W jakim czasie zanikają mięśnie?
Ojej, to naprawdę szybciej niż myślałam! Zawsze wydawało mi się, że mięśnie trzymają się dłużej. No cóż, to motywuje do regularnych ćwiczeń! Trochę mnie to smuci, bo przerwa od treningów z jakiegokolwiek powodu wydaje się teraz bardziej frustrująca. Strach pomyśleć, że cały ten włożony wysiłek tak szybko może pójść na marne.
W jakim czasie zanikają mięśnie? Ech… Szybciej niż mi się wydawało, naprawdę. Zawsze myślałam, że to jakoś… dłużej się trzyma. No i klops. Z jednej strony motywuje do regularnych treningów, a z drugiej… trochę dobija, wiecie? Bo co, jak złamię nogę, albo zachoruję? Albo, nie daj Boże, coś poważniejszego? Cała ta praca, te godziny na siłowni, ten pot, ten ból… i co? Puf! I nie ma. Przecież to straszne!
Pamiętam, jak kiedyś pojechałam na miesiąc na wakacje. Totalny relaks, zero sportu. Wróciłam… no i czułam się jakbym zaczynała od zera. Jasne, nie tak całkiem, ale różnica była ogromna. A przecież to tylko miesiąc! Gdzieś czytałam, że po dwóch tygodniach bezczynności już zaczyna się proces utraty masy mięśniowej. Dwa tygodnie! Toż to nic! Niby nie jakaś dramatyczna strata, ale jednak… A co dopiero po miesiącu, dwóch, trzech…? Aż strach pomyśleć. Są jakieś badania na ten temat? Pewnie tak, ale szczerze, nie chce mi się szukać. Wolę po prostu ćwiczyć regularnie. Chociaż czasem mam lenia, wiadomo. Kto nie ma? Ale jak sobie pomyślę o tym zaniku… to od razu mi się odechciewa obijać. No bo po co się męczyć, budować te mięśnie, żeby potem wszystko stracić? Bez sensu. Lepiej powoli, ale systematycznie. Tak mi się przynajmniej wydaje. A wam?
#Atrofia Mięśni#Regeneracja#Zanik MięśniPrześlij sugestię do odpowiedzi:
Dziękujemy za twoją opinię! Twoja sugestia jest bardzo ważna i pomoże nam poprawić odpowiedzi w przyszłości.