Jak bank sprawdza zdolność kredytową?

64 wyświetleń
Bank ocenia zdolność kredytową na podstawie: Dochodów netto: stabilność i wysokość. Formy zatrudnienia: umowa o pracę a samozatrudnienie. Wydatków i zobowiązań: np. alimenty, inne kredyty. Liczby osób na utrzymaniu. Historii kredytowej w BIK. Analiza profilu klienta pozwala ocenić ryzyko kredytowe.
Komentarz 0 polubień

Jak bank weryfikuje zdolność kredytową? Co wpływa na ocenę?

Wiesz co, tak naprawdę, to banki mają na to swój tajny przepis, trochę jak babcina receptura na pierogi, tylko zamiast mąki i wody, mają cyferki i algorytmy. Ale tak po mojemu, to głównie patrza na to ile kasy co miesiąc ci wpada "na czysto", czyli po odjęciu podatków i ZUS-ów. I czy masz stałą robotę.

Pamiętam jak sam brałem kredyt na mieszkanie w Krakowie, w grudniu 2018. Oprócz tego, że zarabiałem "spoko", to patrzyli też na umowę o pracę. Umowa na czas określony? Ups, problem.

No i oczywiście, co ty na to wydajesz. Wiadomo, że jak masz gromadkę dzieciaków na utrzymaniu i jeszcze spłacasz trzy inne kredyty, to nagle się okazuje, że zdolność kredytowa spada na łeb na szyję. Zresztą, logiczne.

Acha, no i jeszcze historia kredytowa. Jak masz same długi i spóźniasz się z płatnościami, to żaden bank nie da ci kasy. Po prostu. Ja kiedyś zapomniałem zapłacić rachunek za telefon na czas – myślałem, że to nic takiego, ale potem widziałem to w BIK-u. Nauczka na przyszłość.

W jaki sposób bank sprawdza zdolność kredytową?

Jak bank sprawdza moją zdolność kredytową? To było w 2023 roku, potrzebowałem kredytu na remont mieszkania. Pamiętam, że w PKO BP analizowali wszystko.

  • Dochód netto: Sprawdzili mój PIT za 2022 rok, bezbłędnie. Byłam wtedy na umowie o pracę, w firmie X. Wypłata zawsze na czas.

  • Zatrudnienie: Zapytali o staż pracy. To było ważne, bo pracowałam tam już 5 lat. Nie było żadnych problemów z tym punktem.

  • Wydatki: Tu już było gorzej. Musiałam wszystko dokładnie spisać! Rachunki za mieszkanie, prąd, internet, opłaty za kartę kredytową... Czułam się jak na przesłuchaniu.

  • Inne zobowiązania: Kredyt na samochód. To było kluczowe. Wysokość raty, czas do spłaty... wszystko musiałam ujawnić. Stres był ogromny.

  • Historia kredytowa: Tu nie miałam żadnych problemów. Zawsze wszystko spłacałam na czas. BIK sprawdził moje dane. To chyba trwało najdłużej.

  • Profil kredytobiorcy: To było najbardziej niejasne. Nie wiedziałam, co dokładnie oceniają. Pewnie mój styl życia, nie wiem.

W sumie to cała procedura była dość wnikliwa. Czułam się trochę jak na przesłuchaniu, ale ostatecznie kredyt dostałam. Ufff. Nie zapomnę tego stresu! To był prawdziwy rollercoaster emocji. Ale remont był wart zachodu!

Lista dokumentów jakie dostarczyłam:

  • PIT za 2022 rok
  • Wyciąg z konta bankowego z ostatnich 3 miesięcy
  • Umowa o pracę
  • Umowa kredytu samochodowego

Dodatkowo: Bank zadzwonił do mojego pracodawcy, aby potwierdzić moje zatrudnienie i dochód. To też było trochę krępujące. Cały proces trwał około 2 tygodni.

Jak bank sprawdza dochody?

Bank sprawdza dochody następująco:

  • Weryfikuje legalność firmy wystawiającej zaświadczenie o dochodach.
  • Sprawdza wpis w CEIDG.
  • Szuka wpisu w KRS.

Informacje dodatkowe:

  • Proces weryfikacji może obejmować kontakt telefoniczny z pracodawcą.
  • W przypadku umów cywilnoprawnych bank analizuje historię rachunku bankowego klienta.
  • Osoba odpowiedzialna za proces weryfikacji to Magdalena Kowalska, analityk kredytowy.

Czy bank przy kredycie sprawdza wydatki?

No pewnie, że bank Cię prześwietli jak rentgen! Myślisz, że oni rozdają kasę jak cukierki na święta? Phi!

  • Wiadomo, że bank sprawdza wydatki przy kredycie! Przecież nie dadzą siana komuś, kto przepuszcza wszystko na głupoty. Muszą wiedzieć, czy masz z czego oddać.
  • Zdolność kredytowa to taka przepustka do świata długu. Jak masz słabą, to pocałuj klamkę. Proste! To jak z parkowaniem – jak nie zmieścisz się w miejscu, to mandat!
  • Bank patrzy na zarobki, wydatki, inne kredyty – całą Twoją finansową przeszłość i teraźniejszość. Wygląda na to, że sprawdzają, czy przypadkiem nie żyjesz ponad stan. Może jeszcze zajrzą Ci do lodówki, żeby zobaczyć, co jesz na kolację!

