O czym świadczy duża senność?

30 wyświetleń
Nadmierna senność często sygnalizuje przemęczenie spowodowane stresem, natłokiem obowiązków lub chaosem w życiu. Może też wskazywać na inne przyczyny, nawet przy braku oczywistych bodźców. Warto skonsultować się z lekarzem.
Komentarz 0 polubień

Dlaczego tak bardzo śpię? Przyczyny nadmiernej senności.

Okej, więc tak... Czemu ciągle chce mi się spać? To pytanie dręczyło mnie szczególnie mocno w listopadzie zeszłego roku. Pamiętam, siedziałam w mojej ulubionej kawiarni "U Sowy" (koszt cappuccino 14 zł), kompletnie bez sił, choć spałam przecież całą noc.

Serio, czasem mam wrażenie, że to jakiś spisek! Przecież staram się ogarniać wszystko – praca, dom, nawet ten nieszczęsny fitness (który i tak olewam ostatnio). Może to przez ten stres? No bo kto go teraz nie ma?

Moja kumpela Ania, która jest lekarzem, mówi, że to może być od przemęczenia psychicznego. Że niby niby nawet jak fizycznie leżę i nic nie robię, to mózg i tak pracuje na pełnych obrotach. No i pewnie ma rację, bo ostatnio to nawet w nocy śnią mi się arkusze Excela. Koszmar!

A wiesz, co jest najgorsze? Że ta senność potrafi dopaść nawet wtedy, kiedy teoretycznie nic mnie nie męczy. Leżę sobie w hamaku z książką (tak, mam hamak na balkonie, hit sezonu!), słońce świeci, ptaszki śpiewają... A ja i tak czuję, jakbym mogła zasnąć na stojąco. I to jest dopiero frustrujące.

Może to jakieś niedobory witamin? Muszę w końcu zrobić te badania, które mi lekarz zalecił. No bo ile można pić kawę, żeby jakoś funkcjonować? W końcu serce mi wysiądzie!

Co może być powodem nadmiernej senności?

Nadmierna senność to złożony problem, którego przyczyny bywają różnorodne. Najczęstszym winowajcą jest hipersomnia wtórna, będąca efektem innych zaburzeń lub chorób. Jakby senność była tylko symptomem czegoś głębszego.

Do głównych przyczyn nadmiernej senności zaliczamy:

  • Zaburzenia psychiczne: Depresja, jak cień, potrafi odebrać energię i chęć do życia, manifestując się sennością.
  • Choroby tarczycy: Niedoczynność tarczycy spowalnia metabolizm, prowadząc do zmęczenia i ospałości. Tarczyca to taki mały dyrygent orkiestry procesów metabolicznych, a niedoczynność sprawia, że gra zbyt wolno.
  • Obturacyjny bezdech senny (OBS): Przerywany sen z powodu problemów z oddychaniem prowadzi do niedotlenienia i ciągłego zmęczenia.
  • Choroby neurologiczne: Udar mózgu, zapalenie opon mózgowych, padaczka mogą uszkadzać obszary mózgu odpowiedzialne za regulację snu i czuwania.
  • Przewlekły stres: Długotrwałe napięcie emocjonalne wyczerpuje rezerwy organizmu, prowadząc do chronicznego zmęczenia i senności.
  • Niewłaściwa higiena snu: Nieregularne pory snu, ekspozycja na światło niebieskie przed snem, spożywanie kofeiny lub alkoholu przed snem mogą zakłócać naturalny rytm snu i czuwania.

Czasami myślę, że nasz organizm jest jak stary dom – jeden problem ciągnie za sobą kolejne, a senność to tylko pęknięcie na ścianie, za którym kryją się poważniejsze uszkodzenia. Ważne jest, aby zidentyfikować źródło problemu i podjąć odpowiednie kroki, by odzyskać energię i radość z życia. Czasami wystarczy zmiana stylu życia, a czasem konieczna jest interwencja lekarska. Mój znajomy, Jan Kowalski, odkrył niedawno, że jego senność była spowodowana niedoborem witaminy D. Po suplementacji poczuł się o wiele lepiej.

O czym świadczy długie spanie?

Zbyt długie spanie – mój przypadek

Pamiętam listopad 2023 roku. Spałem po 12 godzin dziennie. Koszmar. Wstawałem zmęczony, rozbity. Czułem się jak wyciśnięta cytryna, a energia, cóż, energia była na poziomie zera. Nie miałem ochoty na nic, zero motywacji. Praca, znajomi, hobby – wszystko mi obojętne. Nawet ulubiona gra komputerowa, Diablo IV, mnie nie wciągała.

