Jak długo trwa koncert muzyki filmowej?
Okej, spróbujmy to trochę doprawić, żeby brzmiało bardziej... ze mnie?
No dobra, "jak długo trwa koncert muzyki filmowej?". Dwie godziny? Serio? Tylko dwie? Bo ja to bym siedziała i słuchała chyba bez końca! O rany, wyobrażacie sobie? Dwie godziny tych wszystkich wspaniałych kawałków z filmów? Z Gladiatora, no normalnie! Jak słyszę ten motyw, to od razu mam ciarki. I Władca Pierścieni, no jak można nie kochać tej muzyki?
Dwie godziny... to w sumie idealnie, nie za długo, nie za krótko. Bo pamiętam, kiedyś poszłam na taki koncert muzyki klasycznej... No, umówmy się, nie jestem specjalistką. I to trwało chyba z trzy i pół godziny! Pod koniec to już tylko myślałam, żeby wyjść i zjeść pizzę.
Ale filmówka to co innego! Tu to bym chyba nawet te trzy i pół godziny wytrzymała. Znaczy, no... może nie. Ale dwie godziny to brzmi jak idealny wieczór. Takie totalne oderwanie od rzeczywistości. Siedzę sobie w tym półmroku, muzyka płynie, i nagle jestem w Śródziemiu, albo na arenie w Rzymie, walczę z potworami... No, wiecie o co chodzi.
Ostatnio byłam na takim małym koncercie, gdzie grali muzykę z anime. No, to już w ogóle! Wszyscy śpiewali razem, cosplaye wszędzie. Aż się czułam trochę staro. Ale muzyka to muzyka, prawda? Zawsze działa! Chociaż, kurczę, teraz się zastanawiam, czy te dwie godziny to nie za mało? Może jednak sprawdzę, czy nie ma jakiegoś bisu w programie? ????
- Jakie wódki kupił Maspex?
- Kto przejmie hotel Marriott w Warszawie?
- Z jakiego regionu Polski pochodzą pierogi ruskie?
- Ile netto emerytury od 4600 brutto?
- Kiedy ING oblicza saldo początkowe?
- Czy bitcoin osiągnie 100k?
- Gdzie jechać z zapaleniem płuc?
- Ile można stracić w 21 dni?
- Co w banku uważa się za nowe pieniądze?
- Ile kosztuje pizza w Norwegii?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.