Czy nauczyciele mają 2 stycznia wolne?

39 wyświetleń
Nauczyciele 2 stycznia mają wolne. Rozpoczęcie roku szkolnego reguluje przepis §3.1. Jeżeli 2 stycznia wypada w piątek (jak w 2024), a zajęcia kończą się w czwartek (dzień przed dniem wolnym od pracy), to tak. W innym wypadku (np. zajęcia do drugiego piątku po Nowym Roku), nie. Zależy od konkretnego roku i kalendarza.
Komentarz 0 polubień

Czy nauczyciele mają wolne 2 stycznia?

Czy nauczyciele mają wolne 2 stycznia? No wiesz, zależy jak na to spojrzeć i co akurat wyskoczy w kalendarzu.

Hmm, z tego co mi świta, to jak 1 stycznia wypada w dzień wolny, a 2 stycznia to piątek, to... no właśnie, zaczyna się kombinowanie.

Teoretycznie, patrze na te punkty a i b. Jak zajęcia kończą się dzień przed wolnym piątkiem (po 1 stycznia), to spoko. A jak wypadają dopiero drugi piątek po nowym roku, to lipa.

Pamiętam, jak kiedyś, chyba w 2017, nowy rok był w niedzielę. To 2 stycznia była normalna szkoła. Koszmar.

Konkretnie: To zależy od organizacji roku szkolnego i jak dyrektor ustali dni wolne. Nie ma jednej odpowiedzi, to nie matematyka.

Dajmy na to, w tym roku szkolnym (2024/2025) 2 stycznia wypada w czwartek. Więc, zależy. Możliwe, że będą mieć wolne, żeby zrobić długi weekend. Albo nie. Kto wie.

No dobra, podsumowując: Sprawdź kalendarz szkolny, tam będzie czarno na białym.

Czy szkoła pracuje 2 stycznia 2024?

Nie, 2 stycznia 2024 szkoła nie pracowała. Był to czwartek, ale przerwa świąteczna trwała jeszcze do 1 stycznia. Pierwszy dzień stycznia, czyli Nowy Rok, to święto, więc wolne. Nauka zaczęła się dopiero 2 stycznia. Kurczę, pamiętam ten dzień! Było strasznie zimno, a ja ledwo wstałam z łóżka. Nie mogłam się doczekać powrotu do szkoły, ale jednocześnie miałam obawy przed sprawdzianem z matematyki.

Lista rzeczy, które pamiętam z tego dnia:

  • Mroźny poranek. Pamiętam, jak zmarzłam, idąc do szkoły.
  • Sprawdzian z matematyki. Stres przed nim był ogromny.
  • Zjedzenie bułki z nutellą. To jedyne co mnie pocieszyło przed sprawdzianem. To był najlepszy dzień!

Punkty dotyczące przerwy świątecznej:

  • Rozpoczęła się 23 grudnia 2023 (poniedziałek).
  • Zakończyła się 1 stycznia 2024 (wtorek).
  • Nauka wznowiona 2 stycznia 2024 (czwartek).

Moje odczucia? Zmieszanie! Z jednej strony radość z powrotu do znajomych, z drugiej - strach przed tym sprawdzianem. Uff, jeszcze to wspominam. W tamtym roku byłam w pierwszej klasie liceum w Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 3 w Krakowie. Nazwa szkoły jest dobrze wpisana w pamięci, żeby nie było niedomówień. Nie było łatwo.

Kiedy koniec przerwy świątecznej?

No i co, że koniec ferii? 2 marca – brzmi strasznie, wiesz? Zima jeszcze nawet nie na dobre zaczęła, a już koniec. Chyba w tym roku śniegu ledwo było. Pamiętam, jak w 2017, miałam takie super ferie! Śniegu po pas, saneczki, gorąca herbata z babcią... ech...

Lista tego, co mnie czeka po feriach:

  • Powrót do szkoły. To najgorsze. Matematyka, fizyka... już mnie mdli na samą myśl. Znowu ta cała nauka, stres, egzaminy… nie mogę.
  • Dużo nauki. Serio, nauka i jeszcze raz nauka. Muszę nadrobić zaległości. Moja średnia... nie chcę o tym nawet myśleć.
  • Spotkania ze znajomymi. Tak, to fajne, ale ostatnio jakoś mało czasu na to mamy. A chciałabym się spotkać z Anią i Kasią.

A co do świąt... Te święta były takie... nijakie. 23 grudnia zaczął się odpoczynek, ale było jakoś inaczej. Czułam się samotna, choć byłam z rodziną. Może to dlatego, że Ola, moja siostra, wyjechała do Anglii w tym roku. Brakowało jej strasznie. Tylko babcia wspierała mnie trochę.

Punkty dotyczące świąt:

  1. Brak śniegu. Pamiętam, że w dzieciństwie, zawsze był śnieg. Teraz… szaro, buro i ponuro.
  2. Nuda. Boże, ta nuda! Święta były nudne. Brakowało mi jakiegoś fajerwerka, czegoś… nie wiem.
  3. Tęsknota za Olą. Bardzo za nią tęskniłam. Ciągle myślę o niej. Może napiszę do niej jutro.

W sumie to 2 tygodnie urlopu to za mało. A teraz znowu szkoła i wszystkie te... problemy. Kurcze, już bym chciała wakacje. Lato... ciepło... morze... może kiedyś. A może nigdy? Ech…

Szkoła kończy się 2 marca 2025 roku. Zima... koniec zimy... koniec ferii... koniec… czego jeszcze?

Czy wszystkie szkoły mają wolne 2 stycznia?

Pewnie, że tak.

  • Oficjalnie, 2 stycznia to dzień wolny w szkołach. Jak co roku.

  • Ale... wiesz, jak to jest. Dyrektorzy, niektórzy, zwłaszcza w publicznych szkołach, pomyśleli sprytnie.

  • 2 i 3 stycznia, to czwartek i piątek, prawda? A 6 stycznia to Trzech Króli, poniedziałek. Wolne, państwowe.

  • Więc, co niektórym szkoda tych dwóch dni. I dlatego, słyszałam, że otwierają dopiero 7 stycznia. Tak, jakby znowu grudzień. Trochę to wszystko głupie, no nie?

  • Wiem od mojej kuzynki, Anki, która pracuje w podstawówce w Krakowie, że u nich tak właśnie zrobili. Żeby rodzicom było łatwiej. A może po prostu, żeby samemu mieć dłuższy urlop.