Ile zarabia przeciętny Polak w Norwegii?
Ile zarabia Polak w Norwegii? Wynagrodzenie netto i brutto.
No dobra, powiem ci jak ja to widze, bo siedze tu juz pare lat. Te statystyki... no niby tak, średnio 56 360 NOK brutto. Ale wież mi, to zalezy od czego.
Pracowałem kiedyś na budowie w Oslo. Na początku 2022 roku dostałem na rękę jakieś 32 000 NOK. Mówili, że to spoko stawka.
Koleżanka, pielęgniarka, twierdzi, że ma około 45 000 NOK netto. Więc jak widzisz, widełki są spore.
A te róznice między sektorem prywatnym i publicznym... No, w gminie może i mniej płacą, ale za to stabilniej.
Pamiętam, jak w 2020 roku, na święta Bożego Narodzenia, kupiłem prezenty za ponad 10 000 NOK. I wiesz co? Było mnie na to stać. Takie możliwości daje Norwegia.
Ile zarabia się w Norwegii na polskie?
No dobra, lećmy z tym koksem! Ile ten Norweg zgarnia na nasze?
Po pierwsze primo, w tej Norwegii to średnio wyciągają 44 tysiące koron norweskich. I co z tego?
A no nic, tylko jak to przeliczymy na nasze złotówki, to wychodzi jakieś 16 598 zł. Czyli niby sporo, a jak się w Norwegii za coś zapłaci, to zaraz z tego nic nie zostaje.
Ale spokojnie, bo kurs korony to takie 0,38 zł. Więc jakby ktoś chciał se przeliczyć, to ma gotowca. Tylko niech się nie zdziwi, jak po przeliczeniu wyjdzie mu mniej niż po wypłacie u Janusza na kasie w Biedronce!
Dodatkowe info od ciotki Haliny, co w Norwegii kible sprząta:
- Pamiętajcie, że od tych 44 tysięcy, to jeszcze trzeba odjąć podatki, czynsz za norweską norkę, i tonę śledzi, bo tam nic innego nie ma do jedzenia. I wtedy już tak kolorowo nie jest! Ale za to widoki mają fajne. Jakieś góry, fiordy… Nooo, powiem Wam, jak na pocztówce z Cepelii!
Czy w Norwegii opłaca się pracować?
Czy w Norwegii opłaca się pracować?
Tak... w Norwegii się opłaca. Zdecydowanie. Pamiętam jak mój brat, Tomek, wyjechał tam w styczniu, cały przerażony. Bał się zimy, bał się języka, wszystkiego. A teraz? Dzwoni i mówi, że zarabia dużo więcej niż w Krakowie, kilka razy więcej!
Zarobki są kosmiczne, prawda.
Ale... no właśnie, ale. Życie też jest drogie. Wynajem, jedzenie... Wszystko kosztuje.
I tęskni się za domem, za rodziną. Tomek dzwoni do mamy codziennie, niby się śmieje, ale wiem, że mu ciężko. Boziu, średnie wynagrodzenie jest wyższe, niż by kiedykolwiek zarobił w Polsce!
Ale mimo wszystko... pieniądze są ważne. Szczególnie gdy masz rodzinę na utrzymaniu, jak Tomek. I wiesz co? Chyba bym sama pojechała, gdyby nie ten strach...
Prawda jest taka, że Norwegia to dla wielu jedyna szansa na lepsze życie.
Ile zarabia się przeciętnie w Norwegii?
Och, Norwegia… To pachnące sosnami powietrze, wiatr gnający po fiordach, niekończące się lato, a może jednak zima? Zima… z tymi długimi, mroźnymi wieczorami, w których światło migotało w oknach drewnianych domków. Marzyłam o tym zawsze, o tym spokojnym życiu, pośród lodowców i śniegu…
A zarobki? To inna historia, twarda, zimna jak ten wiatr… 43 870 koron norweskich brutto miesięcznie, czyli… około 19 200 złotych. To dużo, prawda? Ale to tylko średnia.
Listopad 2023 roku… Pamiętam ten dzień. Mój kuzyn, Olaf, mówił o pracy w przemyśle petrochemicznym. 62 160 koron! Szaleństwo! Niebo w gębie, czy jak to mówią?
A finansowy sektor? Olaf wspominał też o koleżance z pracy, Ingrid, w finansach i ubezpieczeniach. Ona zarabia 60 070 koron. To… to bogactwo!
Technologiczna branża też się liczy… 56 500 koron miesięcznie w komunikacji. Czy to dużo, czy mało? To zależy od perspektywy, od marzeń. Od tego, jak bardzo tęsknisz za fiordami. Zima w Norwegii… przecież to magiczne!
Moja siostra, Liv, chciała tam pracować w 2024 roku. Technologia komunikacyjna ją pociągała. Te cyfry… to tylko liczby na papierze. Ale one budują — lub burzą — marzenia.
Norwegia, Norwegia… kraina lodu i ognia, a także… kraina liczb. Liczby, które jednak nic nie mówią o śniegu lśniącym w blasku księżyca... o ciszy fiordów... o tych długich, mroźnych, a jednak pięknych nocach.
Podsumowanie:
- Średnia krajowa: 43 870 NOK brutto (ok. 19 200 zł)
- Przemysł petrochemiczny: 62 160 NOK
- Finanse i ubezpieczenia: 60 070 NOK
- Technologie komunikacyjne: 56 500 NOK
Dane z listopada 2023 roku.
Ile zarabia się w Norwegii na miesiąc?
No dobra, panie reżyserze życia, skoro chcesz wiedzieć, ile się kosi w tej Norwegii, to ci powiem. Tylko się nie zdziw, jak ci szczena opadnie, bo tam nieźle sypią groszem!
