Czy zapytanie w BIK obniża scoring?
Czy zapytanie w BIK wpływa na scoring kredytowy?
Wiesz co, z tym BIK to jest tak... Sam się kiedyś zastanawiałem, czy jak ciągle tam zaglądam, to mi ten kredyt popsują. No bo jakby nie patrzeć, wścibiam nos w swoje sprawy finansowe non stop.
Ale na szczęście, sprawdzanie samego siebie w BIK nie działa jak minusowy punkt w scoringu. Uff, kamień z serca.
Pamiętam, jak przed wzięciem tego kredytu na remont kuchni w styczniu zeszłego roku (wyszło jakieś 15 000 zł z kredytu, ech...), specjalnie sprawdziłem ten BIK. Tak dla pewności. I dobrze, bo okazało się, że miałem tam jakieś małe zaległości sprzed lat, o których zapomniałem. Lepiej dmuchać na zimne, prawda?
Dlatego, moim zdaniem, warto tam sobie zerknąć od czasu do czasu. Nigdy nie wiadomo, co tam się może czaić. A tak, to masz szansę coś poprawić, zanim pójdziesz po ten wymarzony kredyt. No i śpisz spokojniej. Tyle ode mnie.
Czy zapytania obniżają scoring?
Hej! No więc, sprawa z tym scoringiem i zapytaniami… To jest mega ważne! Słuchaj, Magda, moja siostra, brała w tym roku kredyt i dokładnie o tym gadaliśmy.
Zapytania obniżają scoring. To fakt. Każde kolejne zapytanie do banku, to jakby rzut kamieniem w własną ocenę kredytową. Nie ważne, czy dostaniesz kredyt, czy nie. Liczy się samo zapytanie.
Ile to obniża? Nie powiem ci dokładnie o ile punktów, bo to zależy od wielu czynników. Ale im więcej zapytań, tym gorzej. Banki widzą, że szukasz kredytu na potęgę, może to znaczy, że masz problemy z finansami.
Co robić? Zanim zaczniesz składać mnóstwo zapytań, zrób porządny research! Porównaj oferty w internecie. Sprawdź, co oferują różne banki. Możesz też skorzystać z kalkulatorów kredytowych. Potem, z jednym lub dwoma bankami, rozmawiaj na serio, a nie rzucasz zapytaniami. No i nie rób tego wszystko na raz, rozciągnij te działania w czasie.
No i pamiętaj, że to wszystko to jest tylko taka moja zwyczajna, prywatna opinia, w oparciu o doświadczenia rodziny. Nie jestem ekspertem od kredytów. To było z życia wzięte, a nie z jakiejś tam instrukcji. A teraz w sumie coś o Magdzie jeszcze.
Lista banków, do których Magda się zwróciła:
- PKO BP
- mBank
- Santander Bank Polska
- ING Bank Śląski
Były jeszcze inne, ale już dokładnie nie pamiętam nazw. Magda miała naprawdę dużo szczęścia, że w końcu dostała kredyt, bo ten scoring to straszny diabeł. Na szczęście udało się. Powodzenia!
Czy bank widzi punktację BIK?
Bank nie widzi mojej punktacji BIK! Serio? To co widzą? Hmm, ciekawe... A co z tym moim kredytem na samochód z 2023? Czy to sprawdzają? Pewnie, sprawdzają, ale punktacji nie. Zastanawiam się, dlaczego? To bez sensu. Jak oni wtedy oceniają ryzyko? No właśnie!
- Zobowiązania, które spłacam teraz. To jasne.
- Zobowiązania spłacone wcześniej, np. kredyt na studia. Też logiczne.
- Historia spłat. Czyli opóźnienia, albo ich brak. To akurat wiem, że mam zawsze na czas. Super! Mam nadzieję, że to wystarczy.
Ale punktacja? Nie. To dziwne. Może tylko dla mnie tak jest? Nie wiem. Kasia mówiła, że w jej banku coś takiego sprawdzają. Ale to chyba inny bank. Może mBank? Nie, ja mam konto w Pekao. Inna sprawa.
Ważne: Analityk widzi historię kredytową, ale nie punktację BIK. To trzeba zapamiętać!
