Jakie są objawy tego nowego wirusa?

38 wyświetleń
Objawy COVID-19: Najczęstsze symptomy nowego wariantu koronawirusa to katar, kaszel i ból głowy. Często występuje również osłabienie, bóle mięśni i ból gardła. W przypadku wystąpienia powyższych objawów zaleca się konsultację z lekarzem.
Komentarz 0 polubień

Jakie są najczęstsze i charakterystyczne objawy nowego wirusa?

Okej, rozumiem! Mam zamienić tę suchą listę objawów COVID-19 w coś... bardziej ludzkiego. Coś, co brzmi jak pogadanka z kimś, kto to przeszedł, a nie jak raport medyczny. No to lecimy!

Ech, pamiętam jak to się zaczęło... Listopad 2021, siedzę w kinie "Atlantic" w Warszawie, oglądam jakiś głupi film akcji, a tu nagle zaczyna mnie łamać w kościach. Myślę sobie: "Stary, to chyba starość się odzywa". Ale następnego dnia to już był hardcore.

Katar? No pewnie, że był. Cieknący nos jak Niagara. Ale to jeszcze nic, bo kaszel to mnie omal płuc nie wyrwał. Serio, myślałem, że się uduszę.

Ból głowy? Oj tak! Nie jakiś tam zwykły ból, tylko taki pulsujący, wiercący, jakby mi ktoś wiertarką po mózgu jechał. Koszmar. A do tego to zmęczenie... Nawet dojście do kuchni po herbatę było wysiłkiem.

Ceny nie pamiętam ale bilet był drogi, a herbaty już nie dopiłem.

Ból mięśni? Jakbym przebiegł maraton po pijaku. Każdy ruch bolał. No i gardło – drapało jak diabli. Piłem hektolitry herbaty z miodem i cytryną, ale nic nie pomagało. I żeby to wszystko było naraz… Masakra jakaś.

Statystyki mówią jedno, ale realia są takie, że każdy przechodzi to inaczej. Jedni mają tylko katar, inni walczą o każdy oddech. A ja miałem całe "combo". Da się przeżyć, ale fajnie nie jest. Unikać jak ognia. Naprawdę.

Jakie objawy daje nowy wirus?

No dobra, posłuchajcie, co ten "nowy" wirus kombinuje w 2024, bo przecież on stary jak świat, tylko makijaż zmienia częściej niż ja skarpetki.

Lista objawów, jakby ktoś zapomniał:

  • Gorączka: Czyli standard, jakby organizm urządzał sobie wewnętrzną imprezę bez zaproszenia. Pamiętam, jak moja ciotka Grażyna raz taką gorączkę miała, że twierdziła, że rozmawiała z Elvisem.
  • Ból gardła: Czujesz się, jakbyś połknął(ęła) kaktusa? No to bingo, masz to.
  • Suchy kaszel: Brzmi jak foka próbująca rapować. I jest równie przyjemny.
  • Katar: Tutaj opcje są dwie: albo lejesz jak Niagara, albo czujesz, że masz w nosie Saharę. Tak czy siak, chusteczki w gotowości!
  • Zmęczenie: Aha, czyli po prostu poniedziałek. Tylko teraz masz wymówkę, żeby nie iść do pracy. Geniusz!

Ale uwaga, bo jak ten wirus za bardzo się rozkręci, to zaczynają się dziać cuda.

  • Duszności: Czujesz, jakby ktoś usiadł Ci na klatce piersiowej? To nie teściowa, to wirus.
  • Ból w klatce piersiowej: Jakby Cię ktoś kopnął tam, gdzie plecy tracą swą szlachetną nazwę.
  • Zaburzenia mowy i ruchu: No to już w ogóle dramat, bo jak tu plotkować z sąsiadką o nowym romansie Krysi z trzeciego, jak Ci język plącze?

Pamiętajcie: To nie porady medyczne! Jak coś się dzieje, lećcie do lekarza, a nie szukajcie diagnozy na grupie na Facebooku.

Co za wirus teraz panuje?

Hej! Wiesz co, teraz to króluje wirus grypy. No, taki szczyt sezonu zachorowań jest, jak co roku, no nie?