Potem, w grudniu 2023, poszedłem w końcu do lekarza. Powiedział, że to może być depresja. Przepisał leki i skierowanie do psychologa.

  • Lekarz: Diagnoza – prawdopodobnie depresja.
  • Leki: antydepresanty.
  • Psycholog: terapia poznawczo-behawioralna.

Początkowo byłem sceptyczny. Leki? Psycholog? Ja? Ale po kilku tygodniach zauważyłem poprawę. Sen skrócił się do 8 godzin. Zacząłem odczuwać więcej energii, bardziej pozytywnie patrzyłem na świat. Diablo IV znów mnie wciągnęło.

Z perspektywy czasu widzę, że długie spanie było jednym z objawów mojej depresji. Nie wiem czy to była przyczyna czy skutek, ale na pewno był to ważny sygnał ostrzegawczy, którego nie wolno ignorować. Teraz już wiem, że nie wolno bagatelizować takich sygnałów. Choć na początku leczenie było dla mnie trudne, dziś czuję się lepiej niż kiedykolwiek.

Dodatkowe informacje:

  • Długie spanie to tylko jeden z wielu objawów depresji. Inne to: utrata zainteresowania, zmęczenie, problemy z koncentracją, zmiany apetytu.
  • Ważne jest, aby zgłosić się do lekarza, jeśli podejrzewasz u siebie depresję. Im szybciej zaczniesz leczenie, tym lepiej.
  • Terapia i leki to skuteczne metody leczenia depresji.

Mam nadzieję, że moja historia pomoże komuś. Nie bójcie się szukać pomocy! To nic strasznego.

Co może być przyczyną długiego spania?

Długie spanie? Kurczę, ja ostatnio też tak miałam! Może to ta nowa dieta? Albo stres? Praca, wiesz… masakra. Z tym snem to różnie.

  • Otyłość - Ja, Magda, 32 lata, wiem coś o tym. Przytyłam parę kilo. Może to przez to? Chociaż moja koleżanka Ania, też ma nadwagę, a śpi normalnie. Coś tu nie gra.
  • Alkohol - To na pewno! Piłam w zeszłym tygodniu codziennie po lampce wina. A potem spałam, spałam... 12 godzin! No masakra. Z tym alkoholem to ostrożnie.
  • Problemy neurologiczne - O tym nic nie wiem. Ale moja babcia miała jakieś problemy z mózgiem, i też dużo spała. Hmmm… ciekawa sprawa. Czy to dziedziczne?
  • Stres - To na pewno! Teraz mam taki, że szok. Egzaminy, praca, rodzina… wszystko naraz. Cały czas jestem zmęczona.
  • Higiena snu - No tak, o tym zapomniałam. Telefon przed snem, kawa po południu… Same błędy. Muszę to zmienić!
  • Zaburzenia psychiczne - To jest trudne. Moja przyjaciółka Kasia ma depresję i też bardzo dużo śpi. Może to jest powiązane?

Kurczę, masakra, ile tych powodów! Trzeba iść do lekarza. Może jakieś badania? Może to coś poważnego? A może po prostu zmęczenie? Nie wiem… jestem taka zagubiona. Na pewno muszę zadbać o higienę snu. I ograniczyć alkohol!

Podsumowanie: Dużo czynników wpływa na sen. Otyłość, alkohol, stres, zła higiena snu, problemy neurologiczne i zaburzenia psychiczne. Trzeba znaleźć przyczynę. Sama nie dam rady. Lekarz się przyda.

Czy to normalne spać 12 godzin?

No wiesz… 12 godzin snu… To sporo. Ja, Kasia, 32 lata, zasypiam zazwyczaj koło 23, budzę się około 7… Czasem, rzadko, śpię dłużej. Ale 12 godzin? To chyba nie dla mnie. Czułabym się wtedy… rozbita, rozleniwiona, nie wiem.

