Jakie ćwiczenia są wskazane przy fibromialgii?
Jakie ćwiczenia pomagają w walce z fibromialgią?
Okej, spróbuję Ci to napisać po swojemu, tak żeby było bardziej... żywo. Bez sztywnych regułek SEO, bardziej jakbym Ci o tym opowiadała przy kawie. No dobra, to lecimy z tą fibromialgią!
Pamiętam, jak moja ciotka, Basiunia, strasznie na to narzekała. Dosłownie wszystko ją bolało. Ona to się ratowała spacerami po lesie koło Inowrocławia. Mówiła, że to jej pomaga bardziej niż te wszystkie leki.
No i słuchaj, te ćwiczenia aerobowe, o których piszesz – no coś w tym jest. Basia na początku ledwo włóczyła nogami, ale z każdym spacerem było lepiej. Pływanie też ponoć super, bo woda odciąża stawy. Ja osobiście wolę rower, bo można sobie pojeździć po parku i popatrzeć na kaczki.
A ta cała joga i tai chi? To musi być coś fajnego na rozciąganie. Ja to się ledwo schylę, żeby zawiązać buty, więc muszę się za to wziąć. A jak tam u Ciebie z rozciąganiem?
No i wiesz, najważniejsze to chyba nie przesadzić. Bo jak się przemęczysz, to potem boli jeszcze bardziej. Trzeba słuchać swojego ciała i robić to, co sprawia przyjemność. Ja tam lubię czasem pójść na spacer po Biedronce, ha ha, też się liczy, nie?
Jak żyć z fibromialgią?
Jak żyć z tą cholerą fibromialgią? No, wiesz, jakby cię traktor przejechał i zostawił na pastwę losu, tylko bez tego fajnego uczucia wolności.
- Jedzenie: Żreć zdrowo, jak królik. Zielone, kolorowe, pełno witamin, że aż oczy bolą. Jakbyś zjadł tęczę, tylko bez tęczowego wymiotowania. Zupa z jarmużu? Będzie jak znalazł!
- Pijesz? Pij!: Woda, woda, woda! Jakbyś miał wypić Bałtyk. Kawa? Alkohol? Zapomnij, chyba że chcesz leżeć tydzień w łóżku i ryczeć jak przeciętny fan Legii. Woda to twój najlepszy przyjaciel - a nie ten co ci wczoraj w barze wcisnął piwo po 15 zł.
A co z tym zmęczeniem? Normalnie, czujesz się jak stare działo po bitwie pod Grunwaldem. Zniszczony, rozwalony, wyprany z energii jak stare skarpetki po tygodniu noszenia. To emocjonalne zrzędzenie jest gorsze niż teściowa na świętach.
List od Basi (37 lat, zmaga się z fibromialgią od 5 lat):
- Punkt 1: Znajomi mówią, żebym się nie przesilała. No, wiem, łatwo się mówi, trudniej robi. Ja się przesilam nawet wchodząc na krzesło, żeby sięgnąć po sól.
- Punkt 2: Yoga, pilates, basen… wszystko to w tej cholernej fibromialgii brzmi jak tortury w średniowieczu. Ale wiem, że trochę ruchu to jak wypicie magicznego eliksiru, tylko bez smoczych łusek.
- Punkt 3: Sen? No, to jest jak zdobycie Everestu w bieliznie i kaloszach. Rzadko się uda, a jak już się uda, to jest to najlepsze przeżycie na świecie.
Pamiętaj: To nie jest wyrok śmierci! Można z tym żyć, chociaż czasem się chce wylecieć w kosmos na stałe. Szukanie pomocy u lekarza i dobry psycholog to podstawa. A co tam, kup sobie czekoladę. Zasługujesz.
Jakie są najlepsze ćwiczenia na fibromialgię?
No wiesz… fibromialgia… to takie… ciężkie. Właściwie sama walczę z tym od 2020 roku, a 2023 był szczególnie paskudny. Ból… okropny.
Chodzenie. Tak, to pomaga, ale tylko krótkie spacery. Długie to katastrofa. Znam to z własnego doświadczenia, w zeszłym tygodniu ledwo doszłam do parku, a potem bolało mnie wszystko.
Pływanie. To podobno świetne, ale basen jest daleko ode mnie, a sama woda w zimie to jest straszne. W lecie może spróbuję. Mam nadzieję.
Rower. Nie dla mnie. Za duże obciążenie na stawy. Przynajmniej tak mi się wydaje.
Fizjoterapeuta… o tym już wiem od dawna. Chodzę, ale to się ciągle odkłada… Brak czasu, a i pieniędzy. Wiem, że to głupota, bo zdrowie jest najważniejsze… ale trudno mi się zmobilizować. Wiesz… jak to jest.
Najważniejsze to słuchać swojego ciała. Nie przesadzać. Powolutku. Małymi kroczkami. To najlepsza rada, jaką można dać. Sama się tego nauczyłam… po wielu bolesnych doświadczeniach.
