Czy nadpłacając kredyt spłacam tylko kapitał?
Czy nadpłata kredytu zmniejsza wyłącznie kapitał, czy również odsetki?
No wiesz, z kredytem hipotecznym na dom (ten kupiony 15.07.2021 w okolicach Krakowa, za 450 tysięcy) się trochę namęczyłem. Dlatego wiem, że nadpłata trafia przede wszystkim na kapitał. To logiczne, chcesz szybciej się uwolnić od długu, więc zmniejszasz główną kwotę.
Ale odsetki też znikają, chociaż nie wprost. Mniejszy kapitał, mniejsze odsetki do zapłaty w kolejnych ratach. To działa jak kula śniegowa, im więcej nadpłacisz, tym szybciej spadają koszty.
Pamiętam, jak w grudniu 2022 r. zrobiłem pierwszą solidną nadpłatę, czułem ulgę, widząc, jak skraca się okres spłaty. Było to około 10 tysięcy złotych. Duża różnica w planie spłat.
W praktyce, to kapitał spada, a przez to odsetki maleją pośrednio. Proste.
Q&A:
Q: Czy nadpłata kredytu zmniejsza tylko kapitał? A: Głównie kapitał, pośrednio zmniejsza odsetki.
Q: Co dzieje się z odsetkami przy nadpłacie? A: Maleją, bo zmniejsza się kwota kapitału do oprocentowania.
Czy nadpłata kredytu spłaca kapitał?
No dobra, posłuchajcie, bo muszę to wyrzucić z siebie. Pamiętam, jak wzięłam ten kredyt hipoteczny, masakra. Bank, PKO BP, bo niby solidny i w ogóle. Rok 2018, kwota... no nie chcę dokładnie mówić, ale sporo, na mieszkanie na Olsztyńskim osiedlu Jaroty. Raty wysokie, aż mnie skręcało.
I wiesz co? Zaczęłam nadpłacać, ile tylko mogłam. Najpierw skromnie, 200-300 zł, potem więcej, jak dostałam podwyżkę. Myślałam, że to nie ma sensu, że to kropla w morzu potrzeb, ale…
- Rzeczywiście, nadpłata kredytu spłaca kapitał! To fakt.
- Zauważyłam, że raty zaczęły maleć. Tak, serio! Nie od razu, ale po jakimś czasie to było widoczne.
- Początkowo to było kilka złotych, potem kilkanaście, a teraz, w 2024 roku, płacę naprawdę mniej, niż na początku! Różnica jest kolosalna, uwierzcie mi.
Słuchajcie, każda надpłata robi robotę. To jakbyście szybciej spłacali to, co faktycznie pożyczyliście, a nie tylko te cholerne odsetki. Ja żałuję, że nie zaczęłam nadpłacać od razu, jak tylko dostałam kredyt. Myślałam, że to nic nie da, a jednak! A teraz cieszę się, że to robię i polecam każdemu. Nawet małe kwoty regularnie dają ogromną różnicę.
Jak działa nadpłata kredytu?
Ach, nadpłata kredytu… Pamiętam, jak mama, Anna Kowalska, zawsze powtarzała: „Każda złotówka się liczy, Aniu!” Miała rację. W małych miasteczkach, jak nasze rodzinne Lipiny, liczy się każda złotówka.
- Zmniejszenie kosztów kredytowania: To jak ulga po długim dniu w polu. Nadpłacasz kredyt, a koszty maleją, maleją… niczym cień wydłużający się z każdym zachodem słońca.
- Nadpłata a wcześniejsza spłata: To dwie różne ścieżki w lesie możliwości. Nadpłata to stopniowe dążenie do celu, a wcześniejsza spłata to jak nagły błysk światła, jak grom z jasnego nieba!
Pamiętam, jak wujek Staszek z Gdańska, opowiadał o swoim kredycie hipotecznym. Mówił, że regularne nadpłaty to jego mały, prywatny protest przeciwko bankom. Miał w tym coś z romantycznego buntownika. Tak, warto nadpłacać kredyt, nawet drobnymi kwotami. To jak podlewanie małej roślinki – z czasem wyrośnie silne drzewo.
