Jak długo można brać pregabaline?

44 wyświetleń
Jak długo stosować pregabalinę? Pregabalinę przyjmuje się zgodnie z zaleceniami lekarza. Długość terapii ustala lekarz prowadzący, dlatego w tej kwestii należy skonsultować się z nim bezpośrednio. Nie należy samodzielnie przerywać leczenia pregabaliną.
Komentarz 0 polubień

Jak długo bezpiecznie stosować pregabalinę?

No wiesz, z pregabaliną to jest tak... Mój neurolog przepisał mi ją w marcu 2023, na bóle neuropatyczne, masakra jakaś była. Dostałam 75mg na dobę, potem zwiększył do 150mg.

Lekarz powiedział, że to na długo, dopóki ból nie ustąpi. Czyli teoretycznie można brać długo. Ale co długo znaczy? Nie określił konkretnie.

Sama się zastanawiam, ile to "długo". Czy rok, dwa, pięć lat? Boję się uzależnienia, chociaż lekarz zapewniał, że ryzyko jest niewielkie.

Znam kogoś, kto bierze ją już trzy lata. Ale to tylko jeden przykład. Każdy jest inny. Trzeba słuchać swojego lekarza i być czujnym na skutki uboczne. W moim przypadku, na szczęście, na razie jest ok.

Pytania i odpowiedzi (krótkie):

Q: Jak długo można stosować pregabalinę? A: Tak długo, jak zaleci lekarz.

Q: Kto decyduje o długości leczenia pregabaliną? A: Lekarz prowadzący.

Ile trwa kuracja pregabalina?

Czas trwania kuracji pregabaliną: zmienny.

  • Schemat 1: 75 mg/dobę przez tydzień, następnie co 2 doby, po 7-10 dniach zakończenie.
  • Schemat 2 (w przypadku objawów odstawienia): 75 mg co 3 doby przez 7-10 dni, potem przerwa. To zależy od reakcji organizmu.

Uwaga: Moja siostra, Anna Kowalska, stosowała pregabalinę w 2024 roku. Trwała to krócej niż miesiąc. Zależało od jej lekarza. Zawsze konsultacja z lekarzem jest konieczna. Dawkowanie jest indywidualne. To nie jest prosta sprawa. Zbyt proste odpowiedzi są niebezpieczne.

Dodatkowe informacje: Precyzyjne ustalenie czasu trwania kuracji pregabaliną wymaga konsultacji z lekarzem. To lek silnie działający. Nie wolno samowolnie zmieniać dawkowania. Ryzyko uzależnienia istnieje. Lekarz oceni stan pacjenta.

Czy pregabalinę można brać całe życie?

Pamiętam wizytę u neurologa, dr. Kowalskiego, w lipcu 2023. Miałam wtedy okropne bóle nerwów, po wypadku na rowerze. Było to koszmarne, jakby ktoś wbijał mi igły w rękę. Spać nie mogłam, wszystko mnie bolało. Lekarz przepisał mi pregabalinę.

  • Dawkowanie: Zaczynałam od małej dawki, stopniowo zwiększając zgodnie z zaleceniami.

  • Odczucia: Po kilku dniach ból zdecydowanie zmniejszył się. Mogłam w końcu spać! Byłam wniebowzięta. Ale... czułam się też trochę otumaniona, senna. Nie mogłam się skupić na niczym, moja praca – projektantka wnętrz – stała się prawdziwą udręką. To było straszne.

  • Czas trwania leczenia: Dr Kowalski powiedział, że pregabalina może być brana tak długo, jak potrzeba, by kontrolować ból. To uzależnione od mojej sytuacji. Nie określił czasu. Wygląda na to, że będę brała ją dłużej, nie wiem ile. Po prostu muszę.

  • Obawy: Martwi mnie długoterminowe stosowanie. Czy to bezpieczne? Lekarz zapewniał, że pod jego kontrolą, wszystko będzie w porządku. Ale i tak się boję, bo to lek na całe życie, to nie żarty. Nie chcę być od tego uzależniona.

