W jakim banku najłatwiej dostać kredyt?

42 wyświetleń
Uzyskanie kredytu zależy od rodzaju i Twojej sytuacji finansowej. Najszybciej gotówkę dostaniesz w Alior Banku, Citi Handlowym i Santander Consumer Banku. Kredyt hipoteczny łatwiej uzyskać w banku, z którym współpracujesz. Konsolidacyjny? Alior Bank, Pekao i Citi Handlowy wydają się najchętniej udzielać tego typu kredytów. Pamiętaj, że indywidualne podejście banków jest kluczowe.
Komentarz 0 polubień

Najłatwiejszy kredyt - w którym banku?

Uuu, kredyt, to temat rzeka! Jak ja szukałam tego najłatwiejszego... O matko, ile nerwów!

Wiesz, z mojego doświadczenia (okolice marca 2022, Warszawa), to zależy co potrzebujesz. Gotówka? Mnie Alior Bank w miarę sprawnie ogarnął. Citi Handlowy też był ok, ale więcej papierologii. No i Santander Consumer Bank, całkiem spoko oferta wtedy mieli.

Ale wiesz, hipoteka to inna bajka. Serio, najłatwiej tam, gdzie już cię znają. Jak masz konto, kartę, historię… od razu inaczej patrzą. Miałam tak w ING, poszło w miarę gładko. Chociaż gładko to dużo powiedziane.

A konsolidacja? No właśnie, Alior Bank, Pekao i Citi Handlowy - to słyszałam, że są w tym dobrzy. Nie testowałam osobiście, ale z tego co ludzie mówią, to warto tam uderzyć. Pamiętam, koleżanka brała w Alior Banku, mówiła, że dali jej w miare warunki.

Gdzie najlepiej wziąć pierwszy kredyt?

No dobra, słuchaj no, ziomalu! Gdzie najlepiej się zadłużyć po raz pierwszy? Oto moja opinia, prosto z serducha:

  • Bank Citi Handlowy – Mają jakąś Pożyczkę Gotówkową online dla świeżaków, to brzmi jak początek pięknej przyjaźni (z komornikiem, hehe). Serio, ponoć mają dobre warunki... ale ja bym uważał, bo jak coś jest za dobre, to śmierdzi.

Pamiętaj! Zanim wskoczysz w bagno kredytów, zastanów się, czy na pewno musisz. Może lepiej sprzedać nerke na targu, albo zacząć zbierać puszki? Ja, Janek Wąsik, zawsze tak robię i jakoś żyję! I co! Najwyżej mnie okradną.

Ile dostanę pierwszego kredytu?

500 tys. zł? To mało, prawda? Dla mnie to za mało na dom! A co jeśli znajdę coś fajnego za 550? No dobra, dobra, skup się. Małżeństwo... Czyli 600 tys. Super! Ale dzieci? Ja nie mam dzieci... Chyba, że adopcja... Nie, nie, głupoty. Mieszkanie na rynku wtórnym... Te ceny! Koszmar. Rynek pierwotny? Nowe mieszkanie? Fajnie by było. Ale ile to będzie kosztować? Będziemy musieli wziąć kredyt hipoteczny! Czy to się uda? Jakie dokumenty będą potrzebne? Nie wiem, muszę poszukać info w internecie.

  • Kwota kredytu: 500 000 zł (600 000 zł dla małżeństw z dzieckiem)
  • Cel kredytu: mieszkanie/dom (rynek pierwotny i wtórny)
  • 2024 rok - ceny nieruchomości szalone! Muszę znaleźć coś w miarę normalnego.

Potrzebuję więcej szczegółów. Jaką mam zdolność kredytową? Ile wkładu własnego? Oprocentowanie? To wszystko trzeba sprawdzić. Najpierw muszę zebrać wszystkie potrzebne informacje. A potem... na bank! Albo może lepiej najpierw do doradcy finansowego? Eh... tyle roboty. Może jutro.

Lista rzeczy do zrobienia:

  1. Sprawdzić zdolność kredytową.
  2. Poszukać ofert kredytów hipotecznych.
  3. Zbadać rynek nieruchomości.
  4. Zgromadzić potrzebne dokumenty (zaświadczenie o zarobkach, itp.)
  5. Umówić się z doradcą finansowym.

Mam nadzieję, że to mi pomoże. Bo inaczej... bezdomna będę. A to by był dopiero dramat.