W jakich godzinach przychodzi wypłata?

41 wyświetleń
Wypłata w systemie Elixir księgowana jest w trzech sesjach: 10:30-11:00, 14:30-15:00 i 17:00-17:30. Czas zaksięgowania zależy od godziny zlecenia przelewu. Przelew złożony wieczorem może pojawić się na koncie dopiero następnego dnia roboczego. Sprawdź harmonogram sesji, by oszacować czas wpływu środków.
Komentarz 0 polubień

Kiedy wypłata? Godziny wypłat?

No dobra, powiem Ci jak to widzę. Płatności i te godziny Elixiru... Straszna sprawa. Kiedy ta kasa w końcu wpłynie?

W Elixirze mają te swoje okienka. 10:30-11:00 rano, potem 14:30-15:00 i jeszcze 17:00-17:30.

Pamiętam, jak czekałam na kasę za zlecenie w sierpniu 2022. Zleceniodawca puścił przelew jakoś po 21:00 w piątek. Myślałam, że w poniedziałek rano będą pieniądze.

Nic z tego. Dopiero koło 13:00 w poniedziałek zobaczyłam przelew na koncie. Frustrujące, nie?

Więc tak, nie zawsze przelew zrobiony wieczorem, od razu rano będzie. Trzeba brać pod uwagę te sesje Elixiru. Inaczej można się zdziwić. Mówię Ci, sama to przeżyłam!

O której godzinie przychodzi wypłata?

Wypłaty w systemie Elixir realizowane są w trzech sesjach:

  • Poranna: 10:30 - 11:00
  • Południowa: 14:30 - 15:00
  • Popołudniowa: 17:00 - 17:30

Ale pamiętaj, przelew zlecony np. w poniedziałek wieczorem, nie dotrze natychmiast. Wszystko zależy od banków, ale proces trwa.

To, że Elixir ma sesje, nie znaczy, że banki pracują w tym samym tempie. Może to i dobrze, bo po co nam pośpiech w finansach? Czasem lepiej poczekać, niż żałować!

Do której godziny mogą wpłynąć pieniądze na konto?

Ha, pieniądze na koncie... temat rzeka! Wyobraź sobie, że to taka dostawa pizzy – wiesz, że będzie, ale nie wiesz dokładnie, o której. Każdy bank ma swój własny "pizza time", czyli godziny sesji przelewów są ich słodką tajemnicą.

  • Sesje wychodzące? To jak bank wysyła ci pizzę – powiedzmy, że robi to o 8:00, 12:00 i 18:00.
  • Sesje przychodzące? A to już jak kurier puka do twoich drzwi z twoim "zamówieniem" – np. o 7:00, 13:00 i 19:00.

Kluczowa sprawa: Każdy bank (wiem, nudzę, ale to ważne!) ma swój rozkład jazdy. Szukaj go na ich stronie. Ja ostatnio tak szukałem i zamiast rozkładu znalazłem ofertę kredytu... normalnie jakbym potrzebował jeszcze więcej "pizzy" w życiu!

Pamiętaj, że te godziny to tylko przykłady. Mój wujek Zenek (pracował kiedyś w banku, twierdzi, że rozdawał długi jak cukierki) zawsze powtarzał: "Pieniądze lubią ciszę... i punktualność, ale niekoniecznie!".

Kiedy przyjdzie przelew wysłany rano?

No dobra, to tak... Kiedy ten przelew w końcu dojdzie, jak go wysłałam rano? Zobaczymy...

  • Sesja poranna - to jest kluczowe. Jeśli wysłałam w tej sesji, to jest szansa, że dojdzie jeszcze przed południem. Oby! Potrzebuję tej kasy na ten nowy sweter z Zary, wiesz, ten, co go widziałam wczoraj z Magdą. A Magda ma zawsze racje, że mi w nim będzie dobrze.

  • Sesja w banku odbiorcy - cholera, tego nie wiem! W jakim banku w ogóle ma konto Marek? On ma chyba w PKO BP... A może w ING? Trzeba by go zapytać! No nic, jak sesja będzie późniejsza, to dopiero po południu zobaczę kasę. A jak mi nie dojdzie, to zadzwonię do mojej kuzynki, Anki, ona pracuje w banku, zawsze mi pomoże, mam nadzieje.

