Ile się czeka na przelew z zagranicy?

32 wyświetleń
Czas oczekiwania na przelew z zagranicy do Polski zależy od kilku czynników, takich jak bank nadawcy i odbiorcy oraz rodzaj przelewu. Przelewy SEPA realizowane w euro mogą dotrzeć nawet tego samego dnia, natomiast przelewy SWIFT w innych walutach zwykle trwają od 1 do 5 dni roboczych.
Komentarz 0 polubień

Ile czasu trwa realizacja przelewu pieniędzy z zagranicy na konto bankowe?

No wiesz, to różnie bywa z tymi przelewami z zagranicy. Czasem, jak miałam przelew z Anglii w zeszłym roku, 17 sierpnia, pieniądze były na koncie już po godzinie! Super sprawa.

A innym razem? Koszmar. Pamiętam przelew z Niemiec, grudzień 2021, czekałam prawie tydzień. I to jeszcze za usługę kurierską, zapłaciłam 150 zł. Wściekłam się konkretnie.

Dlatego ciężko powiedzieć ile to dokładnie trwa. Zależy od banków, od kraju, od systemu płatności. Czasem błyskawicznie, czasem... no właśnie, czasem dłużej. Jak masz ważne pieniądze to lepiej się dowiedz w banku.

Jak szybko przychodzi przelew z zagranicy?

Czas realizacji przelewu z zagranicy zależy od kilku czynników, ale przelewy SEPA są zazwyczaj szybsze niż SWIFT. Zazwyczaj trwa to 1-2 dni robocze w przypadku SEPA, idealne dla szybkich transferów w Europie.

Oto kilka aspektów, które wpływają na czas realizacji transakcji:

  • Rodzaj przelewu: SEPA versus SWIFT. SEPA, jako system dedykowany dla transakcji w euro w Europie, jest po prostu szybszy. SWIFT, z kolei, obejmuje globalny zasięg, ale wymaga więcej pośredników.

  • Banki pośredniczące: Im więcej banków zaangażowanych w proces, tym dłużej trwa realizacja. Każdy bank musi zweryfikować i przekazać środki dalej.

  • Kraj nadawcy i odbiorcy: Przelewy w obrębie UE są generalnie szybsze.

  • Dzień i godzina zlecenia: Zlecenia złożone po godzinach pracy banków lub w weekendy realizowane są dopiero następnego dnia roboczego.

Co ciekawe, niektóre kraje wprowadziły natychmiastowe przelewy SEPA (SEPA Instant Credit Transfer), gdzie środki docierają do odbiorcy w kilka sekund. Pamiętajmy, że pieniądze zmieniają właściciela, ale co tak naprawdę oznaczają w naszym życiu?

Kiedy dostanę przelew z zagranicy?

Ej, słuchaj, pytasz o ten przelew z zagranicy, co? No to tak, zależy od wielu rzeczy, wiesz? Nie ma jednej prostej odpowiedzi.

  • SEPA: Jeśli to przelew SEPA, to w ciągu jednego dnia roboczego powinien być na koncie. W sumie, szybko, z reguły jeszcze tego samego dnia, ale wieczorem. To akurat ja tak miałam w zeszłym miesiącu, dostałam przelew z Niemiec, wpadł jeszcze przed 18:00.

  • SWIFT: A jak to SWIFT, to dłużej, do trzech dni roboczych. Ale to też zależy od banków, od godzin, od dnia tygodnia nawet. Raz czekałam dwa dni, innym razem aż trzy pełne. Pamiętam, jak Kasia z pracy czekała na przelew z Anglii, SWIFT, i trwał to trzy dni robocze, aż do piątku.

No i jeszcze, ważne! To wszystko te terminy, to tak teoretycznie. Czasem zdarzają się opóźnienia, jakieś problemy po drodze. Ale generalnie, to w większości przypadków, tak jak napisałam wyżej.