To wszystko. Dobranoc.
Jaka rehabilitacja przy fibromialgii?
Okej, fibromialgia... Co tam z tą rehabilitacją? O rany, tyle tego jest, a ja muszę to streścić. Dobra, lecimy!
- Fizjoterapia: No jasne, że ważna. Jak wszystko boli, to ktoś musi pomóc się ruszać.
- Terapia manualna: Masaże! Kto ich nie lubi? Tylko czy one serio pomagają? Redukcja napięcia mięśniowego... Brzmi dobrze.
- Techniki relaksacyjne: Ćwiczenia oddechowe - serio? Autogenny trening... Co to w ogóle jest? Muszę sprawdzić! Pewnie coś z oddechem.
- Edukacja posturalna: Aha, czyli jak siedzieć prosto. No tak, niby proste, ale trudne! No i jak chodzić, jak stać… żeby mniej bolało. Może Ania, moja fizjoterapeutka, coś więcej o tym wie. Zapytam ją jutro.
Dobra, to chyba wszystko, co najważniejsze. Fibromialgia to w ogóle straszna rzecz! Ból niewidoczny, ale jak najbardziej prawdziwy. I co jeszcze? No i te ćwiczenia! Trzeba się ruszać, ale jak, skoro wszystko boli? Paranoja jakaś. Fizjoterapia to chyba jedyne sensowne rozwiązanie. No i masaże… Mniam!
Czy można być w ciąży i mieć okres, a test negatywny?
Ciąża, okres i negatywny test?
Test negatywny przy miesiączce oznacza brak ciąży. Stres wpływa na cykl.
- Objawy mogą mylić.
- Konsultacja z dr Anną Kowalską, specjalistą od trudnych przypadków, wykluczy wątpliwości.
Dodatkowe informacje:
Stres, zmiana klimatu, dieta – wszystko to zakłóca cykl. Test ciążowy wykrywa hCG. Działa po ok. 7-10 dniach od zapłodnienia. Błędy testów są rzadkie, ale możliwe. Skonsultuj się z lekarzem. Nie ufaj tylko testom.
Jakie ćwiczenia siłowe są dobre dla osób z fibromialgią?
Fibromialgia, o matko, ten ból… Jakie ćwiczenia? No dobra, skupmy się. Siłowe, tak. Ale delikatnie!
Ćwiczenia z małym obciążeniem: Na początek, absolutnie! Nie jakieś hardcore, rozumiesz? Może 2 kg hantle? Nie więcej! Wiem, wiem, brzmi śmiesznie, ale lepiej małymi krokami. Powoli. Zaczęłam w tym roku od 1 kg, teraz powoli zwiększam.
Maszyny: Te w klubie fitness. Fajne, bo kontrolujesz ruch. Ale też delikatnie! Na początek ustawiaj mały opór, a potem stopniowo zwiększaj. To ważne, naprawdę. To nie jest sprint, a maraton. A ja mam już dość maratonów, które kończą się bólem.
Masa ciała: Przysiady? Tak, ale bez szaleństw! Może 10 powtórzeń na początek? A pompki? Na kolanach! Nie oczekuj cudów od razu. Pamiętaj, moje ciało, moje tempo. Nie porównuj się do innych, ok?
Jakieś dodatkowe info? Hmm…
Rozciąganie: To też ważne! Po ćwiczeniach, koniecznie! Rozciąganie mięśni. A potem ciepła kąpiel. To mnie ratuje. Czasem nawet 2 razy dziennie, w zależności od bólu.
Konsultacja: Z lekarzem czy fizjoterapeutą! To podstawa! Ja poszłam do pani doktor Nowak w maju, w końcu! Nie zwlekaj! Ona mi to wszystko pokazała. Powiedziała, że trzeba słuchać swojego ciała.
No i jeszcze jedno: regularność! Lepiej ćwiczyć krócej, ale codziennie, niż 3 razy w tygodniu, ale na maksa. Ja się tego nauczyłam. Najgorsze jest to, że zapominam o rozciąganiu, a potem płaczę z bólu. Trzeba się pilnować. No i pamiętajcie, wszystko z głową!
UWAGA: To są moje doświadczenia. Nie jestem lekarzem! Zawsze konsultuj się ze specjalistą. To jest kluczowe. Ja sama w tym roku dzięki temu zrobiłam postęp. Jestem teraz znacznie silniejsza niż pół roku temu.
- Jakie wódki kupił Maspex?
- Kto przejmie hotel Marriott w Warszawie?
- Z jakiego regionu Polski pochodzą pierogi ruskie?
- Ile netto emerytury od 4600 brutto?
- Kiedy ING oblicza saldo początkowe?
- Czy bitcoin osiągnie 100k?
- Gdzie jechać z zapaleniem płuc?
- Ile można stracić w 21 dni?
- Co w banku uważa się za nowe pieniądze?
- Ile kosztuje pizza w Norwegii?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.