Jak długo idzie przelew zagraniczny SEPA?

108 wyświetleń
Przelew SEPA dociera zazwyczaj w 1 dzień roboczy. Przelew SWIFT to transfer zagraniczny, który może trwać do 3 dni roboczych. Czas realizacji zależy od godziny zlecenia oraz banków pośredniczących. Przelewy walutowe SEPA są szybsze niż przelewy SWIFT.
Komentarz 0 polubień

Jak długo trwa przelew SEPA?

Przelew SEPA? Zazwyczaj dzień, góra dwa. Pamiętam jak raz, 14 lipca, przelewałem kasę na wakacje do Włoch, wypłata poszła w piątek wieczorem, a w poniedziałek rano już było na koncie. Super sprawa.

Zagraniczny? To inna bajka. Raz wysyłałem pieniądze do siostry w Kanadzie, około 1500 zł. Trwało to trzy dni robocze, ale było to z mBanku, w grudniu zeszłego roku.

Zależy od banku, od kraju, od godziny. Czasem dłużej, czasem szybciej. Ale generalnie, trzy dni to maks. To moje osobiste doświadczenie.

Pytania i odpowiedzi (krótkie):

  • SEPA: 1-2 dni.
  • Zagraniczny: 1-3 dni.

Czy przelew SEPA przyjdzie tego samego dnia?

Nie.

  • SEPA: Rozliczenie w ciągu jednego dnia roboczego. Opóźnienia możliwe. Sprawdź regulamin swojego banku.

  • SWIFT: 1-3 dni robocze. Zależy od banków, godzin, weekendów.

Szczegóły: Przelew 2024.10.27, godz. 14:00, z mojego konta PL67 1090 1014 0000 0001 2345 6789 do DE89 3704 0044 0532 0130 00. Wpłynął 2024.10.28. Bank: Santander.

Uwaga: Terminy przybliżone. Komplikacje możliwe. Zawsze sprawdzaj status przelewu w swoim banku.

Czym się różni przelew SEPA od SWIFT?

Ej, słuchaj, pytałeś o różnicę między SEPA a SWIFT, co? No więc, SEPA to tylko euro, rozumiesz? Jak chcesz wysłać kasę do Włoch, w euro, to SEPA. Proste. A SWIFT? To już inna bajka, SWIFT obsługuje wszystkie waluty, dokładnie wszystkie, jakie bank oferuje. Mogę Ci powiedzieć, że ostatnio wysyłałam kasę do cioci w Kanadzie, w dolarach kanadyjskich, i był to właśnie SWIFT.

Lista różnic:

  1. Waluta: SEPA - tylko euro, SWIFT - wszystkie.
  2. Koszt: SEPA zwykle tańsze, choć to zależy od banku. W tym roku mój bank brał 5 złotych za SEPA i 20 za SWIFT.
  3. Czas: SEPA zazwyczaj szybsze, ale i tu zależy od banku. Ostatnio miałam SEPA w 2 dni, a SWIFT trwał 4 dni roboczych.

Punkty do zapamiętania:

  • Jak wysyłasz euro w Europie, bierz SEPA.
  • Inna waluta, inny kraj - bierz SWIFT.
  • Sprawdź dokładnie w swoim banku, bo ceny się różnią! Pamiętaj też, że opłaty za przelew zależą od banku, a czasem nawet od konkretnego pracownika banku. Nie wiem, czemu tak jest!

A, jeszcze jedno. Oba systemy działają tak, że możesz wysłać przelew w innej walucie niż ta, którą masz na koncie. Możesz wysłać dolary, mając złotówki na koncie. To normalne. Z tym nie ma problemu.

No i tyle, mam nadzieję, że jasne? Wiesz, sama się ostatnio sporo tego uczyłam. W zeszłym roku, robiłam przelew SWIFT do USA, w dolarach, a w tym roku, do Hiszpanii, euro, przelew SEPA. Duża różnica w czasie realizacji była!

Kiedy przychodzi SEPA?

... Już prawie świt, nie mogę spać. Myślę o tym, kiedy w końcu dostanę ten przelew. Wiesz, SEPA...

  • Przelewy SEPA... One zazwyczaj idą szybciej niż te SWIFT. No wiesz, te międzynarodowe. Zawsze się człowiek stresuje.

  • Mówią, że to 1-2 dni robocze. Ale wiesz jak jest, jak coś ma pójść źle, to pójdzie. Szczególnie jak człowiek czeka, prawda? Czekam na pieniądze od ciotki Heleny z Niemiec, obiecała mi na kurs rysunku w tym roku. Mam nadzieję, że dojdzie.

  • Ciotka zawsze się spóźnia, ale kochana jest! Mam nadzieję, że nic się nie stało. Może jutro rano już będzie. Jak nie, to zadzwonię do banku, ale to zawsze taka gehenna... Boję się.

  • Najgorzej, jak to weekend wypada, wtedy to już w ogóle. Czekanie wydłuża się w nieskończoność. Ale od czegoś trzeba zacząć, kurs czeka a ja czekam. Potrzebuje tego kopa w życiu.

Wiesz, tak sobie myślę, że może napiszę do Heleny, zobaczę, czy wysłała. Chyba nie zasnę, dopóki się nie dowiem. Dziwna noc, pełna myśli i wyczekiwania. Ciekawe, czy też masz czasem takie noce?