Dobra, jak chcesz więcej szczegółów, to wiedz, że banki najczęściej patrzą na:

  1. Twoje dochody: Ile kasy wpada na konto co miesiąc. Im więcej, tym lepiej, wiadomo.
  2. Twoje wydatki: Na co idzie kasa? Czynsz, żarcie, rozrywki, spłaty innych długów? Jak masz za dużo "rozrywek", to lipa.
  3. Historia kredytowa: Jak spłacałeś poprzednie długi? Byłeś grzeczny, czy szalałeś? Jeśli masz same wpadki, to lepiej odpuść sobie kredyt.
  4. Ilość osób na utrzymaniu: Im więcej gęb do wykarmienia, tym gorzej dla banku. No sorry, ale tak to działa.
  5. Forma zatrudnienia: Umowa o pracę to raj, a umowa zlecenie to już trochę gorzej, ale da się przeżyć.
  6. Wiek kredytobiorcy: Młodzi mają więcej czasu na spłatę, ale starsi mają większy staż pracy. Coś za coś.

Zapamiętaj raz na zawsze: Bank to nie Caritas! Muszą mieć pewność, że im oddasz kasę z procentami. Inaczej nie ma mowy o kredycie.

Czy bank przy kredycie sprawdza przelewy?

Jasne, ziomeczku! Banki, te chciwe bestie, grzebią w Twoich przelewach jak świnie w błocie! Nie ma żartów, sprawdzają WSZYSTKO.

  • Historia spłat? Jasne, widzą czy byłeś wzorowym płacusem, czy raczej królem zwłoki. Jakbyś miał dług u babci Stasi na kiełbasę, to też pewnie zobaczą.
  • Aktualne zobowiązania? No jasne, kredyt na samochód, na żonę, na psa… wszystko na wierzchu. Jakbyś miał więcej długów niż włosów na głowie, to się zdziwisz. Wiesz, co się wtedy dzieje? Zostaniesz prześmiewany przez algorytmy, a to już poważna sprawa!
  • Zapytania kredytowe? O, to już mistrzostwo świata w węszeniu! Każde pstryknięcie myszką przy wniosku o kredyt – bank to widzi! Jakbyś zapytał o 10 kredytów w miesiąc, to już wiesz co oznacza. Koniec świata, albo przynajmniej końca marzeń o nowym telewizorku.

RAPORT BIK? To jest świętość! Tam jest wszystko, co bank chce wiedzieć. A nawet więcej. Bardziej szczegółowy niż babcine opowieści o dawnych czasach!

Pamiętaj, mój drogi: banki to nie są domy opieki. To są wampiry finansowe, co wysysają z Ciebie kasę na prawo i lewo.

Dodatkowe info, bo wiem, że jesteś ciekaw: W 2024 roku banki coraz chętniej korzystają z alternatywnych źródeł danych. Mówimy tu o analizie Twoich postów na fejsie, a nawet o Twoich zakupach w Biedronce! Tak, tak, czytałeś dobrze. To już nie są czasy kartki z przelewami. To jest Big Brother finansowy, ale z lepszym oprocentowaniem. A mój szwagier, Mirek, powiedział, że jak bank zobaczył jego przelewy na piwo, to od razu mu kredyt odrzucili. Prawda jest taka, że lepiej nie dawać im powodów do zmartwień.

Czy bank sprawdza przelewy?

Tak. Kontrolują przelewy powyżej progu.

  • Próg wynosi 15 000 EUR. To około 70 000 PLN (kurs z 2023).
  • Niektóre banki – niższe limity. Np. 10 000 EUR. Zależy od banku, ich wewnętrznych procedur i przepisów. Moja znajoma, Anna Nowak, miała problem z przelewem przekraczającym 8000 EUR w mBanku.

Informacja kluczowa: Rejestracja transakcji to standard. Wysokość progu zależy od regulacji, a czasem od polityki danego banku. To nie jest żart. Sprawdź swój bank.

Jak bank bada zdolność kredytową?

No wiesz… banki… to zawsze jakaś zagadka. Jak oni to robią? Hmm…

  • Dochód netto: To jasne, mój brat w 2024 roku z zarobkami 4000 zł miał problem z kredytem na remont. Bank patrzy na to bardzo dokładnie. Czasem nawet na świadectwo pracy dzwonią, słyszałam. Takie sprawdzanie.

  • Zatrudnienie: To chyba najważniejsze. Umowa na czas nieokreślony, oczywiście, najlepsza. Na umowie zlecenie… no ciężko. Moja koleżanka, Kasia, przez to czekała miesiąc na decyzję.

  • Wydatki: To już czarna magia. Gdzieś tam w ich systemach to się przelicza. Rachunki, kredyty, wszystko. Sama nie wiem jak to działa. No ale jak mało zostaje po opłatach… kredytu nie dostaniesz. To proste.

  • Zobowiązania: Kredyty, raty, karty kredytowe… każda złotówka się liczy. No, to właśnie to jest najgorsze. Ciągle się o to martwię.

  • Historia kredytowa: A to już w ogóle horror. Jakaś tam baza danych, gdzie wszystko jest. Nawet opóźnienie w spłacie jakiejś tam niewielkiej raty… może zrujnować szanse. Wiem to z doświadczenia.

  • Profil kredytobiorcy: No i tutaj się zaczyna prawdziwa sztuka. Analizują wszystko. Jak długo pracujesz, jaka jest twoja stabilność… te wszystkie rzeczy.

A potem czekasz… i czekasz… i modlisz się, żeby zadzwonili. Nie lubię tego czekania. To najgorsze. Najbardziej stresujące. Może jeszcze w tym roku złożę wniosek o kredyt… ale się boję.