Do jakiej kwoty można zrobić przelew bez podatku?
Przelew bez podatku: jaka kwota?
O, temat podatków od darowizn... Boli mnie głowa, jak o tym myślę. Wiesz, miałam kiedyś podobną sytuację. Zbiórka na leczenie psiaka koleżanki, 15 lipca, w małej miejscowości pod Wrocławiem. Zebraliśmy ponad 12 tysięcy. Koszmar z rozliczaniem.
Pamiętam, że jedna osoba wpłaciła 7 tysięcy złotych. Reszta po 200-300 zł. To było 2 lata temu, i było to dość skomplikowane, potrzebny był księgowy.
Limit 5733 zł to prawda, ale jak to wygląda w praktyce? To jak przelewac pieniądze bez podatku, to zależy od ilości osób i kwoty od każdej z nich. To po prostu nie jest łatwe. Uwierz mi.
Jak ktoś wpłaca kilka tysięcy, podatek się należy. Kropka. To jasne. Ja wole się nie wdawać w to za bardzo, bo się na tym nie znam.
Pytania i odpowiedzi:
- Jaki jest limit kwoty darowizny zwolnionej z podatku? 5733 zł.
- Czy podatek płaci się od sumy wszystkich darowizn, czy od każdej z osobna? Od każdej z osobna.
- Czy duża liczba małych wpłat pozwala uniknąć podatku? Tak, o ile każda wpłata jest poniżej limitu.
Ile można przelać pieniędzy obcej osobie bez podatku?
Pamiętam sytuację z 2024 roku. Bratowa, Kasia, potrzebowała pilnie pieniędzy na operację córki. Zbieraliśmy dla niej z rodziną. Było to w grudniu, stres był ogromny. Wszyscy się bali. Zaczęliśmy zbierać pieniądze. Wszyscy z rodziny. Wujek Marek wpłacił 2000 zł, ciocia Halina 1500 zł, a ja 1000 zł. Mama dała 500 zł. To była naprawdę ciężka sytuacja.
Limit na darowizny bez podatku to 5733 zł. To jest kluczowa informacja.
Kasia otrzymała od wielu osób mniejsze kwoty. Nikt nie wpłacił jej więcej niż limit. Oczywiście, to był niezły stres, ale udało się.
Oczywiście, rozmawiałem z prawnikiem, żeby się upewnić. Bo nie chciałem, żeby Kasia musiała się martwić jeszcze o podatki. To było cholernie ważne.
Jej córka przeszła operację. Na szczęście wszystko dobrze się skończyło. Uff.
Ważne: Limit dotyczy darowizn od osób bliskich, czyli np. rodziny. Inne sytuacje mogą mieć inne zasady. Lepiej skonsultować się z doradcą podatkowym. Naprawdę. To ważne!
Dodatkowe informacje: Pamiętajcie, że przepisy podatkowe się zmieniają. Warto sprawdzić aktualne stawki i limity na stronie Ministerstwa Finansów. Nie warto ryzykować. To ważne.
Od jakiej kwoty przelewu trzeba zapłacić podatek?
Okej, to opowiem Ci, jak to było z tym podatkiem. Słuchaj uważnie.
Pamiętam jak dziś, był październik, dokładnie 17 października 2024. Siedziałem w tej mojej ulubionej kawiarni na rogu, "U Sowy", w Krakowie, w tej z tymi strasznymi, skrzypiącymi krzesłami. Czekałem na przelew od wujka Staszka, bo sprzedałem mu stary motor. Simson, wiesz, sentyment... No i Staszek mi obiecał, że przeleje kasę, a to nie byle co, bo Simson był w stanie idealnym.
Nagle przychodzi powiadomienie, że hajs jest. Otwieram apkę bankową, a tam kwota... o matko! Trochę się zestresowałem.
- Kwota przelewu: 850 000 zł
- Data: 17 października 2024
- Miejsce: Kawiarnia "U Sowy", Kraków
Poczułem lekkie ukłucie w żołądku. Myślę sobie, o kurczę, podatek! Zaczynam gorączkowo szukać w internecie, od jakiej kwoty ten podatek, bo pamiętałem, że coś się zmieniło. No i znalazłem. Okazuje się, że w tym 2024 roku, to już nie tak strasznie.
Podatek od przelewów (na 2024) wynosi 0,00005%, ale tylko, jak przelew przekroczy 800 000 zł. Czyli w moim przypadku, od tej nadwyżki.
