Ile zarabia się na wystawie psów?

95 wyświetleń
Czy na wystawie psów można zarobić? Odpowiedź brzmi: nie. Wystawy psów rasowych, organizowane przez Związek Kynologiczny w Polsce, to nie źródło dochodu. Hodowcy ponoszą koszty uczestnictwa, płacąc wpisowe. Wystawa to prestiż i promocja hodowli, nie sposób na zarobek.
Komentarz 0 polubień

Ile można zarobić na wystawach psów? Nagrody, hodowla, zarobek?

Serio, zarabianie na wystawach psów? Chyba tylko, jeśli sprzedajesz hot-dogi pod ringiem! Wystawy ZKwP to raczej inwestycja, niż jakiś biznes. Zapłacisz za zgłoszenie, za dojazd, a jak wygrasz, to dostaniesz co? Rozetę i dyplom.

No dobra, powiedzmy, że masz super psa, który wygrywa wszystko. Zaczyna się robić nazwisko i... może wtedy ktoś kupi szczeniaka z Twojej hodowli za więcej. Ale to długa droga i wcale nie gwarantowana. Ja pamiętam, jak za pierwszą wystawę (Warszawa, 15.03.2018, koszt 80 zł) dostałam... nic. No, prawie nic. Doświadczenie. Bezcenne.

Ktoś kiedyś mi powiedział, że wystawy to jak hazard – niby masz szansę na wygraną, ale częściej dopłacasz do interesu. I wiesz co? Chyba coś w tym jest. Hodowla to pasja, nie sposób na szybki zarobek. A nagrody... cóż, cieszą oko na półce.

Jakie nagrody na wystawach psów?

O rany, nagrody na tych wystawach psów... no dobra, lecimy z tym. Co tam w ogóle dają?

  • Zwycięzca klasy - no jasne, złoty medal! Jak na olimpiadzie! Tylko, że dla psów! I co to w ogóle znaczy "klasa"? Czy chodzi o to, jak pies się zachowuje? Nie, pewnie chodzi o rasę, wiek... Albo o to, jak pani Krysia ocenia.

  • Drugie miejsce - srebrny medal. Spoko, też fajnie. Ciekawe, czy psy w ogóle wiedzą, co to za metal. Pewnie liczy się smaczek na koniec! No tak, bo moja Fifi to by medalu nie chciała, tylko kość.

  • Trzecie miejsce - brązowy medal. No i znowu metal... Ciekawe, czy te medale są w ogóle coś warte? Złoto to złoto, ale brąz? Pewnie zależy, kto to robił. A jak to w ogóle wygląda? Okrągłe, z psem? No dobra, dobra, wracam do pisania. Muszę się skupić!

Więc tak, medale. Złoto, srebro, brąz. I tyle? Żadnych pucharów? Żadnych nagród specjalnych za najśmieszniejszą minę albo najdłuższy ogon? No nic. Ważne, że Fifi jest najpiękniejsza, nawet bez medalu! A pani Krysia i tak się nie zna!

Jakie są nagrody na wystawie psów?

Puchary? Jasne, są puchary! Duże, małe, srebrne, złote… Zależy od wystawy, kurczę. Na tej w Krakowie w 2024 był wielki puchar dla Best in Show! Ale to chyba tylko dla zwycięzcy, nie? A reszta? Hmmm…

  • Medale. Też są, ale nie zawsze dla każdego. Zależy od ilości psów. W zeszłym roku na wystawie w Warszawie miałam tylko rozetę, ale koleżanka z hodowli zabrała medal! Nieładnie.
  • Rozetki. Dużo rozetek! Wszystkie błyszczały, a moja sunia, Luna, miała aż trzy! Super! Wstążki też. czerwone, niebieskie... wszystkie kolory tęczy.
  • Nagrody rzeczowe. To już inna bajka! Karma, miski, szczotki… zależy od sponsorów. Na jednej wystawie dostałam super zabawkę dla Luny! A na innej… nic. No, wstążkę. Smuteczek.

Na wystawie w Gdańsku (2024) było lepiej! Dużo sponsorów, więc nagrody były konkretne! Pamiętam, że był voucher do sklepu zoologicznego, a nawet… sesja zdjęciowa z profesjonalnym fotografem! Super sprawa!

Lista rzeczy, które widziałam:

  1. Karma premium (kilka worków!)
  2. Zestawy pielęgnacyjne
  3. Zabawki dla psów
  4. Vouchery do sklepów zoologicznych
  5. Kupony na usługi weterynaryjne
  6. A nawet… weekendowy pobyt w hotelu dla psów! Wow!

To zależy od organizatora, ale generalnie: im większa wystawa, tym więcej nagród. Proste. A, i jeszcze jedno! Nagrody specjalne od klubów ras! To już zupełnie inna historia! Znam kogoś kto dostał puchar od Polskiego Związku Kynologicznego! Super prestiż! I jeszcze w tym roku karton karmy z dedykacją! Fajnie mieć takich sponsorów. To wszystko zależy.

Ile otrzymuje zwycięzca wystawy psów?

Zwycięzca The National Dog Show Presented by Purina oprócz splendoru, zgarnia 20 tys. dolarów. Całkiem niezły budżet na psie smakołyki, nieprawdaż? No dobra, żartuję, pewnie idzie na cele charytatywne, albo co.

  • Pamiętajmy, że splendor to waluta sama w sobie. Jak mawiał mój dziadek Jan: "Sława przemija, ale konto bankowe zostaje!"
  • Dla porównania, Agata, moja sąsiadka, na wystawie kotów wygrała drapak. No cóż, każdy ma swoje pięć minut.
  • Zastanawiam się, ile psów w ogóle startuje w takim konkursie? Pewnie więcej niż studentów na medycynę. A może nie? Kto wie.

W sumie, taka kwota to niezła premia za bycie najpiękniejszym psem w kraju. Tylko, czy pies w ogóle zdaje sobie sprawę z wartości tych pieniędzy? Pytanie pozostaje otwarte. Może trzeba spytać mojego labradora, Bąbla. Ale on średnio ogarnia finanse.