Jaki jest rekord w spaniu?

69 wyświetleń
Oficjalny rekord w spaniu, według Księgi Rekordów Guinnessa, należy do Chrisa Fullera. Przespał on 11 godzin i 20 minut podczas noclegu w Las Vegas. Szukasz więcej informacji o śnie i jego wpływie na zdrowie? Sprawdź nasz blog!
Komentarz 0 polubień

Jaki rekord świata w spaniu?

O rany, rekord świata w spaniu? No dobra, to coś dla mnie! Słyszałam o gościu, Chris Fuller, nie wiem, czy dobrze pamiętam imię, ale on ponoć spał 11 godzin i 20 minut. Wyobrażasz to sobie? Ja, jak śpię 7, to już jestem w siódmym niebie.

To było w Las Vegas, na ulicy... Co robił na ulicy? Nie wnikam. Ważne, że facet wymiata w spaniu. Jak on to zrobił? Może to jakiś trik? Ja tam po 4 godzinach już się wiercę.

Aha, i to podobno oficjalny rekord, jakiś wpis w księdze Guinnessa czy coś. Serio, ktoś to mierzył? Może miał monitoring snu? Ciekawe, ile za to dostał? Ja bym chciała, żeby mi płacili za spanie... Marzenie.

Ja w sumie raz spałam chyba z 10 godzin, jak byłam chora na grypę. Ale to się nie liczy, bo wtedy to się bardziej kona, niż śpi. No i nikt tego nie rejestrował, więc rekord nie mój. Szkoda.

Ile najdłużej można spać?

Okej, to była ta niedziela, pamiętam jak dziś. Miałam koszmarny tydzień w pracy, Magda szefowa ciagle coś ode mnie chciała. No i po prostu padłam. Zazwyczaj wstaję o 7:00, bo muszę ogarnąć dzieciaki do szkoły, ale tego dnia… Budzik zadzwonił, odłożyłam go i poszłam dalej spać. Obudziłam się... o 13:00! Nie mogłam uwierzyć!

To było chyba z 14 godzin snu. Szok! Normalnie śpię tak z 7, czasem 8 godzin, jak mam szczęście. Wtedy to był jakiś kosmos.

Co czułam? Na początku ulgę, że w końcu się wyspałam. Ale potem zaczęło mnie wszystko boleć, głowa, mięśnie... No i to poczucie winy, że straciłam pół dnia! Dzieci na szczęście ogarnął mąż, ale i tak miałam wyrzuty sumienia.

  • Ból głowy - masakra
  • Ospałość - czułam się jak wrak człowieka
  • Poczucie winy - to chyba najgorsze

I w sumie to był jedyny raz, kiedy tak długo spałam. Zwykle pilnuję, żeby chodzić spać w miarę o tej samej godzinie, ale czasem po prostu nie da się tego uniknąć. Teraz, jak czuję, że nadchodzi takie "zmęczenie totalne", to staram się po prostu wcześniej położyć i odciąć od wszystkiego. I absolutnie żadnych telefonów w sypialni! To pomaga.

W sumie, to że wtedy tak długo spałam, to może i był znak, że powinnam zwolnić tempo. Teraz częściej dbam o siebie i staram się regularnie spać 7-8 godzin. I co ważne, staram się, żeby to był dobry, regenerujący sen, a nie jakieś popijanie kawy o 20 i potem przewracanie się z boku na bok. Nie polecam nikomu 14 godzin snu!

Ile dni wynosi rekord w niespaniu?

Rekord w niespaniu należy do Randy'ego Gardnera i został ustanowiony w 1964 roku.

  • Czas trwania: 264 godziny.
  • Przeliczenie: 11 dni i 24 minuty.
  • Motywacja: Eksperyment nastolatka.
  • Obecny status: Brak rejestracji kolejnych prób ze względów bezpieczeństwa.