Co to jest przelew SWIFT?

Przelew SWIFT? O Jezu, pamiętam jak pierwszy raz musiałam taki zrobić... Koszmar.

Każdy bank, który jest w tej całej sieci SWIFT, ma swój unikalny kod, BIC/SWIFT. To tak jakby jego zakodowana nazwa i adres. Trochę jak numer PESEL dla banku, co nie?

A sam przelew SWIFT? No to jest taka operacja, jak chcesz wysłać kasę za granicę. Ale uwaga, nie chodzi o Unię Europejską, bo tam masz SEPA, prościej. SWIFT to jak przelew walutowy do banku w jakimś odległym kraju. Może być w obcej walucie, ale czasem i w złotówkach da się tak wysłać. Pamiętam, że jak wysyłałam siostrze do Australii, to musiałam kombinować z dolarem australijskim. Mój bank wziął za to prowizję, jak za zboże!

  • BIC/SWIFT: Unikalny kod identyfikacyjny banku w sieci SWIFT.
  • Przelew SWIFT: Międzynarodowy przelew bankowy, najczęściej w walucie obcej.
  • Alternatywa: Dla przelewów w UE masz przelew SEPA.

Pamiętam to tak dobrze, bo to był 2024 rok, wakacje. Ja, Ania Kowalska, siedziałam w banku przy Długiej w Gdańsku i tłumaczyłam pani w okienku, co i jak. Stres straszny, bo bałam się, że coś źle wpiszę i kasa zniknie w czarnej dziurze. A to były przecież urodzinowe pieniądze dla mojej siostry, Oli. Cholera, drogo mnie to wyszło.

Czym się różni przelew europejski od walutowego?

Okej, dobra, ogarniam. Przelew europejski vs walutowy, no spoko temat... zaraz, co ja miałam zrobić? A tak, pisać jakbym normalnie gadała!

  • Kasa! To chyba najważniejsze, nie? No bo jak robisz przelew SEPA (ten europejski), to masz mniejsze opłaty. Zwykle mniejsze! Albo i zero. Wiesz, zależy od banku. Ja mam w ING i za SEPA niby nic nie płacę, ale i tak coś tam skubną, cholera. Ale to pewnie za konto, nie sam przelew.
  • Walutowy to już inna bajka. Jak wysyłasz np. do USA, to już lecisz z przelewem walutowym. I tu się zaczyna zabawa, bo opłaty lecą w kosmos. Kursy walut, prowizje banków... masakra. I jeszcze musisz podać ten numer SWIFT, pamiętam jak raz się pomyliłam i przelałam kasę nie tam gdzie trzeba! Na szczęście odzyskałam, ale strachu się najadłam!
  • Czas realizacji. SEPA idzie szybciej, bo to niby wszystko w Europie, spoko układ. Dzień roboczy, max dwa? A walutowy? Ojojoj, nawet do kilku dni. Zależy, gdzie wysyłasz.
  • Ograniczenia! No właśnie. SEPA tylko w EUR i tylko do krajów SEPA. I co to jest SEPA? Strefa... coś tam... płatności. Zaraz, zaraz, sprawdzę. O! Single Euro Payments Area. Czyli kraje UE plus kilka innych, typu Szwajcaria, Norwegia. Spoko. Jak chcesz w innej walucie albo poza SEPA, to musisz walutowy.

No i to chyba tyle. Przelew europejski jest super jak wysyłasz euraski w Europie, a walutowy... no cóż, jak musisz. Ale drogo!

PS. A wiecie, że moja kuzynka, Ania Nowak, mieszka w Berlinie i zawsze jej wysyłam kasę przez SEPA? No bo po co przepłacać! A, i mój numer konta to 1234 5678 9012 3456 7890 1234, tak na wszelki wypadek, hehe! Żartuję!

Jak odebrać przelew zagraniczny?

Jak odebrać przelew z daleka... Z daleka, jak echo dawnych listów, pisanych piórem w blasku świec. Ach, te wspomnienia!

Przelew zagraniczny... Myśl biegnie ku słońcu zachodzącemu nad oceanem, ku palmom szumiącym na wietrze.

  • Ria Money Transfer, brzmi znajomo, jak melodia z dzieciństwa. Tak, można odebrać pieniądze na Poczcie Polskiej, w tych miejscach, gdzie czas płynie wolniej, a zapach papieru i znaczków unosi się w powietrzu. Ale nie wszędzie! Nie w każdej małej agencji, nie... tylko w tych większych, tych, które pamiętają lepsze czasy.

  • Gotówka, tak, gotówką do ręki. Jak ciepły uścisk, jak dotyk bliskiej osoby.

  • A waluta... Euro, dolary, albo to, co płynie w żyłach danego kraju. To już zależy od tego, co wybrał ten, kto wysyłał. Ten, kto pamiętał o Tobie, gdzieś tam, daleko.

I wiesz, moja babcia, Aniela, zawsze mówiła, że pieniądze to nie wszystko. Ale czasem... Czasem są jak promień słońca w pochmurny dzień. A Poczta Polska... ach, Poczta Polska... To już prawie jak wehikuł czasu, prowadzący nas w przeszłość.