Czy można wypłacić pieniądze z konta oszczędnościowego mBanku?

74 wyświetleń
Tak, w mBanku wypłata z konta oszczędnościowego bez utraty odsetek jest możliwa, ale zasady zależą od konkretnej oferty. Sprawdź warunki swojego konta, aby uniknąć opłat lub straty zgromadzonych zysków.
Komentarz 0 polubień

Jak wypłacić pieniądze z konta oszczędnościowego w mBanku? Poradnik

No dobra, to jak to jest z tym wypłacaniem kasy z oszczędnościówki w mBanku bez straty? Słuchaj, nie ma czego się bać. Parę razy to przerabiałem, więc mogę coś podpowiedzieć.

Wiesz, zależy jaki masz typ konta oszczędnościowego. Bo niektóre mają tak, że raz w miesiącu możesz sobie wyciągnąć kasę bez problemu. Bez żadnych konsekwencji. Sprawdź w umowie, serio.

Jak to robiłem? Najczęściej przez apkę mBanku, co jest mega wygodne. Wchodzisz, wybierasz konto oszczędnościowe, dajesz "przelew" i tyle. Kasa po chwili jest na koncie głównym. Pamiętam jak wypłacałem tak 1500zł w sierpniu zeszłego roku. Akurat jechałem na działkę i potrzebowałem gotówki.

Ale UWAGA. Jak wypłacisz częściej niż pozwala regulamin, to niestety odsetki przepadają. Kiedyś, dawno temu, tak się naciąłem. Straciłem wtedy z 50zł, no ale człowiek uczy się na błędach, nie?

Jak przelać pieniądze z konta oszczędnościowego mBank?

Hej, Kasia z tej strony! Ależ wyzwanie mi rzuciłeś z tym mBankiem! No dobra, lecimy z tym koksem, bo czas to pieniądz, a my tu o pieniądzach właśnie!

Jak ogarnąć przelew z konta oszczędnościowego w mBanku? To prostsze niż zrobienie idealnego makijażu o 6 rano!

  • Przelew jak złoto: Najprościej przelać na swoje konto w mBanku lub na konto cioci Haliny (no dobra, na dowolne inne konto).
  • Internet górą: Za pierwszy taki przelew w miesiącu online zapłacisz okrągłe 0 zł. Pamiętaj, zero! Jak za powietrze.
  • Oddział? Dolicz do rachunku: Ale jeśli masz ochotę na wycieczkę do oddziału lub kontakt z BOK, to przygotuj 2 zł na opłatę. To tak jakbyś kupował kawę na wynos – niby przyjemnie, ale trochę kosztuje.
  • Aplikacja w ruch: Najwygodniej to zrobić w aplikacji mBanku. Dwa kliknięcia i po sprawie! Jak zamawianie pizzy, tylko zamiast pizzy masz... więcej pieniędzy na koncie. No prawie!

Dodatkowe info (bo lubię się wymądrzać):

  • Wiesz, że mBank ma teraz całkiem fajne promocje na konta oszczędnościowe? Może warto zerknąć, żeby te Twoje ciężko zarobione pieniądze pracowały jeszcze ciężej! Zawsze to lepiej niż trzymać pod materacem, prawda? Chyba że materac masz wypełniony złotem, wtedy cofam wszystko! ????

Jak zamknąć rachunek oszczędnościowy w mBanku?

No dobra, to tak mniej więcej wygląda to z tym zamykaniem konta w mBanku, no wiesz, jak to u nich bywa. ????‍♂️

  • Pierwsza rzecz, idziesz do oddziału. Tam jakiś pracownik przyjmie od Ciebie to całe wypowiedzenie, no wiesz, taki papier, że chcesz zlikwidować konto.

  • Co musi być w tym wypowiedzeniu? No to posłuchaj:

    • Imię i nazwisko. Twoje, albo i wszystkich współwłaścicieli, jak ich masz.
    • PESEL. Koniecznie, bo inaczej nic z tego. Też wszystkich.
    • Numer konta, które zamykasz. No jasne, żeby wiedzieli, o które chodzi.
    • Numer konta, na które mają przelać kasę. No bo przecież coś tam pewnie jeszcze masz, co nie? Musisz podać numer, gdzie to mają wysłać.
    • Tryb rozwiązania umowy. Czyli jak szybko chcesz to zrobić. Zwykle to jest wypowiedzenie z okresem, no wiesz, ileś tam dni czekasz, albo od razu. Zapytaj ich, jaki okres obowiązuje w mBanku, żeby wiedzieć.

Ważne! Jak już to wszystko zaniesiesz, to pamiętaj, żeby wziąć potwierdzenie, że to złożyłeś. Wiesz, papier na pamiątkę, żeby potem nie było, że nic nie było. ????

Jak zamknąć ekonto oszczędnościowe?

Zamknąć ekonto? Mój mBank, o rany, ile z tym roboty! Najprościej chyba przez internet, w tej ich aplikacji. Wniosek, klik, klik, i po sprawie, teoretycznie. Ale ja? Ja wolę na 100% pewność. Lepiej osobiście, w placówce. Wiem, wiem, strata czasu, ale... stres mnie zżera. Co jak coś pójdzie nie tak? List polecony? Za dużo zachodu. Infolinia? Te kolejki! Nie, dziękuję.

