W jakim czasie zanikają mięśnie?
W jakim czasie zanikają mięśnie? Ech... Szybciej niż mi się wydawało, naprawdę. Zawsze myślałam, że to jakoś… dłużej się trzyma. No i klops. Z jednej strony motywuje do regularnych treningów, a z drugiej… trochę dobija, wiecie? Bo co, jak złamię nogę, albo zachoruję? Albo, nie daj Boże, coś poważniejszego? Cała ta praca, te godziny na siłowni, ten pot, ten ból… i co? Puf! I nie ma. Przecież to straszne!
Pamiętam, jak kiedyś pojechałam na miesiąc na wakacje. Totalny relaks, zero sportu. Wróciłam… no i czułam się jakbym zaczynała od zera. Jasne, nie tak całkiem, ale różnica była ogromna. A przecież to tylko miesiąc! Gdzieś czytałam, że po dwóch tygodniach bezczynności już zaczyna się proces utraty masy mięśniowej. Dwa tygodnie! Toż to nic! Niby nie jakaś dramatyczna strata, ale jednak… A co dopiero po miesiącu, dwóch, trzech…? Aż strach pomyśleć. Są jakieś badania na ten temat? Pewnie tak, ale szczerze, nie chce mi się szukać. Wolę po prostu ćwiczyć regularnie. Chociaż czasem mam lenia, wiadomo. Kto nie ma? Ale jak sobie pomyślę o tym zaniku… to od razu mi się odechciewa obijać. No bo po co się męczyć, budować te mięśnie, żeby potem wszystko stracić? Bez sensu. Lepiej powoli, ale systematycznie. Tak mi się przynajmniej wydaje. A wam?
- Co się daje na 40 urodziny mężczyźnie?
- Kto powinien brać witaminę B12?
- Co zwiedzić w Warszawie zimą?
- Czy istnieją hotele 6-gwiazdkowe?
- Jaki alkohol na wieczór we dwoje?
- Ile trzeba zarabiać, żeby wziąć kredyt 200 tys.?
- Czy wolno przewozić muszelki?
- Który hotel na świecie ma 7 gwiazdek?
- Czy jest 30 procent na maturze?
- Ile lat buduje się sylwetkę?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.