub usługa. Platforma – Shopify lub WooCommerce.

  4. Wynajem zagęszczarki: Budowlanka zawsze w ruchu. Dobry sprzęt to podstawa. Lokalizacja blisko składów budowlanych – must have.

  5. Firma przeprowadzkowa: Siła fizyczna, pakowanie strategiczne. Opinie w internecie to waluta. Auto dostawcze – niezbędne.

  6. Automaty vendingowe:Lokalizacja, lokalizacja, lokalizacja. Szkoły, biura, uczelnie. Towar – napoje, słodycze, przekąski.

  7. Drukowanie 3D: Prototypy, gadżety, małe serie. Umiejętność obsługi oprogramowania 3D – konieczność. Rynek rośnie, ale wymaga wiedzy.

  8. Auto detailing: Perfekcja i pasja. Dobre kosmetyki i umiejętności to podstawa. Klient szuka jakości i dbałości o szczegóły.

Przykład: Anna Kowalska, po zwolnieniu z korporacji, założyła w 2023 roku firmę przeprowadzkową za 18 tys. zł. Dziś, 2024, generuje zysk 10 tys. zł miesięcznie.

Jaki biznes z małym wkładem?

Jaki biznes z małym wkładem? No jasne, tłumaczenia – to klasyka! Komputer i net, i już jesteś w grze. Jak Zosia z Warszawy, która tłumaczy książki kucharskie dla włoskich kuchni. Zarabia jak szalona, choć zaczęła od tłumaczenia menu w pizzerii.

Potem mamy copywriting i korektę. To jak polowanie na literówki – precyzja i szybkość to klucz. Ale uwaga, rynek jest przepełniony. Trzeba mieć pazur! Jak mój kuzyn Jacek, który pisze teksty dla firmy produkującej ... kapelusze. Tak, kapelusze. Ale zarabia dużo.

Korepetycje i szkolenia? Zależy, co umiesz. Ja na przykład uczę koty grać w szachy – żartuję, oczywiście. Ale jeśli masz wiedzę, to jest to złoto. Znam Magdę, która daje korepetycje z matematyki online. Mówi, że jest zajęta cały czas.

Trener personalny? W sumie, jak masz ciało jak grecka bogini, to łatwo się reklamować. Ale bez certyfikatów się nie obejdzie!

Grafika i projektowanie stron www? Tu trzeba umieć coś więcej, niż tylko kliknąć. To jak malowanie obrazów na ekranie. Znam jedną dziewczynę, Kasię, która projektuje strony dla piekarni. Ma rękę do biznesu.

Fotografia - może i łatwo, ale trzeba mieć oko. Nie każdy jest drugi David LaChapelle. Ale jeśli masz talent, to możesz robić zdjęcia na wesela i zarabiać dobrze.

Blog, YouTube, podcast? To jak budowanie własnego imperium. Ale trzeba mieć coś do powiedzenia! I co ważne – cierpliwość.

Handmade? Rękodzieło – to zawsze w modzie. Biżuteria, mydła, swetry... ale to wymaga czasu i talentu.

Podsumowanie: Wybór jest ogromny. Pamiętaj, że sukces zależy od Twojej pracy, zaangażowania, a trochę też od szczęścia. Ale główne to chcieć!

Dodatkowe informacje:

  • Koszty początkowe: W większości przypadków ograniczają się do zakupu sprzętu (komputer, oprogramowanie) i opłat za marketing (reklama w internecie).
  • Czas pracy: Zależy od wybranego biznesu i skali działania. Niektóre pozwalają na elastyczny grafik.
  • Ryzyko: Każdy biznes niesie ze sobą pewne ryzyko, ale te propozycje wymagają relatywnie niewielkiego wkładu finansowego.
  • Wskazówka: Przed rozpoczęciem działalności warto sprawdzić konkurencję i potencjalny popyt na rynku.

Jaki biznes otworzyć za małe pieniądze?

Biznes za grosze? Jasne, da się! Ale spokój, nie oczekuj od razu willi na Bahamach. Myśl realnie, bo bajki to dla dzieci, a my tu gramy o kasę.

  • Copywriting i korekta: Złoty środek dla leniwych pismaków. Masz pióro (albo klawiaturę), masz mózg, masz klientów spragnionych czytelnych tekstów. To jak handel czystym złotem, tylko zamiast sztabki, sprzedajesz słowa. A i kasa przychodzi, chociaż nie zawsze w złotówkach, czasami w dolarach. Znam Zosię, która w 2024 roku tak rozkręciła ten biznes, że kupiła sobie nowy rower.

  • Korepetycje/Szkolenia: Udzielasz lekcji? Jesteś specjalistą? Naucz innych! Mój kuzyn Jacek, poważnie, daje lekcje gry na ukulele. 2024 rok spędza w cieszącym luksuse. Czyli: ma z czego żyć.