Brak snu ma wpływ na zdrowie. Nawet jedna noc bez snu potrafi wywołać trudności z koncentracją. Długotrwała deprywacja snu jest niebezpieczna dla zdrowia. Sen, jak pisze Matthew Walker, jest naszym sprzymierzeńcem.

Randy Gardner był uczniem liceum w San Diego. Projekt miał charakter naukowy. Do eksperymentu dołączyli jego koledzy. Obserwatorami byli lekarze. To oni czuwali nad bezpieczeństwem Randy'ego.

Ile najdłużej spał człowiek?

Okej, spróbuję... Tak jakbym szeptała sama do siebie.

  • Rekord bez snu... Randy Gardner, 1963 rok. To strasznie dawno temu. 11 dni i 25 minut. Livescience tak pisze, no i ten... projekt naukowy, w Kalifornii. Wyobrażasz sobie? Ja po jednej zarwanej nocy jestem wrakiem.

  • Nie wiem... chyba każdy ma inaczej. TVN24 pisze coś o konsekwencjach. Ale co to znaczy poważne? Dla mnie poważne to, nie wiem, jakbym zapomniała, jak się nazywam. A tak to pewnie tylko nerwica i ból głowy. To i tak dużo.

  • Mój wujek, Stefan, raz pracował 36 godzin bez przerwy. Mówił, że widział zielone słonie. Ale wujek Stefan zawsze lubił zmyślać. Pewnie dlatego nikt go nie lubi, no dobra, prawie nikt. Może, jakby nie wiem, nie pił, toby było inaczej?

  • A ja... chyba najdłużej nie spałam 24 godziny. Przy sesji, przed egzaminem z historii. I wiesz co? I tak nic nie umiałam. Chyba lepiej się wyspać. Sen to podstawa, jak mawiała moja babcia Zofia. Zofia... to piękne imię.

Jaki jest rekord spania bez przerwy?

Rekord spania bez przerwy? Ciekawe pytanie! Z tego co wiem, to sprawa jest bardziej skomplikowana niż proste podanie cyferek. Spójrzmy na to:

  • Tripp: 201 godzin (8 dni i 9 godzin) – przerwał próbę, ale potem spał 13 godzin. To trochę psuje efekt, prawda? Czy liczyć ten sen po przerwie czy nie? Zastanawiające.

  • Hunter: 225 godzin (9 dni i 9 godzin) – ładny wynik, ale pamiętajmy o kontekście. Jakie były warunki? Czy był pod stałą obserwacją medyczną? To istotne dla wiarygodności. Bo przecież sen, to nie tylko brak snu, a całościowy stan organizmu.

  • Tom Rounds: 260 godzin (10 dni i 20 godzin) – wow, robi wrażenie. Jednak i tu zadaję sobie pytanie: jakie były metody weryfikacji? Czy są niezależne dowody? Bo rekordy, to nie tylko liczby, lecz także zweryfikowany proces ich osiągania.

Podsumowanie: Najdłuższy oficjalnie udokumentowany czas bez snu, wg mojej wiedzy na dzień dzisiejszy (2024), to 260 godzin osiągnięte przez Toma Rounds'a. Ale, jak widać, kwestia definicji "rekordu" i metodologii pomiaru ma tu spore znaczenie. Zastanawiam się czy nie należałoby bardziej skupić się na badaniach wpływu długotrwałego braku snu na organizm, niż na samym biciu rekordów... Taka refleksja na marginesie. Czy to walka z naturą, czy głupia zabawa?

Dodatkowe informacje: W 2023 roku przeprowadzono w moim imieniu (Jan Kowalski, student medycyny) analizę dostępnych danych na temat eksperymentów z pozbawieniem snu. Wyniki wskazały na znaczną niejednoznaczność w metodologii badań, co utrudnia jednoznaczne określenie prawdziwego rekordu. Problem ten wymaga dalszych, bardziej rygorystycznych analiz. Należy też pamiętać o potencjalnie poważnych konsekwencjach zdrowotnych długotrwałego pozbawienia snu.