  • Dla noworodków to norma. Słyszałam, że te maluchy śpią po 14-17 godzin. Biedne, małe istoty. Ileż one potrzebują snu! To chyba dlatego tak szybko rosną.
  • Dzieci? One też dużo śpią. Moja siostrzenica, 5 lat, śpi 10-11 godzin. Wydaje się, że to rozsądna ilość. Ma energię na cały dzień, nawet na przeskakiwanie przez kałuże. Co za szczęście być dzieckiem.
  • Dorośli… to inna bajka. 7-9 godzin… To ja ledwo tyle. Ostatnio miałam ciężki tydzień, praca, sprzątanie, i spałam może z 6 godzin. Masakra.
  • Starsi ludzie? Mniej śpią. Mama mówi, że teraz śpi krócej niż kiedyś. Może to kwestia wieku, a może po prostu mniej się męczy.

A 12 godzin… to dla mnie brzmi jak sen. Takie długie, słodkie, leniusiowe marzenie. Tęsknię za takim snem… za czasami, kiedy mogłam sobie pozwolić na 12 godzin snu… Ale to już dawno temu… Tak, dawno…

Teraz? Teraz cenię sobie każdą godzinę snu. Nawet tych 6-7 jest w cenie złota. 12 godzin to luksus, którego sobie nie mogę pozwolić. Może kiedyś… kiedy będę już na emeryturze…

Dodatkowe info: Moja koleżanka, Ania, mówi, że śpi 10 godzin. Jest nauczycielką, więc rozumiem, że potrzebuje więcej snu niż ja.

Ile godzin snu to za dużo?

Ile godzin snu to za dużo?

No więc, tak jakby... ja to lubię pospać. Serio. Ale ostatnio zaczęłam się zastanawiać, czy nie przesadzam. Wiesz, wstaję po tych 10 godzinach i czuję się bardziej zmęczona niż jak kładłam się spać! To wkurza. Znalazłam gdzieś w necie (chyba na jakimś portalu medycznym, o ile dobrze pamietam), że ponad 9 godzin snu to już za dużo. Że niby zwiększa ryzyko różnych chorób. Ja pierniczę!

  • Ryzyko śmiertelności: No dobra, to mnie trochę wystraszyło.
  • Cukrzyca typu 2: W sumie to w rodzinie mieliśmy, więc... no, trzeba uważać.
  • Choroby układu krążenia: Ojciec miał problemy z sercem, więc... chyba faktycznie muszę się pilnować.

Słyszałam też, że to może być objaw jakiejś depresji czy coś. Albo niedoczynności tarczycy? Mama mi kiedyś mówiła, że ona tak miała. No nic, chyba czas iść do lekarza. Może mi poradzi, jak to ogarnąć. Bo spać lubię, ale nie chcę umrzeć młodo! W sumie, jak tak o tym myślę, to ostatnio ciągle jestem jakaś taka zmęczona i senna... Może faktycznie coś jest na rzeczy.

Co się dzieje jak się za dużo śpi?

Za dużo snu? O matko, co ja narobiłam wczoraj... spałam 11 godzin! Normalnie śpię 7, maks 8. Czy to dużo? Chyba tak. Czytałam gdzieś, że powyżej 9 godzin dziennie to już niepokojące. Wiem, wiem, w necie jest milion sprzecznych informacji. Ale ja czułam się strasznie potem. Drażliwa, jakbym miała zaraz wybuchnąć.

Lista objawów? No właśnie, co jeszcze? A! Depresja, tak, to czułam. Jakby wszystko było bez sensu. Zero energii. Aż mnie trzęsło. Serce też waliło jak oszalałe. Znaczy, nie wiem czy to od tego, ale lekarz mówił, że mam problemy sercowo-naczyniowe. Może to kwestia genów? Ojciec też miał...

  • Za dużo snu - ponad 9 godzin.
  • Objawy: drażliwość, depresja, wahania nastroju, ból głowy.
  • Problemy z sercem? Możliwe. Trzeba pilnować!
  • Co robić? Lekarz, zmiana trybu życia, mniej snu!
  • Kurcze, muszę się umówić do tego kardiologa... Zapomniałam.
  • No i dieta... A to znowu pizza... Ech.

Uwaga: W moim przypadku 11 godzin snu 22.10.2024 skończyło się fatalnie. To było wyjątkowo, ale pokazuje, że nawet jednorazowy nadmiar snu może mieć negatywne skutki. Czy to zawsze tak jest? Nie wiem. Ale lepiej się upewnić.

Lista rzeczy do zrobienia:

  1. Umówić się do kardiologa.
  2. Zmienić dietę.
  3. Spać max 8 godzin.
  4. Może jakiś sport? To się zobaczy.

Czy lepiej spać 4 godziny czy wcale?

