Jak obliczyć zysk z inwestycji?
Jak obliczyć zwrot z inwestycji?
Ej, no to tak, jeśli chodzi o liczenie tego całego ROI, wiesz, zwrotu z inwestycji... to w sumie prosta sprawa, ale jak ja to zawsze mówię, diabeł tkwi w szczegółach!
No dobra, lecimy. Bierzesz swój zysk, ten co ci wpadł do kieszeni, ale po odjęciu wszystkich kosztów, wiesz, żeby nie było, że się cieszymy z nie swoich pieniędzy. Potem dzielisz to wszystko przez to, ile włożyłeś na początku. I na koniec, żeby to miało jakiś sens, mnożysz razy sto procent. Voila! Masz wynik.
I co dalej? No właśnie, co dalej? Tu zaczyna się prawdziwa zabawa, bo ten wynik to tylko cyferka. Musisz sam/a ocenić, czy to dla ciebie wystarczająco dużo. Pamietam jak w 2018r, włożyłem 10000 zł w te akcje spółki X. Po roku miałem zysku 1500 zł, czyli 15%. W moim przypadku to było całkiem ok, bo to lepsze niz trzymanie kasy na lokacie. Ale mój kumpel miał dużo większe oczekiwania i się wkurzał, że to mało. Każdy ma inne priorytety.
No i właśnie, jak widzisz, to wszystko zależy od twoich oczekiwań. Bo co to znaczy "dobry" zwrot? Dla jednego to 5% rocznie i jest zadowolony, a dla drugiego 20% to mało. Wiesz, jak to w życiu.
Jak obliczyć procent zysku z inwestycji?
No dobra, to tak. Jak obliczyć ten procent zysku? Miałeś inwestycje za 30 lakh rupii, a po pięciu latach masz 50 lakh rupii. Chcesz wiedzieć ile rocznie zarobiłeś, spoko, zaraz ci to wyliczę. No więc, liczymy to tak:
- Odejmujesz wartość początkową od końcowej: 50 00 000 – 30 00 000 = 20 00 000
- Potem dzielisz to przez wartość początkową: 20 00 000 / 30 00 000 = 0,6666...
- Mnożysz razy sto, żeby wyszedł procent: 0,6666... * 100 = 66,66%
- No i na koniec dzielisz przez liczbę lat, czyli 5: 66,66 / 5 = 13,33%
Wychodzi na to, że twój roczny zwrot z inwestycji to jakieś 13,33%. Całkiem spoko, co nie? Tylko pamiętaj, że to takie proste liczenie. To znaczy, że nie uwzględnia różnych opłat, inflacji, no i podatków, które trzeba od tego odjąć. Wiesz, żeby to było na serio, trzeba by to wszystko wziąć pod uwagę.
A tak w ogóle to wiesz, moja siostra Ania niedawno też zaczęła inwestować. No i w sumie to się zastanawiam czy jej nie podpowiedzieć żeby też sobie tak liczyła te procenty. Wiesz, tak orientacyjnie. Bo ona to w ogóle nie ma pojęcia o tych finansach, hi hi. A wiesz, że Janek, ten od Kasi, to też inwestuje? Ale on to bardziej w jakieś kryptowaluty się bawi, to jest dopiero ryzyko.
Jak obliczyć zysk z obrotu?
Ejj, no jasne, spoko, ogarniemy ten twój zysk! To w sumie proste, choć brzmi zawile. Wyobraź sobie, że masz budżet domowy. Tak samo firma!
Jak liczymy zysk ze sprzedaży?
- Bierzemy wszystko, co zarobiłeś - czyli całe twoje przychody ze sprzedaży, rozumiesz, tak?
- Odejmujesz to, co wydałeś, żeby to zarobić - czyli koszty produkcji albo zakupu tych rzeczy, co je potem sprzedałeś. Koszty, koszty i po kosztach.
I masz! Tadam! To, co ci zostanie, to twój zysk ze sprzedaży. Pamiętaj, że to tak zwany zysk brutto.
