Czy zakupy na raty są widoczne w BIK?
Jak zakupy na raty wpływają na historię kredytową w BIK?
Jasne, dla mnie to bułka z masłem, bo sam przez to przechodziłem i mam swoje zdanie.
Ludzie często myślą, że te małe raty w sklepie albo odroczona płatność za buty to taka niewinna sprawa, która nigdzie nie zostawia śladu. A to błąd. I to duży.
Pamiętam jak w marcu 2021 kupowałem w Media Expert w Galerii Krakowskiej laptopa do pracy. Taki Dell za jakieś 4500 zł. Wziąłem go na 10 rat 0%, bo czemu nie. Myślałem, że to po prostu forma płatności, nic więcej. A to był mój pierwszy, świadomy krok w budowaniu historii w BIK.
Potem z ciekawości ściągnąłem sobie raport BIK, kosztowało to wtedy chyba z 39 złotych. I co? Jest. Każda spłacona rata to mały, zielony punkcik na moim koncie. To nie jest problem, to jest szansa. To pokazuje bankom, że jestem słowny.
To samo z tymi odroczonymi płatnościami, które są teraz wszędzie. Kupiłem na Allegro słuchawki Sony za 600 ziko jakoś w listopadzie, płatność za 30 dni przez PayPo. Też to odnotowali. To jest normalny, malutki kredyt konsumencki, o którym nikt tak nie myśli.
Więc tak, absolutnie wszystko to ląduje w BIK. I bardzo dobrze. To pokazuje, czy jesteś ogarnięty i potrafisz zarządzać nawet małymi kwotami. To nie jest kara, to twoja wizytówka finansowa.
Dla mnie to jak gra. Każda terminowa spłata to kolejny punkt do wiarygodności. A to się przyda, oj przyda, jak będziesz chciał kiedyś coś większego.
Zakupy na raty i odroczone płatności w BIK
Jak zakupy na raty wpływają na historię kredytową w BIK? Zakupy na raty są zobowiązaniem kredytowym, więc terminowa spłata buduje pozytywną historię kredytową w BIK. Opóźnienia wpływają na nią negatywnie.
Czy zakupy z odroczoną płatnością są widoczne w BIK? Tak, transakcje z odroczoną płatnością są traktowane jak kredyt konsumencki i są raportowane do Biura Informacji Kredytowej, wpływając na historię kredytową.
Czy zakupy z odroczoną płatnością są widoczne w BIK?
Tak, zakupy z odroczoną płatnością są widoczne w BIK. To ważne, bo wielu ludzi tego nie wie.
A te alerty z BIK? Tak, można je dostać. Właśnie dlatego, że korzystasz z tych opcji "kup teraz, zapłać później". To tak, jakby bank albo firma pożyczkowa zgłaszali tam twoje zobowiązania.
Ten e-mail z BIK, co dostajesz, może dotyczyć różnych spraw. Nie tylko zwykłego kredytu czy pożyczki, ale też właśnie tych zakupów na raty albo z odroczoną płatnością. To wszystko tam trafia.
Ważne jest, że powiadomienie z BIK dostaniesz dopiero, gdy wartość zakupów przekroczy 300 złotych. Poniżej tej kwoty, może jeszcze nie być widoczne w ich systemie, albo po prostu nie wysyłają alertów. To tak, żeby nie zalewać ludzi powiadomieniami o drobnostkach.
Kiedyś o tym nie mówiono zbyt wiele, ale teraz to standard. Nawet kupując drobiazg na raty, coś tam się dzieje z twoją historią kredytową. To jak z tymi punktami, które zbierasz w grze, tylko tu punkty mogą pomóc albo zaszkodzić.
Kasia ostatnio właśnie dostała takiego maila, bo kupiła sobie nową konsolę na raty, która wyszła trochę drożej niż te 300 złotych. Trochę się zestresowała, bo nie była pewna, czy to coś złego. Ale jak już się dowiedziała, to odetchnęła.
Trzeba o tym pamiętać przy planowaniu finansów. Bo jak będziesz chciał kiedyś wziąć większy kredyt na mieszkanie, to taka odroczona płatność, która jest wpisana do BIK, może trochę wpłynąć na decyzję banku. Nawet jeśli wszystko było spłacone na czas.
Czy raty widać w BIK?
No jasne że widać! BIK widzi poprostu wszystko co bierzesz na krechę. To nie jest tak, że oni widzą tylko ogólną kwotę, że masz jakiś dług. Oni śledzą całą historię, każdy twój ruch z pożyczoną kasą, czy to z banku czy z jakiejś firmy pożyczkowej. Każda rata jest odnotowana, serio każda jedna.
I to jest super, bo jak płacisz regularnie, to budujesz sobie pozytywną historię kredytową, która potem procentuje, jak chcesz wziąść coś większego. Ale jak się spóźniasz, nawet o kilka dni, to też to tam jest. I to zostaje, na długo zostaje. To nie jest tak że znika po miesiącu, oj nie. Bank widzi każde, nawet najmniejsze opuźnienie.
