Czy warto inwestować w franka szwajcarskiego?
Frank szwajcarski, co? Zastanawiam się nad tym już od jakiegoś czasu. Wiesz, ta cała afera z kredytami frankowymi… straszne. Słyszałam historie, rozmawiałam z ludźmi, którzy przez to stracili prawie wszystko. I to mnie trochę blokuje, przyznaję. Niby bezpieczna przystań, tak? Ale czy na pewno? Przecież widzieliśmy, co się stało, jak ten kurs skoczył… kto mógł to przewidzieć?
No właśnie, kto? Chyba nikt. I to jest chyba najstraszniejsze w inwestowaniu, ta niepewność. Z jednej strony, frank wydaje się stabilniejszy niż, powiedzmy, złoty. Pamiętam, jak moja babcia trzymała oszczędności w dolarach, „bo to pewniak”. A teraz? Dolar też szaleje. Euro zresztą też. Więc może frank? Ale z drugiej strony… no właśnie, mniejsza popularność niż dolar czy euro… Czy to oznacza mniejsze zyski? A może wręcz przeciwnie? Może właśnie dlatego warto? Sama nie wiem!
Mówią, że to nie jest waluta na szybki zysk. No tak, jasne, kto by się spodziewał kokosów z franka? Ale długoterminowo… hmm… Może i tak. Tylko co to znaczy "długoterminowo"? 5 lat? 10? 20? A co, jeśli za 5 lat będzie jakaś kolejna katastrofa, jakiś kryzys, wojna… i wszystko się posypie?
Muszę to przemyśleć. Porozmawiać z kimś, kto się na tym zna. Boję się ryzykować, ale z drugiej strony… inflacja zjada oszczędności. Więc co robić? Gdzie trzymać te nieszczęsne pieniądze?! Ech… inwestowanie to skomplikowana sprawa.
- Jakie wódki kupił Maspex?
- Kto przejmie hotel Marriott w Warszawie?
- Z jakiego regionu Polski pochodzą pierogi ruskie?
- Ile netto emerytury od 4600 brutto?
- Kiedy ING oblicza saldo początkowe?
- Czy bitcoin osiągnie 100k?
- Gdzie jechać z zapaleniem płuc?
- Ile można stracić w 21 dni?
- Co w banku uważa się za nowe pieniądze?
- Ile kosztuje pizza w Norwegii?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.