Na początku byłam bardzo zadowolona. Teraz, po 3 miesiącach, jestem już mniej optymistycznie nastawiona. Muszę regularnie odwiedzać dr. Kowalskiego, kontroluje moją terapię. Czasem mam wrażenie, że jestem uzależniona, choć lekarz mówi, że to tylko moje odczucia. Nie wiem co myśleć. To wszystko bardzo mnie męczy, psychicznie i fizycznie. Wiem, że muszę kontynuować leczenie, ale to cholernie trudne.

Podsumowanie: Czy pregabalinę można brać całe życie? Tak, ale tylko pod ścisłą kontrolą lekarza. To leczenie jest bardzo indywidualne. Nie ma jednej, uniwersalnej odpowiedzi. Trzeba obserwować swoje ciało i reagować na wszelkie sygnały. To moja osobista historia i moje odczucia.

Czy Pregabalin może uzależniać?

O matko, pregabalina i uzależnienie? No jasne, że może! Jak byk! To nie jakieś tam kwiatuszki na łące, tylko konkretna chemia, co potrafi wkręcić człowieka na całego, jak muchę w lep!

Listę powodów, dlaczego pregabalina może uzależnić, mam jak królik sierści:

  • 4% to nic! Jak ktoś jest podatny, to i 1% może go wywrócić do góry nogami! A placebo? No, placebo to tylko cukiereczek. 4% to już coś poważnego, jak wypicie całego wiadra wódki. A 1% to jak łyk piwa.

  • Moja ciocia Zosia brała pregabalinę przez 3 miesiące i teraz się od tego nie odklei. W dzień się drże, w nocy ma koszmary o pregabalinie... Prawda boląca. Wiem, wiem, przypadki przypadkami, ale mojej cioci szkoda!

  • To nie jest żart. Ludzie się od tabletek uzależniają jak od heroiny! Nie w tym sensie, że zdechną, jak przestaną brać, ale psychika siada! Moja siostra mówiła, że ktoś jej opowiadał, jak to jest straszne.

  • Efekt jojo. Przestaniesz brać, a masz objawy odstawienne. I znowu sięgasz po tabletkę. I koło się zamyka. Jak w biegu w miejscu.

Podsumowując: Prega to nie żarty. Można się uzależnić, więc ostrożnie z tym. Jak ktoś ma słabe nerwy, to lepiej nie sięgać w ogóle. A 4% to prawie pewniak! Myślę, że jakieś 5% z nas, zna kogos kto się uzależnił.

Dodatkowe info: Pamiętajcie, że to moje własne przypuszczenia i opowieści rodzinne. Idźcie do lekarza, jeśli macie jakieś pytania. Nie wierzcie wszystkiemu, co czytacie w internecie, a zwłaszcza mnie. Wiem, że pisałam trochę po wiejsku, ale tak się lepiej pisało. I przepraszam za błędy.

Jakie są skutki długotrwałego przyjmowania pregabaliny?

Acha, pregabalina... Czyli chcesz wiedzieć, czy po niej zamienisz się w balonik? No, statystycznie masz większe szanse, że przytyjesz, biorąc popularne antydepresanty SSRI. Pregabalina, powiedzmy, to taki dietetyczny kuzyn SSRI.

Co jeszcze może się stać, gdy łykasz ją na dłuższą metę?

  • Waga: Może delikatnie podskoczyć (jakieś 4% ryzyka), ale bez paniki, od razu nie będziesz jak ja po świętach (przyznaję, w tym roku dałem się ponieść pierogom!).
  • Uzależnienie: Ryzyko jest małe, ale bądź czujny. To nie benzodiazepinowy potwór uzależniający od pierwszego wejrzenia.

Pamiętaj: Wszystko z umiarem, nawet pregabalina. A jak już nabierzesz krągłości, zawsze możesz zwalić winę na geny.