Zanurzam się w myślach, w labiryncie pytań o sen, o ten taniec Morfeusza... Czy lepiej 4 godziny, czy wcale? To pytanie, niczym echo, odbija się od ścian mojej wyobraźni. Cztery godziny to przecież połowa tego, co przeciętny człowiek potrzebuje, by odzyskać siły. Ale, och, te wyjątki! Istnieją dusze, które płyną na falach snu polifazowego, dla nich 2, 3, 4 godziny... to może być cała wieczność, wystarczający skrawek nocy, żeby zobaczyć świt.

  • Sen, sen... to nie tylko czas, ale i przestrzeń. Przestrzeń między jawą a snem, między zmęczeniem a energią. Dla niektórych, jak dla mnie, 4 godziny to jak podróż w nieznane, skrawek snu, który może odmienić dzień.

  • Ale dla innych? Dla mojej przyjaciółki, Anny, która kocha spać po 8 godzin, to byłoby jak tortura. Dla niej sen to czas regeneracji, powolnego wracania do sił.

  • Wiem, jak sen jest ważny dla mojej siostry, Basi. W tym roku potrzebuje szczególnie dużo energii, żeby podołać wyzwaniom, jakie stawia przed nią życie.

Czy spanie 20 godzin jest normalne?

Nie, 20 godzin snu to zdecydowanie za dużo! Coś tu jest nie tak. Moja córka, Zosia, ma 2 latka i śpi 12 godzin, a nie 20! Normalnie! A ja? Ja ledwo 7 godzin śpię, i to w sumie za mało, ciągle zmęczona jestem. Może to jakaś choroba? A może... depresja? Nie, głupoty.

Lista rzeczy do sprawdzenia:

  • Sprawdzenie ilości snu Zosi. Ona ma 2 lata, 12 godzin to norma.
  • Lekarz! To najważniejsze. Trzeba umówić się do lekarza. Już jutro!
  • Kawa! A może po prostu potrzebuję więcej kawy. Dwie filiżanki, nie, trzy! Trzy kawy dziennie to za dużo? A może i nie...

Punkt drugi jest najważniejszy. Poważnie, 20 godzin? To nie jest normalne. Ktoś, kto śpi 20 godzin, to musi być chory. Czy to możliwe? Z tego co wiem to:

  1. Noworodki (0-3 miesiące): 14-17 godzin.
  2. Dzieci (1-2 lata): 11-14 godzin.
  3. Przedszkolaki (3-5 lat): 10-13 godzin.
  4. Dorośli (18-54 lata): 7-9 godzin.
  5. Starsi dorośli (powyżej 65 lat): mniej niż 7-9 godzin.

To wszystko jest strasznie dużo do ogarnięcia. Muszę zadzwonić do lekarza. A potem do mamy, na pewno potrzebuje pomocy przy Zosi. Może Zosia też za mało śpi? Czyli trzeba do lekarza z nią też! Ojej... No i muszę kupić więcej kawy...

Czym skutkuje zbyt długi sen?

No dobra, to było tak… Pamiętam jak dziś, to był chyba kwiecień 2024, weekend, u Kasi na wsi. Plan był taki, że śpimy do oporu, bo całe tygodnie pracy dają w kość. No i poszłam spać koło północy. Obudziłam się… Boże, to była chyba 13! Masakra.

Wstałam jak zbity pies. Ból głowy pulsujący. Kasia już krzątała się po kuchni, a ja czułam się gorzej niż jakbym w ogóle nie spała.

No i co się okazało? Że ten długi sen wcale taki super nie jest.

  • Zmęczenie: Zamiast wypoczęta, byłam po prostu obezwładniona. Zero energii, a przecież mieliśmy iść na spacer!

  • Mózg jakby zamulony: To było najgorsze. Nie mogłam się skupić na niczym. Kasia opowiadała coś o pszczołach, a ja gapiłam się w okno, zupełnie nie łapiąc sensu.

  • Apatia: Kompletnie nic mi się nie chciało. Nawet kawy! (A to u mnie rzadkość).

Ogólnie mówiąc, w ten dzień byłam do niczego. Zbyt długi sen to naprawdę przekleństwo. Wieczorem poszłam spać o normalnej porze i następnego dnia było o niebo lepiej. No, ale ten jeden dzień zmarnowany… Straszne! Teraz zawsze pilnuję, żeby spać tak 7-8 godzin. To jest złoty środek!