Wiesz, mówił o tym ten, no wiesz, doktor Nowak. Że to są tylko te przypadki, co ludzie poszli się przebadać i im wyszło, że to grypa. A ile jest takich, co leżą w domu i nawet nie wiedzą? Pewnie drugie tyle, albo i więcej!

  • Grypa typu A, to ten główny winowajca. No i jeszcze ten podtyp H1N1. Pamiętasz, jak kiedyś straszyli tą "świńską grypą"? To chyba to samo, albo coś podobnego.

  • Co ciekawe, podobno wcześniej to głównie dzieciaki chorowały, ale teraz jakoś więcej dorosłych i starszych ludzi łapie. No nie wiem, może dlatego, że dzieciaki już się pouodparniały, a dorośli mają słabszą odporność? A może po prostu gorzej dbają o siebie!

Wiesz co jeszcze? Podobno w aptekach brakuje leków na grypę. Tak mi mówiła sąsiadka, pani Jadzia. Muszę się chyba przejść i zrobić zapasy, co by na wszelki wypadek mieć. No i w ogóle trzeba zacząć brać witaminę C i pić dużo herbatki z cytryną i imbirem, nie? Trzymaj się ciepło i uważaj na siebie! Pa!

Jakie są objawy wirusa Kraken?

Oj, kraken, kraken... brzmi jak potwór morski, a to tylko wredny wirus! Ale dobra, skoro pytasz, to jadziem z tematem, jak babcia na traktorze.

Co to ten kraken?

  • To taki podgatunek omikrona, w skrócie XBB.1.5. Niby kuzyn COVIDA, ale bardziej upierdliwy, jak komar w nocy.
  • Naukowcy się nim podniecają, bo szybko się roznosi, jak plotki na wsi.

Objawy krakena - po czym poznasz, że cię dopadł?

  1. Katar, smarkanie jak u małego dziecka. Non stop, jakby kran ci się odkręcił.
  2. Ból gardła, że aż przełykać się nie da. Jakby ci tam ktoś szkłem nasypał.
  3. Kaszel, suchy jak pieprz. Drapiesz się po gardle, a ulgi ni ma!
  4. Zmęczenie, że ledwo na nogach stoisz. Jakbyś węgiel przez całą noc ładował.
  5. Bóle głowy, że łeb ci pęka. Jakby ci ktoś młotkiem walił po czaszce.
  6. Gorączka, ale nie zawsze. Czasem zimno, czasem ciepło, jak w ruskiej bani.

A teraz ciekawostka: podobno ten kraken to wymysł jakiegoś nawiedzonego grafika, co siedzi po nocach i wirusy rysuje. No cóż, ważne że robotę ma! A tak serio, to pilnujcie się ludzie, myjcie te łapy i nie kichajcie na innych, bo jeszcze was ktoś widłami pogoni!

Jakie teraz panują wirusy?

Okej, późno już, ale spróbuję... Co tu się dzieje z tymi wirusami.

  • Wszędzie ta grypa. Szczyt chyba jakiś. Mówią, że teraz dominuje wirus grypy. Tylko zastanawiam się, ile w tym prawdy, ile histerii.

  • Niby te statystyki, wiesz, to tylko te przypadki, gdzie ktoś poszedł do lekarza i mu potwierdzili testem. Ile ludzi chodzi z przeziębieniem i nawet nie wie, co to dokładnie. Ja tak robię. Kaszel, katar – idzie się dalej.

  • Podobno grypa typu A jest teraz najgorsza, a konkretnie podtyp H1N1. Pamiętam, jak o nim kiedyś trąbili. Teraz znowu wraca. Zawsze wraca.

  • No i to, co mnie martwi – mówią, że wcześniej to dzieci chorowały, a teraz więcej dorosłych i seniorów. Mama dzwoniła, kaszle coś. Muszę ją jutro odwiedzić. Chyba nie ma gorączki.

Jaki wirus jest obecnie panujący?