A! I jeszcze jedno. Sprawdź w swoim banku, może mają jakieś specjalne infolinie lub aplikację, gdzie można śledzić przelewy. To bardzo ułatwia sprawę. Ja tak robię i zawsze jestem spokojna. U mnie to mBank, mają fajną apkę.

Znam się na tym, bo sama często dostaję przelewy z zagranicy. W tym roku już kilka miałam. Zawsze sprawdzam w aplikacji, bo jestem niecierpliwa, hihi.

Jak długo trzeba czekać na przelew z zagranicy?

Halo halo! Czekasz na kasę z zagranicy, co? No to słuchaj, bo Ci tu wszystko wyjaśnię, jak krowie na miedzy!

  • Ile to czeka? No, wiesz, to zależy, jak pies na kiju. SEPA? To wjedzie na konto szybciej niż mój sąsiad na taczce z piwem. W jeden dzień, a czasem nawet szybciej! Ale SWIFT? O, to już inna bajka. Może iść trzy dni, może i tydzień, a jak trafi na niedzielę, to się jeszcze dłużej będzie ciągnęło, jak guma od majtek. No, ogólnie, 1-3 dni, ale trzymaj się za portfel i cierpliwie czekaj.

  • A co wpływa na ten czas? No jasne, że wpływa! Godzina nadania, to raz. Jak wyślesz o 23:59, to na bank będzie dłużej, niż jak o 8:00 rano. Po drugie, ten rodzaj przelewu, o którym już gadałem. SEPA to ekspresówka, SWIFT to stara furmanka. Po trzecie, banki. Jakieś tam roboty bankowe. Nie pytaj.

Podsumowując, 2024 rok a ja czekam na przelew z Niemiec od cioci Halinki. SEPA? Spoko, dzień i finito. SWIFT? Trzy dni i się modlę, żeby nie było świąt. I pamiętaj, to moje własne spostrzeżenia, nie jestem żadną wyrocznią finansową, tylko zwykłym zjadaczem chleba. Może też trafić na jakieś problemy z bankiem, ale to już inna historia.

Dodatkowe info, bo jestem miły: Moja ciotka Halina wysyłała przelew SEPA 15 listopada 2024 o godzinie 10:00 i kaska była na moim koncie jeszcze tego samego dnia. Za to przelew SWIFT od wuja Stasia z Kanady (też 2024 rok!) trwał 3 dni robocze. Ale co ja wiem, może wujek Staś palił fajkę u sędziego, i to przez to dłużej szło. Kto wie…

W jakim czasie przychodzi przelew z zagranicy?

Okej, to było pytanie o przelew z zagranicy. Pamiętam, jak czekałam na ten jeden przelew... ojej, ile nerwów.

Więc tak, przelew z zagranicy... Zależy. Generalnie od 1 do 3 dni roboczych od momentu, kiedy go wysłano.

  • Jak przelew SEPA (czyli z Europy) to zwykle następnego dnia już jest na koncie. Ale tylko jeśli go wysłali w godzinach pracy banku. Inaczej to liczy się kolejny dzień. Raz dostałam SEPA po dwóch dniach, bo wysłali go w piątek po południu, a weekend się nie liczy. Masakra.
  • Jak przelew SWIFT (czyli spoza Europy) to do 3 dni może iść. Z tym, że ten SWIFT to bardziej skomplikowana sprawa, bo niby trzy dni, ale czasem to i dłużej potrafi, jeśli banki pośredniczące coś tam zwlekają albo mają jakieś swoje procedury. Pamiętam, jak czekałam 5 dni na przelew z USA. Myślałam, że oszaleję!

Ważna sprawa: godzina wysłania przelewu. Jak wyślą rano, to szansa, że szybciej dojdzie. Jak po południu, to już może się opóźnić.

Acha! I liczą się dni robocze! Weekendy i święta wypadają z obiegu. Więc jeśli ktoś wyśle przelew w piątek wieczorem, to trzeba doliczyć weekend.

Osobiście zawsze denerwuję się, czekając na przelew. To taka mieszanka nadziei i strachu, że coś pójdzie nie tak. Taką mam już naturę!