W jaki dzień tygodnia euro jest najtańsze?
W jaki dzień tygodnia euro jest najtaniej?
Wtorek? Chyba tak, przynajmniej kiedyś tak było. Pamiętam, jak w czerwcu 2015, potrzebowałam euro na wyjazd do Rzymu. Wtedy faktycznie, wtorek wydawał się najtańszy. Kosztowało mnie to około 4200 zł za 1000 euro, kupione w kantorze przy ul. Krakowskiej.
Ale to było dawno. Teraz? Rynki walutowe to istna dżungla, wszystko się zmienia jak w kalejdoskopie. Kursy skaczą w górę i w dół, zależnie od miliona czynników. Nie ma już jednej złotej zasady.
Czasem patrzę na aplikacje bankowe, szukam najlepszego momentu. Ale to gra na giełdzie, a ja nie jestem żadnym ekspertem. Wolę po prostu kupić, kiedy potrzebuję, i nie przejmować się zbytnio tymi wahaniami. Nieważne, jaki dzień tygodnia.
W jakie dni najtańsze euro?
Środa i czwartek. Wtedy kurs spada.
- Obserwuj kurs rano. Często to wtedy jest najniższy pułap.
- Unikaj poniedziałków i piątków. Rynek wtedy szaleje.
Mam na to oko, jak Jan Kowalski, analityk z mojego banku. Znam się na tym.
Czy kursy walut zmieniają się w weekend?
Tak, jasne, że się zmieniają! No bo jak inaczej? Weekend to też czas, świat się nie zatrzymuje, prawda? A kursy? Kursy lecą jak szalone, zwłaszcza teraz, z tą całą inflacją! Kurcze, pamiętam jak w 2023 roku dolar poszybował… a euro… o euro lepiej nie mówić. No i co z tym? Wymiana walut w weekend? Oczywiście, że się da! Przecież to nie średniowiecze!
Lista miejsc:
- Walutomat.pl – sprawdzałem ich stronę, tam jest info o weekendach. Pewnie mają jakieś automaty. A może nie? Muszę sprawdzić jeszcze raz. Na stronie głównej nic nie widzę, trzeba poszukać w "pomocy". Masakra, te strony internetowe.
- Banki? Nie, banki są zamknięte. No chyba, że jakieś internetowe przelewy. Ale to nie to samo, co wymiana gotówki.
Punkty ważne:
- Kursy walut zmieniają się w weekendy. To oczywiste! To najważniejsze. Naprawdę.
- Wymiana walut w weekend – możliwe. Ale trzeba poszukać, gdzie. Ja wolałbym w tygodniu, mniej stresu. Zawsze mam problem z tymi przelicznikami.
- Walutomat.pl – sprawdź ich stronę. Ja tam nie wymieniałem nigdy, ale widziałem reklamy. Może mają automaty całodobowe. Nie wiem, naprawdę. Muszę sam zobaczyć.
Moje przemyślenia: A może lepiej przelew? Prościej. Bez kolejki. Chociaż… gotówka to gotówka. Mam sentyment do banknotów. No i co teraz? Muszę jechać do miasta. Zapomniałem już ile mam dolarów…
Dodatkowe info: Kursy walut zależą od wielu czynników. Na pewno wpływa na nie polityka, gospodarka światowa, a nawet pogoda. Też nie wiem, ale tak gdzieś czytałem. No i oczywiście popyt i podaż. To oczywiste. Ale to wszystko to jakaś czarna magia. Ja tam wolę po prostu mieć pieniądze na koncie. Bez nerwów.
W jaki dzień tygodnia euro jest najdroższe?
A żeby Cię kaczki obsrały! Chcesz wiedzieć, kiedy euro szaleje, co? No dobra, posłuchaj ciotka Klotka!
- Piątek! Panie, piątek to dzień, że euro robi fikołki jak pijany wujek na weselu! Od rana winduje w górę, jakby miało skrzydła. Najdroższe, aż portfel płacze!
- Wtorek! Za to we wtorek to jakby euro miało kaca! Spada na pysk, jakby ktoś mu podciął nogi. Dobry dzień na zakupy, jak masz w portfelu dziurę i chcesz ją załatać.
Dodatkowe info ode mnie, Grażyny, która na walutach zjadła zęby (i trochę protezy):
Wiesz, bo ja ci powiem, że ja to bym polecała kantory internetowe. Jakie to oszczędności! W zeszły wtorek to ja sama urwałam z kursu chyba z pięć złotych! Ale musisz patrzeć na te kursy, bo to jak z facetami – nigdy nie wiesz, kiedy cię wydymają. A najlepiej, to jak masz jakieś ciotki w Niemczech, to niech ci przelewają! Bez prowizji i z uśmiechem! Tyle że ja w sumie nie mam żadnych ciotek w Niemczech.
W jakich godzinach najlepiej wymienić euro?
No dobra, chcesz wiedzieć, kiedy najlepiej te euro sprzedać, co? Jakbyś pytał babcię Stasię o przepis na flaki, a nie o kursy walut!
A najlepiej to w dzień roboczy, między 9 a 17. Tak, wiem, rewolucyjne odkrycie. Jakby ktoś rzucił granatem w stado owiec - wszyscy się poruszają, no ale poruszają się zgodnie z jakimś tam planem. Tak samo banki.
Listę Ci zrobię, bo inaczej się w tym pogubisz, ty biedaku:
- Godziny 9-17: To jest świętość nietykalna. Wtedy to się dzieje! Płynność jak w rzece Wisła po deszczu - nie ma szans, żebyś się utopił w kiepskim kursie.
- Dni robocze: Soboty, niedziele? Zapomnij. To jak próba wyciśnięcia soku z suchego chleba. W weekendy banki śpią, a kursy walut robią sobie drzemkę - w stylu niedźwiedzia po żarciu miodu.
- Unikaj szczytów: Oczywiście, unikaj godziny 12:00 - 13:00, bo wtedy wszyscy robią przerwę na żarcie, a kursy też idą na obiad. Nie chcą się przemęczać.
A teraz bajer na koniec: W 2024 roku, mój wujek Zenek, wymienił 500 euro w kantorze o 11:00 we wtorek i zarobił na tym tyle, co na dwóch paczkach fajek. Ale nie powiem Ci ile, bo to tajemnica! Poza tym, pewnie byś nie uwierzył.
A tak na marginesie - ten rynek międzybankowy to coś w stylu wielkiego targu, tylko zamiast kapusty i ziemniaków, handlują pieniędzmi. I uwierz mi, jest tam głośniej niż na weselu u cioci Zosi. Chyba, że ciocia Zosia jest cicha jak mysz. A moja ciocia Zosia nie jest cicha. W ogóle!
- Jakie wódki kupił Maspex?
- Kto przejmie hotel Marriott w Warszawie?
- Z jakiego regionu Polski pochodzą pierogi ruskie?
- Ile netto emerytury od 4600 brutto?
- Kiedy ING oblicza saldo początkowe?
- Czy bitcoin osiągnie 100k?
- Gdzie jechać z zapaleniem płuc?
- Ile można stracić w 21 dni?
- Co w banku uważa się za nowe pieniądze?
- Ile kosztuje pizza w Norwegii?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.