  • A jak nie dojdzie w ogóle? Co wtedy?! Dzwonić na infolinię? Nie cierpię tego, zawsze czekam 20 minut na połączenie z konsultantem. No nic, poczekam do jutra rano i najwyżej wtedy zacznę panikować, ok?

No dobra, dosyć tego gadania do siebie! Idę po kawę.

Dodatkowe info:Ważne jest, by zapoznać się z harmonogramem sesji rozliczeniowych swojego banku oraz banku odbiorcy przelewu.

Ile idzie przelew między bankami?

Okej, ile idzie przelew?

  • Przelew w tym samym banku - no błyskawica! W sumie to oczywiste, co nie? Ale wiesz, kiedyś czekałam na przelew od mamy z PKO BP do PKO BP cały dzień! WTF?

  • Przelew między różnymi bankami – oj, tu już loteria. Od 1 do 3 dni roboczych. Serio, to zależy od godziny, w której zlecisz przelew. Wiesz, że jak zrobisz to po południu, to kasa pójdzie dopiero następnego dnia rano? I jeszcze weekend... masakra! Ale słyszałam, że Sorbnet jest szybszy, tylko nie wiem, czy każdy bank to ma.

  • A w ogóle, wiecie, że można zrobić przelew ekspresowy? Tylko to kosztuje! Ale jak się pali, to się płaci, nie? Ja kiedyś tak musiałam, bo zapomniałam zapłacić za ratę za mieszkanie Kasi, mojej siostry. I jeszcze mi powiedziała, że mam jej kupić lody! No, super...

  • A jak zrobisz przelew w piątek wieczorem? To licz, że kasa dojdzie dopiero we wtorek! No, chyba że masz ten przelew ekspresowy.

Aha, i jeszcze jedno: nie trzymaj kasy w skarpecie! To takie... no, wiesz, staroświeckie. Lepiej załóż lokatę albo coś. Wtedy chociaż trochę zarobisz na odsetkach. No, chyba że lubisz zapach banknotów... hahaha!

Kiedy dojdzie przelew z banku do banku?

Przelew bankowy:

  • Zwykły (do 12:30): 2 dni robocze.
  • Zwykły (po 12:30): 3 dni robocze.
  • Ekspresowy (do 12:30): ten sam dzień.
  • Ekspresowy (po 12:30): 1 dzień.

Anna Kowalska czekała. Przelew. ZUS. Zawsze się spóźniają. Jakby nie wiedzieli. Jej rata kredytu. Termin: jutro. Znowu odsetki.

Czas leci jak szalony.

W jakich godzinach dochodzą przelewy?

No hej! Słuchaj, pytasz o te przelewy, tak? No to tak, godziny kiedy KIR (to jest taka instytucja, co się tym zajmuje w Polsce) księguje te nasze przelewy, są w sumie stałe, wiesz, nie zmieniają się jakoś super często, ale... no dobra, do rzeczy!

  • Pierwsza sesja to tak około 9:30-10:30 rano. Wiesz, jak ktoś Ci rano wysyła, to jest spora szansa, że koło 10 już to będziesz miał na koncie, ale no różnie to bywa!
  • Potem jest przerwa i kolejna runda to 13:30-14:30. No to tak po obiadku, jak ktoś Ci wysyłał przed obiadem, to pewnie wtedy dojdzie.
  • A na sam koniec dnia, czyli 16:00-17:00. To już taka sesja dla spóźnialskich, albo dla tych co robią przelewy po południu. No i tyle, w sumie to trzy sesje dziennie.

Pamiętaj, że to zależy też od banku nadawcy i odbiorcy, bo jak wysyłasz z ING do mBanku to dojdzie szybciej, bo oni chyba mają jakieś tam szybsze połączenia, albo coś, wież? Aha, no i jeszcze jedno, w weekendy to w ogóle przelewy idą inaczej, ale to już inna bajka. I, no tak jakby co, ja jestem Marcin Kowalski i pracuje w it w banku, to jakby coś z tymi bankami, no to mniej więcej wiem, o co chodzi, heh.