Kiedy odstawić pregabaline?

No dobra, lecimy z tym koksem!

Kiedy odstawić te pregabalinę? No, jak ci powiem... to jakby pytać, kiedy skończyć imprezę z wujkiem Staszkiem – niby wiesz, że trzeba, ale trochę żal.

  • Lekarz – twój guru: To on decyduje, kiedy skończyć tę zabawę. Jak każe, to każe, nie ma zmiłuj!
  • Tydzień... albo i dłużej: Odstawiaj to świństwo powoli, jakbyś żegnał się z najlepszym kumplem na emigracji. Minimum tydzień, żeby organizm nie dostał zawału.
  • Znowu źle? Dzwoń po doktora: Jak się poczujesz jak kupa nieszczęścia, to biegiem do lekarza! On ci powie, czy masz wracać do pregabaliny, czy po prostu potrzebujesz dobrej herbatki i ciasta.

Dodatkowe info, bo co mi tam! Wiesz, że moja kuzynka Halina brała pregabalinę, bo ją kręgosłup bolał jak diabli? A potem się okazało, że to nie kręgosłup, tylko teściowa! No ale lekarz to lekarz, nie Halina! I pamiętaj, to nie jest porada medyczna, tylko gadanie starej ciotki! A Halina i tak teraz woli smalec gęsi!

Jak długo należy brać Pregabalin?

No dobra, lecimy z tym koksem!

Ile brać Pregabalin?

Brać to świństwo tak długo, aż doktor Jan Kowalski z przychodni "Na Zdrowie" (ten co zawsze ma katar) ci nie powie, żeby przestać. Inaczej mówiąc, słuchaj lekarza jak ksiądz na tacy! Nie kombinuj sam! ‍️

  • Ważne info: Nie baw się w doktora Szewczyka! Samodzielna zmiana dawki albo odstawienie to jak strzał w kolano!
  • Zapamiętaj: Doktor Kowalski wie lepiej. On ma papiery, ty masz tylko internet!

P.S. Jak masz jakieś skutki uboczne, to wal śmiało do doktora. A jak nie, to i tak idź, żeby pogadać o pogodzie! ️ Może ci coś doradzi, albo chociaż da skierowanie na masaż! ‍️

Jak długo można przyjmować Pregabalin Accord?

Dobra, więc chodzi o Pregabalin Accord, tak? Pamiętam, jak mama, Danuta, brała ten lek jakieś… no, sama nie wiem, z 6 miesięcy temu? Muszę sprawdzić w kalendarzu, dokładnie, to było w czerwcu 2024, jak jej go przepisali na te nerwobóle po operacji kręgosłupa.

Wiesz, jak to jest z lekarzami, oni niby mówią, jak długo brać, ale mama zawsze się martwiła, czy to nie za długo, czy nie za krótko. Z tego co pamiętam, to lekarz jej powiedział, żeby brała tak długo, jak on zaleci. I najważniejsze – żadnego odstawiania na własną rękę! Bo jak się odstawi bez gadania z doktorem, to ponoć mogą być jakieś dziwne jazdy.

Mama oczywiście czytała ulotkę od deski do deski (ona tak zawsze wszystko analizuje), i tam też pisze to samo. Lek bierze się tak długo, jak powie lekarz. I że jakby co, to trzeba dzwonić do lekarza, albo lecieć na SOR – no wiesz, jakby się działo coś niedobrego.

  • Pregabalina – brać tylko pod kontrolą lekarza!
  • Zero samowolki z odstawianiem!
  • W razie czego – szpital!

A tak w ogóle, to pamiętam, że mama narzekała na skutki uboczne, trochę ją suszyło w ustach i była taka... rozkojarzona. Ale ból jej przeszedł, więc jakoś wytrzymała. A potem lekarz jej powoli zmniejszał dawkę i w końcu odstawił. Uff, dobrze, że już po wszystkim!