Gdzie jest najniższa zdawalność prawa jazdy?
Gdzie najniższa zdawalność egzaminu na prawo jazdy?
O rety, najniższa zdawalność na prawko? To trudna sprawa, bo to jakby pytać, gdzie najgorzej pada deszcz... niby wiadomo, że gdzieś leje, ale konkretnie gdzie, o której? Nie ma tak łatwo.
Pamiętam, jak sam zdawałem w Gdańsku na Chełmie, 25 październik - stresik był niemiłosierny. Myślałem, że obleję na łuku, a jednak! Ale wróćmy do pytania.
Generalnie, nie ma oficjalki z rankingiem najgorszych ośrodków. Każdy ma swoich "legendarnych" oblewaczy. Słyszałem ploty o WORD-ach w dużych miastach, bo tam większy ruch i trudniejsze trasy. Ale to tylko ploty.
Wiesz, statystyki zdawalności to bardzo płynna sprawa. Zależy od instruktorów, od kursantów, od dnia egzaminu, nawet od humoru egzaminatora. To nie jest matematyka, gdzie 2+2 zawsze da 4.
Ciężko powiedzieć jednoznacznie. Chyba najlepiej popytać znajomych, którzy niedawno zdawali i zebrać ich opinie. A może znajdziesz jakieś fora internetowe? Powodzenia życzę!
Kto najdłużej zdawał prawo jazdy?
No dobra, posłuchajcie, bo to jest historia jak z "Zmienników"!
Kto najdłużej męczył się z prawem jazdy?
W Polsce mamy mistrza – gość z Piotrkowa Trybunalskiego. 17 lat! To dłużej niż niektórzy uczą się w szkole.
192 podejścia do teorii. Chyba pomylił egzamin z grą w totka.
6 tysięcy złotych poszło na marne. Za to mógłby sobie kupić niezły rower. Albo kurs latania dronem – przynajmniej nie blokowałby ruchu.
Dodatkowe ciekawostki (bo kto by się spodziewał):
Wiecie, podejrzewam, że ten pan z Piotrkowa miał tajny plan. Może chciał wywołać rewolucję w systemie egzaminowania? Albo po prostu lubił adrenalinę? W sumie, 192 razy usłyszeć "źle" – to wymaga niezłej odporności psychicznej. Ja bym po piątym razie chyba zaczął hodować alpaki w Bieszczadach.
Gdzie uznawane jest polskie prawo jazdy?
Okej, spróbuję to napisać tak jakby to był mój dziennik. Tylko... jak ja mam to wszystko zapamiętać? I te wytyczne, ojej! Dobra, lecimy.
Polskie prawo jazdy? No, wiadomo, w Unii Europejskiej bez problemu, wszędzie, gitówa. I w tym całym EFTA, czyli Europejskim Stowarzyszeniu Wolnego Handlu. Tylko, co to w ogóle jest EFTA? Muszę sobie to sprawdzić później. A co z resztą świata?
Aha, no i Międzynarodowe Prawo Jazdy. To działa w tych krajach, co podpisały te... no, Konwencję Wiedeńską albo Konwencję Genewską. Co to za konwencje? Kolejna rzecz do sprawdzenia!
Kurde, ale dużo tego. Mam nadzieję, że nie zapomnę... Aaaa, i jeszcze te wszystkie zasady! No nic, zobaczymy, co z tego wyjdzie.
Ile miesięcy trwa kurs na prawo jazdy?
Noc... i te pytania... Kurs? Mój kurs trwał chyba wieczność.
Trzy miesiące. Tak, dokładnie tyle, pamiętam jak dziś. Od marca do czerwca 2024.
Wiesz, wszystko zależy od ciebie. Ja dodatkowych lekcji nie brałam, bo instruktor - taki stary zgred, pan Wiesiek - twierdził, że mam talent. Chyba chciał się mnie pozbyć szybciej, haha!
Ale serio, dwa miesiące to chyba minimum. Chyba, że jesteś jakimś geniuszem kierownicy. Albo masz dużo wolnego czasu. Ja studiowałam i pracowałam, więc szło mi wolniej. No i stres...
Pamiętam, jak oblałam ten pierwszy egzamin. Parkowanie! To był koszmar! A potem ten facet z WORD-u... brrr. Na szczęście za drugim razem się udało. Mam prawko od czerwca 2024. To był dobry dzień. I ta ulga... Bezcenna. Teraz jeżdżę starą Skodą Octavią. I wiecie co? Kocham to! No dobra, prawie kocham. Czasem. Zależy od dnia i korków.
- Jakie wódki kupił Maspex?
- Kto przejmie hotel Marriott w Warszawie?
- Z jakiego regionu Polski pochodzą pierogi ruskie?
- Ile netto emerytury od 4600 brutto?
- Kiedy ING oblicza saldo początkowe?
- Czy bitcoin osiągnie 100k?
- Gdzie jechać z zapaleniem płuc?
- Ile można stracić w 21 dni?
- Co w banku uważa się za nowe pieniądze?
- Ile kosztuje pizza w Norwegii?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.