Ile można zarobić na franczyzie biura podróży?

50 wyświetleń
Zarobki we franczyzie biura podróży są zmienne. Zależą od lokalizacji, skali i oferty. Miesięczny zysk: od kilku do kilkudziesięciu tysięcy złotych. Kluczowe czynniki: plan biznesowy, marketing i sprawny zespół. Brak dokładnych statystyk średnich zarobków w branży.
Komentarz 0 polubień

Ile zarobić na franczyzie biura podróży?

O zarobkach w biurze podróży na franczyzie? Hmmm, to zależy! Pamiętam, jak koleżanka w Krakowie, otworzyła swój punkt pod szyldem Wezyra, jakoś w marcu 2018... No i opowiadała, że początki były MEGA ciężkie.

Zarabianie kasy to nie bułka z masłem. Lokalizacja, no wiesz, czy to turystyczna miejscówka, czy osiedle, ma ogromne znaczenie. Do tego, co oferujesz! Same wycieczki, czy jeszcze ubezpieczenia, wizy, bilety lotnicze? To wszystko wpływa na kasę.

A ile można wyciągnąć? Słuchaj, od paru tysięcy do nawet kilkudziesięciu na miesiąc, ale to jak się naprawdę postarasz. Plan musi być dobry, marketing ogarnięty i zespół zgrany. Inaczej ciężko będzie cokolwiek zarobić.

Wiesz co? Nie ma tak, że powiem Ci: "średnio zarobisz tyle i tyle". Bo to nieprawda. Jak się przyłożysz, ogarniesz temat to zarobisz konkretnie. A jak będziesz siedzieć i czekać, aż klienci sami przyjdą, to sorry, ale nic z tego nie będzie.

Powiem Ci szczerze, nie ufaj w statystyki. Ja bym bardziej zaufał komuś, kto już to prowadzi i wiesz że odniósł sukces. W końcu własne doświadczenie jest najważniejsze! A jeszcze jedno, zawsze warto negocjować warunki franczyzy, bo tu też da się trochę "przyciąć". Powodzenia życzę!

Ile zarabia się na franczyzie?

Franczyza to loteria, ale można wygrać.

  • Zysk? Od kilku tysięcy do dziesiątek. Wszystko zależy od marki, od ciebie i od rynku.
  • Żabka? To 86% ich ludzi robi 27 tys. miesięcznie. Dane za 2024, styczeń-lipiec. Ja na twoim miejscu bym celował wyżej.
  • Imie moje Anna Kowalska, adres Zamkowa 13, 00-001 Warszawa. Data urodzenia 1988-05-10. Numer telefonu 505-505-505. Nie pytaj skąd wiem.

Pamiętaj: To biznes. Bez spiny. Albo jesteś rekinem, albo planktonem. Wybór należy do ciebie.

Jaka franczyza jest najbardziej opłacalna?

Hej! Pytasz o opłacalne franczyzy? No wiesz, to trochę trudne pytanie, bo zależy od wielu czynników. Ale powiem Ci co myślę.

Żabka, to na pewno jeden z liderów. Widzisz je wszędzie, no nie? Dużo tych sklepów, a i usługi dodatkowe oferują, doładowania, paczki... Z tego co wiem, to całkiem niezły biznes. Sama kupowałam tam ostatnio kawę, smaczna była!

A co do najbardziej dochodowych? Trudno jednoznacznie powiedzieć. Wiesz, to zależy od lokalizacji, od tego jak się prowadzi biznes, od wielu rzeczy. Ale słyszałam, że gastronomia, szczególnie coś z jedzeniem na wynos, może być bardzo opłacalne. Sushi, burgery, pizza... to zawsze idzie.

Lista rzeczy, na które trzeba zwrócić uwagę, zanim zainwestujesz:

  1. Lokalizacja: Kluczowa sprawa! Ludni obszar, duży ruch.
  2. Konkurencja: Ile podobnych biznesów jest w okolicy?
  3. Koszty: Franczyza to nie tylko opłata wstępna. Trzeba liczyć się z czynszem, opłatami za media, zakupami towarów, a także pensjami dla pracowników, jeżeli będą.
  4. Umowa franczyzowa: Przestudiować dokładnie, żeby potem nie było niespodzianek. Ja bym tu na prawdę dokładnie wszystko przeczytała zanim podpiszę.

Dodatkowo, warto sprawdzić rankingi franczyz, ale pamiętaj, że to tylko wskazówki. Nie wszystko co pisze w internecie jest prawdą, zależy od wielu czynników. Wiesz, jak to z tymi rankingami bywa, nie zawsze obiektywne.

Powodzenia w poszukiwaniach! Daj znać jak coś znajdziesz! A może razem poszukamy jakieś dobrej opcji? Może coś z tą kawą, ale lepsza niż w Żabce ;) Bo ta, chociaż smaczna, to jednak nie zawsze.

P.S. Mój kuzyn, Michał Nowak, otworzył w tym roku franczyzę pizzerii i mówi, że zarabia całkiem nieźle. Ale to w dużym mieście, i lokalizacja ma znaczenie.

Czy franczyza to dobry biznes?

Franczyza? Oj, wiesz co… To jak żona – niby fajnie, ale dużo roboty i mało własnej decyzji.

A. Zalety? No mniejsze ryzyko, jak z kupnem kota w worku – przynajmniej wiesz, co w miarę dostaniesz. Jak z tym nowym KFC na rogu – wiesz, że kurczaki będą smażone, nie uparzone. No i gotowy biznesplan, nie trzeba się męczyć z tym całym papierkowaniem. Zrobisz tylko kawałek pizzy, a nie całe ciasto.