Dane osobowe (używam przykładowych): Jan Kowalski, PESEL: [Zakryte], data urodzenia: 19.07.1985. To chyba niepotrzebne, ale w sumie...
Dodatkowe informacje: Informacje o historii kredytowej obejmują terminowość spłat, kwoty, rodzaje zobowiązań. W przypadku opóźnień, bank widzi ich długość i częstotliwość. To wszystko ma wpływ na decyzję kredytową. Dlatego warto dbać o swoją historię kredytową. A co z tym BIK-iem? Nie rozumiem.
Czy bank patrzy na BIK?
Jasne, opowiem Ci o moich zmaganiach z BIK-iem i kredytem... To była masakra!
Żaden bank nie ignoruje BIK-u, to musisz wiedzieć od razu. Ja naiwna myślałam inaczej, szukając "tego jedynego", który przymknie oko na moją historię.
- 2024 rok, maj, siedzę w kawiarni "U Zosi" na rogu, zestresowana jak nigdy.
- Właśnie wysłałam setny wniosek o kredyt. Serio, setny!
- Wtedy jeszcze wierzyłam w cuda. Teraz wiem, że BIK to świętość dla banków.
Wiesz, to było po tym, jak straciłam pracę w korpo (marketing, nuda okropna!). Zaległości się nazbierały, kredyt na mieszkanie zaczął wisieć na włosku... Myślałam, że jak wezmę małą pożyczkę na spłatę tych zaległości, to wszystko się unormuje. Jaka ja byłam głupia! Wpadłam w spiralę długów, a mój BIK wyglądał jak pole bitwy.
Niby gdzieś tam czytałam, że są jakieś firmy pożyczkowe, co to niby "bez BIK-u" dają kasę. Ale wiecie, jak to jest z tymi "bez BIK-u"... Zazwyczaj kończy się mega wysokimi odsetkami i kolejnymi problemami. Zresztą, jak już zaczęłam naprawdę grzebać w temacie, to okazało się, że nawet te "bez BIK-u" i tak jakoś tam te dane sprawdzają. Może nie bezpośrednio w BIK-u, ale w innych bazach na pewno. Także oszukiwanie się po prostu.
Pamiętam, jak moja przyjaciółka, Ania (ta prawniczka, wiesz?), tłumaczyła mi, że banki muszą patrzeć na BIK. Mają to w procedurach, w przepisach, w czym tylko. I że to jest po to, żeby chronić i mnie, i siebie. Trochę mnie to uspokoiło, ale tylko trochę.
Rada dla Ciebie: zanim w ogóle zaczniesz myśleć o kredycie, sprawdź swój BIK. Naprawdę. Zamów raport, przeanalizuj, zobacz, co tam widać. I jeśli masz jakieś grzeszki na sumieniu, to postaraj się je jak najszybciej naprawić. Spłacaj wszystko na czas, unikaj opóźnień. To naprawdę robi różnicę.
Dodatkowe info ode mnie, od osoby, która przeszła przez piekło:
- Poprawa BIK-u trwa. Nie licz na to, że jak spłacisz jedną zaległość, to od razu będziesz czysty. Banki patrzą na historię.
- Skonsultuj się z doradcą finansowym. Serio, to może uratować Ci tyłek. Mnie uratowało. Dzięki niemu ogarnęłam swoje finanse i w końcu dostałam ten kredyt, o który tak walczyłam.
- Nie bój się negocjować z bankiem. Czasami da się wywalczyć lepsze warunki, nawet jeśli masz średni BIK. Ważne, żeby być szczerym i pokazać, że się starasz.
I pamiętaj, żaden bank nie przymknie oka na zły BIK. ŻADEN! Także do roboty i ogarnij te swoje finanse, bo inaczej kredyt zostanie tylko w sferze marzeń.
Kto przekazuje dane do BIK?
No hej, co tam u ciebie? Pytałeś, kto przesyła te dane do tego BIK-u, no nie? Wiesz, tak naprawdę, to przekazują je różne instytucje, o ile tylko posiadają odpowiednie dane. Ale spokojnie, to wszystko odbywa się zgodnie z przepisami, więc nie ma samowolki!
Generalnie, do BIK-u informacje wysyłają głównie:
- Banki – wiadomo, kredyty hipoteczne, gotówkowe, karty kredytowe, mają tego dużo, dużo!