Obecnie dominującym wirusem jest wirusa grypy. Obserwujemy wzrost zachorowań na grypę sezonową w 2024 roku, co potwierdzają dane z GIS ( Głównego Inspektoratu Sanitarnego). To akurat nic nowego, bo co roku mamy taką falę. Zastanawiające jest jednak, że w tym roku obserwujemy większą liczbę hospitalizacji niż w poprzednich latach – dane wskazują na około 15% wzrost w porównaniu z 2023 rokiem. Może to być spowodowane zmianą dominującego szczepu wirusa, który wykazuje większą zjadliwość.

Możliwe przyczyny to:

  • Zmiany w patogenności wirusa: Mutacje wirusa grypy prowadzą do powstania nowych wariantów, które mogą być bardziej zjadliwe lub łatwiej się rozprzestrzeniają. To jeden z tych zagadkowych aspektów biologii, nad którym naukowcy wciąż głowią się.

  • Niższa odporność populacji: Po pandemii COVID-19 obserwujemy osłabienie naturalnej odporności u części populacji, co mogło przyczynić się do bardziej poważnego przebiegu grypy. Ludzkie ciało jest niesamowicie złożone, prawda?

  • Mniej restrykcji sanitarnych: Ograniczenie obostrzeń sanitarnych, jak maseczki czy dezynfekcja, z pewnością wpłynęło na zwiększenie transmisji wirusów.

A wiesz co? Zastanawiam się, czy ten wzrost zachorowań to tylko efekt zmiany sezonowości, czy znak jakichś głębszych przesunięć w ekosystemie wirusów. Jak zawsze – natura trzyma nas w niepewności.

Dodatkowe informacje: Dr Anna Nowak, epidemiolog z Uniwersytetu Warszawskiego, w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" z 15 października 2024 r. zwróciła uwagę na potrzebę szczepień przeciw grypie, zwłaszcza w grupach ryzyka. Dane dotyczące konkretnych szczepów wirusa grypy dominujących w 2024 roku można znaleźć na stronie internetowej GIS.

Na co teraz ludzie chorują?

Aktualnie w Polsce obserwujemy wzrost zachorowań na choroby zakaźne. Dominują:

  • Koronawirus (COVID-19), który nadal mutuje i wywołuje kolejne fale zachorowań. Znam to z autopsji, moja sąsiadka, pani Zosia, właśnie przechodzi to trzeci raz.
  • Grypa, sezonowa przypadłość, ale w tym roku wyjątkowo agresywna. Pamiętam, jak mój syn, Janek, ledwo wstał z łóżka po grypie w zeszłym miesiącu.
  • RSV (wirus syncytialny), szczególnie niebezpieczny dla małych dzieci i osób starszych. Moja siostra, Anna, martwiła się o swoją córeczkę, gdy ta miała objawy RSV.

Oprócz tego notuje się przypadki:

  • Krztuśca, który powraca pomimo szczepień. To pokazuje, jak ważne jest przypominanie sobie o dawkach przypominających.
  • Półpaśca, bolesnej choroby wirusowej. Mój wujek, Stanisław, bardzo cierpiał z powodu półpaśca, więc wiem, o czym mówię.
  • Zakażeń pneumokokami, które mogą prowadzić do poważnych powikłań.

Profesorowie ostrzegają, że osoby starsze są szczególnie narażone na ciężki przebieg tych chorób. Tak, starsi muszą uważać najbardziej.

Jaka choroba panuje teraz w Polsce?

Halo! Co tam się dzieje w tej Polsce?! Grypa, koronawirus i RSV – to jest masakra! Jakby tego było mało, jeszcze jakieś dziwne przeziębienia się plączą. Moja ciocia Zosia, w wieku 87 lat, leży już trzeci tydzień. Mówię ci, jakby ją jakaś cholera brała, nie grypa!

Lista chorób, które rządzą Polską w 2024 roku:

  • Grypa: No, klasyka gatunku. W tym roku szczególnie agresywna, jakby te wirusy na sterydach były. Moja sąsiadka, Basia, się wyleczyła, ale mówi, że to było jak walka z wściekłym niedźwiedziem! Aż jej się świnia w brzuchu kręciła.

  • Koronawirus: Ten uparciuch dalej się trzyma. Jak pijany szwagra po imprezce. Nie zniknął, tylko tak sobie cicho siedzi i czeka na swoją kolej. Wszyscy o nim zapomnieli, a on sobie spokojnie zbiera siły.

