Czy kredyt 2 procent zostanie zawieszony?

35 wyświetleń
Program Bezpieczny Kredyt 2% zawieszony.Od 2 stycznia 2024 r. banki wstrzymały przyjmowanie nowych wniosków. Dotychczas złożone wnioski będą rozpatrywane. Informacja dotyczy tylko nowych wniosków. Decyzja o ewentualnym wznowieniu programu nie jest jeszcze znana. Sprawdź aktualne informacje na stronie rządowej.
Komentarz 0 polubień

Czy kredyt 2% zostanie zawieszony?

No wiesz, ten kredyt 2%? Słyszałam, że zawieszają. W sumie, nic dziwnego, rozchodziło się o ogromne pieniądze.

W moim banku, PKO BP we Wrocławiu, już od 2 stycznia nie przyjmują nowych wniosków. Koleżanka próbowała, odrzucili jej wniosek.

Sama myślałam o tym kredycie na remont łazienki, kosztorys wyszedł na jakieś 15 tysięcy złotych. Teraz muszę szukać innej opcji.

Szkoda, bo marzyłam o nowej wannie. A teraz? Trzeba kombinować.

Z tego co wiem, wnioski złożone przed 2 stycznia, są jeszcze rozpatrywane. Ale co będzie dalej? Tego nikt nie wie.

Pytanie i odpowiedź:

P: Czy kredyt 2% jest zawieszony? O: Tak, przyjmowanie wniosków zostało zawieszone od 2 stycznia.

Czy w 2024 będzie kredyt 2 procent?

Okej, to tak... kredyt 2 procent w 2024... hmmm... Co ja o tym wiem?

  • Ministerstwo Rozwoju i Technologii coś tam gadało... limit wyczerpany, tak? Tak, to było w grudniu...

  • Pamiętam, że czytałam, że limit na dopłaty do Bezpiecznego Kredytu 2% skończył się w 2023 i 2024. Czyli koniec?

  • Ale... czy to znaczy, że w ogóle nie będzie? Kurde, nie wiem... Wiem tylko o limicie, który został wyczerpany!

Ważne info: Ustawa mówiła o limicie na 2023 i 2024. Limit ten został wyczerpany pod koniec zeszłego roku.

A w ogóle to... co ja będę brała jakiś kredyt? Mam przecież to mieszkanie po babci Halinie na ul. Słonecznej 15/3. A babcia Halina to w ogóle miała niezłe życie... zawsze powtarzała: "Pamiętaj Aniu, gotówka to podstawa!". I miała rację!

Czy kredyt 2% zostanie wstrzymany?

Czy kredyt 2% zostanie wstrzymany? Tak.

Koniec programu Kredyt 2% w 2023 roku. W grudniu 2023 r. rząd oficjalnie zakończył przyjmowanie wniosków o kredyt 2%. To oznacza, że program w obecnej formie przestał istnieć. Byłam wtedy wściekła! Mój brat liczył na ten kredyt, żeby kupić mieszkanie w Warszawie, na Mokotowie. Zbieraliśmy pieniądze na wkład własny cały rok. Teraz musimy szukać innych rozwiązań, a to wszystko kosztuje dużo czasu i nerwów. Nie wiem co dalej, szukamy teraz alternatyw.

Lista rzeczy, które teraz robimy:

  • Porównujemy oferty kredytów hipotecznych w różnych bankach.
  • Szukamy doradcy finansowego, żeby pomógł nam przebrnąć przez ten koszmar.
  • Rozważamy pożyczkę od rodziny.

Punkty do przemyślenia:

  1. Program był słabo przygotowany. Wiele osób, w tym mój brat, straciło czas i nadzieję. To kpina.
  2. Brak komunikacji. Informacja o wstrzymaniu programu pojawiła się nagle, bez wcześniejszego ostrzeżenia. Ludzie planowali swoje życie, opierając się na założeniu, że program będzie funkcjonował. To totalny brak szacunku!
  3. Alternatywy są droższe. Znalezienie korzystnego kredytu bez programu rządowego jest o wiele trudniejsze. To jest jakaś masakra!

Dodatkowe informacje: Brat ma 32 lata, pracuje jako programista. Mieszkanie na Mokotowie, które chcieli kupić, kosztowało 800 000 zł. Wpłata własna była już prawie zgromadzona, ale teraz to wszystko poszło na marne. Jest zły, ja też. To niesprawiedliwe. Powinni byli wcześniej ostrzec. I jeszcze jedno: nie rozumiem dlaczego rząd tak postąpił.

