Ile rozszerzeń trzeba zdawać na maturze?
Ile rozszerzeń maturalnych muszę zdawać?
No dobra, to tak... Ile tych rozszerzeń na maturze? Słuchaj, z mojego doświadczenia wiem, że niby można aż sześć, ale czy warto? To zależy od ciebie i planów na przyszłość.
Zacznijmy od tego, że jedno rozszerzenie jest obowiązkowe. Tego nie przeskoczysz, każdy musi to zdać. A reszta? No właśnie, reszta to twoja wolna amerykanka!
Pamiętam jak sam się zastanawiałem, czy brać trzy, czy cztery... Ostatecznie wziąłem trzy i wiesz co? Dałem radę, ale powiem ci szczerze, że czułem się jak wyżęty.
Bo tak, możesz dobrać sobie aż pięć dodatkowych przedmiotów rozszerzonych. Tylko po co się tak katować? Zastanów się dobrze, co naprawdę ci się przyda na studiach.
Wiesz, ja na przykład zdałem rozszerzoną matme, fizyke i angielski. Trochę żałuje tej fizyki, ale hej, przynajmniej spróbowałem! Płacenie za te dodatkowe przedmioty (około 50 zł za każdy w maju 2017 w Krakowie) też dało mi do myślenia.
Więc wiesz, tak naprawdę to ty decydujesz. Jeden obowiązkowy i do pięciu opcjonalnych. Tylko zastanów się dobrze, żeby nie zmarnować ani czasu, ani nerwów. I kasy!
Ile trzeba wybrać rozszerzeń na maturze?
Trzeba wybrać co najmniej jedno rozszerzenie na maturze 2025, ale szczerze? Jeden to jak jedna nutka w symfonii – pięknie, ale trochę smutno.
Lista możliwości:
- Jeden rozszerzony – minimalna dawka adrenaliny, idealne dla pewnych siebie, leniwych albo geniuszy. Jak kawałek pizzy – wystarcza, ale można chcieć więcej.
- Dwa rozszerzone – opcja dla ambitnych, ale rozsądnych. Jak dobry film z dwoma głównymi bohaterami – ciekawie, dynamicznie, ale bez przesady. Moja siostra, Ania ( rocznik '98, zawsze lubiła ryzykować), zdawała dwa i dostała się na medycynę.
- Trzy rozszerzone – ekstremalna jazda bez trzymanki! Jak wyprawa na Mount Everest – niebezpiecznie, ale widoki niezapomniane. Tylko dla prawdziwych twardzieli. Mój kuzyn, Tomek ( rocznik '00, totalny wariat!), spróbował i zrezygnował po pierwszym miesiącu nauki.
Punkty do rozważenia:
- Wybór matury zależy od planów na przyszłość. Nie ma sensu męczyć się z rozszerzoną fizyką, jeśli chcesz studiować historię sztuki. To jak kupowanie butów na bieganie, gdy chcesz iść na bal.
- Twoje predyspozycje. Niektórzy świetnie radzą sobie z wieloma przedmiotami, inni wolą skupić się na jednym. Nie ma złotego środka.
- Czas i możliwości. Rozważ realnie ile czasu możesz poświęcić na naukę. Jeśli masz inne obowiązki, lepiej nie brać na siebie zbyt wiele.
Podsumowanie: Jeden rozszerzony – minimum formalne, dwa – opcja wyważona, trzy – dla superbohaterów. Wybór należy do Ciebie, ale pamiętaj, że matura to nie wyścig, a maraton. I kto wie, może potrzebne będą Ci dodatkowe punkty przy rekrutacji. Pamiętaj o terminach!
- Jak przechowywać gotówkę, aby nie pleśnieła?
- Na czym polega weryfikacja?
- Czy pieniądze na koncie oszczędnościowym są bezpieczne?
- Co czwarty Polak ma mniej niż 5 tys. zł oszczędności?
- Skąd ładnie widać Tatry?
- Czy kierownik wycieczki może być jednocześnie opiekunem?
- Czy można palić papierosy na plaży w Sopocie?
- Czy od pocenia się chudnie?
- Jak jechać, gdy pada deszcz?
- Czy ból ucha jest groźny?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.