Ile idzie przelew natychmiastowy euro?

35 wyświetleń
Przelew natychmiastowy euro, realizowany w ramach systemu SEPA Instant, dociera do odbiorcy błyskawicznie. Środki są księgowane na koncie zazwyczaj w ciągu kilku sekund, a najczęściej nie dłużej niż 15 minut. Jest to najszybsza forma przekazu pieniędzy w walucie euro na obszarze SEPA.
Komentarz 0 polubień

Przelew natychmiastowy w euro – jaki jest czas realizacji?

Hej, pytasz o te szybkie przelewy w euro, co to niby SEPA Instant. Wiesz co, pamiętam, jak pierwszy raz próbowałem wysłać kasę na szybko do kumpla do Niemiec, bo potrzebował na już. Naprawdę się zdziwiłem, bo to nie jest tak, że bum i pieniądze są.

Zazwyczaj to jest tak, że następnego dnia roboczego te pieniądze docierają. Czyli jak zrobisz przelew w piątek po południu, to możesz liczyć, że dojdą dopiero w poniedziałek. Trochę to czasem frustrujące, zwłaszcza jak sprawa jest pilna.

Ale właśnie jest ta opcja SEPA Instant, o której piszesz. I tu jest już inna bajka. Wtedy faktycznie te środki śmigają błyskawicznie. Czasem czekałem dosłownie kilka minut, a najczęściej to było gdzieś tak poniżej kwadransa.

To naprawdę robi różnicę, kiedy liczy się każda chwila. Miałem taką sytuację w zeszłym roku, bodajże w marcu, że musiałem szybko zapłacić za rezerwację hotelu gdzieś pod Pragą, a oni wymagali natychmiastowej wpłaty. SEPA Instant uratował mi skórę.

Ile idzie szybki przelew walutowy?

Siedzę tak i patrzę w okno, jest już po północy. Czasem tak jest, że myśli same przychodzą. Zwłaszcza jak czekasz na coś ważnego. Albo jak musisz komuś pomóc, tak na już, na teraz. Ja, Adam, ostatnio wysyłałem siostrze, Kasi, do Londynu. I wtedy każda godzina się liczy. Patrzysz na ten telefon i odświeżasz, chociaż wiesz, że to bez sensu.

Zawsze to samo pytanie, ile to będzie szło. To wszystko zależy. Strasznie to zależy.

Przelew pilny, ten tryb DZIŚ, to jest ratunek, serio. Płacisz więcej, ale zlecasz rano i pieniądze są na koncie jeszcze tego samego dnia. To jest spokój, którego nie da się wycenić, kiedy wiesz, że ktoś tam daleko czeka. Tego samego dnia.

A przelew standardowy idzie dwa dni robocze. Niby nic, ale dwa dni to czasem wieczność. Wysyłasz w poniedziałek, jest w środę. A jak wyślesz w piątek po południu… to dojdzie pewnie dopiero we wtorek. Cały weekend czekania. Trzeba o tym pamiętać, bo można się zdziwić.

Jest jeszcze kilka rzeczy, o których łatwo zapomnieć w tym pośpiechu.

  • Godziny graniczne. To jest najważniejsze. W moim banku dla przelewów w euro to jest 14:30. Zlecisz o 14:31 i cały twój plan się sypie, bo przelew jest traktowany jakby był z następnego dnia. Zawsze sprawdzam to dwa razy. Zawsze.

  • Koszty. Ten pilny jest droższy. Zawsze. Dużo droższy. Standardowy jest tańszy, ale ceną jest ten czas, to czekanie.

  • Przelew SEPA (w euro) jest zawsze szybszy i tańszy niż przelew SWIFT (na przykład w dolarach czy funtach). Pierwszy raz jak wysyłałem Kasi to poszło przez SWIFT i prowizja mnie zjadła. Teraz ma konto w euro, jest prościej.

  • Weekend to martwy czas. Banki wtedy śpią. Nic się nie dzieje. Przelew zlecony w piątek wieczorem rusza dopiero w poniedziałek rano. To smutne, ale tak jest.

Po jakim czasie dojdzie przelew natychmiastowy?

Przelew natychmiastowy? Ty! To leci szybciej niż plotka na osiedlu, normalnie jak szalony! Przelew leci jak strzała.