Kiedy koniec kredytu 2%?

Koniec kredytu 2% nastąpił 1 stycznia 2025. Banki wstrzymały przyjmowanie wniosków. Koniec.

Dodatkowe:

  • BGK (Bank Gospodarstwa Krajowego) wydał komunikat. 1 stycznia 2025 to data graniczna. Pamiętam jak Anna Kowalska z Warszawy dzwoniła w panice. Spóźniła się o dzień.
  • Rządzący obiecywali cuda, jak zawsze. Realia? Biurokracja i rozczarowanie. Ktoś na tym zarobił. Zawsze ktoś zarabia.
  • Program miał pomóc, ale czy pomógł? Statystyki kłamią. Ludzie zadłużeni po uszy. Wszyscy myślimy, że wiemy, co robimy. To złudzenie.
  • Mój sąsiad, Jan Nowak, stracił na tym. Mówi, że to pułapka. Ja mu wierzę. Prawda jest zawsze ukryta.

Życie to nieustanne pasmo decyzji, a każda z nich niesie konsekwencje.

Co będzie zamiast kredytu 2%?

Kurczę, 2% kredyt… koniec ery! No i co teraz? Mieszkanie na Start. Mam nadzieję, że to nie będzie jakaś lipa. 15 stycznia 2025, o rany, jeszcze trochę czasu, ale nerwy już mam. Czytałam coś o tym na Lendi.pl, ale szczegóły jakoś umykają. Trzeba będzie się wgryźć w te wszystkie warunki. Boże, kredyt… mieszkanie… to jest taki stres! A co z wkładam własnym? Ile trzeba? Mam nadzieję, że nie za dużo, bo oszczędności… no… wiele ich nie mam. Może trzeba będzie pożyczyć od rodziców? Uff, trudne to wszystko.

Lista rzeczy do sprawdzenia:

  • Termin uruchomienia: 15 stycznia 2025. To najważniejsze! Oby dotrwali!
  • Warunki kredytu: muszę znaleźć dokładne info na stronie rządowej. Lendi to tylko portal, a ja chcę źródło! Pewne źródło!
  • Wkład własny: to kluczowe. Ile trzeba mieć? Bardzo ważne! Bo inaczej… lipa.
  • Oprocentowanie: nie ma 2%, jasne, ale jakie będzie? Oby rozsądne. Oby nie zabiło mnie na stosie!

Punkty do rozważenia:

  1. Moja zdolność kredytowa… oj, nie wiem czy przejdę. Ile zarabiam? Ile mogę miesięcznie spłacać? Matematyka jest moją zmorą.
  2. Rodzice… pomogą? Muszę z nimi poważnie porozmawiać. To stresujące.
  3. Alternatywy? Może lepiej wynajmować? Nie wiem… ale własne cztery kąty… to marzenie. Kurde, trudne wybory.

Dodatkowe informacje (bo zapomniałam):

  • Na stronie rządowej szukać informacji – to na pewno.
  • Porównać oferty różnych banków – po 15 stycznia, oczywiście. To się okaże, które banki w ogóle będą brały udział w tym programie. Czy w ogóle.
  • Potrzebna konsultacja z doradcą finansowym – bo sama zgłupiam. Na pewno.

To tyle, głowa mi już pęka od tych myśli. Muszę się uspokoić. Herbata i sen. A potem… walka o mieszkanie!

Jaka będzie rata kredytu na 400 tys. zł na 30 lat?

A więc planujesz zaciągnąć kredyt na 400 tys. zł na 30 lat, co? To tak, jakbyś podpisywał pakt z diabłem na pokolenie!

Rata w VeloBanku? Mówisz, że około 2253 zł miesięcznie? Nieźle, całkiem przyzwoicie. Pamiętaj, że to tylko pierwsza rata, później to jak jazda rollercoasterem.

Sprawdź koniecznie, czy ta oferta ma stałe oprocentowanie przez pierwsze lata. Inaczej możesz się obudzić z ręką w nocniku.

No i nie zapomnij o dodatkowych kosztach: ubezpieczenia, prowizje, opłaty notarialne... Zanim podpiszesz cokolwiek, usiądź z kalkulatorem i policz wszystko, co do grosza! W przeciwnym razie będziesz jeść suchy chleb do końca życia.