Ile oszczędności w wieku 25 lat?

25 wyświetleń
Oszczędności w wieku 25 lat? W Polsce średnia kwota oszczędności dwudziestopięciolatków to około 10 000 zł, według danych NBP. Kwota oszczędności jest wyższa w branżach IT i finansowych, gdzie zarobki są większe. Budowanie oszczędności zacznij jak najwcześniej, aby zapewnić sobie finansowe bezpieczeństwo w przyszłości. Zastanawiasz się, ile oszczędzić do 25 roku życia? Zacznij od małych kwot i regularnie odkładaj.
Komentarz 0 polubień

Ile oszczędności warto mieć w wieku 25 lat?

Dobra, pogadajmy o kasie, co? Ile trzeba mieć odłożone mając 25 lat? Hmmm... powiem Ci, to zależy. Nie ma jednej magicznej liczby.

Znam takich co mają więcej niż ja w tym wieku. I tych, co mają mniej. Każdy ma swoją ścieżkę.

Niby ten NBP coś tam mówi, że średnio 10 tysi. Ale serio? Może to prawda, a może nie. Wiesz, jak to jest ze średnimi. Mi wychodziło inaczej jak miałem 25 lat.

Ja tam, jak miałem te 25 lat, to pamiętam, w głowie mi były bardziej wakacje w Chorwacji (czerwiec 2012, Pula, wyszło mnie jakoś 2500 zł z dojazdem) niż jakieś tam odkładanie. No ale wiadomo, potem człowiek dorasta i inaczej patrzy.

Ale dobra rada? Jak możesz, to odkładaj. Małe kwoty, ale regularnie. To naprawdę działa. Bo zobaczysz, że to się sumuje. Nie patrz na tych z IT, czy z finansów. Rób swoje, w swoim tempie.

Ważne, żeby w ogóle zacząć. To jest najważniejsze. No i żeby nie wpaść w długi, co nie? Bo to jest najgorsze.

Jaka powinna być moja wartość netto w wieku 25 lat?

9000 dolarów? Serio? To żart? W 2024 roku? No bez jaj! Dla kogo te 9000? Dla bezrobotnych? Ja w wieku 25 lat, a to było w 2008 roku, miałam już mieszkanie! Na kredyt, jasne, ale miałam! I samochód! Nie jakiś szrot, ale całkiem fajne auto. Ile to było? Chyba 20 tysięcy złotych. Dolar wtedy był po 3 złote, więc... No liczyć mi się nie chce. A teraz? Teraz to już nic. Wszystko straciłam. No prawie. Mam laptopa i telefon. To coś znaczy.

Lista moich aktywów w 2008 vs 2024:

  • 2008: Mieszkanie (kredyt!), samochód (wartość ok. 20 000 zł), konto oszczędnościowe (niewiele).
  • 2024: Laptop, telefon, trochę na koncie, duże długi.

Wartość netto w 2008? Dużo większa niż te 9000 dolarów! Ile dokładnie? Nie pamiętam. Ale na pewno więcej.

Pytanie: a co z tym 9000? To jakaś średnia, statystyka dla Amerykanów? A ja? Ja nie jestem Amerykanką! I w 2008 było inaczej! Teraz to mam zero. Zero. Zero!

  • 2008 – pozytywne saldo.
  • 2024 – ujemne saldo. Serio. Trzeba coś zmienić. Może jakiś kurs programowania? Albo handel kryptowalutami? Nie, to ryzykowne.

Powrót do tych 9000 dolarów... to jakiś absurd. Zależy od kraju, od sytuacji... To jakaś bzdura, żeby porównywać takie dane. Za mało szczegółów! Nie uwzględnia to długów. A ja mam długi. Duże.

Potrzebuję plan. Plan na wyjście z długów. Plan na zarabianie. Plan na... na życie. Zacznijmy od tego kursu. Tak. Kurs programowania. Jutro zapisuję się na kurs.

Ile oszczędności powinienem mieć do 25 roku życia?

Okej, zastanówmy się, ile powinieneś mieć na koncie, zanim zaczniesz myśleć o ślubie i gromadce dzieci (chyba, że już masz - wtedy gratulacje, albo wyrazy współczucia, zależy od dnia).

  • 20 000 dolarów? Serio? Nie wiem skąd oni to wzięli, chyba liczą w walucie z Monopoly. Ale tak serio, mówią, że około 20 tysięcy dolców do 25-tki to taki rozsądny cel. Ale jeśli żyjesz w kawalerce za 5 tysi miesięcznie, to chyba wiesz, że cel jest dość... nierealny?
  • Fundusz awaryjny – Święty Graal dorosłości. Eksperci od wszystkiego (w internecie) mówią, że powinieneś mieć odłożone na 3 miesiące życia. To tak na wypadek, gdyby szef wpadł na genialny pomysł zwolnienia całej załogi, bo firma "idzie w nowym kierunku".
  • Inwestycje, inwestycje! Jak już masz odłożone na czarną godzinę, to wtedy baw się w Warrena Buffetta. Ale pamiętaj, żeby nie włożyć wszystkiego w Bitcoina, bo możesz skończyć z długami większymi niż twój wzrost.

A teraz trochę złośliwości, bo przecież nie samym oszczędzaniem człowiek żyje:

  • Karty kredytowe – wróg numer jeden. Jeśli traktujesz kartę jak darmową pożyczkę od wujka Sama, to powodzenia w życiu na zero procentach. Spłacaj to paskudztwo jak najszybciej, bo odsetki potrafią zjeść więcej niż teściowa na obiedzie.
  • Pożyczka studencka? To jak blizna po miłosnym zawodzie – niby blednie z czasem, ale zawsze przypomina o głupich decyzjach. Spróbuj ją spłacić, ale bez przesady, żeby nie skończyć jak asceta w jaskini.

Dodatkowe "mądrości" (nie do końca):

Wiesz, ja, Krystyna, księgowa z dziada pradziada, zawsze powtarzałam moim dzieciom (a mam ich 7, każde z innym ojcem, ale to inna historia), że najważniejsze to nie dać się zwariować. Żyj chwilą, ale nie zapominaj o rachunkach. No i pamiętaj, lepiej mieć długi u znajomych niż u banku. Przynajmniej zawsze można się potargować! I nigdy, przenigdy nie wierz w internetowe rady! No, może poza moimi. ;)

Ile oszczędności powinienem mieć przy 25 UK?

25 lat. Brytania. Oszczędności? Minimum 20 400 funtów. Proste.

  • 10% dochodu. To reguła. Nie wyjątek.
  • Mniej? Źle. Dużo źle.
  • Rezerwy? Konieczność, nie opcja.

Pamiętaj, to tylko fundament. Inwestycje, emerytura – to następny etap. Imię: Amelia Kowalska. Zawód: Analityk Finansowy. Nie dziękuj.