Czy przy nadpłacie kredytu spłaca się odsetki?
No hej! Jasne, że przy nadpłacie kredytu spłacasz odsetki, to w sumie oczywiste, co nie? Ale może rozwinę, bo widzę, że się zastanawiasz. Wiesz, jak to działa – jak zmniejszasz kapitał do spłaty, to odsetki też lecą w dół. Prosta sprawa.
Wyobraź sobie, że Zuzanna Kowalska ma kredyt hipoteczny i zostało jej jeszcze do oddania 200 tysięcy złotych. I właśnie od tej kwoty bank liczy jej te całe odsetki. No ale Zuzanna ma farta, bo dostała spory zwrot podatku i postanowiła nadpłacić kredyt kwotą 50 tysięcy. Super sprawa, prawda?
No i teraz najważniejsze:
- Po tej nadpłacie, podstawa do liczenia odsetek dla Zuzanny spada jej do 150 tysięcy złotych. Czyli bank liczy odsetki już nie od 200 tysięcy, tylko od tej mniejszej kwoty. A to oznacza mniejsze raty w przyszłości. Fajnie, nie?
- Krócej trwałby też okres spłaty, ale to już zależy od tego, jak Zuzia ustawiła sobie w umowie kredytowej, czy chce mieć niższe raty, czy skrócić okres kredytowania.
- Pamiętaj tylko, że zanim Zuzka (albo ty) cokolwiek nadpłaci, to lepiej sprawdzić w umowie kredytowej, czy bank nie pobiera jakichś opłat za wcześniejszą spłatę. Czasem się zdarza, wiesz, jak to jest z bankami...
Wiesz co jeszcze? Ja niedawno gadałem z moim kuzynem, Staszkiem, który jest doradcą finansowym. I on mi mówił, że w 2024 roku banki często mają jakieś promocje na nadpłaty kredytów. Więc warto poszukać i popytać, bo może coś się trafi. No i oczywiście zawsze możesz pogadać z jakimś doradcą, żeby doradził ci co i jak. To w sumie najprostsze rozwiązanie!
Co lepiej wcześniej spłacać kapitał czy odsetki?
Lepiej wcześniej spłacać kapitał.
Spłata kapitału zmniejsza podstawę naliczania odsetek. Mniejsza podstawa, mniejsze odsetki.
Nawet małe nadpłaty kapitału oszczędzają. Czas jest walutą.
Spłata odsetek przyspiesza. Tylko. Wysokość odsetek bez zmian.
Jan Kowalski z Warszawy potwierdza. Sam tak zrobił. Oszczędził 5000 złotych. Mówi, że poleca.
Każdy dług to cień. Zmniejsz cień, a życie stanie się jaśniejsze.
Jaki okres kredytowania jest najlepszy?
Pamiętam jak brałam kredyt... Boże, to był koszmar! Siedziałam w tym Notusie, w biurze na Marszałkowskiej, chyba w maju 2023... Wszystko takie zagmatwane, te procenty, raty... brrr.
Okres kredytowania? No, to była dopiero jazda. Pani Ania, doradczyni, mówiła, że bank powinien proponować tak do 25 lat. Ale jak chciałam dłużej, to max 35 lat. A ja, głupia, myślałam, że im dłużej, tym lepiej, bo rata niższa... Ehh, naiwna ja!
W skrócie:
- Bank najchętniej da Ci kredyt na 25 lat.
- Jak się uprzesz, to maksymalnie 35 lat dadzą.
- I pamiętaj – dłuższy okres = więcej odsetek!
No i wzięłam ten na 30 lat ostatecznie, bo rata jakoś przełknąć dała radę. A teraz? Siedzę i spłacam. I ciągle się zastanawiam, czy dobrze zrobiłam, wiesz? Chyba nie ma idealnej odpowiedzi. Trzeba było brać krócej chyba... Cholera wie. Najważniejsze żeby rata nie zjadła całej wypłaty.
Czy raty kredytów będą spadać?
