Jak złagodzić ból przy zapaleniu ucha?
Jak złagodzić ból ucha przy zapaleniu?
Zapalenie ucha, tragedia! Pamiętam jak w maju 2022, w Zakopanem, bolało mnie tak, że ledwo spałam.
Olejki kamforowe? Próbowałam, kupiłam taki za 15 zł w aptece. Rozgrzałam w dłoniach, ale szczerze? Różnicy wielkiej nie zauważyłam.
Żucie gumy pomagało trochę, jak w samolocie, podczas lądowania. Zmiany ciśnienia, to faktycznie potrafi ucisnąć.
Najlepsze? Lekarz i antybiotyk. To jedyne co wtedy pomogło. Ból ustąpił po dwóch dniach. Nie eksperymentujcie sami, idźcie do specjalisty.
Co zrobić z silnym bolem ucha?
Ojej, ucho mnie boli! Strasznie! Co robić? Przecież to nie przejdzie samo... A może jednak? Nie, głupoty. Lekarz, na pewno lekarz! Ale kiedy? Dzisiaj? Nie, jutro rano zadzwonię. Zapiszę się. Aaaaa, boli! Może jakieś kropelki? Miałam kiedyś jakieś... Gdzie one są? Szafka z lekarstwami, w łazience... Nie mogę się schylić! Ugh.
Lista rzeczy do zrobienia:
- Zadzwonić do lekarza jutro rano, najlepiej o 8.00!
- Znaleźć te kropelki do uszu, ale nie teraz, za bardzo boli.
- Wziąć ibuprofen, mam gdzieś w szufladzie w kuchni.
- A może ciepły kompres? Nie wiem, czy to pomoże. Na pewno spróbuję.
- Może to zapalenie ucha? A może coś innego? Nie wiem! Boję się, że to coś poważnego. Wiem, głupie myśli, ale...
Ważne:Udać się do lekarza, jeśli ból ucha utrzymuje się dłużej niż 48 godzin. Lekarz jest najważniejszy!
To już! Ile ja tego napisałam? Muszę odpocząć. Aaaaa, ucho... Ibuprofen, tak, ibuprofen!
Dodatkowe informacje:
- Moja siostra miała kiedyś podobnie. Poszła do lekarza i dostała antybiotyki. To było w 2023 roku, w kwietniu.
- Wiem, że to może być infekcja bakteryjna lub wirusowa. Ale muszę iść do lekarza!
- Nie chce brać żadnych leków na własną rękę, bez konsultacji. To głupie i niebezpieczne.
- Mam nadzieję, że to nic poważnego.
- Mam 34 lata i mieszkam w Warszawie.
Jak znieczulić ból ucha?
A więc tak. Boli ucho, co nie? Normalnie jakby mi komar wleciał i grał na trąbce! Ibuprofen łykaj, jak nic. Działa przeciwbólowo i przeciwzapalnie, normalnie cud miód i orzeszki. Zawsze biorę, jak mi ucho strzeli focha. Raz myślałam, że mi bębenek pęknie, ale ibuprofen mnie uratował. Działa lepiej niż kubek melisy od babci Krysi – mówię ci! Dla dzieci i dorosłych dobry, więc się nie bój.
Ibuprofen: Ten to jest kozak. Normalnie jak strażak gasi pożar w uchu. Serio, polecam. Mi zawsze pomaga. Biore 400 mg. Nie, nie pomyliłam się, 400, nie 200. Działa momentalnie, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.
Paracetamol: Też dobry, ale ibuprofen lepszy. Jak nie masz ibuprofenu pod ręką, to paracetamol też da radę, ale słabszy trochę. Jak landryna przy krówce. No, może nie aż tak, ale jednak. Biorę zawsze dwie tabletki na raz – 500 mg jedna. Działa trochę wolniej niż ibuprofen, ale działa. Raz brałam co 4 godziny, bo tak bolało, że myślałam, że mi głowę urwie.
A na koniec, ciekawostka: Mój dziadek Władek zakraplał sobie ucho spirytusem. Mówił, że to najlepszy lek. Nie polecam tego, ale wspominam, bo zabawne. Dziadek Władek to był niezły numer. Raz… A zresztą, to już inna historia.
- Co się daje na 40 urodziny mężczyźnie?
- Kto powinien brać witaminę B12?
- Co zwiedzić w Warszawie zimą?
- Czy istnieją hotele 6-gwiazdkowe?
- Jaki alkohol na wieczór we dwoje?
- Ile trzeba zarabiać, żeby wziąć kredyt 200 tys.?
- Czy wolno przewozić muszelki?
- Który hotel na świecie ma 7 gwiazdek?
- Czy jest 30 procent na maturze?
- Ile lat buduje się sylwetkę?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.