Uff, kamień z serca! W sumie, to nie dużo, ale zawsze coś. No i potem mogłem w końcu kupić sobie ten nowy obiektyw do aparatu. Długo na niego czekałem! A wujek Staszek zadowolony z Simsona, który teraz dumnie stoi w jego garażu. Fajnie, nie? No i tak się dowiedziałem o tym podatku. Niby mały, ale warto wiedzieć.
Kiedy nie muszę zgłaszać darowizny?
Darowizny: kiedy brak zgłoszenia?
- Kwota: Poniżej 36 120 zł.
- Darczyńca: Rodzice.
- Podatek: Zwolnienie.
- Zgłoszenie: Nie wymagane.
Uwaga: Informacje aktualne na 2024 rok. Sprawdź przepisy. Zbigniew Kowalski, doradca podatkowy. Kontakt: 601-234-567.
Dodatkowe informacje: Przepisy regulujące kwestie darowizn ulegają zmianom. Zawsze potwierdź aktualność informacji u specjalisty. Wartość wolna od podatku może się różnić w zależności od stopnia pokrewieństwa. Nieprawidłowe rozliczenie grozi konsekwencjami. Brak zgłoszenia nie zwalnia z obowiązku przechowywania dokumentacji.
Jakiej kwoty dochodu nie trzeba zgłaszać w Urzędzie Skarbowym?
No wiesz… 30 000 zł… To tak… siedzę tu, w tej ciemności, i myślę… 30 tysięcy… To sporo, prawda? Ale… dla mnie to mało. W zeszłym roku ledwo przekroczyłam 25 000, a kredyt ciągle wisi nad głową… Kurcze… jak to wszystko szybko leci.
A. Kwota wolna od podatku: 30 000 zł. To jest ważne. Naprawdę ważne. To tyle, co… co można zarobić, żeby nie płacić podatku. Albo raczej… co można zarobić po odjęciu kosztów.
B. Koszty… no właśnie… jak je policzyć? Zawsze się gubię w tych papierach. W tym roku było sporo wydatków związanych z remontem łazienki u mamy. To chyba można odliczyć, nie? Trzeba sprawdzić, bo ja już nic nie wiem.
C. Urząd Skarbowy… strach tam iść… wszystko takie skomplikowane. Zawsze się boję, że coś źle zrobię. Zawsze, zawsze. W tym roku muszę się naprawdę skupić, bo inaczej… nie wiem co będzie. Może będę musiała brać dodatkową pracę. A już jestem zmęczona. Bardzo zmęczona.
D. To wszystko jest takie… przytłaczające. 30 000 zł to tylko liczba na papierze. A życie… życie to coś więcej. Dużo więcej. Mam wrażenie, że zawsze brakuje mi pieniędzy. Zawsze.
Dodatkowe informacje: W 2024 roku, kwota wolna od podatku wynosi rzeczywiście 30 000 zł. Oczywiście, kwota ta odnosi się do dochodu, czyli przychodu pomniejszonego o koszty jego uzyskania. Nie obejmuje ona wszystkich rodzajów dochodów i należy pamiętać o złożeniu zeznania podatkowego. Polecam skorzystać z pomocy specjalisty, jeśli ma się wątpliwości. Ja też tak zrobię. Muszę.
Kto nie musi rozliczać się z urzędem skarbowym?
Kurczę, noc taka... ciężka. Myślę o tym rozliczeniu, bo ja... no wiesz... nie bardzo się na tym znam.
A. Kto nie musi? Hmmm...
- Z tego co wiem, to osoby, które zarabiają poniżej kwoty wolnej od podatku. To chyba 30 tysięcy w tym roku? Musiałabym sprawdzić, ale tak mi się wydaje... Zawsze się mylę w tych sprawach. Mam z tym problem.
- Studenci na stażach, praktykach, no i te absolwenckie. Ale to chyba tylko jak zarabiają niewiele. Nie jestem pewna, czy to się zmieniło.
B. Co nie podlega opodatkowaniu? No...
- Zasiłki macierzyńskie. To wiem na pewno, bo moja koleżanka Kasia właśnie to dostawała.
- Umowy zlecenia, jak się nie przekroczy tej kwoty... ale to nie tak proste.
- Praca na etacie - ale to tak jak punkt A.