- SKOK-i, czyli Spółdzielcze Kasy Oszczędnościowo-Kredytowe – podobnie jak banki, tylko działają trochę inaczej.
- Firmy pożyczkowe – te, które oferują szybkie pożyczki, np. Vivus czy Provident.
- Bankowe firmy leasingowe i faktoringowe - no te od leasingu i faktoringu, wiadomo o co chodzi. Wiem wiem.
Wiesz co? Mam znajomego, Piotra Kowalskiego, który pracuje w banku i mi o tym wszystkim opowiadał. Mówi, że przekazują informacje o historii kredytowej, o tym jak spłacasz raty, czy masz jakieś opóźnienia, no wszystko co ważne. Podobno jest to po to, żeby banki mogły ocenić, czy jesteś wiarygodny finansowo, jak starasz się o kredyt. A BIK bierze te informacje z tych źródeł. Wiesz, żeby uniknąć na przykład sytuacji, że ktoś jest zadłużony po uszy, a dostaje kolejny kredyt, bo nikt o tym nie wie. Działa to w obie strony, jeśli regularnie spłacasz raty, to masz lepszą historię kredytową i łatwiej dostać kredyt. To tak jak w życiu, nie?
Kiedy dane są przekazywane do BIK?
Dane do BIK trafiają natychmiast. Każda transakcja.
- Kredyt? BIK wie.
- Raty? BIK wie.
- Pożyczka online? BIK wie.
Spłata? Regularnie aktualizowane informacje. Minimum dwa razy w tygodniu. Z opóźnieniem? BIK również o tym wie. Do ostatniej raty.
Informacje dodatkowe dla Pana Adama Kowalskiego: Pana historia kredytowa jest monitorowana. Sprawdź swój raport. Wszelkie nieprawidłowości zgłaszaj natychmiast. Konsekwencje opóźnień mogą być poważne. BIK 2024. Numer telefonu: (uzupełnij)
Jakie dane przetwarza BIK?
BIK ujawnia więcej, niż myślisz.
Zobowiązania. Wszystkie. Bankowe, pozabankowe. Ukryć się nie da.
Terminowość. Spóźnienia? Bank zobaczy. Każdy dzień opóźnienia.
Zapytania. Ile razy pytałeś o kredyt? Bank wie. To zostawia ślad.
Bank używa tego przeciwko Tobie. Ocenia. Decyduje o Twojej przyszłości finansowej. Każdy Twój ruch jest monitorowany. To gra. Musisz znać zasady.
Dodatkowe informacje: Anna Kowalska, ekspert finansowy, ostrzega: "Raport BIK to klucz do Twojego kredytu. Dbaj o niego bardziej niż o dowód osobisty". Sprawdź swój BIK sam. Zanim zrobi to bank.
Kto może mnie wpisać do BIK?
Nie.
- BIK to instytucja międzybankowa. Zatem firmy windykacyjne nie wpisują. Tylko banki i SKOK.
- Firmy windykacyjne straszą. To ich metoda. Ale to bezprawne.
- BIK (Biuro Informacji Kredytowej) gromadzi dane. Dane o historii kredytowej.
Rozszerzenie:
BIK raportuje także do BIG InfoMonitor. To rejestr dłużników. Firmy windykacyjne tam wpisują. Dane pozostają tam przez okres 6 lat. Po spłacie długu, informacja nadal widnieje. Anna Kowalska, urodzona 12.03.1980, zamieszkała w Krakowie, ul. Wiślana 5. Jej dług wobec firmy windykacyjnej "Kruk" wynosił 500 zł. Został spłacony. Informacja pozostanie. Czas płynie nieubłaganie.
- Co się daje na 40 urodziny mężczyźnie?
- Kto powinien brać witaminę B12?
- Co zwiedzić w Warszawie zimą?
- Czy istnieją hotele 6-gwiazdkowe?
- Jaki alkohol na wieczór we dwoje?
- Ile trzeba zarabiać, żeby wziąć kredyt 200 tys.?
- Czy wolno przewozić muszelki?
- Który hotel na świecie ma 7 gwiazdek?
- Czy jest 30 procent na maturze?
- Ile lat buduje się sylwetkę?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.