Czy bank ma obowiązek poinformować klienta o zadłużeniu?
Kurczę, wiecie co? Temat zadłużenia... zawsze mnie trochę stresuje. Kto lubi długi, prawda? No właśnie. A co gorsza, czasem człowiek myśli, że spłacił, a tu nagle… niespodzianka. Dlatego tak ważne jest to, żeby bank informował nas o wszystkim na bieżąco. No bo niby jak mam się orientować, co się dzieje z moim kredytem, jeśli bank milczy jak zaklęty? Pamiętam, jak moja ciocia miała taką sytuację. Spłacała kredyt hipoteczny – latami! – a potem okazało się, że jakieś drobne odsetki, o których nikt jej nie powiedział, urosły do sporej sumki. Strasznie się wtedy zdenerwowała, słusznie zresztą.
Tak, tak, wiem, UOKiK (Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, gdyby ktoś nie wiedział) mówi jasno: bank MUSI nas informować o spłacie. I to nie tylko tak ogólnie, w jakimś zestawieniu miesięcznym, gdzie człowiek musi się przez sto stron przebijać. Nie! Indywidualnie i od razu. Czy to takie trudne? Wydaje mi się, że w dzisiejszych czasach, z tymi wszystkimi systemami informatycznymi, wysłanie SMS-a czy maila to kwestia sekund. A ile nerwów może oszczędzić! Bo powiedzcie sami, czy to uczciwe, żeby klient żył w niepewności, czy spłacił wszystko, czy nie? Przecież to jakiś absurd. A potem człowiek się denerwuje, stresuje, a przecież po to bierze się kredyt, żeby sobie życie ułatwić, a nie utrudnić, no nie?
- Jakie wódki kupił Maspex?
- Kto przejmie hotel Marriott w Warszawie?
- Z jakiego regionu Polski pochodzą pierogi ruskie?
- Ile netto emerytury od 4600 brutto?
- Kiedy ING oblicza saldo początkowe?
- Czy bitcoin osiągnie 100k?
- Gdzie jechać z zapaleniem płuc?
- Ile można stracić w 21 dni?
- Co w banku uważa się za nowe pieniądze?
- Ile kosztuje pizza w Norwegii?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.