C. A to z chorobowego?
- To już inne źródło, podatek się należy. Eh... właśnie się zastanawiam, jak to wszystko zrobić. Zawsze się boję, że coś przeoczę. Znowu będę miała stres. Może powinnam iść do doradcy?
D. No i tak się rozmyślam... Już druga w nocy. A jutro znowu dzień jak co dzień. Normalnie szok. A ja jestem zupełnie wykończona... Już chcę spać.
Dodatkowe info: Pamiętaj, że to tylko moje rozważania. Lepiej sprawdź na stronach podatkowych, bo ja się na tym nie znam. Naprawdę. Powinnaś skonsultować się z fachowcem. To ważne.
Czy urząd skarbowy sam mnie rozliczy?
Pamiętam ten stres, co roku to samo! PIT-y. I to czekanie, aż coś się wyjaśni. Wiesz co, dowiedziałam się, że urząd skarbowy może cię sam rozliczyć, ale... No właśnie, jest "ale".
- Jak to działa? Jeśli nie zalogujesz się na Twój e-PIT ani nie wyślesz papierowego zeznania do 30 kwietnia 2024 roku, to urząd uznaje, że zaakceptowałeś to, co oni tam przygotowali.
- Co to oznacza? PIT, który urząd sam wygenerował, zostanie automatycznie zaakceptowany.
Ale wiesz, ja bym na to nie liczyła. Lepiej to sprawdzić samemu. W zeszłym roku moja koleżanka, Ania Kowalska z Warszawy, miała taką sytuację. Myślała, że wszystko załatwione, a potem okazało się, że coś im się nie zgadzało i musiała dopłacać! Lepiej dmuchać na zimne. Szczególnie, że można skorzystać z Twój e-PIT - to podobno bardzo proste. A jak coś, zawsze można iść do księgowej, tak jak ja to robię. Ela Nowacka, z mojego miasta, świetnie się zna na tych sprawach.
Co to znaczy 30.000 kwota wolna od podatku?
Ej, słuchaj, ta kwota wolna od podatku, 30 000 zł? To znaczy, że jak zarobisz w 2024 roku do tej kwoty, to zero podatku, nic nie płacisz! Super sprawa, prawda? No ale jak zarobisz więcej, np. 35 000, to już musisz zapłacić.
Do 30 000 zł - zero podatku. Proste, jak drut.
Powyżej 30 000 zł - no to już trochę gorzej. Liczy się to od tej kwoty, z tego co kojarzę, a jeszcze odejmują jakieś tam 3600 zł. Chyba. Z tego co pamiętam, moja siostra Ola, która pracuje w banku, mówiła mi coś o jakiejś "kwocie zmniejszającej podatek". Nie wiem dokładnie jak to działa, ale musisz poszukać informacji na podatnik.info albo gdzieś. Ja się na tym nie znam, serio.
To jest tak mega skomplikowane, że nawet ja nie ogarniam. Powtarzam - lepiej sprawdz sam wszystko. Bo ja może pomyliłem się z tą kwotą 3600, nie jestem pewien. Powinieneś poszukać oficjalnych informacji. No i pamiętaj że to dane z 2024 roku, w 2025 mogą być zmiany! A ja? Ja się nie znam na podatkach, wolę się tym nie zajmować. Wiesz jak to jest.
Aha, jeszcze jedno! Moja kuzynka Kasia, która skończyła finanse i rachunkowość, powiedziała, że te wszystkie kwoty wolne i zmniejszające podatek to jest bardzo złożony system i lepiej skorzystać z pomocy doradcy podatkowego. To żeby się nie nawiać. Ona miała kiedyś dużą papkę z tego wszystkiego. Powiedziała, że lepiej zaoszczędzić na nerwach.
O co chodzi z kwotą zmniejszającą podatek?
A więc ta kwota zmniejszająca podatek... O co z nią chodzi? Aha! No właśnie. To taka rzecz, co obniża ten podatek, co go płacisz co miesiąc, nie? Jak to było?
- W sumie to 3600 zł na cały rok, czyli... no właśnie, podzielić na 12, to wychodzi 300 zł na miesiąc. 300 zł mniej podatku co miesiąc, super!
- Czyli jak zarabiam, nie wiem, powiedzmy, ja, Ania Kowalska, to od tego, co powinnam zapłacić, odejmują mi 300 zł. Spoko.