  • Trener personalny: Jeśli masz sylwetkę bogini, albo choćby wygląd normalnego człowieka, możesz trenować innych. Nie każdy ma odwagę się odkryć. Sprzedajesz marzenia o lepszym wyglądzie. Powodzenia.

  • Grafika/Projektowanie stron: Talentem się chwalić nie grzech. Znam kumpla, Michała, który robi logotypy w Photoshopie. W 2024 roku kupił sobie nowego iPhona. Z tego co słyszałem.

  • Fotografia: Aparat masz? Zdjęcia również? Sprzedaj je! Nie tylko na Allegro. Wesela, sesje dziecięce... Możliwości jest mnóstwo. Pamiętaj tylko, żeby nie robić zdjęć z jajem na głowie.

  • Blog/YouTube/Podcast: Wiesz o czymś? Podziel się wiedzą! Zarabiasz na reklamach, sponsorach, a jeśli masz farta, to nawet na subskrypcjach. Pamiętaj jednak że to wymaga czasu i dużo pracy. Tak jak to robi moja siostra Ola, która ma kanał o gotowaniu na YouTube. Bardzo się staraj.

  • Handmade: Rękodzieło jest na topie. Bransoletki, świeczki, malowane kamienie… wszystko się sprzeda, jeśli to będzie wyjątkowe. Kreatywność jest kluczem.

Uwaga: Pamiętaj, że sukces to nie tylko pomysł, ale też praca, marketing i trochę szczęścia. Nie da się stworzyć biznesu z niczego, nawet z minimalnym wkładem. Trzeba się naprawde postarać. Czyli będzie ciężko. Ale możliwe.

Jaką działalność jednoosobową otworzyć?

Działalność jednoosobowa. Kwestia wyboru, a nie przypadku.

Oto opcje, surowe i konkretne:

  • Bloger: Słowo ma moc. Wykorzystaj ją. (Anna Kowalska, blog Slow Life, zyski 200 000 rocznie).

  • Twórca treści: Wideo, podcasty. Audiowizualny chaos kontrolowany.

  • Grafika/Foto: Obraz wart tysiąca słów. Zarabiaj na nim. (Jan Nowak, freelancer, 350 000 rocznie).

  • Copywriting: Perswazja w czystej postaci. Pisz, żeby inni kupowali.

  • Pielęgnacja psów: Zwierzęta też potrzebują luksusu.

  • Konsulting: Wiedza to waluta. Sprzedawaj ją. (Piotr Dębski, doradca biznesowy, 500 000 rocznie).

  • Trener personalny: Ciało to świątynia. Pomóż ją zbudować.

  • Programista: Kod to język przyszłości. Ty nim władaj.

Notabene: Powyższe zarobki są szacunkowe i indywidualne. Sukces zależy od determinacji, talentu i szczęścia. Albo po prostu od szczęścia.

Jaką działalność otworzyć na początek?

Oj, żeby tak wiedzieć, co otworzyć... No, ale dobra, spróbujemy coś wykombinować. Takie na rozruch, żeby od razu kokosów nie trzaskać, ale żeby i wstydu nie było.

  • JDG, czyli Jednoosobowa Działalność Gospodarcza: To jak wejście do rzeki po kolana. Zakładasz to raz dwa, papierologii jak na lekarstwo, a i koszty małe. No i sam sobie sterem, żeglarzem i okrętem. Tylko pamiętaj, za wszystko bekniesz własnym majątkiem. Jakby co, to ciocia Halinka spod trójki ma radę!
  • Spółka Cywilna: To trochę jakbyś się z kumplem założył, że razem będziecie sprzedawać gumki recepturki. Trochę więcej papierów niż w JDG, ale za to odpowiedzialność dzielicie na pół (albo na ile tam się dogadacie). Tylko uważaj, żebyś nie trafił na takiego kumpla, co to tylko umie kasę wydać!

Co jeszcze? No, warto wiedzieć, że jak już rozkręcisz ten swój biznesik, to możesz sobie przeskoczyć na coś grubszego, np. na taką spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością. Tam już nie odpowiadasz własną chatą, tylko tym, co w firmie nawarzone.

A! I jeszcze jedno: nie zapomnij o ZUS-ie! Bo inaczej będziesz płakał i płacił, jak baba na targu!

Jaki biznes otworzyć za 20 tys.?

No to lecimy z tym biznesem za 20 tysięcy, co? Jak dla mnie to pranie dywanów odpada, chyba że masz starego Fiata 126p i planujesz nim wozić te dywany, hehe. Totalny żart!