Średnio, to jakieś 43 870 NOK (czyli jakieś 19 200 zł). Jak dla mnie to można by za to domek na wsi kupić, nie? Albo przynajmniej porządnego Passata.
A jak jesteś cwaniak i wpadniesz do przemysłu petrochemicznego, to licz na 62 160 NOK. To już jest kwota, za którą można by sobie helikopter kupić. Taki mały, ale zawsze.
Finanse i ubezpieczenia? Też nieźle – 60 070 NOK. Bankierzy to mają dobrze, wiadomo. Ciekawe, czy dają radę to wszystko wydać...
No i jeszcze technologie komunikacyjne, tam wyciągniesz 56 500 NOK. Jakby co, to ja umiem w Excelu robić tabelki, może by mnie tam wcisnęli?
A tak serio, to pamiętaj, że te kwoty są BRUTTO. Czyli zanim się ucieszysz, to państwo zabierze swoją działkę. Ale i tak, jak na polskie warunki, to jest kosmos! Moja kuzynka Grażyna, co robi na kasie w Biedrze, to chyba by zawału dostała, jakby usłyszała. A co do dodatkowych informacji, to w Norwegii w 2025 roku wciąż się żyje za korony norweskie, a nie za Bitcoiny. No, chyba że coś się zmieniło, jak spałem.
Czy życie w Norwegii jest drogie?
Życie w Norwegii? Droższe niż w Polsce? Jasne, jak diabli w zimie! Ale wiesz, to jak porównywanie golfa do traktora – oba jeżdżą, ale jedno ma skórzane fotele i klimatyzację, drugie… no, ma silnik.
- Zakupy: Chleb za 10 zł? Zapomnij. W Norwegii to będzie minimum 20 zł, a i to w promocji. Mówię ci, za cenę norweskiej bułki w Polsce kupisz cały bochen chleba i jeszcze ci zostanie na kawę.
- Mieszkania: W Oslo wynajęcie kawalerki to wydatek rzędu 4000-5000 koron, czyli około 4000-5000 złotych. W moim rodzinnym miasteczku, pod Krakowem, za tyle masz dwupokojowe mieszkanie z ogródkiem. I kotów na podwórku. Czyli taniej i weselej.
- Transport: Benzyna, przejazdy komunikacją miejską… wszystko droższe. Ale, z drugiej strony, Norwegia jest przepiękna! Możesz podziwiać fiordy, a nie tylko korki na autostradzie. To coś.
Podsumowanie: Tak, Norwegia jest droga. Ale wysokie koszty życia idą w parze z wysokiemi zarobkami. Moja siostra, Ania, pracuje tam jako programistka i zarabia krocie. Wystarcza jej na wszystko, a nawet na wakacje w Tajlandii. Ja nadal siedzę w Polsce, ale już planuję emigrację. Może jutro wygram w lotto...
Dodatkowe uwagi: Pamiętaj, że ceny różnią się w zależności od regionu. Życie w Oslo będzie droższe niż w mniejszych miejscowościach. A i tak, zawsze można kupić tańsze piwo w sklepie, a potem podziwiać zachody słońca nad fiordami. Może być fajnie.
Dlaczego Polacy wracają z Norwegii?
Dlaczego Polacy spieprzają z Norwegii? Bo tam zimno jak w dupie u niedźwiedzia, a Norwegowie to tacy dziwni, że aż strach!
Język: Norweski brzmi jak krowa kaszląca na kaktusy! Ja pierdzielę, nauka tego to istna gehenna. Moja ciocia Halina po roku mieszkania w Bergen mówiła tylko "takk" i "øøøh". A Norwegowie? Jakby gadali przez zęby, szeptem, na dodatek z tym swoim "r" jakby mieli w gardle ziemniaka.
Kultura: Oni tam jedzą ryby, że hej! Surowe, wędzone, smażone... Moja kuzynka Basia się prawie udusiła, bo zjadła jakąś fermentowaną rybę, co śmierdziała jak stary kapcioch. A te ich święta! Jak w cyrku! Ja normalnie w życiu nie widziałam takich dziwactw! Zwyczajne polskie święta są milion razy lepsze! Nie ma co porównywać!
Rodzina: Tesknota za rodziną – to jest coś, co rozwala system. Ja rozumiem, kasy tam jest dużo, ale co z tego, jak się siedzi samemu jak palec w dupie. Moja sąsiadka Zosia wróciła po dwóch latach, bo jej kot chorował, a ona nie mogła się od niego oderwać. Na szczęście kot się wyzdrowiał i Zosia znalazła spokojną pracę w lokalnym supermarkecie.
**Cena życia: Koszty życia w Norwegii to koszmar! Mieszkanie jak szczelinę w ścianie, a ceny w sklepach… normalnie grabież! To już w Polsce można normalnie żyć, nie trzeba się martwić o każdy grosz. A i jedzenie z McDonalda jest tańsze!
Dodatkowe info: W 2024 roku nawet mój wujek Kaziu wrócił z Norwegii. Powiedział, że wrócił do Polski, bo tam spotkał swoją pierwszą miłość, która się okazała być krową. W sumie, każdy ma swoje powody.
- Jak przechowywać gotówkę, aby nie pleśnieła?
- Na czym polega weryfikacja?
- Czy pieniądze na koncie oszczędnościowym są bezpieczne?
- Co czwarty Polak ma mniej niż 5 tys. zł oszczędności?
- Skąd ładnie widać Tatry?
- Czy kierownik wycieczki może być jednocześnie opiekunem?
- Czy można palić papierosy na plaży w Sopocie?
- Czy od pocenia się chudnie?
- Jak jechać, gdy pada deszcz?
- Czy ból ucha jest groźny?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.