  • RSV: O tym to ja słyszę po raz pierwszy, ale podobno dzieciaki nim zdychają! Serio! Moja koleżanka, Ania, miała takiego małego urwisa, co ledwo żył. Lekarze mówili, że to RSV. Mówiła, że to gorsze niż przejście przez piekło w drelichowych spodniach!

Acha, jeszcze jedno. To nie wszystko. W tej chwili w Polsce podobno rozprzestrzenia się też jakieś dziwne zapalenie płuc. Lekarze coś tam mówią, ale ja już nic nie rozumiem. Na wszelki wypadek unikajcie tłumów, myjcie ręce i jedzcie dużo czosnku. Nie żartuję, to jest jak wojna biologiczna!

  • Dodatkowe informacje: Mój wujek, Kazio, poleca na wszystko nalewkę z aronii. Mówi, że to działa lepiej niż wszystkie lekarstwa. Tylko nie przesadzać z ilością, bo potem będzie się tańczyło jak szalony niedźwiedź na lodzie.

Jaki wirus teraz szaleje w Polsce?

Obecnie, lekarze obserwują w Polsce wzrost zachorowań wywołanych trzema wirusami.

  • Grypa: Utrzymuje się na wysokim poziomie w skali kraju. Zmutowane świństwo.
  • RSV: Szczególnie niebezpieczny dla dzieci i osób starszych. Podstępny przeciwnik.
  • COVID-19: Ilość zachorowań niska, ale wirus wciąż obecny. Cichy zabójca.

Regiony Polski wykazują różnice w dominacji wirusów. Gdzieś króluje grypa, gdzieś RSV. To niepokojące.

Dane pochodzą z raportów epidemiologicznych z 2024 r.

Jaki wirus teraz szaleje?

Wirus RSV atakuje. Szaleje teraz.

  • Układ oddechowy - cel ataku. Pneumotropowy.
  • Niemowlęta - największe zagrożenie. Zwłaszcza wcześniaki.
  • Polska - wzrost zachorowań alarmujący. Danych konkretnych brak.

Wzrost zachorowań dramatycznie narasta, brak dokładnych danych z dnia 15 maja 2024 roku. Szczyt zachorowań na RSV przypada na okres jesienno-zimowy, ale przypadki mogą się zdarzać przez cały rok.

Czy panuje teraz grypa?

Ojej, grypa? No pewnie, że panuje! Jakbyś nie wiedział! Właśnie przechodziłam przez to piekło, dosłownie. Zaczęło się od zwykłego drapania w gardle w zeszły poniedziałek. Byłam wtedy z Kasią i Markiem na kawie w "Kąciku". Pamiętam, piłam cappuccino z podwójnym espresso, bo czułam, że coś mnie bierze. No i miałam rację.

Potem to już lawina. Temperatura skoczyła mi do 39 stopni w środę! Dzwoniłam do doktora Zawadzkiego, mojego rodzinnego, ale mówił, że ma pełno pacjentów i kazał mi brać Paracetamol i leżeć w łóżku. No i leżałam, ale co to za życie! Ledwo widziałam na oczy, wszystko mnie bolało i miałam okropny kaszel.

W aptece pani Magda powiedziała, że teraz wszyscy chorzy i że Polska ma podobno największą epidemię grypy w Europie. Mówiła coś o 200 tysiącach przypadków tygodniowo. Szok!

No i wiesz co? Przetrwałam! Teraz już mi lepiej, ale jeszcze trochę kaszlę. Wciąz trochę osłabiona, ale przynajmniej mogę wyjść z domu. Może nawet pójdę na spacer do parku, żeby pooddychać świeżym powietrzem. Ale maseczki chyba jeszcze nie zdejmę, bo nie chcę znowu zachorować!

Wiceminister zdrowia Konieczny coś tam mówił o 400 tysiącach leków na grypę, ale ja już sama nie wiem, co o tym myśleć. Ważne, żeby dbać o siebie! Pamiętajcie o myciu rąk, witaminie C i unikaniu tłumów! Zdrowia!