W jakim wieku kończy się szkole w Korei?

6 wyświetleń
Oj, Korea... Wyobraź sobie, szkoła do prawie 17, a potem jeszcze korepetycje do 22! To dla mnie nie do pomyślenia. Dzieciaki tam mają naprawdę ciężko, cały dzień w szkole i nauce. Brak czasu na własne życie, na odpoczynek, na dzieciństwo. Smutne to, bo zostaje im tylko zmęczenie i presja. Zazdroszczę im jednak determinacji i zaangażowania w naukę.
Komentarz 0 polubień

Korea... Szkoła do siedemnastki, tak? A potem jeszcze te korepetycje, czasami do dwudziestej drugiej?! Słyszałam, że niektórzy uczą się nawet dłużej. Serio, jak oni to wytrzymują? Przecież to całe życie spędzone nad książkami! Pamiętam, jak ja w liceum narzekałam na naukę, a to przecież pikuś w porównaniu z tym, co przeżywają koreańscy uczniowie. Wyobrażacie sobie, cały dzień w szkole, potem korepetycje do późnej nocy... Kiedy oni mają czas na cokolwiek innego? Na jakieś hobby, na spotkania ze znajomymi, na po prostu... życie? Przecież to okropne! Gdzie tu miejsce na beztroskę, na dzieciństwo? Wspominałam kiedyś z koleżanką, która była na wymianie w Korei, mówiła, że widziała uczniów śpiących na ławkach w parkach, bo po prostu nie mieli siły wracać do domu po całym dniu nauki. To jest przerażające, prawda? Aż serce się ściska. Z jednej strony podziwiam ich determinację, zaangażowanie, wytrwałość… Bo przecież muszą mieć niesamowitą siłę woli, żeby tyle wytrzymać. Ale z drugiej strony... Czy to nie za wysoka cena? Czy warto poświęcać całą młodość dla nauki? Sama nie wiem... Zastanawiam się, czy oni w ogóle mają czas na marzenia...?