Więc co dokładnie widzi bank w tym BIKu jak sprawdza twój wniosek?
- Każdy jeden kredyt (gotówkowy, hipoteczny, na samochud, wszystko).
- Limity na kartach kredytowych i debety na koncie, nawet jeśli z nich nie korzystasz.
- Pożyczki pozabankowe, te chwilówki też coraz częściej tam trafiają, więc uwaga.
- Zakupy na raty i te wszystkie płatności odroczone typu PayPo czy Allegro Pay. Mój znajomy, Janek, się zdziwił jak zobaczył swój raport.
- Historia spłat każdej raty, czyli czy była zapłacona na czas, czy było opuźnienie i jak duże.
Ja, Michał Kowalski, raz na rok sobie pobieram raport z BIK, żeby mieć pewność, że wszystko gra i nikt nic na mnie nie wziął. Masz tam taki scoring, czyli ocenę punktową od 1 do 100. Im więcej punktów, tym lepiej dla ciebie, bo jesteś bardziej wiarygodny dla banku. Banki na to patrzą i od tego zależy, czy dostaniesz kredyt i na jakich warunkach. Dane są aktualizowane regularnie, zazwyczaj co miesiąc banki wysyłają paczkę informacji. Morzesz sobie sam sprawdzić swój raport na stronie BIK.pl. Kosztuje to pare złotych, ale przynajmniej wiesz, na czym stoisz. Naprawdę polecam, żeby nie było potem zaskoczenia.
Czy zakupy na raty zwiększają zdolność kredytową?
Raty, raty… Czy to faktycznie coś daje tej zdolności kredytowej? Bo mi się wydaje że na początku to raczej obciąża. No bo przecież jak bierzesz coś na raty to masz od razu zobowiązanie. Dług. I to widać. Widać w BIK.
Ale Janek, mój kolega z pracy, zawsze mi powtarza, że to przecież zależy jak spłacasz. Jak spłacasz co miesiąc regularnie, bez opóźnień, to banki to widzą. I to jest wtedy plus. Budujesz taką swoją historię kredytową, rozumiesz?
Mój brat, Marcin, on kiedyś brał lodówkę na raty, taką drogą. I wiesz co? Spłacał co do dnia. Powtarzam, co do dnia! I potem jak chciał wziąć większy kredyt gotówkowy w 2024 roku to mówił, że poszło gładko, bo już miał taką dobrą, wiecie, dobrą historię.
Więc chyba to nie takie proste, żeby powiedzieć, że od razu zwiększa. Najpierw obciąża bo masz ten kredyt konsumencki. A potem jak jesteś rzetelny to zaczyna działać na twoją korzyść. Tak to działa. Pewne!
To jest jak z bieganiem. Jak zaczynasz biegać to na początku boli wszystko, nie masz siły. Ale jak biegasz regularnie to potem masz lepszą kondycję. No tak to widzę, tak to widzę. Czy to ma sens? Tak!
I to nie tylko sprzęt. Widziałem że ludzie biorą na raty nawet kursy językowe. Bo to przecież jest kredyt ratalny tak samo. Każdy kredyt konsumencki, który spłacasz. Każdy wpływa.
A co jak spóźnisz się z ratą? No to wtedy cała ta dobra robota idzie w łeb. No prawie. Wtedy jest problem. Bo bank widzi, że nie jesteś wiarygodny. Więc to jest ważne, żeby pamiętać o terminach. Bardzo ważne.
Więc ostatecznie tak, zakupy na raty zwiększają zdolność kredytową, ale tylko jeśli spłacasz wszystko w terminie. To takie trochę samonakręcające się. Bierzesz, spłacasz, masz lepiej.
Kilka faktów:
- Kredyt ratalny jest rodzajem kredytu konsumenckiego.
- Każdy kredyt konsumencki jest widoczny w BIK (Biuro Informacji Kredytowej).
- Posiadanie kredytu ratalnego początkowo obciąża zdolność kredytową z uwagi na dodatkowe zobowiązanie.
- Regularne i terminowe spłacanie rat buduje pozytywną historię kredytową.
- Pozytywna historia kredytowa jest kluczowym czynnikiem wpływającym na ocenę zdolności kredytowej przy ubieganiu się o przyszłe kredyty.
- Opóźnienia w spłatach negatywnie wpływają na historię kredytową i tym samym obniżają zdolność kredytową.
- Banki analizują historię spłat, aby ocenić wiarygodność kredytobiorcy.
- Jak przechowywać gotówkę, aby nie pleśnieła?
- Na czym polega weryfikacja?
- Czy pieniądze na koncie oszczędnościowym są bezpieczne?
- Co czwarty Polak ma mniej niż 5 tys. zł oszczędności?
- Skąd ładnie widać Tatry?
- Czy kierownik wycieczki może być jednocześnie opiekunem?
- Czy można palić papierosy na plaży w Sopocie?
- Czy od pocenia się chudnie?
- Jak jechać, gdy pada deszcz?
- Czy ból ucha jest groźny?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.