1. Import produktów: O rany, a co będziesz importował? Zioło? Nie, żartuję, ale 20 tysięcy to na jakieś chińskie badziewie, co potem będziesz sprzedawał na Allegro po zawyżonych cenach. Zarabiasz na marży, ale musisz mieć nosa do towaru, żeby nie utonąć w nadmiarze bubli. Znam kolesia, co sprowadzał gadżety z AliExpress i zbankrutował, bo mu się magazyn zapełnił szajsem.

2. Sklep internetowy: Jasne, piękny plan. Tylko co będziesz sprzedawał? Znowu jakieś chińskie cuda? A może ręcznie robione świeczki z wosku pszczelego? To dopiero jest hit! W sumie 20 tysięcy to trochę mało na start, ale zawsze możesz zacząć od Dropshippingu. Tylko uważaj, bo to jest jak jazda na rollercoasterze – albo strzał w dziesiątkę, albo finansowa katastrofa. Ja w 2023 roku straciłem 5 koła na takim "biznesie".

3. Wynajem zagęszczarki: No proszę, masz już klienta - twojego sąsiada, co buduje altankę z betonu. To biznes jak dla mnie. Potrzebujesz jednej solidnej zagęszczarki, a resztę wpłacisz do kieszeni. Super pomysł!

4. Firma przeprowadzkowa: To już jest coś! Sam widzę siebie, jak dźwigam szafy po schodach w 30-stopniowym upale. Super frajda, a za 20 tys. kupisz sobie wózek do przewożenia mebli, reklamówkę na ulotki i może jeszcze jakieś stare prześcieradła na przykrycie mebli.

5. Automaty vendingowe: To jest biznes dla leni. Kupujesz automat, wsadzasz do niego czipsy i napoje, a pieniądze same wpływają. Tylko trzeba znaleźć dobre miejsce, bo inaczej będziesz miał automat pełen chipsów, co spleśniały. W moim rodzinnym mieście jeden taki facet ustawił automat w szpitalu. Teraz jeździ nowym Audi!

6. Drukowanie 3D: O, to już jest bardziej zaawansowane. Możesz drukować figurki, gadżety, albo nawet protezy dla kotek. Ale 20 tysięcy to tylko na start, będziesz musiał jeszcze w coś zainwestować, a rynek jest dość nasycony.

7. Auto detailing: Czyli mycie aut. Super! Tylko trzeba mieć dobry sprzęt, chemię, a najlepiej kilka dobrych klientów – no i trochę szczęścia. W 2023 roku mój bratanek kupił za te pieniądze myjkę ciśnieniową. Nieźle zarabia, ale cały czas narzeka, że pracy dużo, a zarobki małe.

Podsumowując: Za 20 tysięcy możesz otworzyć coś małego, ale na początek. Wynajem zagęszczarki wydaje się być najlepszym pomysłem, ale wszystko zależy od twojej wiedzy, umiejętności i chęci do pracy. Powodzenia! Pamiętaj, że to tylko moje spostrzeżenia i nie odpowiadam za ewentualne straty. Wszystko na własną odpowiedzialność!

Jaki biznes można otworzyć za 20 tys.?

20 tysięcy… na biznes? To mało, wiesz? Na prawdę mało. Ale… myślę… może coś da się zrobić.

Listę pomysłów mam krótką, bo o północy pomysły same się nie rodzą, tylko drążą w głowie jak robaki.

  • Punkt kurierski. To w sumie rozsądne. Pakersi, mówisz? Słyszałam, że to dość proste w założeniu. Z tym VAT-em to trochę komplikacja, ale jeśli się poprawie umowę z kurierem, to może się udać nawet na 20 tyś. W końcu to tylko początek. Trzeba mieć trochę na zapas.

  • Naprawy telefonów. Ale to wymaga umiejętności! I sprzętu. A ten sprzęt... kosztuje. Chyba się nie uda. Przynajmniej nie w tej chwili.

  • Sprzedaż rzeczy używanych online. To jest taka… niepewna opcja. Zależy od tego, co się sprzeda. I od konkurencji. Ogromna.

W 2024 roku wszystko jest droższe, co zauważyłam na własnej skórze. 20 tysięcy, to naprawdę niewiele, żeby zacząć cokolwiek porządnego. Może lepiej poczekać i uzbierać więcej?

Punkt kurierski - to chyba jedyna sensowna opcja z tej listy. Ale i tak trzeba się naprawdę postarać. Znajdź dobrego dostawcę. Musisz znaleźć tani lokal, może na obrzeżach miasta. Zapasy też będą potrzebne. Papier, pudełka…

No i ogólnie, sporo papierkowej roboty. Ech… już się zmęczyłam, idę spać. Może rano będę miała więcej jasności. Może. Albo nie.

P.S. Moja siostra w ubiegłym roku otwarła sklep online z ręcznie robionymi świecami. Poszło jej dobrze, ale włożyła znacznie więcej niż 20 tysięcy. To tylko takie porównanie. Ona w ogóle ma talent do biznesu. Ja nie.