Co się dzieje z kredytem po upadku banku?
Upadłość banku… Szczerze? Serce mi podskoczyło, jak o tym usłyszałam. Kredyt… Co z nim teraz będzie?! Przecież ledwo zipię, a tu takie coś. No i co, zniknie jak kamfora? Niestety nie. Wciąż trzeba spłacać. Tak, wiem, koszmar. Sama myśl o tym przyprawia mnie o dreszcze. Wyobraźcie sobie – wypowiedzenie umowy, windykacja… Brrr! Kto by chciał przez to przechodzić? Pamiętam, jak ciocia Halina miała podobną sytuację – prawdziwy horror. Mówiła, że ciągle dzwonili, pisali… Stres niesamowity. A przecież nikt nie chce celowo nie płacić, prawda? Życie samo w sobie bywa wystarczająco trudne…
Więc co robić? No właśnie, dobrze, że o tym wspomnieli – fundusz gwarancyjny. Albo ten nowy bank, który przejmuje kredyt… Trzeba się z nimi skontaktować. Koniecznie! Choć wiem, łatwo powiedzieć. Telefony zajęte, kolejki w oddziałach… Ech, biurokracja. Ale lepiej dmuchać na zimne, niż potem żałować. Słyszałam, że coś koło 90% depozytów jest gwarantowanych, ale co z kredytami? Też coś tam jest zabezpieczone, ale ile dokładnie? Sama nie wiem. Trzeba to sprawdzić, pogrzebać w internecie, popytać… Boję się, że w tym całym chaosie coś przegapię i potem będą problemy. A przecież wystarczy jeden mały błąd… Lepiej dopytać, upewnić się. Tak dla świętego spokoju.
- Jakie wódki kupił Maspex?
- Kto przejmie hotel Marriott w Warszawie?
- Z jakiego regionu Polski pochodzą pierogi ruskie?
- Ile netto emerytury od 4600 brutto?
- Kiedy ING oblicza saldo początkowe?
- Czy bitcoin osiągnie 100k?
- Gdzie jechać z zapaleniem płuc?
- Ile można stracić w 21 dni?
- Co w banku uważa się za nowe pieniądze?
- Ile kosztuje pizza w Norwegii?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.