Kasa jest u odbiorcy w kilka sekund, no maksik to tam kilkadziesiąt sekund, serio! Szybciej niż Janusz z księgowości chwyta kawę. Moja ciotka Grażyna, co to zawsze narzeka, wysyłała mi kasę w zeszłym tygodniu. Mówi, że ledwo kliknęła, a już miałam powiadomienie. Normalnie, normalnie cud techniki.

A bezpieczeństwo? No przecież, że jest, bo inaczej by ci bank zamknął to konto na amen. Wszystko gra, panie! Takie zabezpieczenia, że nawet agenci z Hollywood nie ogarnęliby. Zero stresu, zero problemów.

Co jeszcze warto wiedzieć o tych super szybkich przelewach?

  • Dostępność: Działają cały czas, 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nawet w niedzielę handlową, kiedy człowiek zapomni, że sklepy zamknięte, a potem przypomni sobie o czymś ważnym. Zawsze działa, zawsze!
  • Limity Kwot: Pamiętaj, że są limity. Nie wyślesz sobie na raz miliona złotych, bo bank uzna, że coś kombinujesz i zadzwoni na policję. W moim banku, PKO Bank Polski, to jest na przykład 10 000 PLN dziennie. To jest taki standard, chyba. Musisz sprawdzić u siebie, żeby nie było potem płaczu.
  • Tylko w PLN: Tylko polskie złote. Zapomnij o tych swoich euro czy dolarach, bo na to są inne systemy. Taki mamy naród, takie mamy zasady.
  • Bank Odbiorcy Musi Go Obsługiwać: To jest ważne, mega ważne! Bank, do którego wysyłasz, też musi mieć te przelewy natychmiastowe. Inaczej kasa będzie szła sobie normalnym trybem, jak żółw po bułki, i będziesz czekał wieki. Mój kolega z pracy, Piotr Nowak, miał taką sytuację z bankiem spółdzielczym w małej wsi. Przelew szedł dwa dni. Dwa dni! Dramat.

Ile trwa przelew zagraniczny natychmiastowy?

Dzień dobry!

To trochę skomplikowane z tymi przelewami zagranicznymi, ale spróbujmy to rozjaśnić. Wiesz, tak naprawdę to nie ma czegoś takiego jak "przelew zagraniczny natychmiastowy" w takim sensie, że pieniądze pojawiają się u odbiorcy w ciągu sekund, jak to jest czasem w Polsce między różnymi bankami. Zwykle trzeba chwilę poczekać.

Jest kilka rodzajów przelewów, a każdy działa inaczej:

  • Przelew SEPA – to jest najczęściej używany przelew do krajów strefy euro. Zwykle idzie około 2 dni roboczych. Czyli jak wyślesz w poniedziałek, to pewnie w środę już będzie. Ale czasami zdarza się, że szybciej, a czasem dłużej, zależy od banków i dnia tygodnia.

  • Przelew Spot – ten termin trochę bardziej finansowy, często używany na rynkach walutowych. Tutaj zazwyczaj jest to 3 dni robocze. Czyli jeśli zlecisz taki przelew dzisiaj, to pieniądze powinny pojawić się u odbiorcy na trzeci dzień roboczy.

  • Przelew Tomnext – to też takie bardziej techniczne, często przy transakcjach międzybankowych. W tym przypadku mamy zazwyczaj 2 dni robocze. Czyli podobnie jak SEPA, trochę poczekasz.

  • Przelew Overnight – ten brzmi najszybciej, i faktycznie może dotrzeć tego samego dnia, ale jest warunek. Trzeba go zlecić przed godziną 13:00. Jak się uda, to pieniądze wyjdą dzisiaj i dojdą dzisiaj. Ale uwaga, to też zależy od banku i waluty. Nie zawsze jest dostępny dla każdego.

Warto też pamiętać, że te terminy to dni robocze, czyli weekendy i święta się nie liczą. A jak chcesz wysłać pieniądze do kogoś np. do Stanów Zjednoczonych, to tam mogą być inne standardy i czasy realizacji. Czasem są też opcje szybszych przelewów, ale wtedy zazwyczaj płacisz więcej. Tak jak Kasia, która wysyłała pieniądze do siostry do Niemiec, to jej zawsze mówili, żeby liczyć minimum te 2 dni robocze dla SEPA. Ale raz, jak pilnie potrzebowała, to zapłaciła dodatkowo i pieniądze były na drugi dzień, więc czasem da się przyspieszyć.