Ile oszczędności ma 22-latek?

124 wyświetleń
Oszczędności 22-latka: Brak danych o typowej kwocie. Oszczędności przed 30-tką: Po rozpoczęciu pracy w wieku 22 lat, celem jest zgromadzenie od 15 000 zł do 125 000 zł oszczędności. Budowanie oszczędności: Wczesne rozpoczęcie oszczędzania procentuje i zwiększa bezpieczeństwo finansowe. Plan finansowy: Pomaga w realizacji celów oszczędnościowych.
Komentarz 0 polubień

Ile oszczędności powinien mieć 22-latek? Jaka jest średnia?

No wiesz, 22 lata… to ja wtedy miałem może z 500 zł na koncie, ledwo starczało na weekendowy wypad do Krakowa z kumplami. Pamiętam, żem piwo kupował za 5 zł. Teraz to wszystko inaczej wygląda.

Średnia? Bzdura, każdy ma inaczej. Moja siostra, lekarz, ma na pewno więcej niż ja, a ja, po 30-tce, nie mam ani 15 tys.

Przed trzydziestką? Ja miałem tyle co kot napłakał. Wynajmowałem kawalerkę w Warszawie za 1800 zł, a zarabiałem niewiele więcej. Wtedy oszczędności to był dla mnie mit, a nie rzeczywistość.

Myślę, że kwoty te to jakaś abstrakcja. Zależy od wielu czynników: pracy, wydatków, styl życia. Sam jestem ciekawy, ile powinienem mieć.

Pytania i odpowiedzi (krótkie):

Q: Ile oszczędności powinien mieć 22-latek? A: Zależy od sytuacji.

Q: Jaka jest średnia oszczędności 22-latka? A: Nie ma jednej średniej.

Q: Ile oszczędności przed 30-tką? A: Różnie, zależy od okoliczności.

Ile oszczędności ma 20-latek?

No dobra, Panie Mądralo, lecimy z tym koksem!

  • Dwudziestolatek: Zależy, czy chłop robotny, czy mamusia na wszystko daje. Ale tak serio, to jak ma 20 lat i odłożył na waciki, to już sukces! No chyba, że rodzice sypnęli groszem na start, wtedy inna bajka.

  • Przed 30-tką: To już zależy, czy planujesz chatę z basenem, czy wystarczy ci dziura w ziemi. Tak na serio, to między 15 000 zł a 125 000 zł to całkiem spoko wynik. Ale jak zarabiasz jak prezes, to i milion trza mieć!

  • Kiedy start: Acha, czyli od 22 roku życia zapieprzamy! No to masz te 8 latek na zbieranie zaskórniaków. Jak dobrze pokombinujesz, to i na golfa ci starczy.

A tak poza tym, to pamiętaj, że kasa to nie wszystko! Ważne, żeby mieć na piwo i dobry kabaret. A no i nie zapomnij o podatkach, bo skarbówka nie śpi!

Ile macie oszczędności w wieku 22 lat?

Ech, no to jedziemy z koksem!

Ile mam oszczędności w wieku 22 lat? No dobra, powiem Wam, jak na spowiedzi u księdza proboszcza. Mając 22 wiosny na karku, to ledwo dyszkę wygrzebałam z portfela, a co dopiero mówić o oszczędnościach! Więcej miałam długów po imprezach studenckich niż kasy na koncie, taka prawda! Teraz to żałuję, ale wtedy liczyło się tylko carpe diem i tanie wino.

A ile powinieneś mieć kasy przed tą straszną trzydziestką? No to zależy, czy wolisz jeść parówki z Biedry, czy kawior na śniadanie. Zakładając, że po studiach zacząłeś zapierniczać jak mały samochodzik i nie roztrwoniłeś wszystkiego na głupoty, to tak... między 15 tysiaków a 125 tysi powinieneś mieć odłożone. Wiadomo, że jak ciocia z Ameryki nie przepisała ci spadku, to bliżej ci pewnie do tej pierwszej kwoty, co?

Ale nie martw się, zawsze możesz dorobić na boku, ucząc języka polskiego obcokrajowców albo sprzedając ręcznie robione swetry na bazarku. Nigdy nie jest za późno, żeby zacząć zbierać na emeryturę, chyba że wolisz liczyć na ZUS... to wtedy powodzenia, Janusz!

Dodatkowe info:

  • Moja koleżanka, Grażynka, to już przed 30-tką miała odłożone na chatę na Malediwach! No ale ona to po bankach jeździła i coś tam kombinowała z tymi... finansami. Ja to za głupia na takie numery, wolę spokojnie żyć i nie mieć siwych włosów.
  • A tak serio, to oszczędzanie zależy od tego, ile zarabiasz i ile wydajesz. No proste, jak drut! Jak wydajesz więcej niż zarabiasz, to powodzenia w oszczędzaniu. Lepiej rusz d*psko do roboty i przestań obżerać się pizzą!

Ile oszczędzać miesięcznie w wieku 20 lat?

Ech, te dwudziestolatki... Myślą, że świat stoi otworem i że konto bankowe samo się napełni. Otóż nie! 20% zarobków na bok to taka rozsądna podstawa. Traktuj to jak podatek od przyszłego luksusu.

  • Dlaczego akurat 20%? Bo to mniej więcej tyle, ile wydajesz na kawę na mieście, prawda? A tak serio, to dobry start. Nie boli, a procent składany zacznie pracować na Twoją korzyść szybciej niż myślisz.
  • Masz konkretny cel? Świetnie! Kalkulator budżetu to Twój nowy najlepszy przyjaciel. Pomoże Ci wyliczyć, ile dokładnie musisz odkładać, żeby załapać się na własne "M" zanim skończysz 30 lat i zaczniesz marudzić na brak stabilizacji.
  • Co jeśli zarabiam tyle, co nic? No cóż, zawsze możesz sprzedać swoje zdjęcia stóp w internecie. A tak na poważnie, nawet mała kwota regularnie odkładana to lepsze niż nic. Traktuj to jako trening przed poważnymi oszczędnościami.

Pamiętaj, oszczędzanie to maraton, a nie sprint. Chyba, że sprintem biegniesz do bankomatu, żeby wypłacić pieniądze na kolejną niepotrzebną rzecz. Wtedy to już inna bajka.

PS: Moja ciotka Halina, lat 67, całe życie oszczędzała na "czarną godzinę". Teraz ma tyle, że mogłaby kupić małą wyspę na Pacyfiku. Tylko co jej po niej, skoro już ledwo widzi i woli oglądać "M jak miłość"? Morał? Oszczędzaj, ale nie zapomnij czasem zaszaleć!