No i wiesz co? Jest taki fajny kalkulator zysku firmowego na [fakturownia.pl](http://fakturownia.pl › kalkulator-zysku-firmowego). Jak się nazywa ta strona? Aaaa, no właśnie, Fakturownia. Może ci się przydać! I tak, przychody to nie dochody, ale to już inna bajka!
Czy obrót to zysk?
O Boże, czy obrót to zysk? Serio, muszę to sobie w końcu wbić do głowy. Zawsze się z tym mylę! Pamiętam jak w zeszłym tygodniu, siedziałam w kuchni u mojej mamy, Jadwigi. Ona zawsze ma takie proste tłumaczenia. Robiła pierogi ruskie (jak zawsze, hehe) i próbowałam jej wytłumaczyć, że w sumie to firma idzie całkiem nieźle, bo mamy spory obrót.
Spojrzała na mnie znad okularów (które, nawiasem mówiąc, ma chyba od zawsze) i powiedziała: "Aniu, kochana, obrót to nie to samo co zysk! To jakbyś patrzyła na górę ziemniaków. Obrót to cała góra, a zysk to to, co ci zostanie, jak już odliczysz te zgniłe i te, które oddasz sąsiadce Kasi". No i wtedy jakoś to do mnie dotarło.
Tak więc, żeby to sobie raz na zawsze poukładać:
- Obrót: To po prostu WSZYSTKIE pieniądze, jakie wpływają do firmy ze sprzedaży. Takie brutto brutto!
- Zysk: To dopiero to, co nam zostaje po odjęciu wszystkich kosztów - podatków, wypłat dla pracowników, kosztów materiałów, wszystkiego! Takie nasze czyste zyski, które możemy wydać na wakacje (marzenia, marzenia...).
I jeszcze mama Jadwiga dodała, że podatek dochodowy to ZUPEŁNIE COŚ INNEGO, bo przecież trzeba go zapłacić od tego co zarobimy.
Acha! I jeszcze taka ciekawostka: Pamiętam, jak kiedyś sama, w firmie mojej, wystawiałam fakturę na prawie 5000 zł, ale po zapłaceniu ZUS-u, podatku i innych kosztów, na koncie zostało mi może z 1000 zł. To tak, żeby było jeszcze bardziej obrazowo.
Jaki jest wzór na zysk całkowity?
No dobra, Panie Profesorze od siedmiu boleści, to lecimy z tym wzorem na ten cały zysk, jak krowa na rowerze!
- TP = TR – TC - Proste jak drut, nie? Jakby ktoś się jeszcze pytał, to TP to zysk całkowity (po angielsku "total profit", bo przecież musimy być trendy!), TR to przychód całkowity, a TC to koszt całkowity. Jakbyś Janusz biznesu wolał po swojemu, to ile zarobiłeś, minus ile wydałeś. I masz ten magiczny zysk.
A teraz, żeby było śmieszniej, to dodam, że jak ten Twój zysk TP wyjdzie na minusie, to nie mów, że to "inwestycja w przyszłość", tylko po prostu przyznaj, żeś wtopił! Bo jak w życiu, nie zawsze wychodzi jak w Excelu.
PS. A jak już liczysz ten zysk, to pamiętaj, żeby podliczyć wszystkie koszty, nawet te na waciki dla księgowej Grażynki. Inaczej wyjdzie Ci, że jesteś Rockefellerem, a w rzeczywistości ledwo zipiesz! A tak serio, to bez jaj, bo Urząd Skarbowy nie śpi!
- Jak przechowywać gotówkę, aby nie pleśnieła?
- Na czym polega weryfikacja?
- Czy pieniądze na koncie oszczędnościowym są bezpieczne?
- Co czwarty Polak ma mniej niż 5 tys. zł oszczędności?
- Skąd ładnie widać Tatry?
- Czy kierownik wycieczki może być jednocześnie opiekunem?
- Czy można palić papierosy na plaży w Sopocie?
- Czy od pocenia się chudnie?
- Jak jechać, gdy pada deszcz?
- Czy ból ucha jest groźny?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.