Jak bardzo jest za zimno, żeby biegać?
Kurczę, -10°C to już serio zimno, żeby biegać, prawda? Sama myśl o tym, żeby wystawić nos na taki mróz… brrr! Pamiętam, jak kiedyś biegłam w podobnej temperaturze – może nie było aż -10°C, ale blisko. I co? Myślałam, że mi palce u stóp odpadną! Mimo grubych skarpet, czułam takie kłucie, jakby mi tysiące igiełek wbijały się w skórę. Przecież to masakra jakaś! Niby się rozgrzewasz, biegniesz, serce wali… ale te kończyny… jak sople lodu.
A co z odmrożeniami? Serio, nie żartuję. Przecież to realne zagrożenie! Czy warto ryzykować zdrowie dla kilku kilometrów? No chyba nie bardzo. Słyszałam kiedyś historię o facecie, który biegał w strasznym mrozie i potem… no, powiedzmy, że jego palce u nóg nie wyglądały już tak samo. Nie chcę straszyć, ale takie rzeczy się zdarzają.
Wiem, że czasem trudno zrezygnować z treningu, sama tak mam! Ale co nam po bieganiu, jak potem będziemy musieli leczyć odmrożenia? Lepiej chyba poczekać na lepszą pogodę, albo, no nie wiem… pójść na siłownię? A może basen? Albo chociaż porządny spacer w domu, żeby się trochę rozruszać. Opcji jest mnóstwo! Po co się męczyć i ryzykować kontuzje, czy, co gorsza, problemy ze zdrowiem. Poważnie, -10°C to już nie przelewki. Zastanówcie się dwa razy, zanim wyjdziecie biegać w taką pogodę. Naprawdę warto?
- Co się daje na 40 urodziny mężczyźnie?
- Kto powinien brać witaminę B12?
- Co zwiedzić w Warszawie zimą?
- Czy istnieją hotele 6-gwiazdkowe?
- Jaki alkohol na wieczór we dwoje?
- Ile trzeba zarabiać, żeby wziąć kredyt 200 tys.?
- Czy wolno przewozić muszelki?
- Który hotel na świecie ma 7 gwiazdek?
- Czy jest 30 procent na maturze?
- Ile lat buduje się sylwetkę?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.