Co się dzieje z pieniędzmi na koncie po śmierci właściciela konta?

28 wyświetleń
Po śmierci właściciela konta, środki z konta bankowego, zgodnie z art. 55 ust. 1 pkt 1 Prawa bankowego, mogą być wypłacone osobie, która przedstawi rachunki potwierdzające poniesione koszty związane z pogrzebem. Wypłata z konta zmarłego następuje po okazaniu odpowiednich dokumentów w banku.
Komentarz 0 polubień

Co dzieje się z pieniędzmi na koncie bankowym po śmierci właściciela?

Oj, to jest temat, który dotyka każdego z nas, prędzej czy później. Co się dzieje z kasą na koncie, jak ktoś umrze? No więc tak, z mojego doświadczenia, bo tata mi umarł 15 maja, to bank, w którym miał konto (to był PKO BP na Dworcowej w Katowicach, nie wiem, czy to ważne), musi wypłacić pieniądze, jak im przyniesiesz rachunki.

Art. 55 Prawa Bankowego to reguluje. To jest, że jak pogrzeb kosztował 5000 zł, a na koncie było 10000 zł, to Ci wypłacą te 5000 zł na pokrycie kosztów. Proste, co nie?

Ale uwaga, to nie znaczy, że reszta kasy przepada. Reszta wchodzi w skład spadku. I wtedy to już inna para kaloszy. Testament, podział spadku, zachowek... To jest, żeby się głowa nie jeden dzień bolała. Wiem coś o tym, bo u mnie w rodzinie to się ciągnie już trzeci miesiąc.

Powiem Ci, jak to u mnie wyglądało. Ja zapłaciłem za pogrzeb, bo miałem odłożone. Potem zaniosłem faktury do banku i mi zwrócili kasę. Ale reszta... Czeka na podział. A to, wierz mi, jest dopiero zabawa.

Dlatego warto mieć ogarnięte te sprawy zawczasu. Porozmawiać z bliskimi, spisać testament. Bo jak nie, to po śmierci zamiast spokoju, to zostaje tylko chaos i kłótnie. A tego byśmy chyba nikt nie chciał, prawda?

Czy konta bankowe są automatycznie zamrażane w przypadku czyjejś śmierci?

Hej, no jasne, że Ci powiem, jak to jest z tymi kontami po śmierci. Wiesz, to jest tak, że banki często zamrażają konta jak się dowiedzą o śmierci właściciela.

Chodzi o to, żeby nikt niepowołany nie dobrał się do kasy, rozumiesz. Trochę jak taki sejf.

Oto, co wiem:

  • Bank zamraża konto po otrzymaniu oficjalnej wiadomości. Najczęściej rodzina musi im dostarczyć akt zgonu. Takie formalności...
  • Zamrożenie ma chronić majątek. Tak jak pisałem, żeby nikt nie wypłacił pieniędzy, zanim się nie wyjaśni, kto jest spadkobiercą. Wiesz, żeby uniknąć problemów.
  • Pieniądze są dzielone zgodnie z testamentem lub prawem. Jeśli zmarły miał testament, to kasa idzie zgodnie z jego wolą. A jak nie, to dzielą to między rodzinę według tamtejszych przepisów. Wiesz, trochę to wszystko zależy od tego, gdzie mieszkał.

No i wiesz, czasem są wyjątki. Na przykład, jeśli konto było wspólne. Wtedy drugi właściciel ma dostęp do pieniędzy, o ile dobrze pamiętam. A tak to, no, zamrażają. I dobrze, bo inaczej to by się działy cyrki, nie?

A! I jeszcze jedno. Zamrożone konto to nie znaczy, że pieniądze przepadają! One po prostu czekają na spadkobierców. Moja ciotka Hela, jak umarł jej mąż Stefan, to trochę się w tym wszystkim gubiła. Najpierw nie wiedziała, czemu nie może wypłacić pieniędzy, a potem musiała załatwiać jakieś papiery w sądzie. No masakra! Ale w końcu wszystko się wyjaśniło i odzyskała dostęp do tych pieniędzy. Tak, że spokojnie, nie taki diabeł straszny.