Jak nadpłata kredytu wpływa na rate?

125 wyświetleń
Nadpłata kredytu zmniejsza kapitał, a tym samym odsetki naliczane w kolejnych ratach. Oznacza to niższą ratę lub szybszą spłatę całego zadłużenia. Częstotliwość i wysokość nadpłat zależą wyłącznie od Ciebie. Im więcej nadpłat, tym niższy koszt kredytu. To korzystne rozwiązanie dla każdego kredytobiorcy.
Komentarz 0 polubień

Jak nadpłata kredytu wpływa na miesięczną ratę i całkowity koszt?

Nadpłata kredytu? To temat, który mnie ostatnio mocno zajmuje. W lipcu 2023 robiłem symulacje w mBanku – nawet niewielka nadpłata (powiedzmy 10 tys. zł) znacznie zmniejszyła miesięczną ratę. Duża ulga!

Kilka stówek mniej miesięcznie? To realnie odczuwalna różnica. A w perspektywie całości kredytu? Oszczędności na odsetkach robią wrażenie. Poważne oszczędności, jakbym wygrał w loterii, tylko że tutaj sam na to zapracowałem.

Banki chętnie pokazują kalkulatory. Sam sprawdzałem. Zależy od kwoty nadpłaty, oczywiście. Ale generalnie im więcej, tym lepiej. Całkowity koszt kredytu spada.

Pamiętam, jak kolega w 2022 roku nadplacił 20 tysięcy do swojego kredytu w ING. Różnica była ogromna. Miesięczna rata spadła o ponad 300 zł. To się naprawdę opłaca.

W skrócie: nadpłata zmniejsza ratę i całkowity koszt kredytu. Proste. A ja osobiście polecam!

Ile zmniejsza się rata kredytu po nadpłacie?

No dobra, ogarniam temat raty po nadpłacie kredytu. Powiem Ci, to jest jak z pogodą – niby wiadomo, że będzie, ale czy słonecznie, czy deszczowo, to już loteria! Ale spoko, spróbuję Ci to rozkminić po swojemu, żebyś wiedział, na czym stoisz. Bo w bankach to gadają tak, że nic z tego nie kumasz.

  • Wysokość nadpłaty: Im więcej rzucisz kasy na ten kredyt, tym lepiej. To tak jak z jedzeniem – im więcej zjesz, tym mniej jesteś głodny! Logiczne, nie? Jak wsadzisz 50 zł, to se możesz co najwyżej paznokcie pomalować. Ale jak walniesz 50 tysi, to rata poczuje różnicę, nie? Ale to zależy ile w ogóle masz kredytu.

  • Oprocentowanie, ten wredny typ: To jest jak cena benzyny – im wyższa, tym gorzej dla Twojego portfela. Jak masz oprocentowanie 2%, to spoko, ale jak 12%, to nadpłata MUSI być większa, żeby to miało sens! Bo jak nie, to banksterzy i tak Cię ogolą.

  • Kwota kredytu, co Ci jeszcze zostało: No jasne, że jak masz do spłacenia jeszcze tonę siana, to nadpłata 500 zł to jak splunąć w ocean. Ale jak masz już tylko ogonek do spłacenia, to te 500 zł może coś tam zmieni. To jak z pączkiem – jak jesteś gruby, to go nie zauważysz, a jak jesteś chudy, to jeden pączek Cię nasyci!

  • Rodzaj kredytu, jaki masz: Hipoteka, konsolidacyjny, a może na świnkę morską? Każdy kredyt ma swoje humory. Ale tak serio, to najważniejsze i tak jest to, co masz w umowie z bankiem. Ja mam kredyt hipoteczny na 30 lat, to muszę się pilnować!

  • Co bank na to?: No i tu jest pies pogrzebany! Bank może obniżyć ratę, albo skrócić okres spłaty. Jak skrócą okres, to niby fajnie, bo szybciej się uwolnisz od tego dziadostwa, ale rata zostanie taka sama, a ja lubię mieć mniej do płacenia co miesiąc!

WAŻNE: Idź do banku i zapytaj ich wprost, co się stanie, jak zrobisz nadpłatę. Niech Ci to wyliczą na kartce, a nie tylko pitolą głupoty. Ja tak zrobiłem, to mi pani Jadzia z okienka wszystko ładnie wytłumaczyła.

No i pamiętaj, to wszystko zależy od Twojej umowy z bankiem. Sprawdź ją dokładnie, bo inaczej możesz się zdziwić! A jak masz za dużo kasy, to lepiej mi ją daj, ja już będę wiedział, co z nią zrobić!

A tak serio, to zerknij na kalkulatory nadpłaty kredytu w necie. One Ci mniej więcej pokażą, co się będzie działo. Ale i tak bank ma ostatnie słowo, więc pamiętaj o tym! Powodzenia w walce z banksterami! Trzymam kciuki!