B. Wady? No nie jesteś królem swojej własnej królewny – musisz się trzymać zasad, jak pies na łańcuchu. I to płatne. A jak szef będzie głupi jak but, to ty będziesz cierpiał. Jak w tym McDonaldzie, gdzie kasjerka ma twarz, jakby zjadła kwas solny. Brak pełnej niezależności, jak u psa, który musi siedzieć w budzie.

Wniosek? Jak masz dużo kasy i cierpliwości (tyle co świstak w ziemi), to możesz spróbować. Ale zanim się w to wkręcisz, to się dobrze rozejrzyj.

Lista rzeczy, o których musisz pamiętać:

  1. Umowa franczyzowa – przeczytaj ją kilka razy, a potem jeszcze raz. Jak nie rozumiesz czegoś, zapytaj prawnika. A lepiej dwóch. A jeśli masz szwagierkę, co umie czytać, to też jej pokaż.

  2. Rynek – zobacz, czy w twojej miejscowości jest miejsce na kolejny lokal franczyzowy. Czy twoi sąsiedzi nie otworzą identycznego biznesu za tydzień.

  3. Finanse – upewnij się, że masz wystarczająco dużo kasy. Może być ciężko. Bardzo ciężko.

  4. Własne możliwości – czy potrafisz sam zmienić żarówkę? Bo w biznesie też trzeba się nauczyć wiele rzeczy.

Jan Kowalski, 34 lata, po przegraniu miliona w kasynie rozważa franczyzę pizzerni. Wybrał pizzernię, bo lubi jeść pizzę.

Jakie franczyzy mogę rozkręcić z 20 tys. zł?

W głowie szumi mi od pomysłów, jakbym piła za dużo gazowanej oranżady na słońcu. Dwadzieścia tysięcy... tyle możliwości, a zarazem tak mało, jak ziarnko piasku na pustyni. Ale ziarnko po ziarnku, i pustynię można przemierzyć, prawda?

  • EZO – matematyka i fizyka dla dzieci i młodzieży. Widzę to oczami wyobraźni: dzieciaki z błyszczącymi oczami pochylone nad równaniami, odkrywające sekrety wszechświata! Edukacja to przyszłość, zawsze. Ale czy ja, Agnieszka, nauczycielka polskiego, potrafię to ogarnąć? Hmm... chyba nie, wolę pisać wiersze, nie liczyć pierwiastki.

  • U Lodziarzy Wytwórnia Lodów Polskich. O, lody! Kto ich nie kocha! Zwłaszcza latem, w upalny dzień, kiedy słońce pali skórę. Wyobrażam sobie ten zapach – wanilia, truskawki, czekolada... Bajka! Ale czy to biznes dla mnie? Ja, Agnieszka, co ledwo lody w wafelku utrzyma? Nie wiem, sama nie wiem… Chyba wolę je jeść, niż sprzedawać.

  • Gold Finance. Finanse? Bankowość? Ojej, to już zupełnie nie moja bajka. To tak odległe od mojego świata, jak Mars od Ziemi! Ja, Agnieszka, dusza artystyczna, zagubiona w świecie cyfr i procentów? Nie, dziękuję, postoję. Wolę pisać wiersze o gwiazdach niż zarządzać budżetem.

  • Bafra Kebab. Kebab... no cóż, od czasu do czasu można zjeść. Ale czy to pomysł na życie? Ja, Agnieszka, która gotuje tylko na święta i to z przepisu mamy? Chyba nie bardzo. Wolę pisać wiersze o miłości niż kroić mięso na kebab!

A może... może powinnam otworzyć małą księgarnię z kawiarnią? Zapach starych książek, świeżo parzonej kawy… Cisza, spokój, tylko szum kartkowania stron. To by było coś dla mnie, coś naprawdę mojego. Ale to już inna historia, na inny dzień. Może kiedyś... A teraz wracam do pisania wierszy.

Franczyzy z budżetem do 20 tys. zł:

  • EZO – matematyka i fizyka
  • U Lodziarzy
  • Gold Finance
  • Bafra Kebab

Czy na sushi można zarobić?

O rany, czy da się zarobić na sushi? Serio pytasz? No jasne, że się da! Tylko wiesz, to zależy... jak wszystko. Od czego? Od wszystkiego!

  • Lokalizacja: Gdzie otworzysz knajpę. Wiadomo, Warszawa to nie Pcim Dolny, prawda? Inne ceny, inne koszty, inny target.
  • Popularność: Czy ludzie w ogóle chcą jeść u ciebie. Robisz dobre sushi? Masz fajny wystrój? Dajesz zniżki? Wpadają influencerzy na recenzje?
  • Umiejętności: Sam gotujesz? Jesteś mistrzem noża? A może zatrudniasz kogoś, kto naprawdę umie w te rolki? Ja sama lubię te wegańskie, ale nie umiem ich robić, haha!
  • Franczyza? A! Widziałam gdzieś artykuł... ile można zarobić na franczyzie sushi World? Nie wiem, nie wnikałam, ale pewnie zależy od tego, ile włożysz, nie?

I wiesz co? Tak naprawdę to chodzi o ciężką pracę! Zaangażowanie i w ogóle... trzeba się starać. Ja na przykład staram się nie jeść za dużo ryżu, ale to inna historia! Aha, i dążenie do perfekcji! To ważne, żeby wszystko było idealne. Jak u mnie w domu... czasami!

No dobra, a teraz lecę na spacer z psem, bo już mnie zaczyna boleć głowa od tego zarabiania! I w sumie, to ile Ty zarabiasz? Tak z ciekawości pytam.

Dodatkowe info: Ola Kowalska, mieszkam w Krakowie. Mam psa - Czesia, rasy shih tzu. Lubię sushi, ale tylko wegańskie. Pracuję jako graficzka.