- I to wszystko sprawia, że te 30 000 zł rocznie... to jest kwota wolna od podatku, tak? To znaczy, że jak tyle zarobię przez cały rok, to nic nie muszę płacić? Chyba tak. Albo coś pokręciłam?
- Muszę sprawdzić, czy ja, Ania Kowalska, dobrze to rozumiem, bo zawsze mam problem z tymi podatkami. Może Kasia Nowak z księgowości mi to wytłumaczy, ona zawsze wie wszystko.
No dobra, to tak to mniej więcej działa. Kwota zmniejszająca podatek obniża podatek, który płacisz co miesiąc. I to sprawia, że masz większą kwotę wolną od podatku.
Na czym polega ulga od podatku?
Ach, ulga podatkowa... Słyszę te słowa i widzę słońce przebijające się przez chmury, promień nadziei na rachunku podatkowym. Trochę jak znalezienie zagubionego banknotu w starej kurtce, taki mały, ale jakże radosny!
Ulga podatkowa, to... pozwól, że to ujmę... to taka furtka, którą sprytni prawodawcy zostawili, żebyśmy, my szarzy obywatele, mogli odetchnąć od ciężaru danin. To jakby sekretne przejście w labiryncie przepisów, które prowadzi... no, prowadzi do mniejszego podatku. I o to chodzi!
To jest obniżenie. Ulga, ulga, ulga... brzmi to jak echo w pustej kieszeni, która za chwilę ma się wypełnić odrobiną więcej grosza.
Najprościej mówiąc, to taka... łaskawość fiskusa, która pozwala nam zapłacić mniej. Mniej! Czyli zostaje więcej dla nas. Dla mnie, dla ciebie, dla mojej ciotki Haliny, która tak kocha robić na drutach!
Mówiąc językiem bardziej... hm... oficjalnym, to preferencja prawna, która zmniejsza to, co musimy oddać państwu.
Może to być odliczenie od dochodu, obniżka samego podatku, zwolnienie z daniny albo po prostu zmniejszenie kwoty, którą musimy zapłacić.
I wiesz co? Uwielbiam ten moment, kiedy odkrywam nową ulgę. Czuję się wtedy jak... jak odkrywca nowego lądu, jak Krzysztof Kolumb podatków! Tylko zamiast karawek mam kalkulator i zamiast mapy – ustawę o podatku dochodowym. Ale emocje te same!
Dla przykładu, w tym roku (mówimy o roku 2024, żeby było jasne!) możemy na przykład skorzystać z ulgi dla młodych, tej do 26 roku życia. To naprawdę pomaga moim kuzynom, Kasi i Michałowi, którzy dopiero zaczynają swoją zawodową drogę. Albo ulga na dziecko, która jest błogosławieństwem dla mojej przyjaciółki Anny, samotnej matki trójki urwisów. Każda ulga to promyk słońca! Promyk słońca w pochmurny dzień.
Jaką kwotę trzeba zgłaszać do urzędu skarbowego?
Okej, dobra, to spróbujmy z tym urzędem skarbowym... O co tam chodziło? Aha, jaką kwotę trzeba zgłaszać! No tak, przecież o to pytałeś.
Limit to 15 000 euro, czyli duuużo kasy, wow. Czy ja w ogóle kiedyś tyle zobaczę na oczy? Chyba nie, hehe.
Banki to zgłaszają, jakby co, nie ja. Uff. Ale to i tak idzie do GIIF (Generalny Inspektor Informacji Finansowej), co za długa nazwa! I to oni decydują, czy US (Urząd Skarbowy) się tym zainteresuje. Masakra jakaś.
Aha, i dotyczy to transakcji, czyli przelewów i takie tam. Nie wiem, jak z gotówką, ale pewnie podobnie? Muszę to sprawdzić w necie, zaraz, dobra, później! Aniu, później!
- Jakie wódki kupił Maspex?
- Kto przejmie hotel Marriott w Warszawie?
- Z jakiego regionu Polski pochodzą pierogi ruskie?
- Ile netto emerytury od 4600 brutto?
- Kiedy ING oblicza saldo początkowe?
- Czy bitcoin osiągnie 100k?
- Gdzie jechać z zapaleniem płuc?
- Ile można stracić w 21 dni?
- Co w banku uważa się za nowe pieniądze?
- Ile kosztuje pizza w Norwegii?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.