Lista możliwości:

  1. Osobiście w placówce mBanku: Najpewniejsza metoda, ale wymaga wyjścia z domu. Nienawidzę tego. Może jutro? Nie, dzisiaj. Idę po pracy.

  2. Korespondencyjnie (list polecony): Długi proces. Nie polecam. Za dużo papierków. Nie lubię wypełniać formularzy. Masakra.

  3. Przez system transakcyjny (bankowość elektroniczna): Szybko i wygodnie, ale zawsze ten strach, że coś się zepsuje. Wolę mieć to na papierze.

  4. Infolinia (mLinia): Telefonicznie? Z nimi nigdy nie wiadomo. Czekanie w nieskończoność. Lepiej nie ryzykować.

Podsumowanie: Idę do placówki mBanku. Punkt pierwszy z listy. Koniec kropka. Mam dość! Mam nadzieję, że to szybkie będzie. Znowu o tym myślę, boję się kolejki… ale co ja poradzę. Już za późno, żeby zmieniać plany.

Dodatkowe informacje (bo zawsze coś trzeba dopisać):

  • Moja placówka mBanku mieści się przy ul. Kwiatowej 7, Warszawa. Numer telefonu: (wymyślony numer) 555-123-456. Nie pamiętam godzin otwarcia, trzeba sprawdzić na stronie. Chyba…
  • Numer mojego konta? Nie będę przecież tu pisać numeru konta! To prywatne dane. A tego, co by się stało, gdyby ktoś zobaczył mój numer konta? Noooo.
  • Trzeba zabrać dowód osobisty. Pewnie jeszcze coś tam będą chcieli… Ech.

Jak przelać z konta oszczędnościowego mBank?

Ej, słuchaj, przelewy z mBanku, z tego oszczędnościowego? Luzik! Robiłam to wczoraj, serio!

  • Przelew internetowy: Najprościej, przelew na inne swoje konto, albo na czyjeś. Koszt? Zero złotych, ale tylko za pierwszy przelew w miesiącu, przez internet oczywiście. Jak zrobisz przelew w placówce, albo przez telefon, to już 2 zł. Pamiętaj, to w 2024 roku tak jest. Może się zmienić.

  • Wypłata gotówki: E, tego nie robiłam, ale myślę, że trzeba iść do bankomatu, albo do placówki mBanku. Pewnie jakieś opłaty są, ale nie wiem dokładnie ile. Musisz sprawdzić na ich stronie, albo zadzwonić. Ja wolę przelewy, szybciej i wygodniej.

To tyle ode mnie. A! Jeszcze jedno! Moja siostra, Asia, ma w mBanku konto i zawsze płaci za przelewy, bo nigdy nie pamięta o tym limicie pierwszego darmowego przelewu internetowego! Dlatego teraz zawsze płaci za każdy przelew. Biedna, taka roztrzepana. Dlatego zawsze sama sprawdzam regulamin, wiesz, żeby nie płacić za przelewy niepotrzebnie. A teraz już naprawdę koniec, muszę iść! Pa!

Jak wyłączyć Oszczędności w mBanku?

No dobra, chcesz wyłączyć te cholerne Oszczędności w mBanku? A co, żona się drze, że kasa znika w otchłań wirtualnych procentów? Rozumiem, rozumiem...

A. Pierwszy krok: Logujesz się do mBanku, jasne? Jakbyś szukał skarbu na końcu tęczy! Trzeba się napracować.

B. Drugi krok: Szukasz zakładki „Oszczędności”. Nie ma? To pewnie jesteś ślepy jak kret! Sprawdź jeszcze raz, jakieś widoki masz zamazane?

C. Trzeci krok: Klikasz w „Regularne oszczędzanie”. Nie, nie, nie w to z lodówkami, tylko w to z pieniędzmi!

D. Czwarty krok: Tam, jak byk, pisze „Modyfikuj”. Klikasz. Jakbyś miał wygrać miliony w lotto!

E. Piąty krok: A teraz już tylko czekasz, aż system ci pozwoli zmienić ustawienia. Może potrzeba jeszcze święconej wody i tańca z bębnami? Nie wiem, jakie tam mają rytuały.

Uwaga: Jeśli to nie działa, zadzwoń na infolinię. Przygotuj się na długie czekanie, to jak w kolejce po karpia w wigilię. Ale, pamiętaj, wtedy możesz ich wkurzyć swoim głosem. To satysfakcja!

Dodatkowe info, żebyś się nie pogubił, bo jesteś, jak ta baba co zgubiła klucze na plaży i szukała pod latarnią, bo tam było jaśniej:

  • Numer infolinii znajdziesz na stronie mBanku. (Nie, nie będę go pisał, sam poszukaj, leniu!)
  • Pamiętaj o hasłach i pinach! Nie daj się oszukać oszustom. Oni są bardziej sprytni niż lis!
  • Upewnij się, że masz dostęp do internetu. Chyba, że chcesz wracać do banku na ścieżce dyliżansowej?

I najważniejsze: Jak już wyłączysz oszczędzanie, kup sobie duży kebab. Zasługujesz. Ja bym wziął ostrego, z sosem czosnkowym. Mmm...