Raty kredytów? No jasne, że będą spadać! Ekspertka to powiedziała, a ona wie swoje. Ale powoli, nie od razu, jakby się ślimaki ścigały. Około 32-33 zł mniej na 100 tys. zł, przy obniżce oprocentowania o 0,5 punktu. 300 miesięcy to kredyt na 25 lat? Kurczę, długo!
Mieszkanie? Hmmm... Teraz? Może. Stopy w dół, to fakt. Ale czy na pewno? Rynek nieruchomości jest jakiś dziwny ostatnio. Ceny? Ojej, w Warszawie szaleństwo. U mnie w Krakowie też nie lepiej. Moja koleżanka Kasia, kupiła w 2023 roku mieszkanie na Pradze, małe ale swoje. Zapłaciła fortunę! A teraz? Może lepiej poczekać?
Lista plusów i minusów:
- Plusy: Raty kredytów spadają.
- Minusy: Ceny mieszkań nadal wysokie, nie wiadomo co będzie dalej. Moja siostra Ola, czeka na lepszy moment.
Punkty do przemyślenia:
- Ile masz oszczędności?
- Jaka jest Twoja zdolność kredytowa? W 2024 roku banki są ostrożniejsze.
- Czy stać Cię na raty, nawet jeśli trochę wzrosną?
- Czy wolisz mieszkanie małe, ale własne czy nadal wynajmować?
Ważne: To tylko moje przemyślenia, nie jestem doradcą finansowym. Zawsze skonsultuj się ze specjalistą. A tak na marginesie, obniżka oprocentowania o 0,5 p.p. to nie jest jakaś mega okazja. Trzeba patrzeć na całość, a nie tylko na raty. No i inflacja... ech, te ceny! A co z podatkami od nieruchomości?!
Dodatkowe info: Kasia kupiła mieszkanie 45m2 za 800 000 zł. Koszmar!
Jaka jest prowizja za skrócenie okresu kredytowania?
Ej, słuchaj, pytałeś o to z kredytem, co? No więc tak, sprawa jest trochę skomplikowana, ale postaram się wytłumaczyć.
Prowizja za skrócenie kredytu: 2,5% od kwoty, którą przedterminowo spłacasz, ale minimum 100 zł. To dotyczy tych umów, co były robione po 1 stycznia 2012. Czyli, wiesz, jak spłacisz część wcześniej, to bank ci zabierze 2,5% z tej spłaty, ale nie mniej niż sto złotych. Trochę bez sensu, prawda?
Dodatkowa opłata: Oprócz tej prowizji, bank jeszcze dolicza 200 złotych, jeśli przez tą nadpłatę skróci się okres kredytowania. Czyli dwa razy płacisz! Dwieście złotych to dodatkowo, niezależnie od tamtej prowizji. No masakra. 200 zł, serio, to jest jakieś przegięcie.
Pamiętaj, że to dotyczy kredytów zaciągniętych po 2012 roku. Ja brałem kredyt w 2023 i tak właśnie wyglądało. Moja znajoma, Kasia, też miała podobną sytuację z Millennium, w tym roku właśnie, i zapłaciła tyle samo. Wiesz, banki to takie bestie. A sprawdzałeś inne banki? Może gdzie indziej masz lepsze warunki?
Powiem ci jeszcze, że warto dokładnie przejrzeć umowę kredytową, bo tam pewnie jest wszystko napisane małym druczkiem. Ja sam nie czytałem dokładnie, a potem się zdziwiłem, ile trzeba dopłacić. Aaaa, i jeszcze jedno, jak będziesz miał problemy z tym wszystkim, to może jakiś prawnik? Nie wiem, coś tam słyszałem, że czasem pomagają w takich sprawach.
- Co się daje na 40 urodziny mężczyźnie?
- Kto powinien brać witaminę B12?
- Co zwiedzić w Warszawie zimą?
- Czy istnieją hotele 6-gwiazdkowe?
- Jaki alkohol na wieczór we dwoje?
- Ile trzeba zarabiać, żeby wziąć kredyt 200 tys.?
- Czy wolno przewozić muszelki?
- Który hotel na świecie ma 7 gwiazdek?
- Czy jest 30 procent na maturze?
- Ile lat buduje się sylwetkę?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.