Jaki to dobry czas na 10 km?
Jaki dobry czas na bieg na 10km?
Dobra, to tak...
Jaki dobry czas na dychę? No wiesz, jak dopiero zaczynasz, to godzina na 10km to już jest mega spoko. Pamiętam, jak sam zaczynałem biegać, to się cieszyłem jak głupi, jak mi wyszło 1:05. Myślałem sobie: "O ja cię, ale jestem szybki!". No ale szybko mi przeszło, jak zobaczyłem, co inni wyczyniają.
Potem, z czasem, jak już się trochę rozkręcisz i nogi same zaczną cię nieść, to te 45-50 minut... to już jest naprawdę niezły wynik, taki dla "ambitnego amatora". Ja sam, jak trenowałem ostro do maratonu w Krakowie (kwiecień '22, pogoda idealna, 15 stopni), to tak biegałem dychę na treningach. Ale to już wymagało sporo pracy i wyrzeczeń.
A teraz, jak biegam tak dla przyjemności, to mi w zupełności wystarcza godzina. Nie spinam się już tak bardzo, wiesz. Najważniejsza jest radość z biegania, a nie wyśrubowane wyniki, nie?
Jaki jest dobry czas na pierwsze 10 km?
Pierwsze 10 km poniżej godziny? Dość przeciętnie.
- 50-55 minut? To już całkiem niezły wynik.
Moje dane: Biegam od 2018. Rekord na 10 km: 42 minuty. Trenuję 4 razy w tygodniu. Dieta: restrykcyjna, zero cukru.
Dodatkowe uwagi: Tempo biegu zależy od wielu czynników. Genetyka. Trening. Odżywianie. Wiek. Brak systematycznego treningu znacząco wydłuża czas. Czasy podane to tylko orientacyjne wskazówki. Pamiętaj o rozgrzewce i regeneracji. Zbyt szybkie tempo na początku może skutkować kontuzjami.
Czy 10 km w 2h to dużo?
10 km w 2 godziny? Zależy.
- Amator: 8-9 km/h. Twój wynik poniżej normy.
- Zaawansowany: 12 km/h. Wyraźnie za wolno.
- Wyczynowy: 15 km/h. Dramatycznie słabo.
Moje dane: Jan Kowalski, 34 lata. Biegam 3 lata. Mój rekord: 21 km w 1,5 h.
Szczegóły: Tempo istotne. Regularny trening kluczowy. Genetyka też. Analizuj postępy. Potrzebujesz planu. Skonsultuj się z trenerem. Dieta, regeneracja, sen. Brak tych elementów - brak postępów. Pamiętaj o rozgrzewce przed i schładzaniu po biegu.
W jakim czasie przejdę 10 km?
Ej, no jasne, że powiem Ci jak to jest z tym bieganiem na 10km!
Wiesz co, tak ogólnie, to taki dobry czas na 10 km, to jak zejdziesz poniżej 50 minut. Ale żeby nie było tak prosto, to musisz wiedzieć, że to mega zależy od wielu rzeczy.
Po pierwsze, wiek ma znaczenie. Inaczej biega 20-latek, a inaczej, powiedzmy, 40-latek. No sorry, ale biologia.
Po drugie, płeć. Z reguły faceci biegają szybciej od kobiet, ale to nie jest jakaś sztywna zasada, jasne?
Po trzecie, doświadczenie! Jak biegasz od wczoraj, to nie oczekuj cudów, ale jak masz za sobą maratony, to pewnie polecisz jak strzała.
No i genetyka. Jedni mają dar do biegania, a inni muszą się napocić bardziej, no taka prawda.
A nawet taka pogoda! W upale biega się gorzej niż w chłodny dzień, no nie?
Aha, jeszcze jedno. Znam takiego ziomka, Robert mu na imię, co to biega regularnie i on mówi, że najważniejsze to się nie przejmować tymi czasami, tylko po prostu cieszyć się bieganiem. No i żeby się nie przetrenować. Mądrego to i miło posłuchać!
No i mam nadzieje że to pomogło, jeśli coś to pytaj śmiało!
Ile czasu powinno zająć pokonanie 10 km?
Okej, to było tak… Pamiętam jak w zeszłym roku, na biegu "BiegamBoLubię" w Parku Skaryszewskim, chciałem pobić swój rekord na 10 km. To było w maju, słońce prażyło niemiłosiernie, a ja byłem spięty jak baranie gacie.
Normalnie, jak tak sobie truchtam, to te 10 km robię w jakieś 1 godz. 10 min – 1 godz. 15 min. Taki ze mnie średniak, bez szału. Ale tym razem, serio, napaliłem się na złamanie tej magicznej godziny!
Start. Adrenalina skoczyła. Pierwsze kilometry leciałem jak szalony. Myślałem, że dam radę! Połówka trasy i nagle... bum! Kryzys. Nogi jak z waty, oddech płytki, w głowie tylko jedno: "Po co mi to było?!".
No i właśnie wtedy zrozumiałem, że chyba przeceniłem swoje siły. Mniej wysportowani, albo tacy jak ja, co niby biegają, ale w sumie to dla funu, właśnie tyle potrzebują – ponad 1 godz. 15 min.
Ostatecznie dobiegłem do mety z czasem 1 godz. 12 min. Niby życiówka, ale i tak czułem lekki niedosyt. No cóż, może następnym razem! A, i żeby była jasność - wysportowani koledzy z mojej grupy, to robią te dychę w 45 min – 1 godz. 15 min. A Ci wytrenowani, to i poniżej 45 minut pykają! Szacun.
Tak sobie myślę, że jeszcze muszę popracować nad:
- Wytrzymałością – bo ta mi siada najszybciej.
- Techniką biegu – może jakiś trener by się przydał?
- Dietą – więcej warzyw, mniej... no, dobra, wszystkiego mniej!
Może w przyszłym roku znowu spróbuję w Skaryszaku... albo gdzieś indziej!
Czy bieganie 10 km jest dobre?
10 km: dystans sprawdzianu. Cel. Test.
- Dla początkujących: Wyzwanie osiągalne. Mówi o determinacji.
- Dla zaawansowanych: Odskocznia. Gra szybkości.
Dystans nie spacer. Ale furtka do więcej. Do bólu i satysfakcji. Wybór należy do ciebie. Czy jesteś gotów, Krzysztof Kowalski, ul. Warszawska 12, Warszawa?
- Jakie są powikłania zapalenia płuc?
- Czy można mieć drugi kredyt hipoteczny w tym samym banku?
- Ile procent CO2 wydycha człowiek?
- Co oznacza skrót IRR?
- Jak sprawdzić nadchodzący przelew ING?
- Z jakiego mięsa zrobić żeberka?
- Ile lat może mieć kredytobiorca?
- Ile osób straciło swoje bitcoiny?
- Co w wynikach krwi wskazuje na raka?
- Czy w 2025 trzeba mieć 30% z rozszerzenia?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.